|
Title: Geralt once again Post by: Geralt the Dauntless on October 14, 2010, 10:42:22 PM 1.
a) Geralthalion - Elf, Lore-master 65lvl (BG ready) Geraltuil - Elf, Rune-keeper 65lvl (BG ready) Geralter - Człowiek, bard 65lvl (BG ready) b) Geralthalion narodził się w Śródziemiu 23 stycznia 2008 roku (Niemniej jednak Elfy upierają się, że była to druga era). Tegoż to dnia po raz pierwszy pojawił się w elfickim mieście Celondim, które momentalnie wywarło na nim ogromne wrażenie... wiedział, że długo tu zagości. Pierwsze swoje lata młodzieńcze spędził na rozmowach z doświadczonymi tego świata oraz na naukach w tamtejszej bibliotece. Wszyscy byli zdumieni jego zapałem oraz charyzmą. Szybko i z łatwością pojął sztukę porozumiewania się z naturą (ludzie zwykli to nazywać magią) a jego zapałowi nie było widać końca. Pewnego dnia przybył goniec informujący tamtejsze Elfy, że Śródziemiu zagraża armia Saurona. Geralthalion bez chwili wahania wyruszył w drogę nie żegnając się z nikim... nikt wtedy nie wyobrażał sobie, że to on będzie tym, który zabije Thoroga oraz Balroga, a krasnoludy w podzięce jego czynów w Dan Narbugud będą mu chylać czoła... Wczesna historia Geraltuil’a nie jest znana. Zaczęto o nim mówić po rozpoczęciu ekspedycji w Morii przez krasnoludy. Chodziły wtedy plotki, że nieznajomy elf, wraz z grupą dzielnych bohaterów, pozbył się potwora w The Water-works, przez krasnoludy zwanego Watcher’em. Plotka ta szybko trafiła do dowódców ekspedycji, i w taki to sposób Geraltuil został odwiedzony przez Geralthalion’a. Wielkie ich było zdziwienie gdy stanęli naprzeciw siebie i oczom im ukazało się lustrzane odbicie własnej osoby… byli braćmi. Po tym zdarzeniu obydwaj zniknęli z Morii na dość długi czas. Mówi się, że razem wyruszyli do miejsc, w których się wychowali, aby dowiedzieć się, czemu zostali rozdzieleni i czemu ich istnienie było utrzymywane w tajemnicy. Niemniej jednak nikomu nie zdradzili, czy odkryli tajemnicę swojego pochodzenia. Pośród Elfów przez pewien czas krążyła plotka, że zostali oni rozdzieleni przez Starszyznę, gdyż wyczuwali oni w nich ogromną moc i potencjał, który nie mógł być, według nich, skumulowany w jednym miejscu. Geralthalion oraz Geraltuil powrócili razem do Morii gdy tylko zaczęły rozchodzić się wieści o nowym zagrożeniu w Dar Narbugud. Sama ich obecność zmotywowała wielu bohaterów, którzy zaczęli się do nich przyłączać. Nie minęło wiele czasu jak grupa śmiałków pod dowództwem Braci wypędziła zło z podziemi Morii, jeszcze raz pozostawiając ją bezpieczną krasnoludom. Następnie razem wyruszyli na wezwanie pobratymców do Mirkwood… Geralter urodził się w trzeciej erze w Bree, a dokładniej na farmie nad jeziorem Nen Harn. Zawsze fascynowały go opowieści o bohaterach i ich przygodach opowiadane przez jego ojca. Dzieciństwo mijało mu spokojnie na pomaganiu w gospodarstwie, a w wolnych chwilach na graniu na wszelakich instrumentach. Niestety jego dzieciństwo skończyło się z dniem, w którym do jego domu wtargnęli rabusie, którzy nie oszczędzili nikogo z jego rodziny. Jemu jedynemu udało się uciec, po czym przysiągł sobie zemstę na tych, którzy byli winni zbrodni na jego rodzinie. Nie mając już do czego wracać udał się do miasta Bree, w którym zaciągnął się do straży miejskiej, w której służył przez następnych kilka lat. Czas wykorzystał na szkoleniu w walce oraz na dalszym rozwijaniu swojej pasji, jaką była muzyka. Sam nawet zaczął opowiadać historie innym, ciekawym przygód ludziom. Większość z nich była przez niego wymyślona, ale również opowiadał te, usłyszane u innych ludzi. Opowieści o pokonaniu Balroga oraz o wskrzeszonym smoku w Misty Mountains. W jego asortymencie opowieści nie brakowało tych o dwóch braciach, którzy budzili postrach we wszystkich wrogach