Pages: 1 2 3 [4] 5
  Print  
Autor Topic: Exploit Destruction w Reikwald.  (Read 22214 times)
RAJ
Wojownik Twierdzy
Bohater
*
Offline Offline

Wiadomości: 673


« Reply #45 on: April 29, 2009, 12:45:11 PM »

Sorry Mirro ze musze zburzyc twoja piekna wizje swiata ale bylem uczestnikiem ataku na fort gdzie Lord zbiegl do nas na dol. Powstalo oczywiscie chwilowe zamieszanie ale zamiast go ubic, osoba koordynujaca atak na regionalu zarzadzila push na gore. Destro zostalo wipniete a dopiero po wyczyszczeniu dachu zeszlismy i zabilismy Lorda.  ::)
Masz Thoern racje ze to jest wlasciwe postepowanie - jednak Mirro i pozniej ja pisalismy o czyms innym - co bys zrobil gdyby lord wskoczyl na dol i nagle 20 osob zaczelo go bic? Wyszedlbys z twierdzy zeby nie dostac tika i nie bralbys worka?
thoern
Wojownik Twierdzy
Mędrzec
*
Offline Offline

Wiadomości: 589


« Reply #46 on: April 29, 2009, 12:54:58 PM »

pytasz co zrobilbym dzis? bilbym lorda. Co bym zrobil tydzien temu? probowal wbiec na gore i bic destro
RAJ
Wojownik Twierdzy
Bohater
*
Offline Offline

Wiadomości: 673


« Reply #47 on: April 29, 2009, 01:07:17 PM »

pytasz co zrobilbym dzis? bilbym lorda. Co bym zrobil tydzien temu? probowal wbiec na gore i bic destro
majac RP tez bys szarzowal na gore?
Klinkerhofen
Wojownik Twierdzy
Weteran
*
Offline Offline

Wiadomości: 247



« Reply #48 on: April 29, 2009, 02:16:26 PM »

A analogia, którą podałeś z mojej perspektywy w świecie WARa dotyczyłaby raczej nielegalnych operacji na kontach, granie po obydwu stronach na jednym serwie, kradzież postaci itp. My tu raczej rozważamy sytuację w której w czasie meczu, organizator jednemu z graczy dostarczył zegar, który nieco spieszy, a gracz drugi korzysta z tego faktu świadomie lub nie.
Moja analogia jest prawidlowa.
1. Sa pewne okreslone zasady (zbijanie figur z planszy / dostawanie sie do keepa / zabijanie lorda)
2. Sa pewne dziury w systemie ktore POZWALAJA NA omieniecie zasad (zabranie figury z planszy / wchodzenie po scianie / pulowanie  lorda na dol)
3. Kazda z tych dziur wymaga swiadomego intencyjnego dzialania.

A co do Twojego przykladu - raczej bym go zmodyfikowal i zwariantyzowal.
Zegar (ten podwojny) dla drugiego gracza liczy czas szybciej.
1. Dzieje sie to zawsze i pierwszy gracz nie ma na to wplywu - to sytuacja jak z pitem sorca.
2. Dzieje sie to tylko gdy pierwszy gracz w pewien specjalny sposob wcisnie guzik - ten o tym wie i stara sie to robic jednak czasem mu sie nie udaje. - i to jest sytuacja o ktorej byla mowa.

Dla mnie jednak analogia nie jest prawidłowa. Zabranie komuś figury, podczas gdy ten nie patrzy, nie ma nic wspólnego z zasadami gry. Jest działaniem niezgodnym z ogólnie rozumianymi zasadami jakiejkolwiek wspólnej zabawy, które nie są definiowane. Trzymając się Twojej wersji, trzeba by w przepisach zabronić również skopania przeciwnika po przegranym meczu.

Obydwa podane przez Ciebie warianty dotyczą tak czy inaczej do "nieuprawnionej" przewagi jaką ma jeden gracz nad drugim. Ja bym raczej rozważył kwestię świadomości u drugiego gracza, że taka sytuacja istnieje i na tej podstawie wyciągał wnioski co do jego postawy.
Klinkerhofen
Wojownik Twierdzy
Weteran
*
Offline Offline

Wiadomości: 247



« Reply #49 on: April 29, 2009, 02:32:47 PM »

A ja powiem tak:

Pamiętam kiedyś była taka sytuacja byliśmy w forcie. Hmm no i LORD był na dole i wszyscy krzyczeli żeby go nie bić. A ja powiedziałem tak bardzo źle i exploitersko, że według mnie można go ubić bo nam nikt taryfy ulgowej nie da gdy sytuacja się odwróci . W końcu jednak po dyskusji LORDA nie biliśmy jeśli dobrze pamiętam. No ale niestety ta dyskusja pokazuje tu dziś, że los stanął za moją wersją.

