he he..
przygody Tomka też mój ojciec zafundował mi na początek
pisałem o tym na starym forum przy okazji podania Smugi o przyjęcie
przypomnę , że jak się już porządnie napaliłem i rozciekawiłem, to ojciec powiedział
- dalej już sobie sam czytaj
-- Tato.. ale ja nie umiem jeszcze tak czytać
- o, wielka mi rzecz... naucz się
no i co było robić
ale tak na prawdę, to chyba nie jest dobry pomysł.. ta lektura akurat
ani ta..
Przygody Mikolajka, zajebista ksiazka, sam jak czytam to sie smieje.
bo to jest rzeczywiście super śmieszne momentami.. ale dla "dorosłych " właśnie
i nie chodzi o to tylko żeby dzieci zachęcić do czytania.. bo to też oczywiście, ale żeby ROBIĆ TO RAZEM
a co do wyboru lektury to polecał bym jednak BAŚNIE i to tylko te spisane przez braci Grimm
właśnie nie napisane, a " spisane" baśnie wywodzące się z wielowiekowej mądrości,. intuicji i doświadczenia zawodowych "opowiadaczy baśni " chodzących po świecie w tym celu
w baśniach oprócz ciekawej i trzymającej w napięciu fabuły z zaskakującymi i nieoczekiwanymi zwrotami akcji.. mamy wpisane niezbędne kody poświadomościowej archetypowej symboliki
bardzo pomocne dla dojrzewania psychiki i transferów inicjacyjnych w dorosłość
Song..
polecam ci lekturę - BETTELHEIM Bruno
Cudowne i pożyteczne - O znaczeniach i wartościach baśni, t. I-II
i nie przejmuj się tymi dwoma tomami..
wciągnie cię zapewne, ale wystarczy przeczytać jego jedną analizę którejś z popularnych baśni, a zorientujesz się szybko z czym mamy do czynienia