|
Title: Byłbym zaszczycony... Post by: Holger on June 05, 2008, 09:38:49 AM ... gdybyście przyjęli mnie do swego grona.
To, co Galenius napisał o zasadach gildii (na mmorpg.pl, stamtąd tu trafiłem) zapaliło światełko w łepetynie - dokładnie to, nic dodać, nic ująć. O mnie: Wiek: mocno dojrzały (zapewne byłbym wśród was najstarszy, ale głowy za to nie dam) Status: stabilny... żona, dwie dorosłe córki, dwa komputery obok mnie, pies, trzy piwa w lodówce Doświadczenie w grach: w AoC mocno ograniczone (dopiero wczoraj kupiłem i rozglądam się jak ten zając w poziomkach... lub prosiak z jabłkiem w pysku), jednak generalnie dość duże... Zaczynałem od Spectrum (nie, to nikogo nie obchodzi)... Zaczynałem od MUDów (lepiej)... Potem było Diablo 1, Ultima Online, Asheron's Call 1, Everquest 1 i, a może przede wszystkim, DAoC ( w tzw. międzyczasie masa innych). W DAoCu tkwiłem od początku (pewnie jakieś moje wypociny znajdziecie na mmorpg.pl w dziale odpowiednim) przez z górą pięć lat na US/Bedevere i kilku innych serwerach. Poszedłem sobie z przyczyn, dla których zwykle odchodzi się z gry po 5 latach, z górką. Stosunek do grania: pozytywny, ale już niestety bez zachwytu... Mocno przereklamowane "życie realne" ("real life" dla znających serbsko-chorwacki) zmusza mnie czasem do zniknięcia z gier na miesiąc, dwa, lub nawet pół roku. Ale za to mogę potem przez miesiąc, dwa lub nawet pół roku pławić się w słodkim nieróbstwie i grać... I właśnie ten czas nadszedł. Więc uniżenie aplikuję o przyjęcie mnie do Waszej gildii. Prośbę swą motywuję tym, iż byłem zakupiłem grę pod tytułem Age of Conan i mam zamiar ją wykorzystać w sposób niecny. Nic o tej grze nie wiem, ale się dowiem. Jak ją wykorzystam. Zrobiłem sobie ludka pt. Painless (guardian) na Ymir. Najłatwiej się zorientować o co chodzi, grając osiłkiem. Pozdrowienia, bez względu na to, czy mnie zechcecie, czy nie. Title: Re: Byłbym zaszczycony... Post by: Karolus on June 05, 2008, 10:02:34 AM Zapraszamy! Ja mam jedno piwo w lodówce, wieczorem uzupełnię i spotkamy się na Dzikich Polach ;)
Title: Re: Byłbym zaszczycony... Post by: Germion on June 05, 2008, 10:45:11 AM No właśnie, ja też od razu o piwie pomyslalem ;p.
Title: Re: Byłbym zaszczycony... Post by: Holger on June 05, 2008, 10:46:54 AM Zapraszamy! Ja mam jedno piwo w lodówce, wieczorem uzupełnię i spotkamy się na Dzikich Polach ;) Dziękuję. Uzupełnij, bo nie ma nic smutniejszego na tym świecie, niż ostatnie piwo... Dzikie Pola... Czyżbyś Waszmość potknął się gdzieś na swej drodze o imć Jacka Komudę herbu Szabla w Plecaku ? Title: Re: Byłbym zaszczycony... Post by: Smuga (Iren) on June 05, 2008, 11:45:10 AM Zapraszamy! Ja mam jedno piwo w lodówce, wieczorem uzupełnię i spotkamy się na Dzikich Polach ;) Sądząc z kontekstu to raczej chodziło mu o inne Dzikie Pola. Z angielskiego zwane Wild Lands konkretnie Wild Lands of Zelata krainę w Aquilonii :)) A o Komudę to zapewne też się potknął :) Title: Re: Byłbym zaszczycony... Post by: Karolus on June 05, 2008, 11:45:48 AM ahh czasy papierowego RPG odeszły na zawsze... graliśmy w Magię i Miecz, czy jakoś tak.
