Pages: [1]
  Print  
Autor Topic: O strategii i taktyce słów kilka cz 2  (Read 4048 times)
RAJ
Wojownik Twierdzy
Bohater
*
Offline Offline

Wiadomości: 673


« on: November 08, 2008, 11:18:41 PM »

W cz1 pisalem o tym jak wazna jest komunikacja w grupie.
Czas na kolejna pogadanke.
Tym razem bedzie o tym jak wazna jest wspolpraca w grupie...

Grupa graczy tworzy silna druzyne uzupelniajacych sie profesji. Zeby opisac to romantycznie - dobra grupa jest jak swietny rycerz - tanki sa pancerzem, dpsi jego mieczem a healerzy - sercem. Kazdy z tych elementow jest niezbedny do skutecznej walki. Kiedy grupa trzyma sie razem i wspolpracuje - wtedy faktycznie jest takim zabojczym rycerzem. Jesli jednak kazdy robi to co mu akurat strzeli do glowy...

Jednym z najwiekszych grzechow jest radosne rushowanie i wyrywanie do przodu bez zwracania uwagi na reszte grupy.
Nie raz widzialem graczy ktorzy samotnie lecieli na grupe przeciwnikow zupelnie sie nie przejmujac tym co robia pozostali czlonkowie druzyny. Z reguly oczywiscie gineli. A zaraz po nich ginela znaczna czesc druzyny.
Dlaczego???

Jesli ktos rush-uje to niemal na pewno 1-2 osoby poleca za nim. A to oznacza ze reszta nie ma wyboru i musi ich gonic. Poniewaz jednak tamci pobiegli pierwsi wiec szyk bardzo sie rozciagnal. Przy czym zwykle wyglada to tak ze tanki i dpsi sa gdzies daleko z przodu, zas healerzy daleko z tylu.

Ma to dwie powazne konsekwencje...

1) Pojedyncze osoby sa bardzo narazone na atak. Szczegolnie dotyczy to healerow, ktorzy nie uzyskaja zadnej pomocy jesli wpadnie w nich WE. No bo jak ma im pomoc ktos kto jest bardzo daleko od nich?
A martwi healerzy to martwa druzyna.
Jesli druzyna trzyma sie razem - to zwykle atak WE jest dla niej prezentem, bo cel ataku moze od razu otrzymac pomoc - co konczy sie smiercia WE.

2) Rushujacy "bohaterzy" zwykle wpadaja w grupe wroga. Dlaczego? Przeciez dopiero co scigali jednego uciekajacego destro!?!? A dakad on uciekal? Oczywiscie w strone swojego respowna. Czyli w strone nadbiegajacych posilkow...
Co gorsza - zwykle to wpadniecie w grupe dzieje sie w chwili gdy gracz jest poza zasiegiem healerow. Ot po prostu kiedy on zaczal biec to oni jeszcze leczyli. I zanim sie zorientowali byli juz kilka sekund do tylu. To oznacza 5-10 sekund kiedy gracz NIE BEDZIE LECZONY. A to wystarczajaco duzo czasu zeby go zabic.
Nawet jesli to tank.

Zbyt czesto widzialem jak swietnie idacy scenario konczyl sie pogromem bo komus zagrala chwala bohaterow i sobie porushowal.

Widzialem tez scenario zakonczone wynikiem 500:0. W tym scenariuszu grupa destro (2 pelne sklady REDa) trzymala sie caly czas razem. Mieli kilka okazji zeby porushowac i zabic pojedynczych naszych graczy. Ale oni tego nie robi.  I wygrali w sposob miazdzacy.

Co z tego ze ktos ucieka? On wroci - a wtedy bedziesz mogl go jeszcze zabic. Ale jesli zrobisz rusha przeciwko dobrze zorganizowanemu wrogowi - to nawet jesli mieliscie przewage - mozecie skonczyc bardzo marnie.

Ogolny wniosek jest nastepujacy:
TRZYMAJCIE SIĘ RAZEM!!! NIE ROZPRASZAJCIE DRUŻYNY! NIE ROZBIEGAJCIE SIĘ!

