Ymmm jakby wam to powiedzieć.
Nieno, jasne, akcja piękna, chociaż chyba nie przyniesie wielkich dochodów. Przeszczepy to są raczej duże koszty.(tak mi się przynajmniej wydaje, a nie chcę o tym dyskutować)
Gumowej bransoletki nie założyłabym. A jeśli chodzi o karteczki - mam kilkadziesiąt takich w domu. Dostałam od koleżanki która studiuje na medycznej. Oczywiście za free, od czasu do czasu mają takie akcje, że rozdają. Swoją noszę od ponad roku i na szczęście nic mnie nie przejechało

W każdym razie - jest to ni mniej ni więcej oświadczenie, że zgadzasz się, żeby po twojej śmierci wzięli z ciebie co lepsze organy. Oczywiście, prawo mówi, że i tak mogą to zrobić. Ale lekarze nie robią tego, jeśli rodzina się nie zgodzi - taka karteczka jednak jest uznawana za ważniejszą od zdania rodziny - bo widnieje na niej twój własny podpis, trochę jak testament.
Ale, co ważne - to nie musi być nawet taka "profesjonalna" karteczka - ot, bierzesz kartkę z zeszytu, piszesz że wyrażasz zgodę, imię, nazwisko, pesel, adres, data, podpis. Nosisz wszędzie ze sobą, bo nigdy nie wiadomo kiedy człowieka szlag trafi.
ewentualnie -
http://www.poltransplant.org.pl/ow.html i jest "profesjonalnie".
Sama akcja - pozytywna, w końcu wiedzie ku uświadamianiu ludzi że przeszczepy są pożyteczne i potrzebne.