wolnych ludzi Śródziemia. Pewnego dnia do miasta przybyły Elfy z prośbą do ludzi, aby Ci pomogli im z nadciągającą plagą Saurona w Mirkwood. Geralter nawet nie zastanawiał się nad podjęciem decyzji, odruchowo zgłosił się na ochotnika, a kilka dni później wyruszył w drogę. Więcej go w Bree nie widziano… Z czasem do Bree zaczęły docierać pieśni o heroicznych osiągnięciach Elfickich braci, którzy wedle pieśni pokonali samego Nazgula w Mirkwood, tym samym przywracając tę krainę do życia. W Bree pieśni te są śpiewane przez wielu bardów, większość z nich mówi, że zostały napisane przez Geralter’a, który miał towarzyszyć Braciom w ich osiągnięciach, niemniej jednak nikt nigdy nie potwierdził tych pogłosek… 2. 18 lat, 6 miesięcy, 16dni, 18 godzin. 3. Prawie 3 lata w LotRO, poza LotRO troche czasu spędzonego w WoW'ie i AoC'u. 4. Mam na imię Sebastian. Mieszkam jak i uczę się w Warszawie, po czym planuję obrać kierunek medyczny w UK albo w Warszawie. LotRO wybrałem z powodu dla wielu znanego, gdyż fascynuje mnie twórczość Tolkiena i świat przez niego wykreowany, a LotRO daje mi możliwość eksplorowania tegoż miejsca. Lubię książki, a jeszcze bardziej czytanie ich bez tłumaczeń, co daje dużo większą frajdę. Poza tym lubię pojeździć na rowerku albo postrzelać się ze znajomymi na paintball'u. Nie lubię ogólnie pojętej nudy oraz poniedziałków. Ostatnimi czasy jestem dość zajęty, dlatego też gram znacznie mniej, niż kiedyś zwykłem grać. Chcę dołączyć do Twierdzy, gdyż szukam spokojnego kinship’u, w którym nie ma parcia na raidowanie. A i ukryć nie mogę, że za paroma osobami zdążyłem się stęsknić :). 5. Poprzednie kinship’y: Twierdza, Mordors Most Wanted, Element Zero. 6. Czytałem już wielokrotnie; akceptuję. 7. Konto Lifetime. Title: Re: Geralt once again Post by: Niobar on October 15, 2010, 10:16:57 AM Ja po ostatnim wyjściu mam pewien niesmak związany z Twoją osobą i byłbym przeciwny.
Title: Re: Geralt once again Post by: Geralt the Dauntless on October 17, 2010, 09:06:52 PM Chciałbym coś dodać do swojej aplikacji, a mianowicie przeprosiny. Wiem, że wiele razy już dostawałem drugą, trzecią, czwartą szansę i zawsze je marnowałem. Niewypadałoby pytać o kolejną... a jednak o to proszę, a za razem przepraszam za swoje zachowanie. Najpierw za nieeleganckie wyjście, a później za aplikację, którą odwołałem nie czekając nawet na Waszą decyzję. Nie oczekuję, że mi dacie kolejną szansę, niemniej jednak byłbym wielce szczęśliwy, jakbym ją otrzymał i dołożyłbym wszelkich starań aby Was nie zawieść. Przepraszam,
Geralt Title: Re: Geralt once again Post by: Kadorin on October 18, 2010, 10:42:00 AM Przeciw.
Title: Re: Geralt once again Post by: Khelegros on October 18, 2010, 11:12:07 AM Przeciw.
Title: Re: Geralt once again Post by: Veldir on October 18, 2010, 12:43:54 PM Przeciw.
Ps. Dziękuję za przeprosiny. Title: Re: Geralt once again Post by: Mithrod on October 26, 2010, 12:28:01 AM Przeciw.
Title: Re: Geralt once again Post by: Xabbu on October 27, 2010, 10:27:33 AM ;D Zaaa!! :P
Title: Re: Geralt once again Post by: Nepher on October 27, 2010, 05:39:34 PM Skoro takie rekomendacje , to ja przeciw. :)
Title: Re: Geralt once again Post by: Filavorin i Spółka on November 04, 2010, 01:56:03 PM Ja się nie wypowiadam bo Cię nie znam ( na pod koniec lipca dołączyłem i też mało grałem)... ale spójrz na to z jaśniejszej strony masz jedno za, a z tego co pamiętam rozstrzyga wola Huriel (która się na razie nie wypowiedziała)... może Ci się uda nie trać nadziei... chociaż ja tam siąde se okrakiem na barykadzie i się jak mówie poprzyglądam.
P.S. Fajna historia służby Title: Re: Geralt once again Post by: Nepher on November 04, 2010, 02:40:16 PM Ja nie widze zadnego Za. Xabbu nie jest oficerem, co najwyzej trolem.