Jesli sie do tego bedziemy stosowali - to bedziemy mogli rozgromić kazdego przeciwnika. Jeśli nie będziemy - wtedy oni będą mogli rozgromić nas.
Gregoriush
Przybysz
*
Offline Offline

Wiadomości: 22


« Reply #1 on: November 09, 2008, 01:05:54 AM »

skoro to pogadanka to pogadajmy :P
NIe do konca sie z Toba zgodze, to o czym piszesz i tak mocno podkreslasz czyli brak rush-ownia doprowadza to faktu, ze dwie grupy stoja na przeciwko siebie i wymieniaja sie rdpsem tudziez jakims tam mele ...jednoznacznie brak tu jakiejkowiek taktyki, ktora pozwolilaby szybko i bezbolesnie przechylic szale na swoja strone...
Wlasnie szybki rush powoduje, ze przeciwnik sie gubi i nie wie co robic...oczywiscie jezeli mowimy o ataku calej grupy, a nie pojedynczej jednostki...
Rozpisywanie sie o taktyce to temat zbyt gleboki, zbyt bardzo uzalezniony od tego jaka grupa idziesz i co zamierzacie zrobic...co nie zmienia faktu, ze prawie zawsze najlepiej jest atakowac szybko, aby nie dac sie nikomu zastanowac..i wlasnie taki rush kilku jednostek bardzo pomaga zdobyc pozycje zanim wrog, sie zagniezdzi i zacznie sie stawiac :P....
A gdy grupa jest doswiadczona i healerzy skupia sie tylko i wylacznie na leczeniu 1 lini, czyli tylko tych ostro biegnacych do przodu ....zwyciestwo jest praktycznie przesadzone, a na 100% przeciwko zbieraninie randomow....
Takie jest moje zdanie i chetnie podyskutuje :)
RAJ
Wojownik Twierdzy
Bohater
*
Offline Offline

Wiadomości: 673


« Reply #2 on: November 09, 2008, 07:24:41 AM »

Moze zacznijmy od zdefioniowania rushu - bo byc moze mamy cos innego na mysli.

Dla mnie rush, to radosne biegniecie do przodu, zwykle za uciekajacym przeciwnikiem, bez ogladania sie na reszte. Jezeli kto sprzeprowadza zorganizowany sensowny atak - pozostajac w zasiegu leczenia, nie porzucajac healerow bez obrony - wtedy to nie jest rush tylko wlasnie prawidlowy atak.

1) jednoznacznie brak tu jakiejkowiek taktyki, ktora pozwolilaby szybko i bezbolesnie przechylic szale na swoja strone...
2) Wlasnie szybki rush powoduje, ze przeciwnik sie gubi i nie wie co robic...
3) oczywiscie jezeli mowimy o ataku calej grupy, a nie pojedynczej jednostki...
4) Rozpisywanie sie o taktyce to temat zbyt gleboki, zbyt bardzo uzalezniony od tego jaka grupa idziesz i co zamierzacie zrobic...
5) co nie zmienia faktu, ze prawie zawsze najlepiej jest atakowac szybko, aby nie dac sie nikomu zastanowac..i wlasnie taki rush kilku jednostek bardzo pomaga zdobyc pozycje zanim wrog, sie zagniezdzi i zacznie sie stawiac :P....
6) A gdy grupa jest doswiadczona i healerzy skupia sie tylko i wylacznie na leczeniu 1 lini, czyli tylko tych ostro biegnacych do przodu ....zwyciestwo jest praktycznie przesadzone, a na 100% przeciwko zbieraninie randomow....
1) Powinienes byl napisac, ze Ty nie widzisz miejsca na taktyke - bo moim zdaniem jest sporo roznych mozliwosci taktycznych, ale to temat na czesc nastepna.
2) Nic z tego - dobrze zorganizowana grupa rozniesie rashujacych na strzepy. Dlaczego? - napisalem juz wczesniej.
3) jezeli rushuje pojedyncza osoba to zwykle konczy sie wymuszonym rushem calej grupy - z konsekwencjami jak wyzej.
4) I co z tego? Sa pewne ogolne zasady taktyki i strategi, ktore sa prawdziwe niezaleznie od skladu grupy. Poza tym sa pewne schematy postepowania, ktore  (jesli sie je zna) - to zaleznie od sytuacji mozna je dobierac i modyfikowac. A ze temmat szeroki? Co z tego?
5) Jezeli masz na mysli jak najszybsze dotarcie do bulby w poczatkowej fazie scenariusza, to zgoda. Ale juz w trakcie jest to samobojstwo, chyba zegrasz przeciwko randomom jeszcze gorszym niz wasza grupa.
6) Tylko jak healerzy maja leczyc pierwsza linie, skoro ta oposcila zasieg leczenia i wlasnie szybko sie oddala? Healerzy czesto rzucaja czary 3-6 sekundowe (resy).
Jesli w takim momencie ktos zacznie robic rusha (bo tacy kolesie zwykle nie zawracaja sobie glowy ogolnym stanem druzyny i rushuja mimo ze wiekszosc jest martwa lub ma polowe HP) to zanim AM skonczy resa, zanim sie zorientuje ze trzeba gonic, zanim dobiegnie... to o ile rusher trafi na zorganizowana grupe to bedzie juz martwy.

