|
Title: Exploit Destruction w Reikwald. Post by: Legnarius on April 28, 2009, 11:27:45 PM Chciałbym pogratulować destruction pięknego exploita w Reikwald.
Przede wszystkim gratuluję Slipknotowi, Neutro i reszcie Enklavy, którzy uczestniczyli w radosnym cheatowaniu. Pozdrawiam Title: Re: Exploit w Reikwald. Post by: thoern on April 28, 2009, 11:32:50 PM ;D ;D ;D ::)
Title: Re: Exploit Destruction w Reikwald. Post by: RAJ on April 28, 2009, 11:41:52 PM a co tam sie stalo? :)
Title: Re: Exploit Destruction w Reikwald. Post by: Xabbu on April 28, 2009, 11:42:04 PM Przynajmniej lootu żaden destrak nie dostał... Mythic musi to naprawić. Skandal. A my zamiast stac i czekac na pusz moglismy wpasc do nich na dol i ich wymiesc. Troche ospala ta obrona byla. Moze dlatego ze tak lekko szlo.
Wsciec sie mozna. Destro pullnelo lorda piętro niżej I tam go zatłukli. Title: Re: Exploit Destruction w Reikwald. Post by: Dagor on April 28, 2009, 11:46:08 PM Gratulacje przyjęte :P
Ciekawe tylko, że teraz za samą obecność w miejscu "przestępstwa" jest już się nazywanym przestępcą. Title: Re: Exploit Destruction w Reikwald. Post by: Legnarius on April 28, 2009, 11:51:16 PM Człowiek uczciwy, nie chcący uczestniczyć w czymś takim, opuszcza miejsce przestępstwa.
Ale jeżeli dla kogoś ważniejszy niż uczciwość, jest tick i nagroda... To tak jakbyś zobaczył, że ktoś napadł na bank i dołączył się do rabowania, zamiast dzwonić na policję ;-) Jak inaczej go nazwać...? ::) Title: Re: Exploit Destruction w Reikwald. Post by: thoern on April 28, 2009, 11:51:43 PM Czyli powiesz mi ze ani razu nie uderzyles lorda ani nie uleczyles nikogo bijacego lorda? ::)
Title: Re: Exploit Destruction w Reikwald. Post by: Xabbu on April 28, 2009, 11:52:09 PM Gratulacje przyjęte :P Frustracja nerwy. Granie traci sens kiedy nie jest prowadzone wg ustalonych zasad. Title: Re: Exploit Destruction w Reikwald. Post by: Dagor on April 28, 2009, 11:58:29 PM Sorry winetu, ale nie miałem najmniejszego wpływu na to co się stało. I przyznaje się, że healowałem... pewnie dlatego, że gram healerem. Stałem z twarzą w ścianie bo mniejsze lagi są i trochę więcej fpsów i naciskałem klawisz '1' - AoE heal. Przy okazji przeglądałem nową ofertę internetu UPC i dyskutowałem z dziewczyną, na którą opcję się zdecydować...
Aha, no i czitowałem. A na loocie mi nie zależy, bo po ostatnim Altdorfie przebrałem się w Invadera. Title: Re: Exploit Destruction w Reikwald. Post by: thoern on April 29, 2009, 12:10:47 AM Dear Customer,
Thank you for reporting this players, we will investigate this issue and take the appropriate action according to our policies. Be assured that we take this type of behavior very seriously. Thank you for your patience. For any further queries don't hesitate to contact us via the in game Ticket system. Kind Regards, czyli znowu nic nie zrobia destro za bugowanie lorda :( Title: Re: Exploit Destruction w Reikwald. Post by: Legnarius on April 29, 2009, 12:11:09 AM @ Dagor. Po Altdorfie, do którego weszliście dzięki mass DC obrońców, też w Reikwald.
Kocham tę grę ;D Title: Re: Exploit Destruction w Reikwald. Post by: Dagor on April 29, 2009, 12:14:50 AM @ Dagor. Po Altdorfie, do którego weszliście dzięki mass DC obrońców, też w Reikwald. Poruszyłeś moje sumienie... już trashuje mój ekwipunek. I jeszcze jedno - jesteśmy Destro. Będziemy gryźć, kopać w niedozwolone miejsca, dźgadź w plecy i napadać Was w ciemnych alejkach. Jakby się dało zabijalibyśmy Wasze postacie nawet jak jesteście wylogowani... a potem możemy to wszystko omówić przy piwie... zapraszam. Title: Re: Exploit Destruction w Reikwald. Post by: Kerroth on April 29, 2009, 12:21:16 AM Pozwolę sobie tylko przypomnieć o zachowaniu poziomu dyskusji. A i bardzo bym prosił aby nie zakładać kolejnych tematów do każdego eksploitu. Ja wiem, że to boli. Mnie też. Ale bez przesady, jeden, dwa wystarczą :).
---------------------------------------------- A tak troszkę z innej beczki - cieszmy się tym co jest bo niedługo przyjdzie Wind of Change/Hope czy jakiekolwiek inne badziewie w ramach "ultrafiksa" i wywieje wszystkich graczy... Title: Re: Exploit Destruction w Reikwald. Post by: Legnarius on April 29, 2009, 12:27:13 AM Czy ja mówię, byś go trashował? Po prostu stwierdzam fakt ;)
To akurat nie był żaden exploit, ale epic fail by GOA. Title: Re: Exploit Destruction w Reikwald. Post by: Kerroth on April 29, 2009, 12:34:45 AM Czy ja mówię, byś go trashował? Po prostu stwierdzam fakt ;) To był nieoficjalnie przetestowany wiatr nadziei :P. Title: Re: Exploit Destruction w Reikwald. Post by: Legnarius on April 29, 2009, 01:35:59 AM Właśnie obroniliśmy fortece Stonewatch.
Bardzo nam przykro, że tym razem nie udał się destro exploit ;-) Mimo usilnych prób przez jakieś 15 minut, nie udało się pullnąć lorda na dół, we're so sorry ;D Title: Re: Exploit Destruction w Reikwald. Post by: yacah on April 29, 2009, 01:48:13 AM gratki dla destro - pokazala sie ze swojej najlepszej strony - po nieudanej probie pula lorda na dol , wipnela 3 razy i poszla spac!!! good going lads! :)
Title: Re: Exploit Destruction w Reikwald. Post by: Klinkerhofen on April 29, 2009, 07:43:55 AM A ja jako skrajny nihilista/anarchista ;) uważam, że jeśli WAR pozwala ściągnąć na dół Lorda, to znaczy że tak można i nic w tym złego. Jeśli tego nie naprawili znaczy, że nie jst to nic poważnego. Gdybym przyjął Wasz punk widzenia, ti musiałbym się irytować tym, że wszyscy Sorcererzy nie są zbanowani, a przecież "exploitują" fakt, że nie wiadomo do końca gdzie się kończy zasięg obrażeń budyniu, bo.... nie zostało to naprawione. A żeby być fair, nie powinni tego spella używać :)
Nie przyjmuję do wiadomości sztucznych ograniczeń ogłaszanych gdzieś przez Mythica. Gra ma być dopracowana i kropka. Nie potrafią tego zrobić to jest to ich problem nie mój. A jeśli dostałbym bana za bycie na miejscu zdarzenia, to mogą przestać liczyć na mój abonament. Title: Re: Exploit Destruction w Reikwald. Post by: Mirro (Maximirr & Calhin) on April 29, 2009, 07:51:41 AM Jako skrajnie zirytowany "wielce urażoną Orderowska moralnościa" pragnę ogłosić, że od dziś bedę raportował każde naruszenie zasad uczciwej gry ze strony Orderu (nawet w tym celu przedłuże abonament na kolejny miesiąc)... tak więc proszę uważać na co sie mówi i robi w mojej obecności Państwo hipokryci :P ;D ;D
Title: Re: Exploit Destruction w Reikwald. Post by: Xabbu on April 29, 2009, 07:54:16 AM hehe ;D Moze od razu rolnij destro ;D ::)? Bo takie sprawy zdążają sie bardzo rzadko orderowi. Kiedy lord schodzi zawsze jest głośno na kanałach żeby go zostawić i przygotować się do pushu.
