|
Title: Sojusz z angielskimi gildiami? Post by: Xabbu on May 05, 2009, 09:30:50 AM Jak w tytule. Czy i dlaczego tak albo nie.
Dochodzi do mnie coraz więcej informacji o tym ze inne gildie proszą nas o sojusz i przemyślenie sprawy. Gildie angielskojęzyczne na naszym serwerze. Postujcie co na ten temat myślicie i jakie sa wasze za i przeciw. Ja aktualnie jestem na nie, bo spowoduje to niepotrzebny zamęt, teraz kiedy tak wiele nowych osób dołączyło do nas. Uważam ze najpierw musimy poznać się lepiej i znać wszystkie kąty na swoim podwórku, zanim będziemy na tyle dojrzali by myśleć o sojuszu z gildiami angielskojęzycznymi. Glosowanie trwa 10 dni i nie jest wiążące, tzn, ma na celu zbliżenie zdania/zdań na ten temat w gildii, by oficerowie i gm mieli nad czym debatować. Taka sonda. Głos można zmienić podczas całego glosowania. Title: Re: Sojusz z angielskimi gildiami? Post by: Luna on May 05, 2009, 09:40:08 AM TAK
odpowiedź jest prosta w większości przypadków , tworzymy własne WB po czym otwieramy na ludków wokół, więc lepiej moim zdaniem informowac sojusz o aktywności i działać, niż latać w 11/2 WB po okolicy nie majac pełnej siły . Przy okazji należało by wytypować Członków Twierdzy ( oficerów bądź nową funkcję typu , WB leader ) do działań w tym zakresie jedyna rzecz to pamiętać o nie używaniu naszego jezyka na WB Channell :) Luna Title: Re: Sojusz z angielskimi gildiami? Post by: Xabbu on May 05, 2009, 09:54:31 AM Dobre argumenty Luna ;)
Właśnie takie posty proszę. Title: Re: Sojusz z angielskimi gildiami? Post by: Bjarni on May 05, 2009, 10:18:07 AM Ja jestem na TAK.
Wiąże się to z kilkoma sprawami: 1) nasi bieżący sojusznicy - jest ich mało i mam wrażenie, że coraz mniej. Nie twierdzę oczywiście, że musimy od razu ich spisywać na straty, bo jak blood pact podpisany, to "póki my żyjemy :) ". Ale ciężko zorganizować grupy (o wb nie wspomnę) na różnych poziomach; 2) obecnie sytuacja w rvr jest taka, że tworzymy sobie warband w T4. Gramy chwilę a potem i tak otwieramy na ludków napływowych. To już chyba zamiast losowej zgrai mieć kogoś, komu można bardziej ufać. Wiem, na venta nie wpuścimy "obcych", ale mimo wszytko można ustalić lepsze normy komunikacji; 3) większa szansa na zbieranie grup nie tylko rvr ale i na instancje pve (wardy, wardy, wardziki :) ); 4) poprawa sytuacji w niższych tierach; Nie zauważyłem Twojego posta Luna (głupia robota... ) :) A widzę, że zdanie mamy zbieżne :) Title: Re: Sojusz z angielskimi gildiami? Post by: Iago on May 05, 2009, 10:33:52 AM TAK, aczkolwiek nie tyle "teraz, zaraz" ile "w bliżej nie sprecyzowanej przyszłości".
Argumenty za - w zasadzie mógłbym powtórzyć po poprzednikach (Luna, Bjarni), że będziemy mieć większe szansę zebrać chętnych do wb na orvr i na grupy do instancji. Z angielskim większość z nas raczej nie ma problemów, zreszta poza wb leaderem nie ma osób, które koniecznie muszą się udzielać. A na guildchacie dalej będziemy pisać po polsku :) Argument Xabbu, że powinniśmy najpierw okrzepnąć, szczególnie, że ostatnio przybyło sporo nowych graczy, tez do mnie przemawia. Tym bardziej, że w zasadzie poza rosterem ingame nie mamy mozliwości sprawdzenia kto w gildii jest, kim gra, który Tier odwiedza i kiedy się logował (wardb nie updatuje od 17.04; na realmwar nie ma co polegać). Na forum też nie wszyscy chcą bywać :/ Dlatego proponuję nie przeć do sojuszu za wszelką cenę, dopóki nie uporamy się z zarządzaniem gildią. BTW: z którymi gildiami mielibyśmy się sprzymierzyć? Te największe/najbardziej aktywne już tworzą stałe sojusze. Wybierając ew. sprzymierzeńców trzebaby mieć na uwadze politykę ich sojuszu jako całości - tym bardziej, że poza korzyściami dla nas będziemy miec konkretne obowiązki. Tyle ode mnie, jestem otwarty na dyskusję. Title: Re: Sojusz z angielskimi gildiami? Post by: Xabbu on May 05, 2009, 10:42:32 AM Jeśli sojusz, to na naszych warunkach i z gildiami o podobnym profilu jak nasza.
