Pages: 1 2 [3] 4 5 6
  Print  
Autor Topic: Pod rozwagę - Brałeś? Nie jedź!  (Read 22436 times)
Twardowski (Meribas)
Wojownik Twierdzy
Mędrzec
*
Offline Offline

Wiadomości: 448



« Reply #30 on: July 21, 2009, 03:28:10 PM »

Żaby 5 piw jeszcze, wszak za to może być kilka litrów jaboli, nalewek wiśniowych czy innych siarczanów :P
Coś sobie przypomniałem. W każdym mieście gdzie jest wykładana medycyna są zajęcia z sądówki. Można się umówić i zobaczyć na żywca jak wyglądają resztki człowieka którego ktoś nadział na maskę, albo co się dzieje z człowiekiem którego klatka piersowa spodkała sie kierownicą podczas wypadku.
Doświadczenie na całe życie, gwarantuje. Filmiki to jedno, ale zobaczyć zmasakrowane zwłoki, już rozcięte na Y do sekcji i poczuć smród śmierci to drugie. W ramach studiów byłem 3 razy w prosektorium, ponad 4 lata temu i pamiętam wszystko, łącznie z odgłosem wyłamywania kości do badania. Myśle że to mogłaby być dobra terapia dla ulicznych "bohaterów". 
Badalaman
Wojownik Twierdzy
Weteran
*
Offline Offline

Wiadomości: 247


« Reply #31 on: July 21, 2009, 03:33:41 PM »

Ehh ja was do niczego nie namawiam ani nie przekonuje, a wy mnie tu probojecie moralizowac; to bezskuteczne ;)
Tylko napisalem jak to wyglada z mojego prywatnego,  pkt widzenia i doswiadczen.

I rozni sie to od prezentowanych kamapani pokazujacych ze czlowiek pod wplywem jest pozbawiony kontroli nad pojazdem i od razu musi szalec i sie rozbic.
Mozna po prostu normalnie jechac do innego lokalu czy do domu.
Zakladam tu ze kierowca nie jest nawalony do nietomnosci ani zacpany do przejsica w wyzszy stan swiadomosci, tylko po paru browarach czy jak sie zjara.
Z kierowca co do ktorego uznalbym ze nie jest w stanie prowadzic nie jechalbym po prostu.
Fakt faktem nieco inaczej to wygladalo jak czlowiek mial 17-18 lat, no ale pisze z obecnego pkt widzenia a nie mlodosci :P

Jak pisalem sam sporadycznie prowadze po alko bo raz ze na dzien dzisiejszy wciaz niemam pojazdu wlasnego, dwa sam unikam brania auta "do baru". Wole by zrobil to ktos inny.
Co do jazdy przepisowej po piwku mam na mysli glownie nieprzekraczanie predkosci, zakladam ze jadacych powoli policja nie zatrzymuje do kontroli, skoro moga bez przeszkod lapac jadacych szybko ;)
No i uwazam ze po 2 piwach wypitych do obiadu+grilla za pol dnia niejestem pijany, to ze w Polsce niemozna po takiej dawce prowadzic to mankament naszego prawa. Ale nieuwazam sie za osobe praworzadna wiec moje sumienie jakos to znosi ;)
Majac swiadomosc ze jestem kierowca na takim spotkaniu nie pije wodki/wina czy wiekszych ilosci piwa. Ale tych 2 zywczykow sobie nie odmowie :P

Co do rotacyjnego niepicia podczas wyjazdow do baru mam zle doswiadczenia. Kierowca nie korzystajacy z urzywek raz ze zle sie bawi, gdy reszta sie rozkreci, co powoduje ze wczesnie chce jechac do domu, badz niechce jechac nastepnym razem.
No i kiedys jedna z kobiet majacych jechac w aucie stwierdzila wlasnie ze kierowca nie powinien pic - jeszcze przed wyjazdem. Na co kierowca stwierdzil ze kazdy tu ma prawko, mozemy losowac kto bedzie tym kierowca i ten nie bedzie pil, jesli idzie o niego udostepni auto, jak na niego wypadnie to walsnie niebedzie pil. Taki stan rzeczy zaakceptowala dajaca propozycje i wlasciciel-kierowca, pozostale 3 osoby w tym ja, stwierdzily mniej wiecej "na mnie nieliczcie w waszym losowaniu".
Zgodnie ze starym przyslowiem "nie rob drugiemu co tobie niemile" sam nie proponuje takich rozwiazan bo i sam niejestem nimi zainteresowany.

Mi tam nie przeszkadza jak kierowca jest pod nieznacznym wplywem, jesli go znam i wiem ze dobrze jezdzi i sie nie wydurnia to czuje sie bezpiecznie.
Moze wplywa na to fakt ze alternatyw praktycznie brak. Komunikacja nocna w moim miescie niestety niejest zadowalajaca (znaczy na wielu kierunkach niema jej praktycznie ;) - minus malego miasta.