Title: Re: Geralt once again Post by: Fland on November 04, 2010, 06:27:31 PM Xabbu juz nie jest trollem. Awansowal czy jak ??:) To jego pierwszy post chyba od pol roku :D
Title: Re: Geralt once again Post by: Nepher on November 04, 2010, 07:29:48 PM No dobra ... emerytowanym trolem ;P
Title: Re: Geralt once again Post by: Geralt the Dauntless on November 06, 2010, 11:27:56 AM Ja się nie wypowiadam bo Cię nie znam ( na pod koniec lipca dołączyłem i też mało grałem)... ale spójrz na to z jaśniejszej strony masz jedno za, a z tego co pamiętam rozstrzyga wola Huriel (która się na razie nie wypowiedziała)... może Ci się uda nie trać nadziei... chociaż ja tam siąde se okrakiem na barykadzie i się jak mówie poprzyglądam. Zamiast 'za' od Xabbu, wole już liczne 'przeciw' od osob, które szanuje :) Tak, ostateczną decyzje podejmuje Huriel, rozmawiałem z nią i wiem jaka jest sytuacja. Temat można zamknąć. Title: Re: Geralt once again Post by: Geralt the Dauntless on December 12, 2010, 06:38:48 PM Witam,
Chciałbym prosić oficerów o ponowne rozpatrzenie mojej aplikacji. Pozdrawiam, Geralt Title: Re: Geralt once again Post by: Aervorn on December 13, 2010, 02:28:01 AM Jeśli można.
Nie lubię kiedy ktoś przywłaszcza sobie fragmenty czyjejś twórczości, bo poczuć się cool, trendy, fashy, pro etc.. To wszystko tyczy się nicku(Eor i inne osoby wiedzą o co chodzi). Widząc żywiołową reakcję oficerów na Twoją aplikację obraz Twojej osoby składa się w pewną spójną całość. Litości. Title: Re: Geralt once again Post by: Harni on December 13, 2010, 10:54:12 AM Słabo Cię kojarzę mości Geralcie z działalności w Twierdzy, a to co znalazłem na forum, co się tyczy Twej osoby budzi spore wątpliwości... Dlatego chciałbym wiedzieć dlaczego po tych wszystkich przygodach i odmowach chcesz do Nas wrócić.
Title: Re: Geralt once again Post by: Geralt the Dauntless on December 13, 2010, 12:08:03 PM Jeśli można. Kompletnie nie rozumiem Twojej uwagi, niemniej jednak masz prawo do wyrażania swojej opinii, mimo wszystko prosiłbym Cię żebyś wyrażał opinię swoją, a nie dołączał jeszcze inne osoby pod Twoją własną wypowiedź, gdyż te osoby mogą sobie tego nie życzyć. A co do żywiołowej reakcji na aplikację... to chyba ja powinienem wołać "litości", bo co ma reakcja do jakości panie Aervorn? Oficerowie mają też zamknięte forum, aby omawiać aplikacje. Słabo Cię kojarzę mości Geralcie z działalności w Twierdzy, a to co znalazłem na forum, co się tyczy Twej osoby budzi spore wątpliwości... Dlatego chciałbym wiedzieć dlaczego po tych wszystkich przygodach i odmowach chcesz do Nas wrócić. Sądzę, że przez sentyment. Jestem osobą cholernie sentymentalną, a Twierdza kojarzy mi się z jednym z najfajniejszych okresów gry (i nie tylko), które pamiętam. Mimo wszystko to moja ostatnia próba aplikacji, jeśli mi się nie uda to postaram się z tym pogodzić. Title: Re: Geralt once again Post by: Aervorn on December 13, 2010, 02:50:39 PM Może powinienem odpuścić sobie uwagi, co do nicku, ok. Było późno i kilka procentów za daleko. Nie będę tego rozwijać. Wybacz.
A co do samego tematu: Już wcześniej co nieco widziałem na forum dot. Twojej osoby i doskonale wiem, dlaczego wszyscy oficerowie byli(są?) przeciw Twojej aplikacji. Czy jest sens w ogóle składać podanie do kinshipu, mając na uwadze tak dużą niechęć innych? Title: Re: Geralt once again Post by: Geralt the Dauntless on December 13, 2010, 04:11:25 PM Czy jest sens w ogóle składać podanie do kinshipu, mając na uwadze tak dużą niechęć innych? Myślałem nad tym; wiem, że w Twierdzy jest grupa ludzi, którzy mnie nie trawią. Niemniej jednak wiem, że nie trawią mnie z jakiegoś powodu, a mianowicie mojego zachowania w przeszłości. I mają do tego słuszne powody. Mam tylko nadzieję, że chociaż część z nich przypomni sobie jakiego mnie pamiętają z przed mojego wyjścia i incydentu z LoME. Title: Re: Geralt once again Post by: Lyhtem on December 14, 2010, 08:40:43 AM W sumie ja do gadania nic nie mam ale Geralta wspominam pozytywnie, w sumie Geralt był jedyną osobą która pomogła mi przebrnąć przez czeluście dol dinen i Angmaru, co solo nie jest zbyt proste patrząc na ilość questów Full lub small fellow
Osobiście dał bym mu szanse, a nuż widelec faktycznie coś się w nim zmieniło Title: Re: Geralt once again Post by: Edhenor on December 14, 2010, 12:45:13 PM Przeciw.
