|
Title: ON czy ONA??? Wasze dziecko... Post by: Piotr Witak on September 06, 2008, 12:37:22 AM Ciekawym...
Title: Re: ON czy ONA??? Wasze dziecko... Post by: Galder on September 06, 2008, 02:04:11 AM Powinieneś dodac opcję "ani jednego więcej". Mi już jedno zdecydowanie starcza.
Title: Re: ON czy ONA??? Wasze dziecko... Post by: Piotr Witak on September 06, 2008, 08:57:06 AM Stanowczo NIE!
Ta opcja była by pochwałą systemu emerytalnego i modelu socjalizmu szwedzkiego 2+1 Title: Re: ON czy ONA??? Wasze dziecko... Post by: Badalaman on September 06, 2008, 02:59:59 PM Wiecej, powinienes dodac opcje "niechce zadnych dzieci" :P
Title: Re: ON czy ONA??? Wasze dziecko... Post by: Piotr Witak on September 06, 2008, 04:18:58 PM stworzenia nie chcące dzieci to aberracja
Title: Re: ON czy ONA??? Wasze dziecko... Post by: Ybl on September 06, 2008, 05:37:44 PM "maży" to od "smażyć"? Czy ten temat ma coś wspólnego z kanibalizmem?
Title: Re: ON czy ONA??? Wasze dziecko... Post by: Galder on September 06, 2008, 05:46:16 PM Stworzenia chcące dużo dzieci to niszczyciele światów... albo wredne wielkie króliki :-\
Title: Re: ON czy ONA??? Wasze dziecko... Post by: Piotr Witak on September 06, 2008, 06:47:47 PM syndrom królika???
25 sekund dymanka??? Title: Re: ON czy ONA??? Wasze dziecko... Post by: Badalaman on September 06, 2008, 08:06:23 PM Tak czy inaczej wygodnie sie zyje bez dzieci :P
Title: Re: ON czy ONA??? Wasze dziecko... Post by: Piotr Witak on September 06, 2008, 08:43:28 PM Bardzo wygodnie - ciekawe kto będzie uczył chińczyków Mickiewicza???
Całe Wasze pokolenie zielono-czerwonych trockistów zniknie w przestrzeni czasu niczaym łza podczas deszczu. My będziemy musieli zamiatać po Was. Jak mawiała pewna bajka o zabawie dzieci z żabami - WY SIE BAWICIE A NAM CHODZI O ŻYCIE... Se miejcie posmarowane teorie ale jak za 200 lat zabraknie europejczyków to zapłaczecie... Title: Re: ON czy ONA??? Wasze dziecko... Post by: Xabbu on September 06, 2008, 09:07:30 PM A co można już nabyć elixir na nie śmiertelność? Malo kto dożywa 200 lat Max ::)
Title: Re: ON czy ONA??? Wasze dziecko... Post by: Piotr Witak on September 06, 2008, 09:16:41 PM Najtrudniej pogodzić sie z tym ze wszyscy umieramy... bez znaczenia na wszystko...
Title: Re: ON czy ONA??? Wasze dziecko... Post by: Xabbu on September 06, 2008, 09:18:02 PM Najtrudniej pogodzić sie z tym ze wszyscy umieramy... bez znaczenia na wszystko... Wcale nie takie trudne Max. Po prostu nie ma innego wyjscia. Game over. Title: Re: ON czy ONA??? Wasze dziecko... Post by: Piotr Witak on September 06, 2008, 09:22:48 PM Mój przyjacielu... a banda frajerów nabierająca sie na 36 poduszek w saabie???
Title: Re: ON czy ONA??? Wasze dziecko... Post by: Etos on September 06, 2008, 09:23:12 PM Wszystkim ktorzy chca miec chlopca..polecam krotki wypad na obserwacje do pisakownicy...chlopcy to chaos i zniszczenie ;)...nie polecam jesli chcecie miec wiecej czasu na granie...