Ba, gdyby nie ten temat to nawet niepomyslalbym ze to takie bulwersujace.
Inni zyja podobnie i wciaz zyja ;)
Zreszta pewnie temu te kampanie robia medialne.

P.S. Koniec tych wywodow nad sensem zycia (i picia ;) ) i czas ukarac jakichs destrakow w warhammerze - tu juz legalnie mozna wypic piwko do wojowania ;)

Yano
Weteran
**
Offline Offline

Wiadomości: 166



« Reply #32 on: July 21, 2009, 03:41:33 PM »

Hmm, skoro pozyczasz auto od rodzicow, to ile masz lat,ale tak szczerze? Bo znajac obecne podejscie mlodych ludzi, 17 to bylem mlody, a mam 21 to jestem stary. O to chodzi?
Badalaman
Wojownik Twierdzy
Weteran
*
Offline Offline

Wiadomości: 247


« Reply #33 on: July 21, 2009, 03:52:03 PM »

28 ;)
Po prostu niemam swojego auta, na dzis dzien jeszcze, a rodzice maja 2 i mam blisko do nich ;)
No i nigdy nie robili problemow z dostepem do auta jak potrzebuje gdzies jechac.
Jak jade dalej to zatankuje.
Prawko mam od 16  badz 17roku zycia,  to byl wowczas wiek minimalny.
Wypadkow czy stluczek nie mialem.
Ba uwazam ze jezdze bezpiecznie, nie naleze do osob nadmiernie sie spieszacych, jak bylem mlodszy tez nienalezalem do "wariatow drogowych".

A teraz mam nadwyzke funduszy ktore moge przeznaczyc na auto po prostu.
Jak znajde cos co sie bedzie nadawalo do jazdy w okolicach 8-10 latka to zoabcze czy mi sie nie zmieni pkt widzenia, moze jezdzac swoim nie bede sie tak przejmowal, a moze wrecz przeciwnie. Zycie i drogi pokaza  8)

No a poki co starczy o zabijaniu ludzi na drogach, czas pozabijac ich w WARze ;)
Mayviel (Siwy)
Weteran
**
Offline Offline

Wiadomości: 119



« Reply #34 on: July 21, 2009, 07:03:27 PM »

Właśnie dlatego nigdy nie przystępowałem do egzaminu na prawo jazdy. Za bardzo lubię alkohol oraz - rzadko bo od święta li tylko - coś zielonkawego, żeby brać na siebie taką odpowiedzialność. A naprawdę nie mam pojęcia, czy kiedyś bym nie przykozaczył pod wpływem, bo czasem godmode mi się włączał. Niby już dawno temu z tego wyrosłem (autodestrukcyjna punkowa przeszłość ;) ), bo od jakichś 15 lat bardzo się pilnuję, ale wiem, że nie mogę do końca sobie ufać.
Gdyby tu jeszcze tylko o moje życie chodziło, to bynajmniej bym się nie przejmował i nic nikomu do tego, a najmniej rządowi, państwu i policji. Ale są jeszcze współużytkownicy szos, piesi, zwierzęta, a ponadto mam rodzinę na utrzymaniu. Nie mógłbym żyć z czyjąś krwią na swych dłoniach.
Twardowski (Meribas)
Wojownik Twierdzy
Mędrzec
*
Offline Offline

Wiadomości: 448



« Reply #35 on: July 22, 2009, 09:36:49 AM »

I w tym tkwi sęk. Bo nie chodzi tak naprawde o to czy osoba która ma opóźnione reakcje po spożyciu (a upośledzenie percepcji następuje już po przekroczeniu 7g czystego alkoholu - mniej niż 200 ml jasnego piwa dla przykładu) będzie miała wypadek i zdechnie. Bo to jest jego życie i może robić z nim co chce. Chodzi jednak o stwarzanie zagrożenia dla innych. Bo jest niedopuszczalne aby przez to że komuś chce się browca, ktoś później był sparaliżowany od pasa w dół. I nie chce straszyć nikogo czy moralizować, ale statystyka wypadków jest nieubłagana. Więcej wypadków jest winą ludzi po 2,3 piwach niż po 3 flaszkach wódy. Podobnie więcej jest wypadków w skutek trawki, amfy i "jednego malutkiego kwasiku" niż tego że ktoś się naszprycował po uszy herą.
yacah
Bohater
***
Offline Offline