Nie będziemy sie pchali miedzy gildie hardcore, gdzie są konkretne cele i terminy których trzeba sie trzymać. Jesli debata z czasem zamieni się w rozmowę na jakich warunkach i z kim, wasze argumenty będą jak najbardziej potrzebne. Sojusz to jak małżeństwo. Trzeba wybrać dobrze i zasugerować się nie tylko wzajemnymi sympatiami, ale i celem wspólnym tego związku. Title: Re: Sojusz z angielskimi gildiami? Post by: Klinkerhofen on May 05, 2009, 10:47:03 AM A ja zanim wypowiem swoją opinię, chciałbym się dowiedzieć co podpisanie sojuszu z innymi gildiami nam daje w praktyce. Taka full lista praw i obowiązków ;)
Na razie rozumiem, że łatwiejsze zbieranie zespołów do instancji i komunikacja w wb. Title: Re: Sojusz z angielskimi gildiami? Post by: yacah on May 05, 2009, 10:53:08 AM ja jestem na tak , bo oprocz w/w argumentow , nie tracimy nic z naszej suwerennosci , a czat alliancowy i tak jest martwy , a nasi sojusznicy w rozsypce .... co do praw i obowiazkow , to tak jak gadalem z Xar'em z Mystical Awakening - wiekszosc gildii to casual , wiec na pewno biegali- i gadalibysmy tylko z grupka hardcore - tak jak u nas ....
Title: Re: Sojusz z angielskimi gildiami? Post by: Xabbu on May 05, 2009, 10:58:07 AM Zacznijmy zatem prace przygotowawcze. Określimy zasady, powiedzmy co nas niepokoi a czego w sojuszu z takimi gildiami szukamy.
Zobaczymy gdzie nas ten topic zaniesie. . Więcej info o tym co się dzieje i gdzie. Sojusznicy sa rozsypani po całym świecie i łatwiej znaleźć ogniska walk i ich sytuacje. Łatwiejsze lokowanie zon i zorganizowane wypady na destro. Dungi . Na początek bez ludzi z sojuszu. By łatwiej uściślić współpracę w gildii, zwłaszcza dla nowych. Uswiadominienie ewentualnych sojuszników, ze jesteśmy duża polska gildia i wyperswadowanie możliwości rozmawiania na /a czacie po polsku. Ustalenie osoby odpowiedzialnej za eventualne skargi wynikające z powodu nieporozumień i niezrozumień z powodu barier językowych. Title: Re: Sojusz z angielskimi gildiami? Post by: ropian on May 05, 2009, 12:01:02 PM Hm jakby tu napisac..
Jezeli nie bedziemy razem na vencie czy tsie to nic z tym co obecnie sie niezmieni sadze ze to jest podstawa na rvr Dlaczego musimy gadac po angielsku niech ucza sie polskiego Jezeli sojusz to tylko na naszych warunkach Sojusz z bardzo malymi gildiami mija sie z celem(<10osob) W cale nie jest powiedziane ze bedziemy chodzic razem zawsze w duzej grupie sa grupki Jedyny plus to posiadanie pelnego wb alianasowego zamykanie zon fakt wtedy majac wiecej ludzi jest wieksza szansa na zgrane dzialanie Karnosc niestety ale planując akcje musi byc jakas karnosc i ustalenie tego wczesniej Ja niestety ale mam problemy z angielskim Narazie to sami musimy sie ogarnac .. obecnie jestem na nie Title: Re: Sojusz z angielskimi gildiami? Post by: Inkwizytor on May 05, 2009, 12:39:32 PM Ja jestem przeciw. Głównie z pobudek osobistych, ale nie tylko.
Angielski nie jest moja mocną stroną, więc komunikacja (a już w ogóle głosowa) u mnie leży. Niewiele więc zyskam na takim alliansie, a pewnie w większości przypadków będę zmuszony milczeć (żeby się nie błaźnić na wb czacie). Powinniśmy najpierw porządnie się organizować w swoich strukturach zanim otworzymy sie na zewnątrz. Problemem nie jest mała ilośc graczy, tylko brak dyscypliny i liderów którzy tą dyscypline będą wprowadzać. i Organizować nas. Już o tym kiedyś pisałem - niejednokrotnie ciężko się dowiedzieć gdzie obecnie walczą nasi wojownicy (i wojowniczki ;) ), że o zaproszeniach do wspólnego wb juz nie wspomnę. A to jedno z pierwszych pytań jakie zadaję po zalogowaniu się do gry (zaraz po powitaniu na które często i tak nie dostaje odpowiedzi). Co nam daje sojusz? Ally czat. Coś jeszcze? Równie dobrze liderzy/oficerowie mając namiary na siebie (nicki, friends lista) mogą dogadywać się gdzie indziej. To moje zdanie. Wejście w sojusz dla mnie niewiele zmieni na lepsze (a możliwe że na gorsze). Dopóki nie zaczniemy sami działać. Title: Re: Sojusz z angielskimi gildiami? Post by: Xabbu on May 05, 2009, 12:50:49 PM Jesli jestes na nie Ropian zaglosuj na nie ;)
Title: Re: Sojusz z angielskimi gildiami? Post by: yacah on May 05, 2009, 01:30:27 PM hmm Inkwi , chyba troszke przesadzasz - za kazdym razem , kiedy walki sie tocza o lockniecie zony i mamy swoj WB - spamujemy to .... ja , Legnar , Thoern i kilka innych osob pisze ZAWSZE po kilka razy ... to samo z premade scenario .... wiec nie zgodze sie z Toba ....
