|
Xabbu
|
 |
« on: November 21, 2008, 09:54:20 AM » |
|
Hejka
Aktualnie jesteśmy w sojuszu z gildia Gwardia. Pierwsze warzenia pozytywne i współpraca powoli zaczyna sie układać.
Sojusz nazywany jest Polish Alliance.
Tutaj pytanie do wszystkich Orderowcow. Czy chcemy więcej gildii w sojuszu?
Pytam dlatego ze jeśli tak to mogę zacząć prowadzić nad tym prace, ale jest kilka ale.
Musze znać wasze zdanie na temat tego czy chcemy i dlaczego, sojusz z gildiami angielskojęzycznymi. Problem polega na tym ze nie ma więcej gildii na naszym realm z tylko polakami.
Sa rosjanie, to fakt, ale odnoszę warzenie ze są na tyle aroganccy ze rozmawiają na kanałach we własnym języku. Do tego grają o wiele bardziej ciśnieniowo, a opinie o ich graczach są powiedzmy "nieciekawe"
Jest na pewno wiele innych gildii które chciałyby wejść z nami w sojusz. Jednak żeby tak sie stało, muszę ich uświadomić ze często nasi gracze nie są na tyle obeznani z angielskim żeby rozmawiać tylko w tym języku na chacie warband czy innym. Nie chcemy przecież żeby potencjalny sojusz nam sie posypał.
Moje podejście do sojuszu jest jedno. Na spokojnie i przemyślanie. Aktualnie widzę ze loguje sie do gry około 20 do nawet 30 osób co wieczór, plus około 10-15 ludzi z Gwardi. To już i tak świetny początek.
Prosze o przemyślane posty i zapraszam wszystkich debaty.
|
|
|
|
RAJ
|
 |
« Reply #1 on: November 21, 2008, 10:07:17 AM » |
|
Jestem jak najbardziej za sojuszem anglojezycznym - nie ograniczajmy sie do wlasnego grajdolka. Z tego powodu nie pasuje mi nazwa sojuszu - jesli to mozliwe to lepiej byloby to zmienic na cos mniej jednoznacznego... np. Sojusz Orła - "Alliance of the Eagle" lub cos w tym stylu.
To ze niektorzy nie mowia po angielsku nie stanowi problemu - raz, ze beda mieli okazje sie nauczyc, dwa ze moga - a nawet powinni - byc na ventrilo - a wtedy ktos im przetlumaczy "o co kaman".
Dlaczego anglojezyczni sa przydatni?? Dlatego ze jest ich wiecej. To ulatwi formowanie wb oraz wspolprace pomiedzy wb. Dodatkowo sa bardziej aktywni w kontaktach z innymi obcojezycznymi co ulatwi nam pozostawanie w glownym nurcie zdarzen na servie (wiem, ze Song i Bjarni robia tu dobra robote i sledza co sie dzieje ale zawsze moze im sie zdarzyc, ze cos przeocza albo zwyczajnie nie beda mieli czasu).
|
|
|
|
Iago
|
 |
« Reply #2 on: November 21, 2008, 10:19:24 AM » |
|
Popieram poszerzenie sojuszu o gildie anglojęzyczne/międzynarodowe. Jest ich sporo, łatwiej będzie zebrać ludzi na orvr.
Raj ma rację jeśli chodzi o nazwę sojuszu. Zmienić na coś bardziej neutralnego, w miarę możności - związanego ze światem WAR. IMHO taka zmiana ułatwi identyfikację z sojuszem innym, nie-polskim gildiom, a tym samym powinno też ułatwić rozmowy o przystąpieniu do sojuszu.
|
|
|
|
Xabbu
|
 |
« Reply #3 on: November 21, 2008, 10:23:14 AM » |
|
Nazwa to prosty do rozwiązania problem.
Zaczynam powoli układać sobie myśli w głowie.
Więcej opinii.
Czekam na opinie ludzi którzy nie są tak obeznani z eng.
|
|
|
|
Mayviel (Siwy)
|
 |
« Reply #4 on: November 21, 2008, 10:58:01 AM » |
|
Jestem za sojuszem anglojęzycznym. Nie posługuję się tą mową zbyt biegle, ale rozumiem wszystko co czytam. Bez dużego sojuszu i współpracy z innymi międzynarodowymi sojuszami możemy zapomnieć o takim postępie w wojnie, jaki poczyniła strona destro niedawno.
|
|
|
|
Xabbu
|
 |
« Reply #5 on: November 21, 2008, 11:25:36 AM » |
|
|
|
|
|
muhrtag
|
 |
« Reply #6 on: November 21, 2008, 01:11:03 PM » |
|
Ja tez jestem za, ale z tlumaczeniem na bierzaco z angielskiego na polski moze byc problem szczegolnie w ogniu walki, ale to tylko taka mala uwaga:)
|
|
|
|
Xabbu
|
 |
« Reply #7 on: November 21, 2008, 01:12:15 PM » |
|
Hmm.. Nie mogę wejść w detale ale BYC może wejdziemy w sojusz z gildia która zna tego pana http://www.youtube.com/watch?v=5Zd9j12dgToJesli bedziemy razem na vencie w grupie, to zawsze jakis leader bedzie mowil co sie dzieje i dlaczego. Wiec nie obawiajmy sie angielskojezycznych gildii. Moja w tym glowa zeby to poukladac.
