|
Kerroth
|
 |
« Reply #15 on: April 24, 2009, 12:54:28 PM » |
|
Tak to chyba byłem ja  .
|
|
|
|
Iago
|
 |
« Reply #16 on: April 30, 2009, 08:48:04 AM » |
|
Ten boss ma chyba coś do BW. Wczoraj latał Incinerator, co mu zreszta zapowiedzieliśmy. A nie chciał wierzyć :> Edit: pozwolę sobie wykorzystać ten temat do spisania kilku forumowych (i nie tylko) mitów i ciekawostek: 1: Klinkerhoffen, zwany zdrobniale Klinkiem, nie gra - wbrew temu co można przeczytać tu i ówdzie - na 40 kontach (z czego 3/4 to destro). Nie jest także obmierzłym destrackim szpiegiem. Nie należy go więc winić za powodowanie lagów na K-A. W każdym razie nie wszystkich. 2: Podatki nie zostały ustanowione na obecnym poziomie po to, żeby niektórzy - byli - gracze nie mogli zakupić niebieskiego łuku. Ani po to, żeby GM miał co sprzedawać na Allegro w celu opłacenia konta. One naprawdę ida na utrzymanie keepów. Niezależnie od tego, co twierdzi Aaricia. 3: ... (dopiszcie  ) BTW: kto pamięta Szalonego Iwana i "wyjątkową" wyprawę do Krypt?
|
|
|
|
Klinkerhofen
|
 |
« Reply #17 on: May 11, 2009, 03:21:49 PM » |
|
To ja napiszę jak to Tarell mnie do reza szukała. Podczas pamiętnego, w sumie to jednego z wielu pamiętnych lagfestów w fortecy, tak się szcześliwie złożyło że padł był kolega Thoernsson gdzieś pomiędzy Destrakami slajdystycznie skaczącymi tu i tam. Jako, żem mężny i chętny do pomocy, to po nie takich znowu długich nawoływaniach o sanitariusza, skoczyłem w krąg zielonych. Rez się udał, lekarz zmarł. Ale, że była nas kupa, to i medyków żywych się jeszcze kręciło. To wołam do Tarell hilfe, help, pomocy, a ona mi na to "kaj żeś poloz giździe pieruński?", na co ja rezolutnie "na górze schodów, gołąbeczko". No i leżę i leżę i leżę, i nikomu nie ufam i nikomu nie wierzę... tfu na psa urok, nie ta historia. Ad rem, wciąż leżę, nie ruszam się nigdzie, a komendy Powstań jak nie ma tak nie ma. To i pytam się nieśmiało "gołąbeczko miła, czy coś Cię powstrzymuje?". Na co słyszę "nikaj cie tu nie ma fafloku zasmarkany". A ja wtedy "Jak nie, jak tak. Leżę sobie przecież tutaj na samej górze dolnych schodów"...... Tutaj nastapiły brawa, meksykańska fala i ogólny aplauz. No bo jakże ja mogłem paść u góry, skoro byłem na dole Tarell ma oczywiście wersję z innej perspektywy przedstawiającą tę sytuację, ale ona jest stronnicza
|
|
|
|
Xabbu
|
 |
« Reply #18 on: May 11, 2009, 03:35:26 PM » |
|
Szalony Iwan To była historia nie z tej ziemi. Nie pamiętam jego klasy ani niku, ale pamiętamy ze był graczem z rosyjskiej gildii. Fakt faktem ze brakowało nam jednej klasy, i właśnie tak zwital do naszego party na krypty. No ale co było potem? Iwan prowadził nas przez krypty jak przedszkolaków. Malo tego ze wiele osób w party już prawie cale sety senti na sobie miała, ten nie słuchał wcale co mówimy i tylko WYMAGAŁ i KRZYCZAŁ na nas co i gdzie mamy robić. Dosłownie. Każdy spot, każdy event, każdy boss. Iwan mówił, my robiliśmy. Smiechu mieliśmy tyle, ze mało brakowało a kilka wipow byśmy zaliczyli. Właśnie ze śmiechu a nie nieopanowania mobow Klink, super text. Ale twoje mamrotanie na vencie w stylu. Jestem przerażony,, jestem przerazoony, nie mogę, nadal się boje.. jest super
|
|
|
|
Tarell
|
 |
« Reply #19 on: May 11, 2009, 06:57:26 PM » |
|