co do karnosci - to nie wymagaj od oficerow wymuszania karnosci , tylko karnosci od pozostalych graczy ... ja zawsze podkreslam , ze powinno byc to lepiej zorganizowane , ale rozbijam sie o malkontentow i wolne duchy , ktorych wolnosc wyboru uciskam :P Title: Re: Sojusz z angielskimi gildiami? Post by: Naixenia on May 05, 2009, 01:53:05 PM nie wiem czy jako swierzak mam prawo glosu w takich waznych sprawach jak zawieranie sojuszu wiec nie bede robil vote ;) ale powiedziec cos powiem ... bagaz doswiadczen z innych gier MMO posiadam dosc spory , nie wiem czy anglojezyczne sojusze beda dobre dla gildi bo jeszczen ie znam was na tyle by mowic czy dla was nie bedzie to bariera jezykowa... dla mnie np nie jest problemem proste porozumiewanie sie :) ... jednak tak jak ktos wczesniej napisal pierw trzeba ogarnac wlasny ' ogrodek ' wydajecie sie byc zoorganizowana gildia...
Title: Re: Sojusz z angielskimi gildiami? Post by: Inkwizytor on May 05, 2009, 02:16:26 PM Nie wiem Yacah... być może za rzadko gram.
1 raz (słownie: jeden raz) byłem świadkiem akcji spamowania po guild czacie, że mamy wb na T4 i prośba o dołączenie - to akurat wiem bo byłem wtedy w tym wb. Może jeszcze jakieś pojedyncze wiadomości widziałem. Nic większego w każdym bądź razie. Wyjścia są trzy: - albo jestem ślepy i głuchy - albo bardzo rzadko gram - albo bardzo rzadko takie sytuacje mają miejsce Zaznaczam że zależy mi na dobiciu 41 rr (mam 39 obecnie), żeby założyć Conquerora więc zwracam uwagę na takie rzeczy. A no i pisze jakie są moje odczucia w tej kwestii. Ni mniej ni więcej. Title: Re: Sojusz z angielskimi gildiami? Post by: Murkar on May 05, 2009, 03:43:22 PM Ja widzę codziennie info o lockach poszczególnych zon co najmniej 10 minut przed czasem (często już przy 30 minutach ktoś daje znak, że można się nie wylogowywać czy cuś).
Premade scenario Yacah spamuje imho za często... aż pod spam bym to podciągał :P. Gdzie walczą nasi wojowicy i wojownice to wiadomo po otwarciu rostera wraz z informacją, kto jest w otwartej grupie. Czegóż więcej potrzeba? Poza tym na chacie niejednokrotnie widziałem info o Twierdza only WB. Podsumowując powyższe - gram z wami od dwóch tygodni, a czuję się dobrze informowany o wszelkich działaniach PvP, zarówno na chacie jak i ze zwykłego patrzenia na roster. Z ventem zacznę się oswajać jak tylko mi level podskoczy trochę wyżej. W kwestii alliancu - ten, który mamy nie żyje. W ciągu tych dwóch tygodni grania (dość częstego grania zaznaczę, powyżej 5h dziennie, w różnych porach dniach i nocy) widziałem jedną wypowiedź kogoś spoza Twierdzy. Wniosek z tego taki, że na tym sojuszu nikt nic nie zyskuje. Dlaczego więc nie spróbować zmienić alliance? Na gorsze się nie zmieni, a może gildia i jej członkowie coś zyskają. Warto spróbować! Nie rozumiem też argumentu "sojusz tylko na naszych zasadach". Jeśli chcemy prowadzić alliance to musimy ogarnąć najpierw swoją gildię, a to chyba słabo na razie wychodzi. Przynajmniej tak to widać z mojego patrzenia na wypowiedzi wszystkich graczy - nikt nie mówi o tym, że Twierdza jest dobrze zorganizowana, natomiast przewija się wiele wypowiedzi, że trzeba o to włożyć jeszcze dużo pracy. W takim stadium, w jakim jesteśmy obecnie prowadzenie alliancu uważam za przerost ambicji, natomiast dołączenie do jakkolwiek aktywnego sojuszu uważam za dobry pomysł. Trzeba tylko porównać profil takiego układu z profilem naszej gildii i wybrać coś o podobnych założeniach. No i jeszcze coś bardziej ogólnego. PvP bez komunikacji głosowej to trochę żenada. Brak voice z grze uważam za totalne uchybienie ze strony Mythica (z drugiej strony jeśli nie potrafią utrzymać stabilnych serwerów bez voice to lepiej niech się tym zajmą w pierwszej kolejności). W LotRO na Ettenmoors (zona PvMP) większość rajdów jest prowadzona przez voice. To znacznie przyspiesza komendy i nie rozprasza RLa ciągłym pisaniem na chacie. Charyzma lidera potrafi bardzo zmotywować do większej uwagi, trzyma wysokie morale i karność w drużynie. No ale nie rozpisując się już za dużo, chciałbym, żeby wszystkie wypady oRvR odbywały się z TS/Ventem. Jeżeli jakiś sojusz to może zorganizować, to ja w to wchodzę. Dziękuję za uwagę, oczywiście trochę marudzenia się wkradło, ale niedużo... prawda? :D Title: Re: Sojusz z angielskimi gildiami? Post by: thoern on May 05, 2009, 03:56:30 PM za.
