Czołem.
1. Vitaroth, poziom 53, Rune-keeper
2. 22
3. Przede wszystkim WoW (ponad 3 lata), poza tym krótka przygoda (2 miesiące) z WAR, AoC. W LOTRO grałem już w czerwcu-lipcu 2007, ale odpuściłem wkurzony małą ilością contentu. Kasthor może mnie kojarzyć (cześć

) z nieistniejącego już (chyba?) forum Dol Guldur. Do gry wróciłem w listopadzie zeszłego roku, przy okazji premiery MoM, i jestem pozytywnie zaskoczony zmianami w klasach, masą nowych questów, krain i ficzerów (choćby reputacje, których chyba nie było, jak wcześniej grałem). Mamy marzec, a ja ciągle gram, więc chyba zostanę na dłużej.

4. Na imię mi Damian, mieszkam w Gdyni, studiuję informatykę (3. rok) na Politechnice Gdańskiej. Poza branżą komputerowo-gierkową interesuje mnie kino, do którego chadzam przynajmniej 2 razy w tygodniu.
Dlaczego LOTRO? Nie będę pisał, że od dziecka uwielbiam twórczość Tolkiena i inne takie, bo bym skłamał

.
- Lubię gry MMO.
- WoWa mi starczy (WOTLK nawet nie próbowałem).
- AoC to, moim zdaniem, niewypał i idealny przykład dla studenta informatyki, co powstanie, jak programiści niewiele potrafią. Jak do tego dołożyć patche, które więcej niszczą, niż naprawiają, olewanie próśb/sugestii/pytań graczy na oficjalnym forum gry, oraz Game Directora hipokrytę, który w liścikach do graczy uparcie twierdzi, że coś, co ma setki bugów i beznadziejną (jeżeli jakąkolwiek) optymalizację, jest bezbłędną i najlepszą na świecie grą, to mamy produkt, który dla mnie jest absolutnie nie do zaakceptowania. Grałem w AoC przez jakieś 40 dni od premiery i nie wiem, jak to teraz wygląda, ale nie interesuje mnie to, bo banda partaczy z Failcomu permanentnie mnie do siebie zraziła.

A szkoda, bo gra miała ogromny potencjał.
- W WAR brak mi dobrego PvE.
A LOTRO póki co daje radę, dlatego właśnie LOTRO.

Dlaczego Twierdza? Bo szukam gildii z dojrzałymi ludźmi wyznającymi zasadę „graj jak chcesz, dopóki nie psujesz innym zabawy”, więc to chyba dobre miejsce.

Gram nieregularnie, czasem codziennie, czasem co tydzień, czasem rano, czasem wieczorem, czasem przez chwilę, czasem parę godzin, różnie to ze mną jest. Wszystko zależy od tego, ile mam roboty i czy RL nie oferuje akurat ciekawszych rozrywek. Ale jak umawiam się na dungeon, rajd czy inną grową akcję i mówię, że będę, to będę.
5. Kodeks przeczytałem, regulamin również, treści weń zawarte rozumiem i akceptuję.