Wielokrotnie widzialem konsekwencje rusha. I NIGDY nie byly dobre jesli przeciwnik potrafil sie zorganizowac.

Dodam jeszcze jedna rzecz - organizacja i wspoldzialanie jest podstawa sukcesu.
Bo po co jako AM mam sie meczyc i leczyc idiotow ktorzy wogole mnie nie bronia i tylko bezmyslnie biegaja tam i siam? To juz lepiej podzialam jako dps i tez bede mial troche zabawy.

Przysłowie na dzis:
Bron healera swego, mozesz nie miec nastepnego.
Gregoriush
Przybysz
*
Offline Offline

Wiadomości: 22


« Reply #3 on: November 09, 2008, 02:06:02 PM »

hehe spodziewalem sie tego, ze zamiast pogadanki zacznie sie udowadnianie swoich racji :D...a wypunktowanie moich spostrzezen to juz tylko jawny dowod, ze ja bardzo sie mylilem, a Ty masz racje...mogles napisac, ze to sa to fakty, ktorych nikt nie ma prawa podwazac...
Zaznaczasz bardzo wyraznie ze rush, to nie jest prawidlowy atak, a dla mnie jest tyle ze w moim mniemanu rush to sposob na szybkie zdobycie miejsca, wypchnieciu wroga, tudziez wprowadzajaca zamieszanie i konczaca sie wyzerowaniem nawet zorganizowanej grupy, ktora sie broni, bo wiadome jest od wieku ze najlepsza obrona jest...
nie wiem czy chce mi sie z Toba klocic, bo nie zamierzam wypunktowywac Ciebie i podwazac, kazdego Twojego zdania, tylko z tego powodu ze ja mam inny pkt widzenia...doprowadzi to tylko do kolejnego Twojego posta, w ktorym oczywiscie zaczniesz cytowac mnie i wylapywac wszystko co w Twoim mniemaniu jest zle....
Ale :)
Tylko jedno Ci wytkne, na reszte szkoda mi sie powtarzac...napisales ze healer zostanie w tyle...a co healerzy wolniej biegaja ??? ...jak rush-uje to cala grupa i na tym to polega aby healer tez ruszyl dupe, a nie stal i udawal kulawego
(zasieg ma dardzo duzy, wiec nie pisz ze to jakis problem ze ma dlugie czary i inne takie bajki....mam healera i wiem co pisze)....to jest gra dynamiczna, a nie szachy...tutaj szybkosc podejmowanych decyzji daje Ci przewage...a Ty bardzo chesz mi  pokazac ze trzeba bawic sie w podchody...
No i jeszcze jedno...tak jakos nie moge sie oprzec, aby to skomentowac :D...co to za pkt5 ?? gdzie ja napisalem o jakims konkretnym scenariuszu ??(mozesz sobie zacytowac tutaj moje slowa, gdzie napisane bylo wyraznie w zaleznosci od tego gdzie idzie i co zamierza zrobic)..widze, ze Twoje rozwarzania sa w oparciu o jedno scenario...tak wiec wybacz, ale chyba nie  ma sensu, abym cos wiecej pisal, bo na powazna dyskusje nie mam szans.
Dziekuje Ci za krytyke moich rozmyslan i obiecuje napewno nie zmienic swojego zdania, a Tobie tylko proponuje troszeczke wiecej taktu i wiecej luzu, aby czasem dopuscic do siebie zdanie innych ludzi tym bardziej, ze piszemy pod sztandarem jednej gilldii i warto wymieniac sie spostrzezeniami, a nie odrazu atakowac, kazdego kto napisze cos innego....
pozdrawiam



RAJ
Wojownik Twierdzy
Bohater
*
Offline Offline

Wiadomości: 673


« Reply #4 on: November 09, 2008, 02:48:43 PM »

Coz, juz raz przy okazji banku probowales mnie poprawiac. Wyglada na to ze jestes osoba ktora lubi wypowiadac sie na tematy o ktorych "wie wszystko - tylko nie do konca".
Zupelnie nie zrozumiales moich wypowiedzi, rowniez wyjasniajacych i w zwiazku z tym wybacz - ale nie chce mi sie Ci jeszcze raz tego tlumaczyc.
Fland
Gość
« Reply #5 on: November 09, 2008, 04:25:25 PM »