na wejscie do alliancu jako jego przywodca to nie mamy co liczyc. Wszystkie powazne gildie juz sa w roznych alliancach i chyba nikt nie sadzi ze nas do nich przyjma i oddadza dowodzenie ;D informacje o WB czy sc party sa spamowane bardzo czesto. Zreszta wystarczy odpalic venta wejsc na kanal z najwieksza iloscia osob i zapytac ;). Niestety ale ostatnimi czasy jak na pisanie na chacie zglasza sie 6-8 osob z 30+ online a nastepne 10 woli biegac w tej samej zonie to rece opadaja. Dlatego wolalbym wziasc do WB anglojezycznych graczy z alliancow niz totalnych randomow Title: Re: Sojusz z angielskimi gildiami? Post by: Camil (Gwyndeith) on May 05, 2009, 04:05:49 PM Jestem na NIE
Angielski na alliance chatcie mi nie przeszkadza, ale na Vencie owszem. Tak więc jest to bariera językowa. Bjarni pisze, że na Venta nie będziemy wpuszczać obcych. Ale to co? Polskich sojuszników będziemy traktować lepiej od zagranicznych? To też coś nie tak. Alliancowy WB bez spójnej komunikacji głosowej (znaczy wszyscy ją mają i wszyscy rozumieją co się do nich mówi) niewiele różni się od PUGu. (Tak przy okazji warto zauważyć, że natywnym językiem obcokrajowców też niekoniecznie musi być angielski i mogą także mieć z nim problemy - kolejne komplikacje) O ile dotychczas nasi sojusznicy mogli zaglądać na forum, to obcokrajowcy nie będą mieli z tego pożytku. Uważam, że jesteśmy na tyle popularni (reklama w CDA :D ), że powinniśmy przyciągać inne polskie gildie. Sojusz z nimi nie stanowi problemu. Nawet jeżeli to małoaktywne gildie, jak te z którymi trzymamy się obecnie, to czasem wyłapie się kogoś na rajd, a nóż właśnie brakującego tanka. Tak poza tym, powtarzam pytanie Klinka i Inkwizytora. Zanim ktokolwiek zagłosuje, wszyscy powinniśmy wiedzieć co daje nam sojusz. Może jakiś przyrost expa do gildii? Dofinansowanie przez UE? Bo jeżeli tylko alliance chat na którym będziemy musieli gadać po angielsku, to marny interes. Title: Re: Sojusz z angielskimi gildiami? Post by: thoern on May 05, 2009, 04:17:34 PM dla mnie Alliance to dodatkowi ludzie ktorzy moga pojsc na rvr, instancje, latwiejsze zorganizowanie sie na IC itp
Osoby spoza twierdzy nie beda mialy dostepy do naszego venta. Ale inne gildie maja swoje komunikatory wiec wole miec WB gdzie polowa ludzi jest od nas i wiem ze druga polowa tez jest na jednym vencie. Zreszta sprawa wykupienia venta alliancowego tez jest ewentlalnie do przedyskutowania. Bycie w alliance na ktorym nic sie nie dzieje a ludzie sa aktywni raz w tygodniu jak jest obecnie mija sie z celem imho Title: Re: Sojusz z angielskimi gildiami? Post by: Gormi(RoGo) on May 05, 2009, 04:23:50 PM Jesli mozna to jestem na nie.
