Pages: 1 [2]
  Print  
Autor Topic: Co my tu robimy ? – rozważania na temat MMO  (Read 10925 times)
Krassnahll
WoW GM
Wojownik Twierdzy
Mędrzec
*
Offline Offline

Wiadomości: 420


« Reply #15 on: September 01, 2008, 03:43:39 PM »

Taaa...

Nasze szare i nudne życie, zaszufladkowanie i z góry narzucona rola w społeczeństwie, z której tylko nieliczni mają siłę się wyzwolić nie pozwala nam na wielkie dokonania i bycie kimś wyjątkowym, herosem, bohaterem, wybawcą dręczonych i pogromcą lwów w czasach pokoju. Rola tatusia (mamusi) w papuciach, pryszczatego studenta informatyki (czy jakiegoś innego, równie ciakawego kierunku akademickich rozważań) nie ma w sobie nic z bohaterstwa i patosu. Wręcz przeciwnie. Szarzyzna, nuda i duchota.
Jedynym wyjściem dla tych, którzy maja głód przygód i pęd ku glorii a ograniczone zasoby czasowo-delokacyjne jest właśnie mmo. Łatwo i przyjemnie osiągam to, co w życiu codziennym jest niemożliwe albo przychodzi niezmiernie trudno. Sławę i majątek, poważanie, znaczenie w grupie.
A do tego w kolorowej oprawie i z gwarancją, że jak coś nie wyjdzie to zawsze można zrobić reza albo wyrollować sobie inna postać.
Zamir
Wojownik Twierdzy
Super Bohater
*
Offline Offline

Wiadomości: 1104


Zamir MATURA 1965 - Punkt G - fakt czy mit?


« Reply #16 on: September 01, 2008, 03:57:45 PM »

Hehe, ciekawe podejście  ;D ale chore  ;) Jeżeli szukasz/zastępujesz wirtualnym światem nudę i duchotę życia codziennego musisz zacząć się leczyć  ;)

Jak dla mnie gra to zabawa i nie szukam w nich wyzwolenia albo nie daj boże przygód, majątku czy sławy  :D hehe...
Gamdziu
Przybysz
*
Offline Offline

Wiadomości: 19


« Reply #17 on: September 01, 2008, 10:57:25 PM »

Hehe, ciekawe podejście  ;D ale chore  ;) Jeżeli szukasz/zastępujesz wirtualnym światem nudę i duchotę życia codziennego musisz zacząć się leczyć  ;)

Jak dla mnie gra to zabawa i nie szukam w nich wyzwolenia albo nie daj boże przygód, majątku czy sławy  :D hehe...

A "kupa" prawda!!!  :P
Krassnahll mądrze gada!!!!
Krassnahll
WoW GM
Wojownik Twierdzy
Mędrzec
*
Offline Offline

Wiadomości: 420


« Reply #18 on: September 02, 2008, 12:45:46 AM »

Hehe, ciekawe podejście  ;D ale chore  ;) Jeżeli szukasz/zastępujesz wirtualnym światem nudę i duchotę życia codziennego musisz zacząć się leczyć  ;)

Jak dla mnie gra to zabawa i nie szukam w nich wyzwolenia albo nie daj boże przygód, majątku czy sławy  :D hehe...

możliwe... załóżmy, że masz rację. W takim razie powiedz mi dlaczego monopoly zrobiło taką karierę?
Zamir
Wojownik Twierdzy
Super Bohater
*
Offline Offline

Wiadomości: 1104


Zamir MATURA 1965 - Punkt G - fakt czy mit?


« Reply #19 on: September 02, 2008, 08:37:21 AM »

Bo, to prosta i dobrze zrobiona gra dla ludzi w każdym wieku....?  ;D

P.S. Oj Gamdziu, Gamdziu toż jo nie mówił coby gupoty godoł... i obrazić go w żaden sposób nie chcioł... Ot prawde chopisko powiedzoł jeno, że na rozum takie sprawy postawienie rzucić sie może. W obłąkanie wpędzić zdolne i jako ziółko reszta żywota trza będzie spędzić... To już ci lepiej gorzałkę  w nadmiarze zarzywać... Ot gro to zabawa jedynie i w żaden sposób uzurpować sobie prawa do padoła ziemskiego nie powinna.
Krassnahll
WoW GM
Wojownik Twierdzy
Mędrzec
*
Offline Offline

Wiadomości: 420


« Reply #20 on: September 02, 2008, 10:20:46 AM »

Bo, to prosta i dobrze zrobiona gra dla ludzi w każdym wieku....?  ;D

...dokładnie tak samo jak mmo...


Swoją drogą tematem naszych dzisiajszych rozważań miały być przesłanki naszej nędznej wirtualnej obecności w mmo. Zatem pozwoliłem sobie zaprezentować jedną z moich teorii. Może jest ona chora i rzeczywiście prowadzi do ogólnego otępienia w dłuższym wymiarze czasu, ale gwarantuję Ci, o cny Zamirze, iż wbrew twoim przekonaniom i trafnym spostrzeżeniom, spora część wirtualnej gawiedzi doskonale się z nią identyfikuje, utożsamia i świetnie do niej pasuje.
Owszem, dla jednych mmo to doskonała rozrywka, sposób na bezstresowe spędzanie wolnego czasu bez zbędnych wyrzeczeń, w miłej atmosferze, kompanii i w domowym zaciszu, patrz ty, ja i spora część graczy, których znam i z którymi niejedną flaszkę wódki przyszło mi skonsumować.
Tym niemniej są wśród nas tacy, którzy przenikając to "matrixa" próbują leczyć swoje chore, niespełnione ambicje i maskować kompleksy. Pozują. Grają. W realu są raczej szaraczkami, którzy albo nie mają odwagi wystawić nos poza domowe pielesze albo po prostu im się nie chce. Tutaj są kimś. Bez zbędnego ucisku.