Title: Re: Geralt once again Post by: Bardwan on December 15, 2010, 01:31:37 PM Formalnie rzecz biorąc - ponowne rozpatrywanie tego samego wniosku przez to same gremium jest niedopuszczalne, chyba że istnieje mechanizm zwrócenia się ze skargą do organu wyższego. Czepiam się , wiem...
Title: Re: Geralt once again Post by: Geralt the Dauntless on December 15, 2010, 05:50:52 PM Formalnie rzecz biorąc - ponowne rozpatrywanie tego samego wniosku przez to same gremium jest niedopuszczalne, chyba że istnieje mechanizm zwrócenia się ze skargą do organu wyższego. Czepiam się , wiem... Oj tam od razu, że się czepiasz :) Po prostu wyrażasz swoją opinię. A ja lubię na takie opinie odpowiadać ::) Tak więc przyznaję, że masz rację, ale zważ na fakt, że pomimo wszystko Twierdza nie jest organizacją a administracja w niej nie wygląda tak jak w polskich urzędach. Tak więc sądzę, że podkładanie tutaj jakieś konwencji administracyjnej jest kompletnie bez sensu. Ale przyznać muszę, że mnie rozbawiłeś. :D Title: Re: Geralt once again Post by: Telhar on December 15, 2010, 06:47:52 PM Kusi mnie żeby coś tu napisać od bardzo długiego czasu :P
Drogi Bardwanie wyższym organem jest Huriel która się w wątku nie wypowiedziała jeszcze w wątku (tylko czego możemy się dowiedzieć przez pm) także z tego punktu widzenia możliwe jest ponowne rozpatrzenie. PS: Moja rada dla ciebie Geralt - jesteś osobą którą bardzo miło wspominam i którą do tej pory lubię (wiem że robię ci antyreklamę :) ) ale jeśli chcesz bardzo Ci zależy załatw to przez rozmowę w real lifie albo telefon, ew. rozmowę z officerami na vencie. A najlepiej - odpuść sobie, jeśli nie tę grę (tak jak ja) to twierdzę na jakiś czas. Pozdrawiam i powodzenia Geralt ;) Title: Re: Geralt once again Post by: Geralt the Dauntless on December 15, 2010, 07:01:20 PM Kusi mnie żeby coś tu napisać od bardzo długiego czasu :P Ahh Telhar, Telhar, ile to my razem się nagraliśmy? :) Ja Ciebie też miło wspominam i dzięki za miły post. Co do Huriel, to mimo, że się nie wypowiedziała w temacie to znam jej punkt widzenia i jej zdanie. I całkowicie ją rozumiem. Teraz decyzja pozostaje w rękach oficerów. Title: Re: Geralt once again Post by: Huriel on December 15, 2010, 09:35:08 PM Geralt - dziękujemy za podanie, ale drzwi Twierdzy sa dla Ciebie zamknięte.
Title: Re: Geralt once again Post by: Geralt the Dauntless on December 15, 2010, 09:38:35 PM Rozumiem. Dziękuję za poświęcony mi czas.
Title: Re: Geralt once again Post by: Bardwan on December 15, 2010, 09:45:04 PM Kusi mnie żeby coś tu napisać od bardzo długiego czasu :P Drogi Telharze, nie należysz już na szczęście do Twierdzy, Twe zdanie więc nie ma znaczenia. Miałem okazję questować w Tobą kilka razy i równie zarozumiałego, zadufanego i niemiłego kolesia w LOTRO nie spotkałem. Twoje poparcie faktycznie nie pomaga, ba - szkodzić może, jak nie pomagasz to chociaż nie przeszkadzaj - tyle wystarczy. Na szczęście nie jestem oficerem i nie muszę brać na swe barki decyzji o losie Geralta, w gruncie rzeczy jest mi on obojętny. Niech się wypowiedzą Wielcy Przedwieczni a bicie piany pozostawiam na czas pieczenia ciast świątecznych ;) Ups, w międzyczasie sprawa się wyjaśniła, zaiste - bicie piany. Title: Re: Geralt once again Post by: Huriel on December 16, 2010, 09:54:21 AM Bardzo ciekawe te Wasze wyłuszczenia rodem z piaskownicy przedszkolnej, ale trollowac sobie pójdziecie gdzie indziej - Wasze spamowe posty usuwam, a temat zamykam, bo i sprawa zamknięta.
|