...czyli kilka słów o najnowszym dodatku do znanej i lubianej serii. Z perspektywy kampanii single player. Kilku pierwszych misji. Nie gram w multi i moja ocena nie uwzględnia w ogóle tego trybu.
Wczoraj dostałem paczkę z Amazona (to, co mam do powiedzenia o kurierze, narusza regulamin forum, więc zmilczę), zainstalowałem (wbrew wcześniejszym obawom - podstawkę mam z polskiego retaila, Chaos Rising ze Steama, Retribution z UK retail - instalacja przebiegła sprawnie i bez konieczności ściągania całej gry ze Steama, jak to się w niektórych znanych mi przypadkach działo), zassałem 400 MB patcha, odpaliłem...
...intro jest takie sobie (miałem nadzieję, że wcześniejszy filmik z Gabrielem Angelosem w roli młotkowego to tylko teaser, a intro będzie ciekawsze. Myliłem się). To w podstawce było chyba lepsze, niedoścignionym wzorem pozostaje zaś intro z podstawki "jedynki" (nie ma w nim żadnej logiki, jest natomiast przeszarżowana atmosfera świata WH40K - i bardzo dobrze).
Ponieważ interesował mnie w pierwszej kolejności ciąg dalszy fabuły z poprzednich częsci, na pierwszy ogień poszła kampania SMów (stąd wszystkie odniesienia do zdolności i oddziałow dotyczą tej rasy, o innych napiszę innym razem). I pierwszy zgrzyt - zniknęły klimatyczne nazwy poziomów trudności z poprzednich części, zastąpiły je generyczne i bezbarwne "easy", "normal" etc. Meh, panowie z Relica. Po co to było?
Pierwsza misja (pominąłem tutorial) i kolejne zmiany: bohaterowie nie mają już świty (bezimiennych red-shirt marines, których jedynym celem było ginąc przed swoim dowódcą). Zmianę oceniam pozytywnie, poprawia immersję.
Akcję obserwujemy z bardziej oddalonej kamery. Też dobrze.
Zniknęły codexowe oznaczenia oddziałów. Nosz w mordę jeża, po co? To w sumie drobiazg, ale do tej pory stanowił przyjemny element budowania klimatu świata. Mam nadzieję, że Relic umożliwi (może juz umozliwił, ale nie przeglądałem opcji) powrót do starych oznaczeń.
Zmiany w zdolnosciach postaci - koniec z limitowanymi użyciami, wszystko odpala się wykorzystując energię. Meh. Zarządzanie ograniczonymi zasobami było ciekawe i stanowiło dodatkowe wyzwanie (szczególnie w Chaos Rising, gdzie wprowadzono dodatkowe zróżnicowanie zasobów). A teraz? Wystarczy postać i poczekać na regen.
W konsekwencji skrzynki na polu bitwy nie zawierają już zapasów, ale rekwizycję i energię. Po co? Bo teraz możemy budować oddziały w trakcie misji. Kolejne uproszczenie (uprymitywienie!) rozgrywki i powrót do (koszmarnie nudnego) schematu ze standardowych RTSów. Dno, panowie z Relica, dno i 10m mułu!
A jak już jesteśmy przy uproszczeniach: poziom "normal" jest - jak na razie - stanowczo za łatwy (odpowiada recruitowi z podstawki/CR). I to mówię ja, który w RTSy nie grywam wcale (poza serią DoW). Mam nadzieję, że później będzie trudniej.
Dalej: stanowczo za mało wargearu. Przynajmniej w początkowych misjach. Nie wiem, może później bedzie lepiej. W sumie mogłbym mieć go więcej, ale jako nagrody za misje wybierałem unlocki oddziałów.
Poza standarową nagrodą za wykonanie misji dostajemy bowiem do wyboru: uber-wargear (niebieskie/fioletowe przedmioty) lub unlocki dla oddziałów (do wyboru jeden z dwóch, pierwszy unlock dla danego oddziału otwiera możliwość budowania go w trakcie misji, kolejne - możliwośc wyposażania go w nowe opcje). Bardzo szybko mozna zacząć budować terminatorów (trzecia misja daje unlock), jednakże są oni strasznie słabi w porównaniu z poprzednimi częściami :/
Rozwój postaci jest dość mocno uproszczony: 3 dyscypliny zamiast 4 (ale tylko 1 pkt na poziom do wykorzystania), każdy poziom to nowy skill (a więc szybciej dostaje się zdolności). Meh.
Na plus oceniam zaś to, że skille dają alternatywne korzyści w przypadku niewystawienia któregoś z bohaterów do misji. Jego miejsce zajmuje wówczas elitarny oddział, zaś konkretne przywoływane w trakcie misji oddziały dostają bonusy z niektórych skilli bohatera, którego nie zabraliśmy na akcję. I tak Techmarine Martellus pozostawiony w domu daje nam Venerable Dreadnoughta, Veteran Sergeant 'The Ancient' - Sternguard Veterans, a Scout Sergeant Cyrus - Assault Terminators.
Zaś sama fabuła... na razie nic ciekawego. Owszem, misje są jakby bardziej zróżnicowane i rozbudowane, ale póki co sama historia się nie rozwija. Sami bohaterowie też bezbarwni, bez ikry. Jedyny jaśniejszy (choć określenie 'mroczniejszy' by chyba bardziej pasowało

) punkt to Cyrus (ale dopóki nie mam dla niego materiałów wybuchowych, dopóty będzie siedział w domu i oglądał termosy w akcji).
Generalnie: meh. Za dużo uproszczeń, za mało ciekawych pomysłów. Do tego
częściowy powrót do znienawidzonego przeze mnie schematu "zbuduj, zaatakuj, zbuduj więcej" (no dobra. Mamy
mocno ograniczoną ilość zasobów
i nie są one bynajmniej nieskończone. Ale to wciąż powrót do tego co było. I czego nie lubię. Thus, ranting). Zweryfikuję po ukończeniu kampanii i zagraniu innymi rasami.
Ocena (na tym etapie nie uwzględnia całej fabuły, ani możliwości grania w kampanię innymi rasami - na pewno będzie podlegać weryfikacji): 6/10
Ktoś gra? Może ktoś byłby chętny na kampanię w coopie?
Edit:
oddałem sprawiedliwość Relicowi, jeśli chodzi o dość ograniczone możliwości budowania oddziałów w trakcie misji. Co nie zmienia w żaden sposób mojej ogólnej oceny tej zmiany. Zaprawdę, wolałbym możliwość samodzielnego doboru _całego_ oddziału na daną misję i brak jakichkolwiek uzupełnień w trakcie.
Edit2: OK. Ogólna ocena +1, za to:
http://www.youtube.com/watch?v=xrrCY7dgaqs 
Edit3: Jeśli chodzi o budowanie oddziałów, to jest jeszcze gorzej niż w części 1

Po utracie oddziału nie tylko dostajemy z powrotem pulę "zasobów ludzkich", ale także zainwestowaną rekwizycje i energię. Mam nadzieję, że to błąd i Relic go naprawi. Bo inaczej spamowanie Leman Russów w kampanii IG (i to ze zdolności Lorda Generala, nie trzeba nawet unlocka...) zanudzi mnie na śmierć.