Wiadomości: 794



« Reply #36 on: July 25, 2009, 12:14:10 PM »

powiem tak - cala kampania to i tak jest pic na wode i zaslona dymna - ludzi powodujacych wypadki po narkotykach jest z pewnoscia duuuzo mniej niz tych prowadzacych po alkoholu , ale lobby alkoholowe , w tym na pewno zainteresowane spozyciem przez spoleczenstwo - panstwo polskie (akcyza rox!) - daje przyzwolenie na wieksze spozycie ...

tworzenie takich akcji to proba zagluszenia wyrzutow sumienia i udawanie , ze "cos sie robi" ... a wiadomo , ze skutecznosc takich akcji jest znikoma ... w stanach na niektorych kursach prawa jazdy pokazuja drastyczne skutki wypadkow drogowych ze zdjeciami truposzy (badz rekonstrukcje z modelami) i nadal do konca nie wiadomo jaki to ma wplyw na zachowanie za kierownica....

ja ze swojej strony powiem , ze nie pije i nie biore , wiec mnie ten problem nie dotyczy , ale wiekszosc moich znajomych jednak uzywa co jakis czas , wiec nie jest mi temat obcy ...

do wszystkich malkontentow i madralinskich - czy bedac na imprezie w jakims wygwizdowie , majac do wyboru podroz :

1) samochodem z kolesiem po paru glebszych , badz po kilku jointach

2) komunikacja miejska w nocy

3) taksowka nocna

wybierze inna opcje niz 1) ...

poza tym trzeba pamietac , ze kogos napitego ciezko przekonac do nieprowadzenia samochodu - na szczescie powoli sie zmieniaja czasy - i albo kobieta nie pije i prowadzi , albo sie zostawia samochod w domu ..

ogolnie rzecz biorac - majac taka jak w Polsce "kulture picia" , ciezko mi sobie wyobrazic inny sposob na rozwiazanie sytuacji niz prohibicje ... ale tu znowu wchodzi kasa z akcyzy i problem sie zapetla ...
Komciu
Wojownik Twierdzy
Mędrzec
*
Offline Offline

Wiadomości: 268



« Reply #37 on: July 27, 2009, 03:45:19 AM »

Rozwinę mój wcześniejszy post, okrojony ze względu na brak czasu. Nie wchodziłem w wasze linki, ponieważ osobiście nie chce mi się robić prawa jazdy, a filmów z takich akcji widziałem już sporo i mi wystarczy, dlatego przepraszam, jeśli już to było. Podobne, tylko chodzi o alkohol.
http://demotywatory.pl/41435/Alkohol
Dodam jeszcze, że mam 19 lat(a tak jak tutaj piszę, uważam od kiedy pamiętam, nic się nie zminiło pod wpływem otoczenia, głównie gimnazjum i podstawówka, bo w liceum było łatwiej już przefiltrować towarzystwo) i nie spotykam się z ludźmi o poglądach jak Badalaman, więc może i w przypadku, gdyby tak zachowywali się moi znajomi, to bym uważał inaczej, ale z tego powodu z takimi ludźmi po prostu się nie znajomię... Podsumuję to co myślę tak, że po studiach wyprowadzę się z Polski(więc jeśli ktoś rozumie, o co mi chodzi, może pominąć dalszą część^^). W innych krajach też nie jest idealnie, ale nie raz słyszałem, że sama kultura jazdy, nie kwestie prawne, kultura, są na zachodzie wyższe niż u nas. A Yano to potwierdza, z tego co rozumiem. Chciałbym, żeby kary za niektóre rzeczy były na prawdę wyższe, moje marzenie to(i tutaj nie żartuję w ogóle, jeśli chodzi o ten temat to mam gdzieś, jaki ktoś jest na trzeźwo, czy jest chory psychicznie, cokolwiek, ludzie nie są równi i nigdy nie będą, życie).
-Jazda pod wpływem czegokolwiek(jak ktoś zasnął za kierownicą to też, niech zostanie w domu, niech nie imprezuje, jeśli po prostu nie wyrabia, to źle wybrał pracę), dożywotni zakaz kontroli pojazdów.
-Spowodowanie wypadku(czyli z winy kierowcy, nie ze względu na fakt, że nagle rozpętała się straszna burza, grad, a przed samochodem akurat była wielka dziura w drodze, zdarza się i łatwo to raczej określić), dożywotnie więzienie, konkwistata mienia, żeby sam się w tym więzieniu utrzymywał, nie państwo.
-Policja powinna sprawdzać wyrywkowo, nawet jadących poprawnie, just in case.
-Fotoradary powinny być nieoznaczone, nie wiem co za kretyn postanowił ustawiać tablice z napisem "Uwaga fotoradar"--.--'.
Gdyby coś takiego było, to 1. Ludzie by zaczęli jeździć ostrożnie, 2. Ci którzy by nie zaczęli, szybko przestali by jeździć w ogóle. Niestety, żyjemy w państwie(i świecie, mimo wszystko, ale w Polsce to chyba jest kwestia honoru czy coś, widać to po tym, że strasznie dużo ludzi nie rozumie słowa "nie" przy odmowie wypicia z nimi piwa, głupi jacyś są czy co?) alkoholików i antywykształciuchów, zdecydowanie za duża część Polski to hmm... proletariat, ludzie po podstawówkach i zawodówkach stanowią nienajmniejszy odsetek populacji(sprawdzałem dawno, ale raczej dużo się tutaj przez rok-dwa nie zmieniło, nie dyskryminuję wszystkich z takim wykształceniem, pamiętam po prostu osoby z podstawówki i gimnazjum, większość poszła do zawodówek, więc oceniam szkoły zawodowe na tej tylko podstwie)... A wyprowadzić się chce, ponieważ nie wyobrażam sobie, żeby moją dziewczynę miało coś spotkać dlatego tylko, że Baladanam(imię zmyślone na potrzeby przykładu;]) źle ocenił swój stan i postanowił pojeździć po alkoholu, a w Polsce statystycznie o to łatwiej...