Xabbu
cigrela sabmel
Forum Addict
*
Offline Offline

Wiadomości: 2235



« Reply #21 on: September 02, 2008, 10:34:02 AM »

Sprzeciw: Ucisk występuję często na raidach, na pęcherzu. Zbędny czy nie, ale występuje.

 Edit: BRB bio Brake.
Zamir
Wojownik Twierdzy
Super Bohater
*
Offline Offline

Wiadomości: 1104


Zamir MATURA 1965 - Punkt G - fakt czy mit?


« Reply #22 on: September 02, 2008, 11:27:50 AM »

Dlatego tak rzadko chodzę na raidy  ::) nie mówiąc o Rifcie. Ta stała presja i nuda 1234-ego wejścia mnie dobija ;D Tak w ogóle to zgłoszę sprzeciw do Codemastera... bo zrobili Rifta tylko z braku pomysłów po to, żeby zająć czymś graczy... Szlag mnie trafia jak pomyślę o Rifcie. Rozumiem można pójść raz czy dwa zdobyć swoje upragnione itmki, można pójść nawet piąty i szósty raz, żeby pomóc rodakom ale wymuszanie robienia czegoś po raz 200 to już przestępstwo...


Drogi Krassnahllu, taka sytuacja to już patologia. Słyszałem nawet o przypadkach zgonów przed monitorem...  ::) Nie miałem jednak zamiaru poruszać, aż tak drastycznych i skrajnych przypadków. Chciałem tylko usłyszeć wasze zdanie na temat MMO.  ;)
Krassnahll
WoW GM
Wojownik Twierdzy
Mędrzec
*
Offline Offline

Wiadomości: 420


« Reply #23 on: September 02, 2008, 11:37:42 AM »


Drogi Krassnahllu, taka sytuacja to już patologia. Słyszałem nawet o przypadkach zgonów przed monitorem...  ::) Nie miałem jednak zamiaru poruszać, aż tak drastycznych i skrajnych przypadków. Chciałem tylko usłyszeć wasze zdanie na temat MMO.  ;)

Ale nikt nie mówi, że to nie jest patologia.
Badalaman
Wojownik Twierdzy
Weteran
*
Offline Offline

Wiadomości: 247


« Reply #24 on: September 03, 2008, 08:30:36 AM »

Po pierwsze nie wszystkie MMO sa platne.
Polecam darmowe shardy Ultimy Online, masa w pelni polskojezycznych.
Do tego kazdy shard to osobny i niezalezny swiat, realia zaleza od ekipy a fabula od ekipy i graczy.

I to tez jest jeden z powodow mojej gry w MMO, konkretnie w UO - ogromne mozliwosci tworzenia swojej postaci, kierowania nia i wplywania na otoczenie.
To wciagajaca forma spedzania czasu ;)
Do tego forma wspolzawodnictwa np. PvP (na shardzie na ktorym gram w UO po zgonie postaci mozna z niej wszystko zgrabic ;) ) a z tego wynikaja calkiem spore emocje i adrenalinka  ;D
LOTRO to z kolei ogromny i ladnie zrobiony swiat "tolkeinowski" z pvm i pvp - oba aspekty zapewniaja emocje i tym samym wciagaja, wiec gram.

P.S. A do tego WAR IS COMING! ;)
 
Huriel
GM Iron Lady ;-)
Administrator
Forum Addict
*
Offline Offline

Wiadomości: 10658


KoHaniutka


« Reply #25 on: December 18, 2008, 09:46:32 AM »

hmm, nie do końca może to tu pasuje, ale z drugiej strony gdzie indziej, jak nie tu?
Do poczytania - bardzo fajny post na temat gier mmorpg:
http://forums.darkfallonline.com/showthread.php?t=89551
Floe
Jeździec
**
Offline Offline

Wiadomości: 84


Największa destruktorka gry


« Reply #26 on: December 31, 2008, 10:58:55 PM »

Ja gram w gry mmo, bo nie radzę sobie z rzeczywistością. :P Mam problemy w nawiązywaniu kontaktów, w ogóle problemy z udziałem w społeczeństwie. Rzec można, że jestem wręcz aspołeczna. Mam kompleksy i wolę się ukrywać za avatarem pięknej elfki, tudzież uroczej brodatej krasnalki (czemu w żadnej grze one nie mają brody do licha!!!!).
Poza tym w grze mogę być kimś! We friendsach mam prawie 30 znajomych!

A tak poważnie... ;) Nazywam się Floe i jestem uzależniona.

A tak jeszcze poważniej... Lubie fantasy. Jeśli ktoś by mnie zapytał kim bym byla gdybym nie była sobą - byłabym pewnie jedną z moich postaci. ładne kolory dookoła, ciekawe przygody i resp w razie śmierci :)

A żeby nie spamować - mogę tylko powiedzieć, że moją przygodę z mmo zaczynalam na pirackich serwerach, na których się "klimaciło" tudzież odgrywało własną postać. Traktowałam to raczej jako zadanie aktorskie, oderwanie od rzeczywistości i tzw. improwizacja. Myślę, że dowiedziałam się wiele o sobie, ludzkiej naturze, moich własnych umiejętnościach i poszerzyłam wyobraźnię. Gdy jako gry zawsze lubiłam. A połączenie tych dwóch rzeczy to już szczyt szczytów.
Najprościej można powiedzieć, że fajnie jak postacie z gry odzywają się po ludzku i odpowiadają na moje słowa ;) W kupie raźniej - jak to mówią muchy :)
Pages: 1 [2]
  Print