Title: Re: Exploit Destruction w Reikwald. Post by: Mirro (Maximirr & Calhin) on April 29, 2009, 08:01:40 AM krótko:
Sarkazm - spotęgowana ironia, używana zazwyczaj jako sposób wyrażenia negatywnego nastawienia do czegoś lub kogoś; złośliwość, wyraz pogardy A co? ;D Też chcę wziąć udział w polowaniu na czarownice… i zrobić porządek na tym serwerze! Idealny porządek! Nikt od tej pory nie może czuć się bezkarny ;) ;D ;D Title: Re: Exploit Destruction w Reikwald. Post by: Xabbu on April 29, 2009, 08:06:03 AM :D
Tylko ze ja mowie całkiem serio Miro. Bo jesli taka mentalność "dopuszczania" wykorzystywania bugów i niedopracowań w grze rozszerzy się na szeroka skale, fun zniknie całkowicie. Mythic i Goa maja wiele pracy. Nadal jestem zdania ze w końcu uda się te wszystkie części układanki poskładać w piękny obrazek. Dobrze ze zdążają się takie sytuacje gdzie braki wychodzą jasno na jaw ;) Cheers Title: Re: Exploit Destruction w Reikwald. Post by: Klinkerhofen on April 29, 2009, 08:37:47 AM A to tutaj Xabbu poruszasz zupełnie inną kwestię. A mianowicie, kształtowanie się pewnego społeczeństwa/społeczności, kierującego się wspólnymi zasadami i nie akceptującego pewnych zachowań. Myślę, że poniższy przykład z reala będzie akurat pasował.
Jeżeli jesteś podatnikiem i wykorzystujesz luki w prawie dla swojej, a może i innych korzyści, to nie jesteś oszustem ani przestępcą. Tak długo jak prawo nie zostanie zmienione możesz swobodnie korzystać z takiej luki. Natomiast ludzie z otoczenia takiej osoby, mają całkowite prawo nie akceptować takiego postępowania, NIE DZIAŁAĆ W TEN SAM SPOSÓB (sami uderzmy się w piersi, i.e. pochodnia w LV, hug the wall w Kryptach, itd.), nie okazywać szacunku wobec takich osób i co tam jeszcze sobie wymyślimy. Ale nie mają prawa nazywać kogoś takiego oszustem. Title: Re: Exploit Destruction w Reikwald. Post by: Dagor on April 29, 2009, 08:54:00 AM Właśnie obroniliśmy fortece Stonewatch. Sprawiedliwości stało się zadość. Zatriumfował porządek i prawość. Legnarius - rycerz bez zmazy i skazy, prawy obrońca i duma Orderu, najświętszy ze świętych, ten który pokonał sam na sam całe BO, opoka nadzieji, w dniu wczorajszym powstrzymał najazd okropnych, czitujących Destraków. Tylko dlaczego tak się tym podnieca? Dlaczego tak się cieszy z porażki strony przeciwnej? Czy on nie wie, że duma, pycha i napawanie się niepowodzeniem przeciwnika nie są wyznacznikiem dobra? Czy nasz rycerz ukrywa coś w głębi duszy? Bójmy się o naszego Legnariusa, bójmy... Title: Re: Exploit Destruction w Reikwald. Post by: Xabbu on April 29, 2009, 08:55:03 AM Ano tak Klink. Ale takie właśnie sprawy są bardzo denerwujące. Skoro np pochodnia ma nie działać, a nadal działa to ludzie na nią włażą. Ale nie do końca dlatego ze pochodnia daje im taka mozliwosc. Tylko dlatego ze cały ten event w lv jest nadal zbugowany i próby robienia go legit kończą sie frustrującymi wipami, kiedy ten mały kurdupel zaczyna walkę już w stanie enrage.
Wracając do tematu. Cały szwedzki system jest tak skonstruowany ze jeśli wiesz jak to będziesz siedział w domu i żył za pieniądze podatników. Dla mnie to jest chore, i choć człowiek się wścieka, nie poradzi na to za wiele. Tylko branie przykładów z reala jest dla mnie trochę za trudne, w porównaniu do gry. W grze, reguly kreuje pewien zespól. I muszą dbać o to by właśnie wszystkie takie pierdoły usuwać i jak to mówią dopracowywać system. Nie twierdze ze ORDER jest czysty i nie oszukuje. Tak nie jest i tak nie będzie po żadnej stronie, dopóki devsi nie doszlifują właśnie takich miejsc. Teoretycznie wielu z nas wyfarmilo cale sety anihilatora za pomocą exploita, za swoich czasów. Dzisiaj już nie można wyciągać lorda na balkon by tam spokojnie go ubić. A robiliśmy tak dlatego ze wyrwanie złotego worka w czasie największego ruchu na realmie było niemal nie możliwe. Ale w tamtym czasie, sposób ten nie był określony przez Mythica jako exploit. Dla mnie to po prostu nieporozumienie, ze takie rzeczy są zabraniane a kod tych eventow się nie zmienia. Nie wiem, nie znam się na kodowaniu. Ale nie wydaje mi się by grupa profesjonalistów nie potrafiła zakodować tego/tych mobow tak by byly immune na dps kiedy zejdzie poniżej swojego pietra. Cos na styl eventu w lv gdzie trzeba stać na kamiennych płytach. Destro pisze, ze są zli i wykorzystują każdy sposób by wygrać z nami. Fine ;D ale sama definicja "zła" po stronie destro nie daje im wolnej reki wg regulaminu gry która zmienia się wraz z upływającym czasem i wypływającymi problemami. Ja nie winie nikogo za kuszenie się po latwiejsze rozwiązania problemów na polach walk. JEST WOJNA. Jednak uważam to za niesłuszne i po prostu chore. Teraz to gra się tak jak z dzieckiem w karty. Rodzic często przymyka oko ze dziecko nie do końca rozumiejąc reguły gry i tak robi by wygrać ;) Temat studnia. Dont get me started. ;D @Dagor. Przykro nam ze wam się nie udało, a o zdrowie Legnara sie nie martw. Siedzi teraz w karczmie z dwoma We na łańcuchu i pozbawia je czegoś, bez czego Khaine nie pozwala sobie służyć ;) Waaaghh!! Wiecej info: (http://i44.tinypic.com/23sl0l.jpg) I link do tematu na wha forach. http://www.warhammeralliance.com/forums/showpost.php?p=4004990&postcount=18 Widac staraja sie, a ze nie wyszlo no coz. Mythic musi ten bug naprawic. Title: Re: Exploit Destruction w Reikwald. Post by: Mirro (Maximirr & Calhin) on April 29, 2009, 09:26:26 AM Xabbu, ja tez pozwole sobie teraz zupelnie serio.
