Dzień doberek...
Mój facet (emssik – przyjęty do Was niedawno), od zawsze z racji swojej
pracy spędza sporo czasu przy komputerze, jakiś czas temu przekroczył
jednak pewną wartość krytyczną, co nie do końca mi się podobało. Miał
dwa wyjścia i co zrobił? Wciągnął mnie cwaniak w świat MMORPG
Ciągle marudzę, że za dużo siedzi przed monitorem, ale już jakoś tak z
mniejszym przekonaniem no i zawsze może teraz powiedzieć to samo o
mnie.
Wprowadził mnie w świat WoWa. W świat który wciągnął mnie dosyć mocno,
o ile jednak jego interesują bardziej rajdy i poznawanie kolejnych
obrzydliwych stworów, o tyle mnie, kilku godzinne rajdy po prostu męczą.
Bite 3-4 godziny przed monitorem stają się dla mnie nużące i po prostu
przestaje mnie to bawić, a w końcu gra ma sprawiać przyjemność, a nie
być przykrą koniecznością.
Lubię za to poznawać świat i wykonywać questów kolejnymi altami.
Teraz wprowadza mnie powoli w świat LOTRO, idzie to powolutku, bo jakoś
muszę dzielić czas z moimi 'dziewczynkami” z WoWa

W LOTRO gram obecnie hunterkiem na 17 levelku (Orjanna).
Jeśli nie macie nic przeciwko chętnie bym sobie pobiegała razem z Wami.