|
Title: zabawy w TOVL Post by: yacah on August 25, 2009, 04:20:39 AM Hello!
dzisiaj po raz pierwszy (w koncu!!) udalo mi sie zaatakowac z premadem instancje TOVL ... :) po opadnieciu pierwszych wrazen w skladzie : Tarell , Rajnar , Thoern , Louis , Ropian i Ja zaatakowalismy ekipe Bloodu *(rainbow , lyca , phuzz , dreg , goja , i jakis chosen) walka zazarta byla calkiem , ale wynik mogl byc tylko jeden :) wygrana :D no nic , kurz opadl , kartusze rozdane :) wyszlismy z instancji i powrot niestety z WC , a tu niespodzianka , znowu mozna invadowac :) ten sam sklad , atak tym razem na sklad Nexusa *(Flankenwurk , Lealthrin , Punx i kilku innych ;) walka krotka - atak na healerow zakonczony szybkim finiszem :) Twierdza - Destro 2:0 :) w miedzyczasie strefe przejal order i moglismy sami sie wbic do tomba .. szlo opornie , ale zabilismy 1 bossa , pozniej 2giego (moj osobisty rekord ;) ) .,,, w tym momencie niedobre destro przyszlo z fortu i nas najechali ... byla to ekipa enklavy (Dagor i spolka ;) ) ... po sredniej walce z naszej strony (troszke niedociagniec ) poleglismy ... ale juz byl czas na przerwe , wiec kazdy sie ucieszyl :) .... po przerwie zmienil sie nam sklad , walki w praag sie przeciagaly ,wiec jakos tak wyszlo ,ze uzbieralismy 2ga ekipe : Tarell , Gottry , Jergoo , Melman , Louis i Ja .... jako , ze byl lock zony , najpierw jak nam odwaga kazala (w postaci Tarell ;) ) uderzylismy na fortece (Butchers) ... nie bylo szans , bo bylo nas cos kolo 30 , a ich pewnie nieduzo wiecej , ale , ze na plecach stala nam Tarell , wiec bojac sie losu gorszego od dezerterow spod Stalingradu parlismy do przodu , az oddalismy swe zycie na oltarzu wolnosci bla bla bla ;) ... w sumie malo wierzacy , ze ktokolwiek tam moze byc (ekipa enklavy byla na forcie) pojechalismy tak sobie do TOVL ... jakiez bylo zdziwienie , kiedy mozna bylo invadnac ... siedzial tam sklad Enklavy no.2/Ravensi - Ermidius i spolka walka byla niewyrownana , gdyz oni mieli 5 graczy , ale walczyli jednak ... musieli po chwili uznac nasza wyzszosc , ale nam Tarell zabili .. na chwile ... no nic - bylo 3:1 dla nas vs destro , ale to bylo malo Kolejna proba wejscia znowu okazala sie sukcesem - tym razem byl to jakis polaczony sklad Enklavy no.1 z nowymi graczami i mial sie okazac najbardziej wyrownanym pojedynkiem ... Frontier , Slipknot , Neutro , Nitro wymagaja ;) walka przyjeta przez nas w zlych warunkach (zapedzilem sie nie zauwazajac kitrajacych sie za sciana destro) szla zle , pojechali nas troche , nie dalo sie nic juz zrobic, wiec rzucilem sie do .. taktycznego odwrotu :D ... kompani sie zresowali i nadszedl czas na runde 2ga :) ... tym razem to Frontier sie zapedzil i zostal skonsumowany zywcem ...przez Liona ;) .... reszta wygladala tak jak wczesniej , ale zamienilismy sie rolami ... uratowani zostali przez teleport ktoregos z graczy ... decydujaca miala sie okazac runda 3cia ... tym razem przyjeli nas przy 2gim bossie ... co sie okazalo - Neutro albo sie sam zestackowal , albo chcial byc madrzejszy niz ustawa przewiduje , co sie zemscilo ... szybko