Nie, Gwyndeith, nie było bez sensu rzucać taką prośbę/rozkaz/zakaz na regional. Co więcej, powinien on był pójść na wszystkie pairingi T4. I być przestrzegany, goddammit.
Bądź realistą. Jak krzykniesz "Simon mówi - wszyscy na lewo" to większość serwera pójdzie na prawo by zrobić Ci na złość. MMORPG rządzi się tylko takimi prawami, jakie ustanowili devsi. Zatem jeżeli potrzeba pomocy przy zamykaniu stref przez niewchodzenie na scaneria, to tylko oni mogą Ci pomóc wprowadzając np. ograniczenie progowe leveli na scaneriach (tak jak w tym ich ogłoszeniu co do keepów) odwrotnie proporcjonalne do brakujących Victory Pointsów. Im mniej brakuje, tym tylko wyższe levele mogą odpalać scanerio. Byłoby to IMO rozwiązanie idealne.
Bezwzględnego posłuszeństwa możesz wymagać jedynie od niewielkiej grupy, która zgodzi się na Twoje przywództwo: party, warband ewentualnie niewielka gildia, która dzieli Twoją pasję (czyli nie casual, a raczej gildia stricte PvP). Natomiast w większej społeczności każdy bardzo ceni swój indywidualizm i będzie przeciwstawiał się próbom jego ograniczania (nikt nie chce być szarakiem).
A tak przy okazji, to dopiero dziś się dowiedziałem, że istnieje chat /0

Tylko nie wiem jaki jest jego zasięg - całoświatowy czy tierowy?
Nie traktuj tego posta jako atak lokalnego TWA na swoją osobę
Ty masz swoje zdanie, ja swoje. No offence taken.
Prawdą jest także, że niestety system chatów jest totalnie do bani iczęsto nic nie widać w natłoku informacji o niczym
Ja bym raczej powiedział, że nie ma się czasu czytać chata kiedy tłuczesz się z mobem lub innym playerem. Co do przekazu informacji, można sobie pokolorować komunikaty i ustawić filtry. Błędem Mythica są głupie ustawienia defaultowe...
Cap na liczbę graczy w strefie fortecy. Niemożność wejścia do strefy po przekroczeniu progu liczebności dla postaci z niskimi poziomami. Większy cap dla atakujących niż dla broniących (ktoś w tym topicu na warhammeralliace pisał o stosunku 1:3). Cieszycie się?
Ja tam nieszczególnie. W zasadzie wprost można powiedzieć, że w walkach o Keepy w T4 brać będą udział tylko 40lvl (a T4 jest od 32lvl). Jeżeli masz niższy level, to idź levelować w PvE. Wielu osobom raczej się to nie spodoba i Mythic straci trochę klientów (a zarobią złodzieje oferujący power leveling).
Kiedy z kolei wszyscy dobiją do tego 40 levelu, i tak będzie ich za wielu i też będą teleportowani do warcampu. Wkurzy się jeszcze więcej osób (szczególnie tych co farmili w PvE by dobić do tego 40lvl bo wcześniej też ich wywalało).

I to tyle jeżeli chodzi o
open RvR, które jest głównym atutem tej gry.
Ja uważam, że Keepy powinny wylądować na swoich własnych oddzielnych serwerach i stanowić oddzielną zonę. Co prawda byłby krótki lag przy zbliżaniu się do podkeepia, ale serwer miałby większy zapas mocy.
Twój pomysł z PvP PQ bardzo mi się podoba, chociaż przykład z Witching Night jest mocno chybiony. Tamten event był porażką (zresztą jak i Keg End, który polegał na ciągłym farmieniu tych samych mobów). Teren w orvr na którym działał PQ był strasznie mały bo chyba z założenia nie mógł obejmować Objectivów. W rezultacie walki, w których miałem okazję brać udział wyglądały tak: order obrywa to cofa się do swojego Warcampu lub BO, obrywa destro - robi to samo. W efekcie killi zaliczanych do eventu było mało, bo większość padała poza obrębem PQ.

Pomysł był fajny, realizacja zła.
No ale Twoje pomysły z wysadzaniem murów ala oblężenie Helmowego Jaru są bardzo fajne. ^_^
Ciekawie byłoby też wprowadzić trzecią frakcję NPC, jak to podobno było w WARze w planach, a jak na pewno będzie (w Korei to chyba już jest) w Aionie, która od czasu do czasu próbowała zajmować Keepy. Ale to już inne zagadnienie.
Edit: Potraktujmy ten ich limit jako tymczasowe rozwiązanie... Czemu w takim razie nie ograniczyć ilości warbandów, które mogą oblegać/bronić fortu? Nie chodzi mi o poszczególnych graczy, ale o jednostkę grupową jaką jest warband. W takim wypadku warband zajmuje sobie slot, a nie player. Taki np. healer, który już w warbandzie walczącym jest, nie musi się martwić, że nie będzie dla niego miejsca gdy przybiegnie z warcampu po rezie. Slot będzie zwalniany dopiero gdy każdy członek warbandu znajdzie się poza strefą Keepa (wipe, albo "dali se siana"

). Rozwiązanie chyba jest bardziej logiczne (nie zabraknie miejsca dla bardziej potrzebnej klasy niż tank) i łatwiejsze w implementacji, ne? To po kiego kombinować jak koń pod górę? ;P
Z warhammer alliance, jeden z komentarzy:
"With this cap being put in place, you REALLY need an "idle hands" debuff to apply to the fort area. Otherwise you could potentially have someone sitting there idle and preventing an interested player from participating. It sounds crazy but I could even see some exploiting this."
LOL, ale też fakt. Z tym, że ja tych Idle Hands nie znoszę. Są beznadziejnie zaimplementowane - jak jesteś w rez spawnie to masz Idle Hands (i tak, odlicza Wam te 2 minut nawet jak jeszcze się wczytujecie) niezależnie od tego czy zadajesz dmg lub leczysz. Zdarzają się sytuacje, że destro napiera i ciśnie Order do rez pointa (szczególnie na takim jednym durnym scanerio w T3). 2 minuty mijają i bah... Order zostało wywalone.
Twa (lub Batwa) - ludność pigmejska zamieszkująca tereny Rwandy, Burundi, Ugandy i Konga. Ich społeczność liczy około 80 000 ludzi i zajmuje się głównie myślistwem.