|
Title: Przesilenie wiosenne Post by: Germion on April 07, 2009, 09:44:41 AM No tak. Wiosna idzie. I przesilenie/osłabienie wiosenne uderza zdradziecko....
Macie jakieś własne, sprawdzone, działające sposoby na wiosenne osłabienie i spleen....? Title: Re: Przesilenie wiosenne Post by: Huriel on April 07, 2009, 09:48:08 AM równonoc juz była, nie ma co dramatyzować.
Wysypianie i mniej czasu przed kompem, a więcej na świeżym powietrzu, spacerek, rowerek, jakis masazyk i duzo przytulania (dodane:) ) oraz dobry seksik zawsze pomagają :-D Title: Re: Przesilenie wiosenne Post by: Germion on April 07, 2009, 09:50:22 AM O widzisz, jako, że podałaś kilka przykładów, wybieram ostatni z listy :).
Title: Re: Przesilenie wiosenne Post by: Murkar on April 07, 2009, 09:51:14 AM Dobry seksik na świeżym powietrzu... hmm :D.
Title: Re: Przesilenie wiosenne Post by: Xabbu on April 07, 2009, 09:51:31 AM Jak najwięcej czasu online, przy zamkniętych oknach, zaciągniętych żaluzjach, wyłączonym telefonie i dzwonku na drzwiach. Przeczekać aż do lata.
;D Poinformować rodzinę i znajomych, by się nie zamartwiali. Spacerki a i owszem, ale wcześnie nad ranem albo późną nocą ;) Kiedy miasto śpi. Title: Re: Przesilenie wiosenne Post by: Huriel on April 07, 2009, 09:52:42 AM Dobry seksik na świeżym powietrzu... hmm :D. wiesz, byle na kocyku, bo inaczej trawa może kłuć:) Albo jakieś mrówko-żuczki dostać się w newralgiczne miejsca:-) Title: Re: Przesilenie wiosenne Post by: Anvagar on April 10, 2009, 09:41:32 AM Dobry seksik na świeżym powietrzu... hmm :D. Wtedy można pobawić się w odgrywanie scen z Pana Tadeusza :) Title: Re: Przesilenie wiosenne Post by: Szwaqier on April 17, 2009, 04:09:10 PM no ostatnio to takie wielkie g.... wisi w powietrzu tylko czekam az spadnie z hukiem na leb i wtedy to bede naprawde po uszy w g.... - mam nadzieje ze szybko minie zanim spadnie
Title: Re: Przesilenie wiosenne Post by: Huriel on April 17, 2009, 08:18:02 PM Szwaqier - to taka mała przypowieść :)
Byla zima i worbelek trząsł się z zimna. Skakał sobie po ziemi szukając ziarenek, żeby się trochę rozgrzać. Skakał, skakał, akurat przechodzila krowa i walnęła na wróbelka placek. Wróbelek wpierw się przerazil, a potem poczul, że może g...o, ale ciepłe. Wygrzebał główkę i z wielkiej radości, że mu wreszcie ciepło, zaczął śpiewać. Akurat przechodził tamtędy kot. Usłyszał śpiewanie, rozejrzał się, zobaczył wróbelka w placku, podchedł i go zjadł. Jakie płyną z tego morały? - nie każdy, przez kogo trafisz w g...o, jest Twoim wrogiem - nie każdy, kto Cię z g...a wyciąga, jest Twoim przyjacielem :) Title: Re: Przesilenie wiosenne Post by: Guthwulf on April 18, 2009, 02:13:03 AM Szwaqier - to taka mała przypowieść :) http://zawrat.wrzuta.pl/audio/55jEFaU1SjI/paprika_korps_-_gasior_turysta |