zaatakowany DoK padl pierwszy , pozniej coraz wieksza presja zmusila do odwrotu , Frontier rzucil sie do ucieczki, my zabilismy jego kompanow i ruszylismy za nim .... znaleziony kilka komnat dalej staral sie walczyc , ale szybko zakonczyl na podlodze :) 4:1 dla nas :) kazdy ukontentowany mogl wrocic do innych zajec ... sie dzialo ... :) oby wiecej takich akcji , bo naprawde to fajna zabawa !! POLECAM!!! P.S.Vae Victis - Pozdrawiam Zwyciezonych - Good FIght :) Title: Re: zabawy w TOVL Post by: Dagor on August 25, 2009, 09:36:19 AM Hello! W trosce o Wasze stalingradzkie życie uwolniłem Waszą ekipę od Tarell ;) Ale jest to jakieś dziwne, cały tłum orderu biega pod lordem, a tylko Tarell da się namierzyć. Rzuca się ona w oczy od samego początku... nie wiem z czego to wynika ;) Title: Re: zabawy w TOVL Post by: RAJ on August 25, 2009, 09:55:23 AM Bez wątpienia chodzi o jej urok osobisty oraz urodę, która aż bije w oczy. :)
Title: Re: zabawy w TOVL Post by: Jergoo on August 25, 2009, 10:51:52 AM Ach czyta się to z zapartym tchem, jakbym był tam po raz drugi:P
Title: Re: zabawy w TOVL Post by: Valderin on August 25, 2009, 11:25:08 AM O_o
Title: Re: zabawy w TOVL Post by: thoern on August 25, 2009, 04:06:01 PM szkoda ze zalapalem sie tylko na pierwsza czesc zabawy.
ps. Dziekuje za komentarze na shoutboxie enklavy, nie ma to jak przeczytac cos zabawnego na rozpoczecie dnia ;D Title: Re: zabawy w TOVL Post by: RAJ on August 25, 2009, 04:10:03 PM a co tam bylo?
Title: Re: zabawy w TOVL Post by: Tarell on August 25, 2009, 04:26:16 PM O matko jedyna, Yacah zabrzmiało to jakbym stała z batem nad ekipą na forcie i tylko pilnowała żebyscie nie uciekli. ;D Już teraz wiem czemu dziś zostałam powitana w grze per "oprawco " ;D
Co do piramidy to w sumie różnie to szło..wcale łatwo nie było. Ale 6 kartuszy piechotą nie chodzi więc oprócz funu opłacało sie tam pójść. Ale aż takiej podniety jak nasz miłościwie panujący GM nie przejawiam. ;) Dagor>> ja wiem z czego to wynika. Każdy destrak ma w tabie microchipa z namierzaniem...royali ;) Moim osobistym małym sukcesikiem wczoraj było pokonanie Nitro i Krusha w duelach w Praag . :) Wiem, wiem, to było raz ale zawsze chciałam to zrobic i ten jeden raz mi wystarcza. Może kiedys jeszcze sie uda ;) pozdrawiam Title: Re: zabawy w TOVL Post by: yacah on August 25, 2009, 04:40:38 PM a nie bylo tak? :) czulem , ze jak tylko zrobie jeden krok wstecz dostane Laga przez leb ;) ...
a co do tovl - to ja bym chcial pobiegac te 6vs6 czesciej , najlepiej do 3 wygranych ;) ... Title: Re: zabawy w TOVL Post by: Lukathorr on August 25, 2009, 10:55:19 PM Neutro
Quote Neutro: a oto bajka Yacacha ma chłopak wyobraznię:) widać zły dotyk boli:) Title: Re: zabawy w TOVL Post by: yacah on August 25, 2009, 11:02:20 PM coz poradzic , ze enklava nie przyznaje sie do porazek , tylko zawsze szuka wymowek .... ale coz , przedszkolaki tak maja ...
Title: Re: zabawy w TOVL Post by: yacah on August 26, 2009, 03:04:39 AM niniejszym zamykam dyskusje , aby uniknac ewentualnych flamow :)
pozdrawiam wy juz wiecie kogo :) |