Chodziło mi o Wild Lands of Zelata, w AoC'u :) Title: Re: Byłbym zaszczycony... Post by: Thoronil on June 05, 2008, 12:33:23 PM Świetnie siedzę sobie w pracy i po przeczytaniu posta myślę ile mam piwa w lodówce... Proszę nie róbcie mi tego więcej :-\
Title: Re: Byłbym zaszczycony... Post by: Holger on June 05, 2008, 12:34:49 PM ahh czasy papierowego RPG odeszły na zawsze... graliśmy w Magię i Miecz, czy jakoś tak. No tak, jestem świeżak ("noob" w serbsko-chorwackim) w AoC... Dzikie Pola kojarzą mi się instyktownie z Sienkiewiczem (którego nie poznałem niestety) i Komudą (którego poznałem niestety). To się z czasem naprawi. Natomiast chciałbym powiedzieć coś niezwykle mądrego na temat papierowych rpg. "Magia i Miecz" nie była grą typu pencil&paper RPG - to była gra planszowa, polska wersja angielskiej gierki "Talisman", wydanej przez Games Workshop - tych samych, którzy są odpowiedzialni za "Warhammera". Pierwszą prawdziwą gierką rpg, która ukazała się w Polsce po polsku były "Kryształy Czasu" Artura Szyndlera, drukowane w odcinkach w miesięczniku "Magia i Miecz" (zbieżność tytułów nie jest przypadkowa - robili to ci sami ludkowie - Darek Toruń i Jacek Rodek), potem w książce. Potem to już poleciało... Polska wersja "Warhammera" była następna (Wydawnitwo MAG, ci sami ludzie) i tak dalej... Tyle mądrzenia się... Title: Re: Byłbym zaszczycony... Post by: Krassnahll on June 05, 2008, 12:56:14 PM ahh czasy papierowego RPG odeszły na zawsze... graliśmy w Magię i Miecz, czy jakoś tak. Stary, ja z netu mam sciagniete wszystkie dodatki do MiM, te oficjalne i nie! Trza jeno je druknac i panie, jazda bez trzymanki! Title: Re: Byłbym zaszczycony... Post by: Karolus on June 05, 2008, 02:44:25 PM ahh czasy papierowego RPG odeszły na zawsze... graliśmy w Magię i Miecz, czy jakoś tak. a właśnie to! Kryształy czasu! to było w gazecie Magia i Miecz, dokładnie tak. Dzięki za przypomnienie. ;D Title: Re: Byłbym zaszczycony... Post by: Kodda on June 05, 2008, 05:10:52 PM witam w gronie seniorów.. "Wiek: mocno dojrzały (zapewne byłbym wśród was najstarszy, ale głowy za to nie dam)" a twoją "dojrzałość" potwierdza to zadanie w nawiasie.. bo życie potrafi nas zaskakiwać.. a głowy szkoda Title: Re: Byłbym zaszczycony... Post by: Smuga (Iren) on June 05, 2008, 06:55:02 PM No widzicie Kolego Karolus zaraz nas starsi po piwo wyślą :) Bo wychodzi na to że pamiętają nie tylko Telesfora i Jacka i Agatkę ale nawet misia z okienka :)
pozdr. lev 40 RL :P Title: Re: Byłbym zaszczycony... Post by: Holger on June 05, 2008, 07:56:12 PM No widzicie Kolego Karolus zaraz nas starsi po piwo wyślą :) Bo wychodzi na to że pamiętają nie tylko Telesfora i Jacka i Agatkę ale nawet misia z okienka :) Jestem sobie mały miś, gruby miś... Znam się z dziećmi nie od dziś. A ty młody, skocz po piwo... Bo klapnięte uszko masz... Title: Re: Byłbym zaszczycony... Post by: Karolus on June 05, 2008, 08:39:04 PM Misia z okienka nie pamiętam, Jacka i Agatkę jak najbardziej. Gucia, Balbinkę też, a moje najwcześniejsze wspomnienie z dzieciństwa to jak w nocy mnie matka zaciągnęła do telewizora po kosmonauta wysiadał na księżycu...
tu dowody: http://www.youtube.com/watch?v=RMINSD7MmT4 http://www.youtube.com/watch?v=zMlwh1ahugU http://www.youtube.com/watch?v=GfhzhlX4fkw&feature=related - swoją droga jakie ilustracje i ile to wyobraźni pobudzało... a to już poza moją pamięcią :) http://www.youtube.com/watch?v=J28kRnMNc84&feature=related Title: Re: Byłbym zaszczycony... Post by: Asmodeus on June 05, 2008, 08:39:22 PM no po prostu ,az sie miło czyta :P browarki zmagazynowane i czekaja na weekendzik ;D