Na scenariach nie ma i nigdy nie bedzie zadnych strategii. Gralem za duzo w GW aby twierdzic ze jest inaczej. GvG w GW to bylo najlepsze pvp jakie gralem w zyciu, odpowiednie buildy, odpowiednie umiejetnosci, kontrowanie zagran przeciwnika, madre uzywanie umiejetnosci, spike (pressure na dany cel konczacy sie killem - bardzo modny z przed dodatkow ele spike) - to jest prawdziwe pvp. Zaluje bardzo ze pozbylem sie mojego konta do gw, gdyz gdybym mial grac pvp to wybralbym GW.
Raj - Twoje wypowiedzi to jest czysta teoria, wprowadz cos takiego w samej grze - powodzenia. Dopoki scenaria beda zbieranina choloty na serwerze nigdy nie bedzie mowy o strategii. Wielkiem plusem byloby wprowadzenie pvp miedzy gildiami, niestety az zal ze Mythic o czyms takim nie pomyslal. Szkoda ze tak sie dzieje bo mia byc super tytul, a jest wielka kupa. Nudy takiej nie doswiadczylem nawet w lotro kiedy pod koniec nie bylo co robic.
Moze Wow jest dla niektorych jest nudny, moze jest grind, kiszkowa grafika ale ma cos czego Warhammer nigdy nie bedzie mial - wielki, przeogromny swiat, swietne PVE i mase ludzi ktorzy napedzaja calosc, ten swiat sam zyje, to juz nie gra, to pewien styl zycia, rozbudowana ekonomia i wiele wiele innych. Nie posadzajcie mnie po slowach "styl zycia" o maniakalne nastawienie do wowa, daleko mi do tego gdyz gram w ta gre stosunkowo niedlugo, nie wsiaklem do konca, ale loguje sie z czysta przyjemnoscia i spedzam milo czas w przeciwienstwie do Warhammera gdzie mialem dosc scenario, farmienia samotnie PQ. Za delikatny offtop - przepraszam
Badalaman
Wojownik Twierdzy
Weteran
*
Offline Offline

Wiadomości: 247


« Reply #6 on: November 09, 2008, 07:25:24 PM »

PvE smierdzi :P
Jesli WAR ma zostac gra nastawiona na PvP to samo PvE musi miec marginalne znaczenie.

Co do PvP to licze ze niebawem wejda nowe tryby jakies.
Jak chocby areny czy mozliwosc bitew na scenariach miedzy warbandami/gildiami.
Do tego licze na nowe mapy tylko pod rvr z nowymi celami.

Jak wejda wlasnie areny i opcja bitew miedzy warbandami/gildiami to taktyka i zgranie zacznie sie bardziej liczyc. Teraz faktycznie roznie to bywa.
O przewadze w scenario czesto decyduje to ktora grupa ma weicej wysoko lvlowych postaci oraz healerzy (ktorzy lecza a nie bawia sie w dps).

P.S. Czasami rush przynosi efekty, wtedy jak za tym jednym rusza wszyscy ;)
Bywa ze udaje sie wowczas zaskoczyc przeciwnikow i oslbaic zmuszajac do odwrotu.
Ale to tylko czasami, zwykle samodzielna szarza konczy sie zgonem ;)
rogacz
Przybysz
*
Offline Offline

Wiadomości: 27


« Reply #7 on: November 09, 2008, 09:44:53 PM »

@Raj, Rush to nie jest biegniecie na pale do przodu, bo tak nazywa sie biegniecie na pale do przodu, tylko jedna z mozliwych strategii, bardzo rozpowszechniona ze wzgledu na swoja skutecznosć. Cala istota rush'a jest zaatakowanie przeciwnika z miejsca lub w sposob ktorego nie przewiduje lub nie moze sie przed nim bronic. Przykladami rushowania jest rush wispami (byl) w wc3, w AA przebigieniecie przez escorte plyty helipadu na SF Hospital itp. Idea jest zdobyc przewage nad przeciwnikiem dzieki szybkosci dzialania. I faktycznie slaba strona rushowania jest czesto, ale podkreslmy, nie zawsze, oslabienie samego siebie. Czesto jednak nie ma to juz zadnego znaczenia. Dla przykladu jesli zrushujemy herosem i 1 oddzialem orkow w DoW naszego przeciwnika Tao, to zanim on ich zaciuka, albo chociaz odgoni, my znaczaco uciekniemy pod wzgledem ekonomii i przygotowania do nastepnego starcia. Nasza baza rzeczywiscie bedzie niebroniona, ale co z tego jesli przeciwnik nie moze oddac ciosu. To jest wlasnie idea Rushowania.