1.Jestesmy gildia polakow i uzywamy jezyka polskiego wiec bedzie problem w komunikacji,sam jakos mowie po angielsku ale pisanie to juz problem(zanim poskladam slowa w sensowna calosc juz moze byc po fakcie). 2.Mamy swojego venta i niestety sojusz wymusi na nas albo wpuszczenie sojusznikow na nasz kanal albo jakis nowy komunikator i co wtedy??Albo bedziemy spamowani u nas albo bedziemy dostawac rozdwojenai jazni na 5 komunikatorach. 3.Jestesmy gildia ludzi doroslych(choc czasem slyszac teksty na vencie smieje sie jak dziecko),jaka pewnosc ze w sojuszu nie trafi sie banda dzieciakow lubujacych sie w slowie na f........... i wtedy moze zrobic sie conajmniej nie milo. Ale coby nie pisac,decyzja w rekach wladz i to one ostatecznie zdecyduja czy,kiedy gdzie i z kim . P.s. Przepraszam za brak polskich znakow ale staram sie uzywac finskiego windowsa...... Title: Re: Sojusz z angielskimi gildiami? Post by: Bjarni on May 05, 2009, 04:28:39 PM Bjarni pisze, że na Venta nie będziemy wpuszczać obcych. Ale to co? Polskich sojuszników będziemy traktować lepiej od zagranicznych? To też coś nie tak. Małe sprostowanie: chciałem powiedzieć, ze na venta generalnie nie możemy wpuszczać nikogo spoza Twierdzy. To jest odgórne postanowienie wierchuszki Twierdzy na podstawie tego jaką usługę ventrillo wykupił Shinoda (o ile dobrze pamiętam nick naszego admina venta) . Nie, to że chciałem cokolwiek segregować :) Tak poza tym, powtarzam pytanie Klinka i Inkwizytora. Zanim ktokolwiek zagłosuje, wszyscy powinniśmy wiedzieć co daje nam sojusz. Może jakiś przyrost expa do gildii? Dofinansowanie przez UE? Bo jeżeli tylko alliance chat na którym będziemy musieli gadać po angielsku, to marny interes. Xabbu powiedział, że głosowanie nie jest wiążące. Wydaje mi się, że ideą było raczej zorientowanie się, jak na to się zapatrujemy, czy tego chcemy, nie i dlaczego :) Title: Re: Sojusz z angielskimi gildiami? Post by: Klinkerhofen on May 05, 2009, 05:16:41 PM Na pierwszy rzut oka bycie w dużym sojuszu/koalicji ma same korzyści... tyle że to mój rzut oka, człowieka spaczonego Travianem. Tutaj potrzeby i zasady zabawy są nieco inne, przynajmniej na tyle na ile się orientuję.
Z dotychczasowych wypowiedzi wynika dla mnie: PLUSY: - łatwiejszy dostęp do wymaganych profesji na instancje, - możliwość tworzenia spójnie działających wb w ramach koalicji bez konieczności uzupełniania PUGiem MINUSY: - utrudnienia językowe, - brak możliwości wpuszczenia poza-gildiowiczów na venta (przy obecnym układzie) - oddanie wiodącej roli Partii obcemu elementowi ;) Mało trochę mości Państwo. Patrząc na powyższe, widzę dwie podstawowe kwestie, które mogą podważyć sensowność takiego ruchu: 1. Bez komunikacji głosowej na wspólnym komunikatorze koordynacja działań i tak będzie do bani. Kwestie techniczne i językowe, mogą stać się dla takiej koalicji utrapieniem i więcej będzie z tego powodu kwasów niż pożytku. Oczywiście jest też taka możliwość, że tylko WBL mają obowiązek się odzywać i dowodzić, reszta może siedzieć cicho i ewentualnie być informowana na guild chacie jakie są rozkazy (jeśli byłoby to konieczne). Niestety takie rozwiązanie ma też wadę, a mianowicie utratę często "frywolnej" atmosfery naszej zabawy, co część ludzi może docelowo zniechęcić do współdziałania. 2. W koalicji, w której nie będziemy siłą wiodącą, może nastąpić naturalny pęd do "udowadniania" tego jaka Twierdza jest dobra i zorganizowana. Choćby po to, żeby nas nie krytykowano na forach czy za plecami. To może docelowo zwiększyć poziom stresu i zamienić zabawę w obowiązek, nie zawsze przyjemny. No i znów, daje to potencjał do zepsucia się atmosfery, itd, itp. Podsumowując. Te dwa punkty w porównaniu do korzyści dotychczas wymienionych nie tworzą ze mnie zdecydowanego zwolennika opcji koalicyjnej. Ale jestem przekonany, że są jeszcze jakieś korzyści, tylko nikt o nich nie wspomniał albo ich nie wydłubałem z poprzednich postów. Title: Re: Sojusz z angielskimi gildiami? Post by: yacah on May 05, 2009, 05:22:04 PM wiec tak - zaznaczam , ze to moja opinia tylko - sojusz z anglojezycznymi nie oznacza rewolucji ... na czacie alliancowym beda tylko alliancowe rzeczy poruszane - wiec zgranie warbandu/ow , badz calej akcji ... czat ten mozna sobie wylaczyc , jesli ktos nie chce go ogladac , a w dodatku - z calym szacunkiem dla wszystkich - poziom angielskiego nie ma tu nic do - tak jak zostalo zauwazone - zapewne wiekszosc ludzi nie jest native speakerami , wiec nie bedzie to jezyk znany z literatury , ale raczej : "go BO xx " , albo "we move DW" ... wiec mimo , ze nie jest to vent , to ulatwi dogranie warbandow ...
poza tym wspolpraca z innymi to i tak bedzie zadanie GLOWNIE dla oficerow , a ich znajomosc angielskiego raczej nie budzi zastrzezen (zaloze sie tak jak wiekszosci tych "niesmialych") , wiec nie bedzie trzaskow z tego powodu ... minusow nie widze , a wyzej przytoczone to - tak jak zreszta i plusy - na razie kwestia domyslow ... Title: Re: Sojusz z angielskimi gildiami? Post by: Xabbu on May 05, 2009, 06:07:58 PM
Dokladnie ;) Prosze czytajcie wszystkie posty dokladnie a ten otwierajacy najbardziej. To jest sonda. Badanie nastroju. Title: Re: Sojusz z angielskimi gildiami? Post by: Kerroth on May 05, 2009, 06:21:26 PM To teraz Was rozwalę :->. Na razie jestem na NIE.