..................................

Jeśli nikt nie ma już nic niezbędnego do dodania, to zamknąłbym ten temat wieczorem.

Pamiętamy tę samą sytuację. Opisałem ją w drugim wątku dotyczącym exploitów. Ten warto by rzeczywiście zamknąć, żeby dalszą dyskusję toczyć już na jednym.
RAJ
Wojownik Twierdzy
Bohater
*
Offline Offline

Wiadomości: 673


« Reply #50 on: April 29, 2009, 02:54:14 PM »

stop, zadnego zamykania!
przeciez poprzedni watek juz zostal zamkniety w zwiazku z tym to jest JEDYNY aktywny watek.
Nie widze powodu aby go zamykac.
RAJ
Wojownik Twierdzy
Bohater
*
Offline Offline

Wiadomości: 673


« Reply #51 on: April 29, 2009, 02:58:53 PM »

1) Zabranie komuś figury, podczas gdy ten nie patrzy, nie ma nic wspólnego z zasadami gry. Jest działaniem niezgodnym z ogólnie rozumianymi zasadami jakiejkolwiek wspólnej zabawy, które nie są definiowane.
2) Trzymając się Twojej wersji, trzeba by w przepisach zabronić również skopania przeciwnika po przegranym meczu.
3) Obydwa podane przez Ciebie warianty dotyczą tak czy inaczej do "nieuprawnionej" przewagi jaką ma jeden gracz nad drugim. Ja bym raczej rozważył kwestię świadomości u drugiego gracza, że taka sytuacja istnieje i na tej podstawie wyciągał wnioski co do jego postawy.
1) Tak samo jaz nie ma nic wspolnego z zasadami wchodzenie pod gore ktora z zalozenia miala byc nieprzekraczalna...
2) Skad ten wniosek? Zupelnie nie widze takiego wynikania...
3) Oczywiscie tak. Wiec masz sytuacje ze drugi gracz wie jak trzeba nacisnac - i widzi ze pierwszy gracz intensywnie stara sie to robic... Jaki wniosek wyciagnie?
Mirro (Maximirr & Calhin)
Przybysz
*
Offline Offline

Wiadomości: 42



« Reply #52 on: April 29, 2009, 03:13:07 PM »


1) Tak samo jaz nie ma nic wspolnego z zasadami wchodzenie pod gore ktora z zalozenia miala byc nieprzekraczalna...


To jest założenie domniemane. Nie ma nigdzie informacji, że dana górka jest nieprzekraczalna i wszelkie z tym zwiazane próby są nielegalne   ;) ;D
Zakaz wykorzystywania przez graczy exploitu mapy nie precyzuje kiedy ten exploit jest a kiedy go jeszcze nie ma... mówiąc inaczej: gracz nie posiada informacji w którym momencie przekracza działania dopuszczalne przez twórców gry
Nie można wysuwać oskarżeń do działań, które nie są jasno określone jako zakazane. Uzytkownik nie musi posiadać wnikliwej wiedzy o produkcie z którego korzysta a tym bardziej znać jego wszystkie założenia opracowane przez twórce a nie ujawnione.
Dlaczego niby na np. na butelce z kwasem jest zakaz spożywania?? Przecież z założenia nikt nie powinien go spozywać.. a jednak jest zakaz  ;D
RAJ
Wojownik Twierdzy
Bohater
*
Offline Offline

Wiadomości: 673


« Reply #53 on: April 29, 2009, 03:29:06 PM »

Nie kombinuj - wiadomo ze nie wolno sie w ten sposob dostawac na teren keepa. Nie ma znaczenia gdzie dokladnie ta gorka jest - liczy sie funkcjonalne uzycie w okreslonym celu.
Klinkerhofen
Wojownik Twierdzy
Weteran
*
Offline Offline

Wiadomości: 247



« Reply #54 on: April 29, 2009, 03:35:00 PM »