Zobacz co sie od kilku dni dzieje. Exploit tu, exploit tam. Oczywiscie wszystko to dziełem Destro. My za to czyści i nieskalani. Bzdura jakich mało. Order równie gesto i często wykorzystuje bugi w grze. Oczywiście śmieci na własnym podwórku jakoś mniej rzucają się w oczy niż u sąsiada, ale jak ktoś chce uprawiać publiczne osądy to przyzwoitość nakazuje być obiektywnym lub chociaż wcześniej zrobić porządek u siebie. Jak najbardziej jestem przeciwnikiem nieczystej gry, ale jak walka z tym zaczyna przypominać medialną kampanię przeciw jednej tylko stronie, to jest to zwykłe podsycanie wzajemnych niechęci i uprzedzeń. Być może wojownikom o "czystość destro" odpowiada gra przeciw graczom do których czują ugruntowaną wrogość, ale ja gram dla dobrej zabawy (i mysle, ze nie tylko ja) w ramach której nie kieruja mną skrajne emocje i uprzedzenia. Destro to tylko wirtualny wróg, którego za wszelką cenę bedę chciał pokonac... tylko i wyłacznie jego wirtualne alter ego. Obecna sytuacja zaczyna wykraczać poza te ramy i już można wychwycić powoli narastające, ukierunkowane personalnie oznaki wrogości (wiem że za chwile pojawi się pewnie kilka głosów sprzeciwu… niech protestują, a później wnikliwie jeszcze raz prześledzą wszystkie te watki i zobaczą ile w nich agresji). Błędy w grze są i nie da się tego nie zauważyć. Popieram działania na rzecz ich wyeliminowania, ale nie na zasadzie skakania sobie do gardeł. Chcemy poprawy to spamujmy o nich twórcom, a nie oczekujmy powstania "prawa wewnętrznego" co można w grze a co nie. Kto będzie chciał wykorzystać luki w strukturze gry ten to zrobi i będzie miał gdzieś co myślą o tym inni, a oczekiwanie że osoby które sa akurat w pobliżu w takiej sytuacji "godnie" opuszczą pole walki jest śmieszne (pomijam fakt, że w ogniu walki często nawet nie będziemy zwracać uwagi, ze akurat ktoś obok wykorzystał exploita)… i w równym stopniu dotyczy to destro jak i orderu, a mydlenie oczu że tak nie jest niech pozostanie w mocy krucjatowych rycerzy i ich wierze w zbawienie świata poprzez sianie ziarna niezgody. Title: Re: Exploit Destruction w Reikwald. Post by: Xabbu on April 29, 2009, 09:35:06 AM Na pewno czytałeś i słyszałeś jakie mam zdanie na temat poprzedni. Powtórzę się jeszcze raz. PECH chciał ze akurat na graczy enklavy trafiło. I to nie dlatego ze ktoś na nich polował i czekał aż coś zrobią niesprawiedliwie. Czysty pech i nic więcej. Taka sama jadka by była z każdą inna gildia, czy to order czy destro.
Mogę się założyć, ze pr jaki order im zgotował, sprawił ze więcej ludzi myśli o wstąpieniu do enklavy niż odwrotnie ;) Tak wiec pomagamy sobie, bo będzie więcej graczy do bicia ;) Ja do tego podchodzę bardzo spokojnie. Moze mnie to denerwować, drażnić, ale nie na tyle bym chodził cały dzień i myślał o tym. To gra, zabawa, którą mistrzowie z Mythica muszą poprawić. A bugi i exploity zawsze będzie ktoś testował. Z ciekawości, chęci wzbogacenia się i tak dalej. Jestesmy tylko ludzmi. Title: Re: Exploit Destruction w Reikwald. Post by: Klinkerhofen on April 29, 2009, 10:04:09 AM Ano tak Klink. Ale takie właśnie sprawy są bardzo denerwujące. Skoro np pochodnia ma nie działać, a nadal działa to ludzie na nią włażą. Ale nie do końca dlatego ze pochodnia daje im taka mozliwosc. Tylko dlatego ze cały ten event w lv jest nadal zbugowany i próby robienia go legit kończą sie frustrującymi wipami, kiedy ten mały kurdupel zaczyna walkę już w stanie enrage. O to mi własnie chodzi. Gra ma taką a nie inną konstrukcję, a my chcemy pograć. Miała być zlikwidowana pochodnia, a nie jest. To co mamy przestać robić LV bo się komuś po stronie Mythica nie chciało/udało rozwiązać ten problem. Chyba raczej nie. Dlatego właśnie postuluję o nie rzucanie słowem "exploit" oraz oszust zbyt szeroko, bo wróci to do nas wcześniej czy później, kiedy będziemy chcieli po prostu pograć, a bez znalezienia "dziwnego" rozwiązania nie będzie się dało. Aha, dałbym mistrzowie w cudzysłów :) "mistrzowie" z Mythica. Title: Re: Exploit Destruction w Reikwald. Post by: Fland on April 29, 2009, 10:09:24 AM Ktos wczoraj na chacie w T2 powiedzial bardzo madre slowa, nie mozna sie z tym nie zgodzic ze : Ta gra wymaga jeszcze roku poprawiania bledow.
Title: Re: Exploit Destruction w Reikwald. Post by: mai on April 29, 2009, 10:11:16 AM Kerroth
*.. Pozwolę sobie tylko przypomnieć o zachowaniu poziomu dyskusji. A i bardzo bym prosił aby nie zakładać kolejnych tematów do każdego eksploitu. Ja wiem, że to boli. Mnie też. Ale bez przesady, jeden, dwa wystarczą .. * o jakim poziomie dyskusji wogole napisales ? - Legnarius w pierwszym poscie pokazal jaki ma poziom oskarzajac kilka osob o cheaty - ile razy order skatowal lorda z fortecy na dole - i ile razy byli tam ludzie od was i jakos topickow i innego 'kretynstwa' nie bylo - przestaje sie udzielac zupelnie na waszym forum - to bezcelowe i pozbawione wogole jakiegokolwiek sensu - wyklikac jest najlatwiej cheater exploiter - nie majac zadnych podstaw do tego - a najtrudniej jest przeprosic Title: Re: Exploit Destruction w Reikwald. Post by: Fland on April 29, 2009, 10:37:35 AM Kerroth Sciagneliscie lorda na dol i ubiliscie ? O czym tutaj dalej rozmawiac. Jak widac podstawy sa Title: Re: Exploit Destruction w Reikwald. Post by: Xabbu on April 29, 2009, 10:42:29 AM Kerroth Ale nie oni Fland ;) Przeczytaj co piszą w linku który wyżej podpiąłem. Po prostu byli w tym samym miejscu w złym czasie... Nie przesadzajmy, to wróg, ale szanujmy wroga swego, bo mozemy miec gorszego ;) Title: Re: Exploit Destruction w Reikwald. Post by: Fland on April 29, 2009, 10:44:26 AM Oj sie czepiasz, no to Destro sciagnelo nie oni :) Przypadkiem go ubili zamiast wyjsc z keepa i nie brac w tym udzialu :)
Title: Re: Exploit Destruction w Reikwald. Post by: Mirro (Maximirr & Calhin) on April 29, 2009, 11:39:41 AM Czy naprawde musimy uprawiać hipokryzje? Ciekaw jestem ilu Twierdzowiczów w takiej sytuacji opuściłoby keepa. Jestem przekonany, że w postach pewnie z 90%... tylko ile z tych osób wycofałoby się na prawdę?