Jeśli sojusz, to z poważnymi ludźmi, którzy grają poważnie. Do zabawy mamy wystarczająco dużo ludzi. Jeśli poważnie, to znaczy tak że coś osiągamy - farmimy IC w dwa ZORGANIZOWANE warbandy, lokujemy zonę w 2/3 ZORGANIZOWANE warbandy itd, itd. Ok - słowo klucz => ZORGANIZOWANE A zorganizowane to jest takie, że jak RL/WBL (warband leader) coś mówi to: 1) Ludzie się go słuchają; 2) Ludzie nie marudzą, tylko się go słuchają; 3) Skoro się go słuchają to robią to co on mówi. I to niezależnie od tego czy w tym momencie dumnie bijemy destro czy oni mniej dumnie biją nas. A to u nas na razie działa w 50%, jeśli nie w 30%. Więc najpierw trzeba wziąć swoje szeregi zmobilizować, zacząć wreszcie grać ZESPOŁOWO, zacząć się SŁUCHAĆ dowódców, wykazać minimum chęci i kiedy oficer przez 30 minut krzyczy, że jest WB gildiowy to wyjść z warbandów pugowych kasi/zuzi/asi/basi/wojtka i ruszyć do WB gildiowego itp. Jeśli sojusz ma nam służyć po to, żebyśmy mogli paru randomów dobrać do krypt czy tuneli (na venta i tak nie wejdą z powodów techniczno-Twierdzowych) lub też dopchać do warbandu to równie dobrze można napisać na /1 lf healer to SC albo Live ORVR with Twierdza, join Thoern :). Podsumowując => Najpierw organizacja własnych szeregów, a potem poważny sojusz z poważnymi ludźmi. Title: Re: Sojusz z angielskimi gildiami? Post by: Klinkerhofen on May 05, 2009, 08:24:13 PM
Khem, to ja tylko dla porządku obrad. To, że głosowanie nie jest wiążące nie znaczy że nie powinniśmy sobie odpowiedzieć na kilka pytań. Między innymi te o korzyściach. Ja bym się chciał "zapatrywać" na ten temat bazując na konkretach, a nie na nastroju (to do Ciebie Xabbu :P ). Chyba, że sonda jest tendencyjna i wynik jest już z góry ustalony ;) Title: Re: Sojusz z angielskimi gildiami? Post by: Vorstern on May 06, 2009, 03:16:06 PM Zacznę od określenia mojej postawy i pobudek:
znam biegle język angielski i nie mam nic przeciwko osobom anglojęzycznym poza grupkami kretynów biegającymi nago po krakowskim rynku. Tyle gwoli wstępu. teraz odnośnie konsekwencji sojuszu z gildiami anglojęzycznymi. Musiałby się to wiązać z założeniem działu forum dla naszych anglojęzycznych kolegów, a raczej dla naszej z nimi komunikacji. Powstawanie tematów o wypadach np. o wypadzie na Bastion Stair czy Warpblade Tunnels skomplikowałoby się o to, iż zainteresowany wypadem (Twierdzowicz) najpierw szukałby na polskim forum, potem na angielskim - ale tematy byłyby dwa, a ktoś musi tego pilnować, do tego nie powinny się pokrywać etc. Chodzi też o to, aby nasi sojusznoicy nie czuli się urażeni, jeśli większość z nas siedzi na kanale PL, a tylko kilku na ENG Alliance. Jeśli będzie odwrotnie, to tylko lepiej dla nich. Ja zakładam jednak pierwszą opcję jako bardziej prwdopodobną. Gwyndeith, taka już nasza natura, że Polaków będziemy traktować lepiej niż resztę. nie ważne czy ktoś zna angielski perfekcyjnie, zazwyczaj, woli mówić i słuchać po polsku - mi akurat obojętnie, żeby nie było, że to tylko moja opinia - to wg. mnie słuszna obserwacja. Jasne, że będziemy wołać rozsądnego Angola czy kogo tam, niż nierozsądnego Polaka, ale ten drugi raczej w gildii nie pociągnie, więc tyle z tego kontrargumentu. Jak dla mnie ograniczyłbym współpracę na Ventrilo do kanałów WB orvr, scenario i raid. Do tego orvr jeden polski kanał, scenariuszowych akurat zrobiłbym dwa + jeden zostawić polski i raid, jeden polski jeden angielski - będzie nas więcej, a co zatem idzie więcej kanałów potrzebnych. I nic więcej dla sojuszu nie byłoby dostępne. Poza ewentualnym osobnym kanałem do pogaduszek. Skoro jednak nie można wpuszczać ich na Venta (pisałem tego posta jednocześnie czytając temat), to kolejny komunikator powoduje problemy i wchodziłoby się na niego raczej tylko po uprzednim umówieniu na alliance chat'cie. A to już tworzy problem logistyczny nie do obejścia. To samo w drugą stronę, jeśli będziemy siedzieć na tamtym to nie na naszym i wtedy cierpi ta część