 Klink >> ten "faflok zasmarkany" (cokolwiek to znaczy) wgniół mnie dzis w podłogę  muszę to zapamietać. Oczywistym jest że ta wersja jest przekłamana...porządny kapłan z książeczką, powinien stac tam gdzie reszta healerów, ćwierćhealerów i tych co sie za healerami chowają.  pomijam juz fakt, że w tej fortecy nie ma ani jednego złamanego schodka więc teoretycznie powinieneś leżeć w piwnicy bo tam akurat są  Skoro zbieramy wszystko w jednym miejscu, to pozwoliłam sobie przekopiować z innego wątku jeden z lepszych tekstów z venta . Rzecz dzieje sie podczas wyprawy do LV..jeszcze w czasach kiedy zaglądałam od czasu do czasu do instancji. Miejsce akcji prawa scieżka, pierwszy boss: Thoern : " monitor mnie bije !" Kerroth po chwili " monitor? hmm...no nie wiem Thoern jak w takiej sytuacji możemy ci pomóc " Thoern : " no może bys go zabił " Kerroth : "aaa..już biegne..myslalem że sobie jaja robisz z tym monitorem " I na koniec scenka z regionala podczas pilnowanie fortecy. Ponieważ ostatnio destro nie ma zapału do atakowania fortec, zazwyczaj po 10 minutach następuje rozprężenie, klimat fiesty, rozkładane są stoliki z parasolkami i roznoszone drinki z palemką. Wszystkich ogarnia głupawka, regional zasypywany jest róznymi mądrościami..ogólnie sielanka. Po około 20 minutach od strony bramy głównej zbliża sie małe śmigiełko. Mniej wiecej w połowie drogi do wewnętrznych drzwi na regionalu zawrzało " INC...INC ". Wszyscy porzucili swoje drinki i lecą na mury robic zdjęcia bo widok destraka w forcie jest bezcenny i najwieksze tytuły prasowe Wara płacą za te fotki fortunę więc pada pytanie : " gdzie? " , " no przed nami...choppa przebrany za inżyniera nas atakuje "
|
|
|
|
Piria
|
 |
« Reply #20 on: May 12, 2009, 12:24:42 AM » |
|
Faflok, fafla - wyzw. ględziarz, papla (ze słownika gwar śląskich) Polecam się na przyszłość  Dodałabym coś od siebie czy skomentowała, ale nie mam jakoś natchnienia...
|
|
|
|
Iago
|
 |
« Reply #21 on: May 13, 2009, 12:41:05 PM » |
|
Tu powinna znaleźć się relacja z wczorajszego LV, ale niestety nie pamiętam szczegółów (tak to jest, jak się pada z nóg o północy). A działo się... (chodzi o tematykę wątku - nasze genialne odzywki itp., a nie kwestie okołoregulaminowe itp. - prośba o trzymanie się go)
|
|
|
|
yacah
|
 |
« Reply #22 on: May 13, 2009, 01:12:23 PM » |
|
mowisz o " przychodzi golas do Legolasa z lembasem w d@##$"??
|
|
|
|
Xabbu
|
 |
« Reply #23 on: May 13, 2009, 01:13:16 PM » |
|
Nie bylo cos lepszego  tez zapomnialem  ale to cos wspolnego z lv mialo a nie legolasem
|
|
|
|
Iago
|
 |
« Reply #24 on: May 13, 2009, 01:38:43 PM » |
|
mowisz o " przychodzi golas do Legolasa z lembasem w d@##$"?? 
I o wszystkich wariacjach na ten temat. Wiedziałem, że to musiało być straszne, skoro wyparłem.
|
|
|
|
Xabbu
|
 |
« Reply #25 on: May 13, 2009, 01:43:05 PM » |
|
Nic mi tu na ten temat nie debatowac, bo mnie zaraz pociagna za nie powiem co. Nic takiego miejsca nie mialo.  Chodzilo o cos calkiem spontanicznego i z innej beczki.
|
|
|
|
Klinkerhofen
|
 |
« Reply #26 on: May 13, 2009, 02:46:52 PM » |
|
Aha. Czyli spontanicznie szukaliście kafara  Tylko u kogo?
|
|
|
|
thoern
|
 |
« Reply #27 on: May 13, 2009, 04:04:56 PM » |
|
sie uspokojcie bo zaraz zaloze topic o tym topicu i tekstach w nim
|
|
|
|
Kerroth
|
 |
« Reply #28 on: May 13, 2009, 04:57:49 PM » |
|
Szukaliśmy kafarka, kafareczka, kafarkusia... no. A i niektórzy mówili cichooooooooo
|
|
|
|
Bjarni
|
 |
« Reply #29 on: May 13, 2009, 11:55:26 PM » |
|
Szukaliśmy kafarka, kafareczka, kafarkusia... no.
A nie przypadkiem kafcia ?
|
|
|
|