Title: Re: Exploit Destruction w Reikwald. Post by: Xabbu on April 29, 2009, 11:45:52 AM Ja bym nie odpuscil. Thats for sure.
Title: Re: Exploit Destruction w Reikwald. Post by: yacah on April 29, 2009, 11:46:41 AM widac kazdy ocenia zdarzenie swoja miara ....
dla jednego bedzie to wykorzystanie kruczkow prawnych - legalnych , ale niemile widzianych , dla innych bedzie to nosic znamiona przestepstwa ... tak samo w grze - mythic zrobil sobie CoC , gdzie jest zakaz uzywania exploitow mapy itp , ale ciezko mu idzie wprowadzanie poprawek tak banalnych jak "gorka" czy sciaganie lorda na dol ... i nie wierze , ze nie potrafia tego zrobic , skoro robia eventy na sporych obszarach - to chyba moga 2 czy 3 NPC ustawic .... dlatego ja sobie rowniez postaram odpuscic forumowe wojny .... enklava niech sobie zyje , my sobie bedziemy zyc .... szkoda jest tylko tego , ze pug/randomy widzac taki przyklad od lepszych gildii bedzie go nasladowac ... wiec nie wiem czy destro czy order bedzie sie cieszyc , jesli od dzisiaj kazdy lock i kazda forteca bedzie zdobywana za pomoca exploita - jesli sumienie Ci pozwala - pulluj lorda na dol/bierz w tym udzial ... po wczorajszej rozmowie z wieloma osobami od nas , wiem , ze przynajmniej czesc ludzi oleje nagrody z fortecy i wyjdzie .... ale to juz kazdy musi sam ocenic , co w/g niego jest w porzadku wobec innych graczy .... pozdrawiam P.S. Pewnie sie nie przekonamy ile osob odpusci , bo od kiedy farmimy destro nie bylo ANI JEDNEGO przypadku proby nawet sciagania lorda na dol ... to jest akurat domena destrakow Title: Re: Exploit Destruction w Reikwald. Post by: Klinkerhofen on April 29, 2009, 12:01:38 PM Pamiętam kiedy jeden raz uczestniczyłem w takiej sytuacji. Na chacie część ludzi nawoływała żeby nie bić Lorda, ale sporo ludzi nie przestawało. Ja nie miałem dylematu bo leczyłem, a polecenie w WB było takie żeby nie bić. WB był nasz :)
Ale gdyby nie rozkaz i brak predyspozycji to biłbym. Skoro zlazł na dół to trza ubić, a nie miał na czole naklejki "Wolno mnie bić tylko na pięterku". Zresztą gdyby miał to i tak potraktowałbym to jak żart, nie śledzę forów z nowościami dotyczącymi rzeczy, których nie mogę robić w grze. A do załogi z Enklavy apeluję o zachowanie racjonalności w reakcjach. To że nie będziecie uczestniczyć w dyskusjach na naszym forum zuboży zabawę nam wszystkim ;) Jeśli trzeba, to we własnym imieniu przepraszam za epitety jakie tu padły pod Waszym adresem. Title: Re: Exploit Destruction w Reikwald. Post by: RAJ on April 29, 2009, 12:02:56 PM A ja jako skrajny nihilista/anarchista ;) uważam, że jeśli WAR pozwala ściągnąć na dół Lorda, to znaczy że tak można i nic w tym złego.Czy mam rozumiec, ze jak grasz z kims w szachy czy warcaby to bez krepacji zwiniesz mu pionka z szachhownicy gdy nie bedzie patrzyl? No bo przeciez zasady tego nie zabraniaja (dokladniej mowiac wogole nie przewiduja) a mechanika nie ma wbudowanych zadnych zabezpieczen ktore by na to nie pozwalaly? Title: Re: Exploit Destruction w Reikwald. Post by: RAJ on April 29, 2009, 12:04:44 PM wyklikac jest najlatwiej cheater exploiter - nie majac zadnych podstaw do tego - a najtrudniej jest przeprosicProblem polega na tym ze takie podstawy byly - nawet dowody w postaci screenow... Title: Re: Exploit Destruction w Reikwald. Post by: RAJ on April 29, 2009, 12:06:54 PM Oj sie czepiasz, no to Destro sciagnelo nie oni :) Przypadkiem go ubili zamiast wyjsc z keepa i nie brac w tym udzialu :)Przesadzasz i to bardzo. To jest powazna dyskusja o powaznej sprawie i takie ironio/zlosliwosci sa nie na miejscu. Bo prawda jest taka ze 90%, rowniez naszych, graczy w tej sytuacji zostaloby w twierdzy. Title: Re: Exploit Destruction w Reikwald. Post by: Klinkerhofen on April 29, 2009, 12:10:12 PM A ja jako skrajny nihilista/anarchista ;) uważam, że jeśli WAR pozwala ściągnąć na dół Lorda, to znaczy że tak można i nic w tym złego.Czy mam rozumiec, ze jak grasz z kims w szachy czy warcaby to bez krepacji zwiniesz mu pionka z szachhownicy gdy nie bedzie patrzyl? Zasady precyzyjnie określają zasady zbijania figur oraz postępowanie z nimi, w tym zasady zdejmowania z planszy. Oczywiście ta precyzja dotyczy raczej sportowców :) a nie graczy casual. A analogia, którą podałeś z mojej perspektywy w świecie WARa dotyczyłaby raczej nielegalnych operacji na kontach, granie po obydwu stronach na jednym serwie, kradzież postaci itp. My tu raczej rozważamy sytuację w której w czasie meczu, organizator jednemu z graczy dostarczył zegar, który nieco spieszy, a gracz drugi korzysta z tego faktu świadomie lub nie. Title: Re: Exploit Destruction w Reikwald. Post by: RAJ on April 29, 2009, 12:20:54 PM A analogia, którą podałeś z mojej perspektywy w świecie WARa dotyczyłaby raczej nielegalnych operacji na kontach, granie po obydwu stronach na jednym serwie, kradzież postaci itp. My tu raczej rozważamy sytuację w której w czasie meczu, organizator jednemu z graczy dostarczył zegar, który nieco spieszy, a gracz drugi korzysta z tego faktu świadomie lub nie.Moja analogia jest prawidlowa. 1. Sa pewne okreslone zasady (zbijanie figur z planszy / dostawanie sie do keepa / zabijanie lorda) 2. Sa pewne dziury w systemie ktore POZWALAJA NA omieniecie zasad (zabranie figury z planszy / wchodzenie po scianie / pulowanie lorda na dol) 3. Kazda z tych dziur wymaga swiadomego intencyjnego dzialania. A co do Twojego przykladu - raczej bym go zmodyfikowal i zwariantyzowal. Zegar (ten podwojny) dla drugiego gracza liczy czas szybciej. 1. Dzieje sie to zawsze i pierwszy gracz nie ma na to wplywu - to sytuacja jak z pitem sorca. 2. Dzieje sie to tylko gdy pierwszy gracz w pewien specjalny sposob wcisnie guzik - ten o tym wie i stara sie to robic jednak czasem mu sie nie udaje. - i to jest sytuacja o ktorej byla mowa. Title: Re: Exploit Destruction w Reikwald. Post by: Legnarius on April 29, 2009, 12:26:48 PM Mai, Dagor - pozdrawiam serdecznie, aczkolwiek dziwię się, że czepiacie się poziomu moich wypowiedzi.