gildii, która nie chce/nie może gadać na ENG komunikatorze. Ale nawet jeśli wchodzilibyśmy na Alliance Team Speak/Ventrilo, to już jest jakiś plus. Alliance chat oczywiście musiałby być anglojęzyczny, ale jak już zauważyli moi przedmówcy, dość rzadko się z niego korzysta, zatem nie będzie to jakaś wielka 'strata'. Co do karności, proponuję osobny temat. Potrzebne jest wyciąganie konsekwencji - nie tylko takich jak kick z warbandu, ale też takich jak pominiecie w kolejce do worków od GM'a za locki stref, albo nawet pominięcia w raidach. Tak samo proponuję inne miejsce na dyskusje odnośnie naszych odczuć co do zorganizowania Twierdzy, gdyż przez odchodzenie od głównego wątku temat staje się nieczytelny i o wiele dłuższy. I nie mówię tu os stwierdzeniu typu "najpierw musimy uporządkować własną gildię, zanim połączymy się z inną w sojusz", bo to akurat jest argument w dyskusji, ale nie wiele ponadto trzeba dodawać tutaj. Title: Re: Sojusz z angielskimi gildiami? Post by: Tarell on May 06, 2009, 04:06:44 PM Jestem na NIE
Aby uzasadnić musiałabym skopiować posta Kerrotha, wyrwał mi wszystkie argumenty wczesniej niz napisałam ;) Nie widzę żadnych korzyści dla nas w takim alliansie. Poza tym w ogóle nie znamy tych ludzi, ich zachowań, poziomu itd. Wolę bawić się wsród swoich. Title: Re: Sojusz z angielskimi gildiami? Post by: yacah on May 06, 2009, 04:43:49 PM powiem tak - jesli ktokolwiek ma inicjatywe ustawodawcza , to tylko Ty Kerro , wiec jesli regulamin wejdzie w zycie - zniknie problem dezorganizacji/nieposluszenstwa ... poza tym nie wiem dokladnie o co chodzi - juz teraz ok 80-90% ludzi znajdujacych sie w danej zonie dolacza sie - czy to po ogloszeniu na gildyjnym , czy /tell - do naszego WB - jako przyklad moga sluzyc wieksze akcje na fortecach ... troszke niezgrabnie nam wychodzi dowodzenie (szum na vencie , brak podzialu rol) , ale jesli wyznaczy sie WBLa , wtedy nie bedzie gadania - mowi i sie to robi ...
co do innych - ciezko zgadywac czego mozna od nich oczekiwac .... a co do zabawy - sojusz i tak nie zmusi nas do niczego , a da zasoby ludzkie na okazje typu massive orvr/lockowanie stref/IC ... IMHO ofkors :) Title: Re: Sojusz z angielskimi gildiami? Post by: Piria on May 07, 2009, 12:02:10 PM Jestem na nie.
rozdwojenie się gildii na dwie części - te PL- i te ENG-języczną. Gorzej - dwa komunikatory? dwa fora? No bo przecież nie widzę tego inaczej - nie można takiej drugiej gildii traktować jako "wypełniacz dziur" naszych WB czy ekip do instancji. Trzeba ich traktować jak najbardziej równo do nas - pomijając oczywiste faworyzowanie "swoich", ale trzeba się starać, aby nie czuli sie "gorsi". Nie można ich traktować jako bandy wypychaczy dziur czy "taniej siły roboczej". To znaczy, mam na myśli - oczywiście, że można... Jeśli taka gildia się zgodzi grać z nami na takich warunkach, to spoko. Ale raczej mało kto by się zgodził, nieprawdaż? (pomijając fakt, że wychodzimy wtedy na konkretnych buców :P) Aż tacy znani i uwielbiani nie jesteśmy. Myślę, że nasza gildia jest... no, duża. Możemy sami dużo osiągnąć. Zwłaszcza, że dołączają coraz to nowe osoby. Może nie każdy będzie od razu aktywny itd, ale są nadzieje. A jak już osiągniemy to "dużo", to wtedy wejdziemy w jakis alliance i podbijemy świat ;] Jestem na nie. Przynajmniej na razie. Najpierw nasze podwórko :P A liderzy warbandów mogą się i tak porozumiewać, pisząc na regionie, bez żadnych allianców, o! ;) Title: Re: Sojusz z angielskimi gildiami? Post by: yacah on May 07, 2009, 12:19:57 PM wyglada , ze (mimo, ze nie jest pewny sojusz , a rozmowy dopiero sie zaczna) z sojuszem jest tak jak z unia europejska - kazdy boi sie utraty suwerennosci , a przeciez oczywiste jest , ze wyzej stac bedzie regulamin Twierdzy i nikt nie bedzie przymuszal graczy do czegokolwiek ... co do naszej gildii to juz pisalem - karnosc wymagana bedzie , jednak ludzi ciezko przymusic do pewnych zachowan , wiec tu moze byc problem ...