Title: Re: ON czy ONA??? Wasze dziecko... Post by: Xabbu on September 06, 2008, 09:30:00 PM Mój przyjacielu... a banda frajerów nabierająca sie na 36 poduszek w saabie??? To po prostu banda frajerów;) Etos jakie ty bzdury gadasz, hehe. Reality check? Title: Re: ON czy ONA??? Wasze dziecko... Post by: Huriel on September 07, 2008, 12:07:17 PM WTF is IŻIK?
Title: Re: ON czy ONA??? Wasze dziecko... Post by: Piotr Witak on September 07, 2008, 01:40:03 PM to takie dziecko z końca korytarza...
albo z przedziału pociągu w którym pan chciał dać mu banana... Zastanawiam się nad opcją: tyle dzieci ile moge dobrze wykształcić śmierdzi mi trochę marksistowskim podejściem do życia. i przypomnę po raz kolejny opowieść Sołżenicyna o śmieciarzach którzy cieszyli się ze po rewolucji wszyscy pójdą do szkół i będą profesorami... wtedy jeden z nich zapytał: a kto bedzie sprzątał szambo??? Title: Re: ON czy ONA??? Wasze dziecko... Post by: Karolus on September 09, 2008, 05:44:09 PM
to akurat słowa Lamy Olego, byłeś wtedy na wykładzie ;) http://www.lama-ole.pl/ Title: Re: ON czy ONA??? Wasze dziecko... Post by: Axe on September 09, 2008, 07:12:01 PM A dlaczego "tyle dzieci ile mogę dobrze wykształcić" a nie "tyle dzieci ile mogę dobrze i godnie wychować"?
Chyba, że przez 'wykształcenie' masz na myśli nie tylko poziom edukacji naukowej. W każdym razie ludzie, który biorą się za 'intensywną produkcję' a całą resztę zwalają na obowiązek ojczyźniany i wiarę w Boga, powinni być sterylizowani za to co robią tym dzieciom. Title: Re: ON czy ONA??? Wasze dziecko... Post by: Karolus on September 09, 2008, 07:42:26 PM Dokładnie Axe o to chodzi, nie edukacja w sensie szkoły, ale wychowanie na dobrego człowieka, nie w biedzie. Lepiej to lama ujął na wykładzie niż ja. Ale ja to od malowania obrazków jestem, nie od gadania :)
Title: Re: ON czy ONA??? Wasze dziecko... Post by: Axe on September 09, 2008, 08:00:34 PM No to się cieszę, że się z lamą dobrze rozumiemy :)
Title: Re: ON czy ONA??? Wasze dziecko... Post by: Piotr Witak on September 09, 2008, 08:47:48 PM biedne życie gorsze niż bogate...
hedonizm pierwszej wody... kto wam daje prawo oceniać takie sprawy??? stwierdzenie że dobrego człowieka nie mozna wychować w biedzie nie skomentuję ??? ??? ??? edukacja to jakiś fetysz socjalistów - zrób magistra (takiego prawdziwego a nie wykształceńca) z Kononowicza a dostaniesz Nobla Title: Re: ON czy ONA??? Wasze dziecko... Post by: Axe on September 09, 2008, 10:18:16 PM Nie mówię, że nie można wychować dzieci w biedzie - mylisz się.
Ale wkurzają mnie ludzie, którzy sami nie mając środków do życia 'produkują' po kilka, kilkanaście sztuk i wołają o kasę od państwa aby dzieci miały za co żyć. To jest niby dojrzałe podejście? Title: Re: ON czy ONA??? Wasze dziecko... Post by: Piotr Witak on September 09, 2008, 11:28:00 PM AXE zgadzam sie całkowicie - menele sięgający po zasiłki to zaraza.
DO ROBOTY!!! Ale to juz nie modne w Europie. Sprawiedliwość społeczna i inne pierdoły. Za niedługo będą dawać zasiłki za sam fakt istnienia... Oczywiście ofiarami bredzenia o konieczności pomocy biednym na zasadzie sprawiedliwosci społecznej są ci biebni - oni dostarczają 80% wpływu do budżetu. Czyz to nie ironia :o |