Czy w którymś z postów wyraziłem się w sposób obraźliwy? Czy naśmiewałem się/lżyłem kogoś z was? Zastanówcie się nad tym, zanim będziecie pisać śmieszne posty, bo jak widzę nie bardzo macie pojęcie o swoim adwersarzu ;) Pozdrawiam PS: Dagor - nie, nie podnieca mnie to. Przynajmniej nie bardziej, niż dojeżdżanie do pracy w korkach, wypełnianie PITów i jedzenie makaronu. :D Title: Re: Exploit Destruction w Reikwald. Post by: thoern on April 29, 2009, 12:34:04 PM Czy naprawde musimy uprawiać hipokryzje? Ciekaw jestem ilu Twierdzowiczów w takiej sytuacji opuściłoby keepa. Jestem przekonany, że w postach pewnie z 90%... tylko ile z tych osób wycofałoby się na prawdę? Sorry Mirro ze musze zburzyc twoja piekna wizje swiata ale bylem uczestnikiem ataku na fort gdzie Lord zbiegl do nas na dol. Powstalo oczywiscie chwilowe zamieszanie ale zamiast go ubic, osoba koordynujaca atak na regionalu zarzadzila push na gore. Destro zostalo wipniete a dopiero po wyczyszczeniu dachu zeszlismy i zabilismy Lorda. ::) Oczywiscie ze gra ma pelno bugow, ale czy musimy je wykorzystywac przeciw sobie? Jezeli ktos byl wczoraj w Riekwaldzie i widzial poziom flustracji na regionalu to wie, ze pewnie kolejne kilka osob dalo sobie spokoj z war-em. Ostatnio jedyne co mnie trzyma w grze to community gildii, ciagle mam nadzieje ze wreszcie ktos w mysticu sie wezmie do roboty ale pewnie nie nastapi to szybko. Ale coz jezeli nawet miedzy 2 polskimi gildiami nie potrafimy sie dogadac to niestety ale przyszlosc gry widze czarno Title: Re: Exploit Destruction w Reikwald. Post by: Kerroth on April 29, 2009, 12:41:52 PM A ja powiem tak:
Pamiętam kiedyś była taka sytuacja byliśmy w forcie. Hmm no i LORD był na dole i wszyscy krzyczeli żeby go nie bić. A ja powiedziałem tak bardzo źle i exploitersko, że według mnie można go ubić bo nam nikt taryfy ulgowej nie da gdy sytuacja się odwróci . W końcu jednak po dyskusji LORDA nie biliśmy jeśli dobrze pamiętam. No ale niestety ta dyskusja pokazuje tu dziś, że los stanął za moją wersją. No i trudno. Chcecie (gracze Destro) żeby takie zasady zabawy były, to będą. Wy będziecie bić Lorda na dole, Order będzie bić lorda na dole, a Mythic uzna, że się sami dogadaliśmy, więc nie trzeba patcha :). To kwestia 1. Teraz kwestia 2: Prywatnie wydaje mi się, że jest różnica pomiędzy bugiem z pochodnią, z którego korzysta zapewne niemal cały order i destro, a wchodzeniem do keepa przez górkę istnieje. Otóż gracz nie dlatego korzysta z pochodni że lubi, tylko dlatego że np. gnoblar spawnuje się teraz ze zbugowanym 100% enragem i normalnie zabić się go prawie że nie da. Sama próba wejścia do keepa przez górkę nie jest exploitem. Nie jest też exploitem wejście na górkę w celu healowania lord-killera (a przynajmniej tak mi się wydaje). Exploitem nie jest też próba dokonania exploitu, choć to jest już moim zdaniem bardzo niefajne chyba że było wykonywane jedynie w celach testowych, tzw. empiryzmu :). Tak naprawdę nie widziałem tej sytuacji, natomiast tu na forum z jednej strony są oficerowie Twierdzy którym ufam z wiadomych względów i którzy mówią: => Enklava raidowała górkę w celu wbiegnięcia do keepa; A z drugiej gracze enklavy, którzy mówią że było inaczej. Nie dziwcie się więc że przy braku obiektywnych dowodów (np. film) nie zajmę oficjalnego stanowiska. Fakty są jednak moim zdaniem następujące: Jeśli Wy (mówię do graczy Enklavy) próbowaliście dokonać Exploita, to sami się zastanówcie czy chcecie takiej gry - bez zasad i jakichkolwiek norm. Jeśli próbowaliście to zrobić raz jestem w stanie to zrozumieć - byliście ciekawi czy się da. Jeśli jednak prawdą jest że próbowaliście tego potem dokonać ponownie uważam to za zachowanie niefajne, psujące fun płynący z gry. Jeśli zaś nie, to sprawa jest zamknięta a wyzwiska od cheaterów należałoby cofnąć i przeprosić. Niestety (mówię to szczerze) sprawa jest w tym momencie nie do udowodnienia inaczej niż słownie/na zaufanie. Dlatego też mai nie możesz oczekiwać przeprosin w tym momencie skoro osoby Was oskarżające nadal uważają że postąpiliście źle. Natomiast Wy moi drodzy gracze Twierdzy kręćcie filmy, to wszyscy sobie nerwów oszczędzimy :) i na przyszłość sprawa będzie jasna. Jeśli nikt nie ma już nic niezbędnego do dodania, to zamknąłbym ten temat wieczorem. Pozdrawiam, Kerroth Edit: Parę poprawek mojej myśli. Title: Re: Exploit Destruction w Reikwald. Post by: RAJ on April 29, 2009, 12:45:11 PM Sorry Mirro ze musze zburzyc twoja piekna wizje swiata ale bylem uczestnikiem ataku na fort gdzie Lord zbiegl do nas na dol. Powstalo oczywiscie chwilowe zamieszanie ale zamiast go ubic, osoba koordynujaca atak na regionalu zarzadzila push na gore. Destro zostalo wipniete a dopiero po wyczyszczeniu dachu zeszlismy i zabilismy Lorda. ::)Masz Thoern racje ze to jest wlasciwe postepowanie - jednak Mirro i pozniej ja pisalismy o czyms innym - co bys zrobil gdyby lord wskoczyl na dol i nagle 20 osob zaczelo go bic? Wyszedlbys z twierdzy zeby nie dostac tika i nie bralbys worka? Title: Re: Exploit Destruction w Reikwald. Post by: thoern on April 29, 2009, 12:54:58 PM pytasz co zrobilbym dzis? bilbym lorda. Co bym zrobil tydzien temu? probowal wbiec na gore i bic destro