ja tam pamietam Żwirka i Muchomorka ;D,makową panienkę 8) i wodnika szuwarka :P Title: Re: Byłbym zaszczycony... Post by: Holger on June 05, 2008, 10:32:32 PM .... a moje najwcześniejsze wspomnienie z dzieciństwa to jak w nocy mnie matka zaciągnęła do telewizora po kosmonauta wysiadał na księżycu... Oj, i znowu muszę się odezwać, co się staje z lekka nudne... Ale pobudziłeś pamięć, Karolus, i nie zdzierżę... muszę się wywnętrzyć. Lądowanie na Księżycu... To były wakacje, lipiec, mieścina pod tytułem Wilga niedaleko Warszawy, wczasy zakładowe mojego ojca, stołówka kryta eternitem falistym z metalowymi stołami, pokrytymi kwiecistą, mocno startą ceratą... I telewizor, jedyny w okolicy, marki nie pomnę, ale Wisła z dużym prawdopodobieństwem... I otwarte usta całego turnusu, gdy Armstrong i Aldrin (ni cholery wtedy nie wiedziałem, że oni się tak nazywają) wyłazili i robili "one small step for a man"... A obok mnie stała Agata, o rok starsza - i pamiętam jak dziś ten dreszcz, gdy ująłem jej dłoń... pierwszy raz dotknąłem wtedy osobnika płci przeciwnej w celu innym, niż zabawa czy bicie... Pamiętne wakacje, pamiętny lipiec, pamiętne lądowanie.... Takie starcze gaworzenie.... Title: Re: Byłbym zaszczycony... Post by: Huriel on June 05, 2008, 10:40:59 PM piekne podanie, piekne, przyjmowac waszmoscia, ino chibko:)
Title: Re: Byłbym zaszczycony... Post by: Kodda on June 06, 2008, 01:15:11 AM o.. na wspomnienia się zebrało z dzieciństwa
Misia z okienka nie pamiętam, Jacka i Agatkę jak najbardziej. trochę dziwne, bo jeśli dobrze kojarzę "Jacek i Agatka" to leciało jako "pierwsza dobranocka" na żywca przed "dziennikiem" stosunkowo krótko na początki lat 60 tych, a " Misia" zaczęli poszczać parę lat wcześniej.. ale po zmianie prowadzącego ciągnęło sie to dość długo jeszcze ja tam pamietam Żwirka i Muchomorka ;D,makową panienkę 8) i wodnika szuwarka :P słowacka robota.. w tłumaczeniu to się chyba się nazywało "Bajki z mchu i paproci".. a "makową panienkę" też zachowuję w miłej pamięci zagościła w moim słownictwie jako określenie pewnego.. specyficznego typu niewiast Title: Re: Byłbym zaszczycony... Post by: Holger on June 06, 2008, 08:51:27 PM
A pomnisz waszmość, czemu tego prowadzącego z Mieczysława Czechowicza na Bronisława Pawlaka zmieniono? Jakże byś mógł nie pamiętać ! Ale, na wszelki wypadek: "A teraz, drogie dzieci, pocałujcie misia w dupę!" Heh, nie ma to, jak telewizja na żywo :) Title: Re: Byłbym zaszczycony... Post by: Kodda on June 07, 2008, 09:20:41 AM A pomnisz waszmość, czemu tego prowadzącego z Mieczysława Czechowicza na Bronisława Pawlaka zmieniono? Jakże byś mógł nie pamiętać ! Ale, na wszelki wypadek: "A teraz, drogie dzieci, pocałujcie misia w dupę!" Heh, nie ma to, jak telewizja na żywo :) [/quote] no.. "nie pomnę ".. ale " kum tu nieco namieszał " z pamięcią więc uporządkuję bo znam to z klasyki telewizyjnych anegdot.. Czechowicz.. który mógłby odgrywać chyba tego misia..nawet bez charakteryzacji, występował - ale w Kabarecie Starszych Panów Pawlak to teraz w rządzie bajki opowiada.. natomiast z pluszowym misiem o książkach rozmawiał był.. Bronisław Pawlik zastąpiony po tej słynnej wypowiedzi przez niejakiego Wyszyńskiego Stanisława Title: Re: Byłbym zaszczycony... Post by: Holger on June 07, 2008, 10:40:28 AM [/color] no.. "nie pomnę ".. ale " kum tu nieco namieszał " z pamięcią więc uporządkuję bo znam to z klasyki telewizyjnych anegdot.. Czechowicz.. który mógłby odgrywać chyba tego misia..nawet bez charakteryzacji, występował - ale w Kabarecie Starszych Panów Pawlak to teraz w rządzie bajki opowiada.. natomiast z pluszowym misiem o książkach rozmawiał był.. Bronisław Pawlik zastąpiony po tej słynnej wypowiedzi przez niejakiego Wyszyńskiego Stanisława [/quote] Hmm... do niedawna dałbym sobie obciąć różne rzeczy, iż autorem słynnych słów o pocałunku był Mieczysław Czechowicz, ale namieszałeś mi waćpan we łbie, i teraz nie jestem już tego tak pewien... Pawlak... Hmmm... No tak... Za dużo politycznego spamu wokół... Mea culpa. Title: Re: Byłbym zaszczycony... Post by: Luna on June 07, 2008, 10:49:30 AM /me afk...................zaraz wracam.............poszedłem po piwo
Title: Re: Byłbym zaszczycony... Post by: Kodda on June 07, 2008, 12:36:08 PM Hmm... do niedawna dałbym sobie obciąć różne rzeczy, iż autorem słynnych słów o pocałunku był Mieczysław Czechowicz, ale namieszałeś mi waćpan we łbie, i teraz nie jestem już tego tak pewien...
he he.. nie "namieszałem" tylko probuję to "waszmości" uporządkować Bronisław Pawlik / znany aktor, umarł niedawno/ występował z misiem w okienku a Mieczysław Czechowicz podkładał głos pod misia.. tylko nie tego z "okienka" a pod słynnego też na cały świat "misia uszatka" z dobranocek stąd zapewne to skojarzenie z Czechowiczem |