|
|
|
|
Gukwa
|
 |
« Reply #8 on: November 21, 2008, 01:55:11 PM » |
|
Jestem jak najbardziej za chociaż za moim angielskim bywa różnie... Tylko jedna uwaga aby Gwardia również była w tym sojuszu tzn. trójprzymierze  Nie powiniśmy psuć stosunku z jedyną oprócz nas polską gildią na serwerze. Jeżeli u nas zapadnie decyzja że bierzemy gildie anglojęzyczną to Gwardia powinna to potwierdzić i się przyłączyć.
|
|
|
|
Radu
|
 |
« Reply #9 on: November 21, 2008, 01:59:42 PM » |
|
Ja jestem za  Ciekawi mnie tylko po jakiemu będzie pisane na czacie sojuszu
|
|
|
|
Xabbu
|
 |
« Reply #10 on: November 21, 2008, 02:05:41 PM » |
|
Oczywiscie ze zanim dojdzie do jakiegokolwiek nowego alliasu, bede rozmawial z Gwardia na ten temat.
To wszystko musi oczywiscie swietnie grac. Na razie rozmawiamy tylko o nastrojach.
|
|
|
|
Galder
|
 |
« Reply #11 on: November 22, 2008, 01:32:16 AM » |
|
Każdy sojusz jest dobry, ale należy najpierw przemysleć inną sprawę, która jest z tym straszliwie związana, a mianowicie, typ naszej gildii. Piszę tu o tym, że sojusz z jakąkolwiek gildią poza polską wymaga zmiany profilu Twierdzy z casualowej na rajdową lub inny odpowiednik mocno aktywnych działań. Z Polakami jakoś przejdzie "posiadanie" w roosterze ponad 260 postaci, z których max online pojawia się max 20, czasem ok. 30. Z niepolskimi sprawa wygląda zupełnie inaczej. Co prawda mogę się mylić, ale przemawia przeze mnie trochę doświadczenia z innych gier. Jakby co zawsze istnieje motyw stworzenia "grup uderzeniowych", które to są zadeklarowanymi aktywnymi brygadami sojuszowymi, a reszta może spać
|
|
|
|
Kerroth
|
 |
« Reply #12 on: November 22, 2008, 02:17:45 AM » |
|
Każdy sojusz jest dobry, ale należy najpierw przemysleć inną sprawę, która jest z tym straszliwie związana, a mianowicie, typ naszej gildii. Piszę tu o tym, że sojusz z jakąkolwiek gildią poza polską wymaga zmiany profilu Twierdzy z casualowej na rajdową lub inny odpowiednik mocno aktywnych działań. Z Polakami jakoś przejdzie "posiadanie" w roosterze ponad 260 postaci, z których max online pojawia się max 20, czasem ok. 30. Z niepolskimi sprawa wygląda zupełnie inaczej. Co prawda mogę się mylić, ale przemawia przeze mnie trochę doświadczenia z innych gier. Jakby co zawsze istnieje motyw stworzenia "grup uderzeniowych", które to są zadeklarowanymi aktywnymi brygadami sojuszowymi, a reszta może spać 
1. Gildia pozostanie casualowa, ale to nie oznacza, że nie możemy być w tej casualowości zorganizowani  . 2. Song zrobi tak żeby było dobrze. Jeśli nie wejdziemy z nimi w sojusz bezpośrednio, to będziemy się wymieniali informacjami o ważnych eventach  . 3. A roster trochę się przeczyści z tych osób, które już nie chcą grać w Warhammera. Ale to już inna kwestia  .
|
|
|
|
Kodda
|
 |
« Reply #13 on: November 22, 2008, 02:20:09 PM » |
|
pisaniny po angielsku, zwłaszcza w czasie akcji nie bardzo sobie wyobrażam... niektórzy mają z tym problem nawet po polsku
|
|
|
|
Xabbu
|
 |
« Reply #14 on: November 24, 2008, 09:17:00 AM » |
|
Gildia Order nie zmieni profilu na hardcore. Nie wejdziemy w sojusz z żadną gildia która będzie taki profil na nas starała sie wymusić.
Poki co mamy sojusz z Gwardia. Po rozmowach z Gwardia, dochodzę do wniosku ze sojusz z wielkimi sojuszami na naszym realm, moze zrobic z nas gildie do wykonywania zadań, a ktoś inny będzie za to dostawał pochwały. (temat studnia)
Kazdy gra ile może i kiedy ma na to ochotę i tak pozostanie, ale jeśli znajdzie sie np kilkanaście osób które będą chciały zorganizować sie bardziej zwarcie przez jakiś okres czasu, nikt im tego zabraniał nie będzie.
Song
|
|
|
|