Title: Re: Exploit Destruction w Reikwald. Post by: RAJ on April 29, 2009, 01:07:17 PM pytasz co zrobilbym dzis? bilbym lorda. Co bym zrobil tydzien temu? probowal wbiec na gore i bic destromajac RP tez bys szarzowal na gore? Title: Re: Exploit Destruction w Reikwald. Post by: Klinkerhofen on April 29, 2009, 02:16:26 PM A analogia, którą podałeś z mojej perspektywy w świecie WARa dotyczyłaby raczej nielegalnych operacji na kontach, granie po obydwu stronach na jednym serwie, kradzież postaci itp. My tu raczej rozważamy sytuację w której w czasie meczu, organizator jednemu z graczy dostarczył zegar, który nieco spieszy, a gracz drugi korzysta z tego faktu świadomie lub nie.Moja analogia jest prawidlowa. Dla mnie jednak analogia nie jest prawidłowa. Zabranie komuś figury, podczas gdy ten nie patrzy, nie ma nic wspólnego z zasadami gry. Jest działaniem niezgodnym z ogólnie rozumianymi zasadami jakiejkolwiek wspólnej zabawy, które nie są definiowane. Trzymając się Twojej wersji, trzeba by w przepisach zabronić również skopania przeciwnika po przegranym meczu. Obydwa podane przez Ciebie warianty dotyczą tak czy inaczej do "nieuprawnionej" przewagi jaką ma jeden gracz nad drugim. Ja bym raczej rozważył kwestię świadomości u drugiego gracza, że taka sytuacja istnieje i na tej podstawie wyciągał wnioski co do jego postawy. Title: Re: Exploit Destruction w Reikwald. Post by: Klinkerhofen on April 29, 2009, 02:32:47 PM A ja powiem tak: Pamiętamy tę samą sytuację. Opisałem ją w drugim wątku dotyczącym exploitów. Ten warto by rzeczywiście zamknąć, żeby dalszą dyskusję toczyć już na jednym. Title: Re: Exploit Destruction w Reikwald. Post by: RAJ on April 29, 2009, 02:54:14 PM stop, zadnego zamykania!
przeciez poprzedni watek juz zostal zamkniety w zwiazku z tym to jest JEDYNY aktywny watek. Nie widze powodu aby go zamykac. Title: Re: Exploit Destruction w Reikwald. Post by: RAJ on April 29, 2009, 02:58:53 PM 1) Zabranie komuś figury, podczas gdy ten nie patrzy, nie ma nic wspólnego z zasadami gry. Jest działaniem niezgodnym z ogólnie rozumianymi zasadami jakiejkolwiek wspólnej zabawy, które nie są definiowane.1) Tak samo jaz nie ma nic wspolnego z zasadami wchodzenie pod gore ktora z zalozenia miala byc nieprzekraczalna... 2) Skad ten wniosek? Zupelnie nie widze takiego wynikania... 3) Oczywiscie tak. Wiec masz sytuacje ze drugi gracz wie jak trzeba nacisnac - i widzi ze pierwszy gracz intensywnie stara sie to robic... Jaki wniosek wyciagnie? Title: Re: Exploit Destruction w Reikwald. Post by: Mirro (Maximirr & Calhin) on April 29, 2009, 03:13:07 PM
To jest założenie domniemane. Nie ma nigdzie informacji, że dana górka jest nieprzekraczalna i wszelkie z tym zwiazane próby są nielegalne ;) ;D Zakaz wykorzystywania przez graczy exploitu mapy nie precyzuje kiedy ten exploit jest a kiedy go jeszcze nie ma... mówiąc inaczej: gracz nie posiada informacji w którym momencie przekracza działania dopuszczalne przez twórców gry Nie można wysuwać oskarżeń do działań, które nie są jasno określone jako zakazane. Uzytkownik nie musi posiadać wnikliwej wiedzy o produkcie z którego korzysta a tym bardziej znać jego wszystkie założenia opracowane przez twórce a nie ujawnione. Dlaczego niby na np. na butelce z kwasem jest zakaz spożywania?? Przecież z założenia nikt nie powinien go spozywać.. a jednak jest zakaz ;D Title: Re: Exploit Destruction w Reikwald. Post by: RAJ on April 29, 2009, 03:29:06 PM Nie kombinuj - wiadomo ze nie wolno sie w ten sposob dostawac na teren keepa. Nie ma znaczenia gdzie dokladnie ta gorka jest - liczy sie funkcjonalne uzycie w okreslonym celu.
Title: Re: Exploit Destruction w Reikwald. Post by: Klinkerhofen on April 29, 2009, 03:35:00 PM 1) Zabranie komuś figury, podczas gdy ten nie patrzy, nie ma nic wspólnego z zasadami gry. Jest działaniem niezgodnym z ogólnie rozumianymi zasadami jakiejkolwiek wspólnej zabawy, które nie są definiowane.1) Tak samo jaz nie ma nic wspolnego z zasadami wchodzenie pod gore ktora z zalozenia miala byc nieprzekraczalna... ad. 1. Tego, że góra ma być nieprzekraczalna możesz się domyślać. W tym przypadku z dużym prawdopodobieństwem. Ale jest wiele zboczy o równie trudnym nachyleniu, na które da się wejść. Myślę, że w innych przypadkach mniej ewidentnych zaczynamy mieć zbyt wiele możliwości interpretacji co też autor mógł mieć na myśli. ad.2. Ja to widzę tak. Zbijanie figury jest elementem gry określonym nawet w najogólniejszych przepisach. Natomiast "zajumywanie" poza zasięgiem wzroku już elementem gry jako takiej nie jest. Przy pewnej dozie złej woli można by to podciągniąć pod kradzież elementu gry, której to zwykle nie zabrania się w zasadach. Stąd już niedaleko do mojej sugestii do zakazywania bicia przeciwnika. Ot taka "prowokacja intelektualna" ;) ad.3. Tutaj z kolei ja nie łapię. Dla mnie sytuacja wygląda tak: pierwszy gracz ma spieszący zegar, ale o tym nie wie. Drugi o tym wie albo nie. Dla nas istotne jest co robi jeśli wie, ale niewiele może zdziałać bo organizator jest głuchy i ostatnim razem po CSRze zamiast precyzyjnego zegara dostarczył na stół radziecki najszybszy zegarek na rękę ;) Title: Re: Exploit Destruction w Reikwald. Post by: Kerroth on April 29, 2009, 05:57:34 PM @ RAJ
Są dwa :->. I oba grożą flamemem. Nie zamknę jak mi obiecacie, że przez długi weekend nikt nikogo obrażać nie będzie. Stoi? Title: Re: Exploit Destruction w Reikwald. Post by: Klinkerhofen on April 29, 2009, 06:21:23 PM Kerroth, prowadzimy w dniu dzisiejszym wydaje mi się całkiem rzeczową dyskusję, nie obrażając nikogo ani siebie nawzajem :)
Tematy są dwa, ten zaczął się od spostrzeżenia konkretnego exploitu, drugi jak rozumiem był w założeniu tematem ogólnym dotyczącym exploitologii stosowanej. Dlatego proponowałem zamknięcie tego i przeniesienie dyskusji. Raju co ty NATO? Title: Re: Exploit Destruction w Reikwald. Post by: RAJ on April 29, 2009, 06:54:02 PM nie...