co do organizacji na rvr poprzez regional , to widac Piria , ze jeszcze nie bralas udzialu w atakach na fortece ... chaos jaki sie tam tworzy jest nieziemski i szum informacyjny skutecznie uniemozliwia zgranie ... do tego dochodza ewenementy w postaci gildii Verteidiger i jakichs samozwanczych liderow ... zobacz destro - oni sa duzo lepiej zgrani od nas ... i na pewno nie dlatego , ze wszyscy siedza na vencie ... Title: Re: Sojusz z angielskimi gildiami? Post by: Camil (Gwyndeith) on May 07, 2009, 06:22:48 PM Yacah, akurat przykład z fortecą jest mocno nietrafiony. Fortece = population cap = PUG. Alliance tutaj niczego by nie zmienił, skoro i tak połowa aliantów siedziałaby w WC tak jak to ma miejsce z gildiowiczami. :P
Piria, zakładamy, że nie musimy niańczyć nowo przyjętych gildii do sojuszu. Powinni mieć własne forum choćby nawet i po chińsku. Kwestią jedynie byłoby jakieś wyznaczone miejsce do wymiany informacji między naszymi ambasadorami. Oczywiście rodzi to problem z organizacją wypadów (double posting), ale na szczęście jest jeszcze kalednarz in-game z opcją share with alliance. Ale owszem, alianci zawsze służyli jako zapchajdziura na rajdach, kiedy brakowało konkretnej klasy. Z tym, że o ile bez wpuszczania aliantów na venta byli to po prostu randomi, to nadal byli to polscy randomi. :) Co by tutaj nie napisać, póki nie znajdzie się sensowne rozwiązanie kwestii komunikacji głosowej, to problemu nie rozwiążemy. Oftop: Yacah, ja nadal uważam że do Unii za wcześnie weszliśmy. A już w ogóle wybranie na naszego przedstawiciela w Europarlamencie profesora Giertycha co od małpy nie pochodzi tylko od smoków Wawelskich, w ogóle już było genialne. :P Title: Re: Sojusz z angielskimi gildiami? Post by: Piria on May 08, 2009, 10:18:15 AM Hmmm, no prawda, wielu twierdz nie zdobywałam, a jeśli już to tylko z bandą randomów, bo jednak głównie takie akcje gildiowe są na t4. Kieeeeedy już po długich zmaganiach tam dotrę, mam zamiar to nadrobić.
Ale nie o tym miałam. Pomyślałam sobie, że tak naprawdę tylko dowódcy potrzebują się komunikować. Każdy zarządza swoim party/warbandem, i o tyle o ile się da, starają się skoordynować ruchy żeby były lepsze wyniki niż bez komunikacji. Np - "dobra to my zostajemy przy drzwiach a wy idźcie do posterna... " Wtedy problem komunikacji jest zdecydowanie mniejszy dla przeciętnego uczestnika - a za to utrudniony dla dowódców, ale oni w sumie i tak mają przerąbane chyba :P W każdym razie trzeba najpierw - jak to już pisano - poćwiczyć dyscyplinę w naszych wb. Żeby wstydu nie było :P Title: Re: Sojusz z angielskimi gildiami? Post by: Xabbu on May 08, 2009, 10:31:47 AM Swietny awatar Piria.
Ze zgraniem coraz lepiej u nas. Myślę ze nie mamy czego się wstydzić. Z kazdym wspólnym wypadem w wb coraz lepiej idzie nam komunikacja. Jedyne czego brak to ludzi którzy są chętni i zdolni przewodzić, popełniać błędy, zbierać pochwały i krytykę. Title: Re: Sojusz z angielskimi gildiami? Post by: Jokero on May 14, 2009, 10:30:54 AM Jestem na NIE
Zgadzam sie z tymi co twierdza ze najpierw trzeba sie zajac naszymi sprawami. Dolacza do nas duzo ludzi ktorymi czasem sie nikt nie interesuje. Mysle ze jak zreorganizujemy nasza gildie nie bedzie potrzebny zaden sojusz i nie bedzie trzeba pytac o zadne klasy do instancji albo Realm vs Realm bo wszystko bedzie u nas. Title: Re: Sojusz z angielskimi gildiami? Post by: Inkwizytor on May 14, 2009, 01:35:57 PM Myśle, że temat możemy uznać za nieaktualny.
Nie śledziłem szczegółowo tematów o przenosinach z Burloka, ale wygląda na to że mamy już z kim robić sojusze w ramach polskich gildii. Czy są juz na ten temat jakieś rozmowy? Title: Re: Sojusz z angielskimi gildiami? Post by: Kerroth on May 14, 2009, 01:40:01 PM Rozmowy wstępne są. Jako, że jak dobrze zauważyłeś temat jest nieaktualny, to go zamknę :).
Dzięki. |