1) Zabranie komuś figury, podczas gdy ten nie patrzy, nie ma nic wspólnego z zasadami gry. Jest działaniem niezgodnym z ogólnie rozumianymi zasadami jakiejkolwiek wspólnej zabawy, które nie są definiowane.
2) Trzymając się Twojej wersji, trzeba by w przepisach zabronić również skopania przeciwnika po przegranym meczu.
3) Obydwa podane przez Ciebie warianty dotyczą tak czy inaczej do "nieuprawnionej" przewagi jaką ma jeden gracz nad drugim. Ja bym raczej rozważył kwestię świadomości u drugiego gracza, że taka sytuacja istnieje i na tej podstawie wyciągał wnioski co do jego postawy.
1) Tak samo jaz nie ma nic wspolnego z zasadami wchodzenie pod gore ktora z zalozenia miala byc nieprzekraczalna...
2) Skad ten wniosek? Zupelnie nie widze takiego wynikania...
3) Oczywiscie tak. Wiec masz sytuacje ze drugi gracz wie jak trzeba nacisnac - i widzi ze pierwszy gracz intensywnie stara sie to robic... Jaki wniosek wyciagnie?

ad. 1. Tego, że góra ma być nieprzekraczalna możesz się domyślać. W tym przypadku z dużym prawdopodobieństwem. Ale jest wiele zboczy o równie trudnym nachyleniu, na które da się wejść. Myślę, że w innych przypadkach mniej ewidentnych zaczynamy mieć zbyt wiele możliwości interpretacji co też autor mógł mieć na myśli.

ad.2. Ja to widzę tak. Zbijanie figury jest elementem gry określonym nawet w najogólniejszych przepisach. Natomiast "zajumywanie" poza zasięgiem wzroku już elementem gry jako takiej nie jest. Przy pewnej dozie złej woli można by to podciągniąć pod kradzież elementu gry, której to zwykle nie zabrania się w zasadach. Stąd już niedaleko do mojej sugestii do zakazywania bicia przeciwnika. Ot taka "prowokacja intelektualna" ;)

ad.3. Tutaj z kolei ja nie łapię. Dla mnie sytuacja wygląda tak: pierwszy gracz ma spieszący zegar, ale o tym nie wie. Drugi o tym wie albo nie. Dla nas istotne jest co robi jeśli wie, ale niewiele może zdziałać bo organizator jest głuchy i ostatnim razem po CSRze zamiast precyzyjnego zegara dostarczył na stół radziecki najszybszy zegarek na rękę ;)
Kerroth
Bohater
***
Offline Offline

Wiadomości: 642


« Reply #55 on: April 29, 2009, 05:57:34 PM »

@ RAJ

Są dwa :->. I oba grożą flamemem. Nie zamknę jak mi obiecacie, że przez długi weekend nikt nikogo obrażać nie będzie.

Stoi?
Klinkerhofen
Wojownik Twierdzy
Weteran
*
Offline Offline

Wiadomości: 247



« Reply #56 on: April 29, 2009, 06:21:23 PM »

Kerroth, prowadzimy w dniu dzisiejszym wydaje mi się całkiem rzeczową dyskusję, nie obrażając nikogo ani siebie nawzajem :)
Tematy są dwa, ten zaczął się od spostrzeżenia konkretnego exploitu, drugi jak rozumiem był w założeniu tematem ogólnym dotyczącym exploitologii stosowanej. Dlatego proponowałem zamknięcie tego i przeniesienie dyskusji.
Raju co ty NATO?
RAJ
Wojownik Twierdzy
Bohater
*
Offline Offline

Wiadomości: 673


« Reply #57 on: April 29, 2009, 06:54:02 PM »

nie...
to sa dwa zupelnie odmienne tematy i ich polaczenie zakonczy sie chaosem i flamem...
Ten temat dotyczy tego co jest chitem/exploitem a tamten - kogo mozna nazywac chiterem/expoliterem.
Moze sie Wam wydawac ze to niewielka roznica - ale zapewniam ze jest zasadnicza.
Xabbu
cigrela sabmel
Forum Addict
*
Offline Offline

Wiadomości: 2235



« Reply #58 on: April 29, 2009, 07:21:46 PM »

Wystarczająca by prowadzić rozmowę na dwa topiki.  Popieram.  Chłopaki świetnie rozmawiają i milo się czyta ;)
Kerroth
Bohater
***
Offline Offline

Wiadomości: 642


« Reply #59 on: April 29, 2009, 08:21:45 PM »

Liczę na Waszą odpowiedzialność (jeszcze się nie zawiodłem, więc jestem optymistą :])
Pages: 1 2 3 [4] 5
  Print