to sa dwa zupelnie odmienne tematy i ich polaczenie zakonczy sie chaosem i flamem... Ten temat dotyczy tego co jest chitem/exploitem a tamten - kogo mozna nazywac chiterem/expoliterem. Moze sie Wam wydawac ze to niewielka roznica - ale zapewniam ze jest zasadnicza. Title: Re: Exploit Destruction w Reikwald. Post by: Xabbu on April 29, 2009, 07:21:46 PM Wystarczająca by prowadzić rozmowę na dwa topiki. Popieram. Chłopaki świetnie rozmawiają i milo się czyta ;)
Title: Re: Exploit Destruction w Reikwald. Post by: Kerroth on April 29, 2009, 08:21:45 PM Liczę na Waszą odpowiedzialność (jeszcze się nie zawiodłem, więc jestem optymistą :])
Title: Re: Exploit Destruction w Reikwald. Post by: Slipknot on April 29, 2009, 08:50:04 PM Kerroth,
Obiecalem sobie ze nie bede sie wdawal w te dyskusje wiecej. Ale w swojej naiwnosci po raz naprawde ostatni sprobuje udowodnic ze niesprawiedliwie nazywacie juz nawet nie nas ale mnie cheaterem . Wydajesz mi sie czlowiekiem rozsadnym dlatego pisze do Ciebie. Czy ktokowiek z was.. siedzacych na gorze na grzedzie widzial mnie tauntujacego lorda z rampy? Kiedykolwiek? macie przeciez dobry widok na dolna rampe?.. Ty, Tarell, Xabbu.. To jest jakis argument, ale nie ostateczny. Jesli chodzi o wczorajsza fortece w Reikwald.. byl tam moze ktos z wyzej wymienionych? Podczas pierwszej proby udalo mi sie dosyc dlugo wytrzymac i padlem jako jeden z ostatnich, wobec tego powinniscie widziec gdzie padlem. Bo to jest bardzo istotne w dalszej rozmowie jesli naprawde interesuje Cie odkrycie co sie tam faktycznie wydarzylo. Ale padlem. Potem oczywiscie musialem sie podniesc i dojechac z campu. Wiesz ze to zajmuje przynajmniej 5 minut jesli nie dluzej. Wbilem do fortecy kiedy juz bylo po wszystkim. Dla Twojej informacji.. to byl faktycznie bug.. lord w ogole nie byl bity w keepie z tego co sie orientuje. Wszedlem do srodka i zobaczylem czerwona fale wscieklych orderowcow prujacych na dol. Lag skonczyl sie jak juz bylem w campie. Prawdopodobnie jednym z tych orderowcow byl wasz legnar, ktory zauwazyl nas na dole i prawdopodobnie zalozyl ze we dwojke z Neutro zabilismy lorda. Na tej podstawie napisal watek, ktory znowu budzi emocje:) Gwoli wyjasnienia.. Jesli faktycznie padlem, to nie mialem mozliwosci sciagnac lorda gdziekolwiek.. wiesz to tak samo dobrze jak ja. I potrzebowalem czasu zeby wrocic. Ale tak jak napisalem na poczatku, nie to jest najistotniejsze. Licze ze mimo wszystko znajdzie sie ktokolwiek z was kto jest w stanie potwierdzic miejsce w ktorym padalem podczas wczorajszych forteci wtedy bedziemy dalej kontynuowac ten watek. Bo jesli ja wam powiem i tak pewnie nie uwierzycie, albo bede musial robic screeny zeby udowadniac swoje slowa. Title: Re: Exploit Destruction w Reikwald. Post by: Kerroth on April 29, 2009, 10:57:45 PM Kerroth, Zanim zacznę odpowiedź na wstępie pragnę zaznaczyć, że jutro wyjeżdzam. Dlatego jeśli coś będziesz planował odpisywać moja odpowiedź następna może pojawić się najwcześniej w niedzielę wieczorem. Może wcześniej jeśli zabiorę laptopa na Majówkę, ale nie sądzę ;-). Teraz przejdźmy do wyjaśniania poszczególnych spraw. 1. Mój dotychczasowy stosunek do Enklawy jako takiej i Waszych graczy: Cenię i szanuje Was za zaangażowanie jakie dotychczas widziałem w Waszej grze na RVR. Szczególnie za fakt, że w czasach kiedy destro ucieka przed zergiem orderu wy stawiacie opór. Nie mam personalnie nic do Waszych graczy, aczkolwiek nie pozwolę sobie na obrażanie moich graczy, szczególnie na naszym forum, więc nie dziw się mojej poprzedniej reakcji na twój post. Myślę, że na Waszym forum potraktowalibyście sprawę w ten sam sposób. 2. Kwestia "exploitu" (podkreślam cudzysłów) z górką: Wyjaśniłem tą sprawę w powyższym poście, więc kwestię już pomijam. 3. Kwestia lorda w fortecy: Wydaję mi się, że troszkę znadinterpretowaliście słowa Legnariusa. On napisał, że "gratuluje" destro tego wyczynu, nie obwinia personalnie Was o pulnięcię Lorda. Prawda jest taka, że mnie tam nie było. Znam tylko Wasze wersje wydarzeń. Rozmawiałem na ten temat z Legnariusem przed chwilą i przeczytałem twój post. To wszystko co wiem. Według mnie mamy tu do czynienia z dwoma rzeczami: 1) nieporozumieniem 2) ewidetnym zachowaniem destro, które moim zdaniem nie powinno mieć miejsca 1) Według mnie nikt Was tak naprawdę nie oskarża o to, że jesteście sprawcami exploitu w Reikwald. Conajwyżej o to że w tym uczestniczyliście. Można dyskutować nad tym czy na tle ostatnich wydarzeń powinniście byli w tym uczestniczyć. Z drugiej strony z twojej wersji wynika, że sami nie zdawaliście sobie z tego sprawy, dlatego podkreślam NIEPOROZUMIENIE, nie oskarżenie. Jako GM Twierdzy WAR pozwolę sobie zająć oficjalne stanowisko w tej sprawie. Nie oskarżamy Enklavy o pullnięcie Lorda na dół w celu zexploitowania fortu. 2) Sam fakt bicia lorda na dole jednakże moim zdaniem nie jest w porządku. Spójrzmy prawdzie w oczy to ma być zabawa, taktyka fun, nie wzajemne oszukiwanie się. Jeśli LORD się zbugował na dole mówi się trudno, jeśli jednak potwierdzone są fakty, że ktoś z destruction celowo go pullnął na dół i ba na kolejnych fortach te próby nadal są podejmowane to moim zdaniem jest to WYSOCE nie w porządku i psuje fun z gry. I wierzcie mi, że jeśli dowiem się, że ktoś z Twierdzy celowo pullnął lorda na dół po to by go tam zabić, to trafi do mnie na dywanik. Psucie zabawy 100 osobom z danej frakcji nie ma sensu, bo prowadzi to tylko do eskalacji przemocy z drugiej strony i w konsekwencji psucie doświadczenia z gry. Podsumowanie: Zarzut płynący ze strony moich oficerów dotyczy tamtej górki. Moje stanowisko w tej kwestii wyjaśniłem w poście powyżej. Kwestia fortu jest albo nieporozumieniem albo zarzutem wobec kogoś kto celowo pullnął lorda i co więcej próbuje to powtarzać i tym samym psuje zabawę setkom graczy. Mówiąc krótko - Twierdza nie obwinia Enklawy o zło całego świata tak jak to się stało na Warhammer Alliance, natomiast tamta sprawa (górki) pozostaje otwarta i niestety nigdy nie zostanie zamknięta ze względu na brak wiarygodnych dowodów. Myślę, że jeśli w Enklavie naprawdę nic nie macie sobie do zarzucenia, to już wkrótce Wasze czyny same zmyją brud tego co się stało. Jeśli jednak do czegoś dojdzie, to wszyscy już wiedzą że jedynym obiektywnym dowodem będzie film. Moim zdaniem powinniśmy jasno i klarownie oddzielić, to o co Was rzeczywiście oskarżono od tego, co jest efektem zbędnego flame'u. I tak jak powiedziałem, jeśli to rzeczywiście był niefortunny przypadek to już wkrótce czyny sprawią że o tym zapomnimy. Kerroth Title: Re: Exploit Destruction w Reikwald. Post by: Slipknot on April 29, 2009, 11:12:02 PM Rozumiem i dziekuje za to. Prawda o pullnieciu jest taka ze gdyby ktokolwiek z nas celowo zrobil taka akcje, Igla zrobilby mi z d.. jesien sredniowiecza. A ja za dlugo w tym siedze i za bardzo wciaz mnie to cieszy zeby sobie na takie glupoty pozwalac.
