Ostrzeżenie:
Po paru godzinach pobytu w LV i nieudanych próbach na bosie, w instancji zaczyna straszyć.
Hit z wczorajszej wyprawy:
Jagienka : "Melman nie żyje"
Melman : " jak to nie żyje...przeciez ja żyję! "
Jagienka :" no przeciez widziałem że nie żyjesz "
Melman : " no ale ja żyję! "
Jagienka :" no co ty...przecież widziałem jak złapałes sie za gardło i krzyknąłeś takie "aaaaarrgghhh " przed śmiercią"
Melman : " ja sie łapałem za gardło? niemożliwe "
Jagienka: " no naprawde widziałem"
Aby uspokoić sytuację Melman w tym momencie naprawde zszedł z tego swiata

W tle całej sceny...rechot na vencie
Czyz ta instancja nie jest zadziwiajaca?