Przechodzac konkretnie do WARa nie widze specjalnie mozliwosci wykorzystania takiej techiniki. Po czesci dlatego ze wszystkie klasy sa zbyt usrednione (fanboye niech czytaja zbalansowane) zeby otrzymac w ten sposob przewage, po czesci dlatego ze z powyzszego usredniania wynika koniecznosc posiadania przynajmniej rownomiernej grupy w stosunku do przeciwnika zeby go pokonac. Zaskoczenie gra niewielka role. Mozemy sie oczywiscie spierac o np zlapanie artefaktu, ale czy jest o co gdy przewaga to 3-4 sekundy do momentu gdy przybiegnie reszta grupy? Mowa o paru punktach na Tor Anroc, gdzie jesli mamy silniejsza grupe to i tak ich pokonamy, a jak nie to i tak przegramy.



Co do taktyk, to mowisz tylko o jednym tak naprawde, trzymaniu sie w grupie.

W przypadku WARa masz duzo racji, glownie dlatego, ze procz pojedynczych scenariuszy (napisalbym jednego-Tier 1 ludzi/chaosu, ale niestety nie dane mi bylo zobaczyc wszystkich - brawa dla Mythica za kiespki system kolejkowania i zignorowanie pomyslu battlegroup) gdzie "oplaca" sie pojsc 1 osoba zajac flage, reszta pvp jest zorientowana na grupe vs grupe. Skad cudzyslow? Ano dlatego ze dzieki cudowanemu map designowi, przebiegajac obok lini frontu zostaniesz zauwazony i zaatakowany, i wtedy bedziesz sam vs wielu, lub ewentualnie dotrzesz na miejsce, zaczniesz przejmowac flage, i spotkasz przeciwnikow, swiezutki wlasnie zrespawnowanych biegnacych na pole bitwy.

A jak juz jest grupa przeciwko grupie, to istnieje tylko kilka mozliwych ogonych taktyk. Balance, spike, pressure, miniony lub defensywa. 4 i 5 ty odpadaja od razu, bo wiezyczki i demony robia bardzo slabe wrazenie, zwierzatka slabe moze nie sa, ale ich wlasciciele tak (powiedzmy ze najpierw bym chcial to zoabczyc zanim tak ostatecznie sie zdecyduje) a defensywa jako taka nie istnieje, bo nie ma w tej grze skilli by zrobic np healing ball albo tych porabanych niesmiertelnych ele/de (Mo/De?  ;p). A tanki choc przyjmuja mniej dmg od innych klas, to ktora klasa tak naprawde zadaje tylko fizyczne obrazenia zeby to mialo az takie znaczenie. Pressure odpadnie z prostych powodow, debuffy nie stakuja sie, a jest ich zbyt malo zeby tym zabic, a na obszarowki jest zbyt duza przestrzen walki zazwyczaj. Spike - w tym jest i potencjal i problem. Kilka Sorc/BW dobrze zorganizowanych w zmianach targetow ma szanse bardzo szybko zdejmowac cele. Problemami sa jak te cele zmieniac, gdy nie ma mechaniki w samej grze do tego (ale mozna probowac sie zdac na addony) no i dwa Sorci i BW to typoweglass cannony, pewnie zniszcza z 2-3 osoby a potem rozpocznie sie rzez niewiniatek w wykonaniu melee (Jakims pomyslem byloby zdac sie na niewidzialnych mdps'ow?). Zostaje balance, czyli typowy misz masz gdzie liczysz glownie na bledy przeciwnika i to ze masz lepsza niz on organizacje.

Dorzucmy do tego kompletny brak znaczenia gdzie prowadzi sie walke (odrzucam odleglosc od respawna - bo to jest wszedzie). Walki na SP i TA moglby sie toczyc gdziekolwiek, nie mialo to wiekszego znaczenia. Na mapie w T2 elfow z balistami tam rzeczywiscie wsparcie maszyn robilo roznice, tyle ze po t2 nie widzialem juz takiego miejsca ;p. Jakze znaczaco rozni sie to od GW gdzie druzyna ktora potrafi albo zdominowac albo zmanipulowac przeciwnika i kontrolowac flage otrzymuje swietne bonusy, albo od doty, gdzie wybranie sciezki decyduje o latwoci gankowania i bycia gankowanym, a jednoczesnie najwazniejsza (bo najkrotsza) sciezka jest srodkowa.