Coz jesli nikogo tam nie bylo to wierzac w dobre intencje powiem ze za kazdym razem kiedy padalem, padalem na wejsciu na gorna rampe.. z oczywistych wzgledow. Jesli byl tam ktokolwiek od was pewnie moze to potwierdzic.. To swiadczy o planie.. wbic sie na gore, odczekac i zalatwic was z obu stron.. plan oczywisty tak dla was jak i dla nas. Wiec jesli porobuje cos takiego zrobic moje intencje sa oczywiste.. zabic was wszystkich:) A nie sciagac lorda. I druga sprawa.. Ja tez nie potrzebuje workow... popatrz na title.. Invader.. znaczy komplet. Conqueror jest mi tak zbedny jak choroba weneryczna. Teraz .. jak juz pewnie wiecie poluje na Tarell bo chcialbym wiecej warlordow:) .. Aha i nie przeszkadza mi moze nie byc zapakowana..lol Title: Re: Exploit Destruction w Reikwald. Post by: Bjarni on April 29, 2009, 11:16:42 PM Dżentelmen,
wy tu o jakichś pierdołach, exploitach, czitach, srytach, a tymczasem prawdziwa korupcja nasze ranki zżera :D http://www.warhammeralliance.com/forums/showthread.php?t=283367 http://www.warhammeralliance.com/forums/showthread.php?t=281692 tylko pamiętajcie /popcorn mode on :D Title: Re: Exploit Destruction w Reikwald. Post by: Camil (Gwyndeith) on April 30, 2009, 02:30:00 AM Dobre! :D Szkoda tylko, że ludzie tacy drażliwi. Jeden pajac odstawia roleplay, a wszyscy za to go zjeżdżają. Gildia clownów, ale dzięki temu będzie rozpoznawana na serwerze. Prosty sposób na popularność. A do tego pośmiać się można. :D
Pierwsze ich występy widziałem podczas naszego krótkiego farmu w Bastion Stairs. Mam nadzieję, że często będą gościć na deskach naszego kabaretu. :) Uważam, że gildia Verteidiger zasłużyła sobie na własny topic. Czy na sali jest jakiś lek... erm... moderator? :) Title: Re: Exploit Destruction w Reikwald. Post by: Xabbu on April 30, 2009, 08:15:00 AM Rozumiem i dziekuje za to. Prawda o pullnieciu jest taka ze gdyby ktokolwiek z nas celowo zrobil taka akcje, Igla zrobilby mi z d.. jesien sredniowiecza. A ja za dlugo w tym siedze i za bardzo wciaz mnie to cieszy zeby sobie na takie glupoty pozwalac. No i cieszy nas to to ze podchodzicie do zabawy na poważnie ;) Wszyscy w gildii się dziwią czemu Tarell taka popularna, a ja już wspominałem ze jej popularność rośnie wraz z jej renown rankiem ;D No i jej dpesem ;) (Pozdrawiam Tarell- pierwszy gildiowy dps am) Do zobaczenia na polu walki. @Gwyn. Nie wiem czy gildia Verteidiger przegapiła tak ze gramy na Core realmie a nie rp. Robia z siebie pajaców, ale za to w świetnym stylu. W najgorszym wypadku wystarczy ignore, bo tych spamerów chatów jest zaledwie kilku i w końcu sie zmecza. Title: Re: Exploit Destruction w Reikwald. Post by: RAJ on April 30, 2009, 09:13:34 AM niestety ignore nie jest rozwiazaniem - nie bedzie wtedy wiadomo co zrobia randomy - bo nawet nie bedziesz wiedzial ze ktos im miesza.
Title: Re: Exploit Destruction w Reikwald. Post by: Xabbu on April 30, 2009, 09:22:19 AM niestety ignore nie jest rozwiazaniem - nie bedzie wtedy wiadomo co zrobia randomy - bo nawet nie bedziesz wiedzial ze ktos im miesza. Randomy nie krowy i swój rozum maja. Kilka razy natną się na problem z mieszaniem w strategi i zaczną myśleć. Miejmy nadzieje. Title: Re: Exploit Destruction w Reikwald. Post by: Tarell on April 30, 2009, 01:52:52 PM Slipknot >> wiesz, jest taka subtelna róznica pomiedzy "polować" a "upolować" ;) Wiem, że moi szacowni gildyjni koledzy stali sie ostatnio wirtualnym handlarzami "żywym" avatarem i najchetniej zrobiliby ze mnie paczki z kokardką i wystawili na aukcji z opcją " kto da więcej" ;) ale ja nie zamierzam być darmową hurtownią butów i znaczków. Będę sie bronić wszelkimi dostępnymi mi metodami i walczyc na ile starczy mi umiejetności. ;)
Title: Re: Exploit Destruction w Reikwald. Post by: yacah on May 01, 2009, 12:28:25 PM parafrazujac znany tekst : "nie bedzie destro pluc nam w twarz , ni Tarell nam zabijac" obiecuje bronic Tarell swoim cialem i proponuje wystawic warty przy Niej na wszelki wypadek ;)) 24/7 - moge objac pierwszy :) pozdrawiam
Title: Re: Exploit Destruction w Reikwald. Post by: RAJ on May 01, 2009, 01:47:59 PM Nie oddamy naszego sklepu obuwniczego! Mayviela tez bedzie trzeba niedlugo bronic... :)
|