W skrocie, w WARze odrzucamy wszystko co stanowi o swietnym PvP:
1.znaczenie miejsca walki (GW flagi, katapulty, inne ;p; dota sciezki, gankowanie i jukowanie)
2.istote walki samemu (bardzo ciekawy temat, np w GW flagrunnerzy, albo w docie pusherzy lub backdoor)
3.Roznorodnosc taktyk grupowych (polecam gw pvp wiki by to pojac rozmiar tego pojecia; dota bardzo ciekawy balans miedzy midgamowymi magami a endgamowymi agility + jeszcze dochodza pusherzy i carry ;p)
4.Roznorodnosc taktyk jednoosobowych (Gw jw, ilosc buildow sluzacych do zrobienia tego samego, ale rozniacych sie stylem i sposobem jest kosmiczna; dota- no coz to mod do wc3ft wiec maks 6skilli ;p. Ale i tu mozna zostac zaskoczonym czyms nietypowym) w porownaniu do SM, pojde w Khaina dostane dmg+morale zadajace 1500k dmg, pojde w vaula dostane troche cc i avoidance, pojde w hoeth dostane dmg + morale zadajace 1kdmg over time...




Przyznam, wyszedl mi troche rant, ale dla mnie PvP to zycie, i skreca mnie troche gdy ktos mowi: dobra, nasza Taktyka na wczoraj, dzisiaj i jutro jest <fanfary> trzymanie sie w kupie </fanfary>. I gdy mowi, ze jest to jedyna metody skutecznej walki.



@Badalaman
Quote
Jesli WAR ma zostac gra nastawiona na PvP to samo PvE musi miec marginalne znaczenie.
War ma casualowe PvP. Jezeli ma przyciagac graczy to nie moze liczyc tylko na pvp, musi liczyc rowniez na PvE. W przeciwnym przypadku powtorzy historie GW, ktore zebralo na poczatku baty wlasnie przez slabe pve.
Badalaman
Wojownik Twierdzy
Weteran
*
Offline Offline

Wiadomości: 247


« Reply #8 on: November 10, 2008, 11:48:35 AM »

No dobra patrze z mojego pkt widzenia z tym marginalnym PvE ;)
Po prostu jak stanie sie konieczne rajdowanie i inne pve by zdobyc dobry stuff, to ja skoncze grac ;/
Stad zapewne licze ze do tego nie dojdzie :)

Predzej oczekuje na rozbudowe rzemiosla i powiazanie go z rvr, tak by z tego brac tez sprzet dobry ( a nie z PvM)
Np surowce/elementy dostepne w zdobytych twierdzach, z wolnym respawnem u vendora.
Badz pewna liczba surowcow/elementow za samo zdobycie twierdzy.

Jesli wsyzstko bedize zalezne od PvP to i taktyki i umiejetnosci stana sie wiecej warte.

Poza tym co do tego casualowego PvP to jest to wybor graczy. Gra jest dosc prosta i nawet bez jakichs specjalnych umiejetnosci da sie bawic.
Tyle ze do czasu az natrafimy na scenario na zgrane i komunikujace sie party.
Wtedy wlasnie zgranie i jakas konkretna strategia dzialania potrafia spowowdowac wyniki rzedu 500:100.
Tym samym wlasnie strategi/zgranie daje zwyciestwo nad pospolitym ruszeniem, wiec niemozna mowic by taktyka sie nieliczyla ;)
RAJ
Wojownik Twierdzy
Bohater
*
Offline Offline

Wiadomości: 673


« Reply #9 on: November 13, 2008, 09:07:04 AM »

Zescie sie czepili jednego slowa, wiec specjalnie dla Was je troche poprawilem.

Rogacz:
Oczywiscie ze pisalem tylko o jednym jedynym aspekcie - bo taki byl cel tego postu.
On mial mowic tylko o jednej kluczowej sprawie - czyli trzymaniu sie w grupie.
W zasadzie wszystkie taktyki sa od tego zalezne i o nich bede pisal w przyszlosci.
Krok po kroku.
Poza tym jak chcesz pisac o taktyce w WAR to nie podawaj przykladow z innych gier - bo dla WARa nie maja one zadnej wartosci.
Pages: [1]
  Print