Ech, takie tematy to jedyna dziedzina, która wzbudza moje większe emocje, ponieważ nigdzie bym nie zmienił aż tyle, co w prawie i w mentalności ludzi, a to jest kwintesencja tego. Dlatego trochę posiedziałem nad tym postem, żeby najbardziej subiektywne opinie i określenia, bądź co bądź trochę agresywne, wycenzurować/usunąć/podmienić na inne słowo. I tutaj muszę powiedzieć Mayvielowi, że ma moje pełne poparcie, takich ludzi właśnie w Polsce brakuje:) Nie mam prawie nic przeciwko używkom samym w sobie, w domu itd., mam za to absolutnie wszystko przeciwko ludziom, którzy potem wychodzą na świat pokazać jacy to są fajni(lekka ironia). Dobrze sobie pogdybać... Dobranoc państwu.

PS/OffTopic. Przypominam o Blood Bowlu, ponieważ nie chcę w temacie mu poświęconym robić posta pod postem, kiedy startujemy?^^ Dobranoc państwu.
Xabbu
cigrela sabmel
Forum Addict
*
Offline Offline

Wiadomości: 2235



« Reply #38 on: July 27, 2009, 08:47:51 AM »

Wczoraj wróciłem z trasy z zona i zadała mi to samo pytanie które poruszyłeś.

 Dlaczego przez fotoradarami stoją znaki ostrzegające o nim, a nawet mapy gps maja zapisane punkty kontroli radarowej?

 Wydawać się może ze, faktycznie to kretyński pomysł. Ale tak nie jest.  Chodzi po prostu o to by w miejscu gdzie radar stoi, faktycznie kierowcy zwalniali, mimo tego ze jest prosta droga i można jechać szybko. Najczęściej ustawiane są w miejscach w których dochodzi to poważnych wypadków pojazd/pieszy, albo występuję wysokie ryzyko takich i podobnych wypadków.

 Kierowcy i tak jeśli, nie chcą, nie obniżą prędkości. Ale jeśli postawi się ostrzeżenie, fotoradar, to w tym właśnie miejscu gdzie stoi, dojdzie do obniżenia prędkości a właśnie o to chodzi.

 Policja kontroluje wyrywkowo kierowców, niezależnie od tego jak jada. Sa różne rodzaje kontroli drogowej, jakie stosuje policja.

 Kontrola na trzeźwość/stan auta i kierowcy.
 Kontrola pojazdów
 Kontrola zachowania na drogach
 Kontrola ruchu pojazdów ciężarowych.

 To nie tak, ze policja łapie tylko tych co zygzaczkiem jeżdżą :)
Yano
Weteran
**
Offline Offline

Wiadomości: 166



« Reply #39 on: July 27, 2009, 11:19:48 AM »

Dla mnie numer 1 w kraju, gdzie mieszkam obecnie to taki widok- przejscie dla pieszych, samochody jada, 5 metrow od przejscia w jego strone idzie zalozmy kobieta z dzieckiem.  Nim dochodzi do pasow, samochody juz stoja.
Przyznam, ze po 15 latach na polskich drogach, byl to dla mnie szok :)
Xabbu
cigrela sabmel
Forum Addict
*
Offline Offline

Wiadomości: 2235



« Reply #40 on: July 27, 2009, 11:44:39 AM »

No to jest piękne. W Swe, jest tak śmiesznie spisany kodex na temat przejść niestrzeżonych, ze praktycznie zawsze można kierowce udupić. 

 Koszt niezatrzymania się przez przejściem, kiedy podchodzi do niego pieszy. 400 zl.  Malo kto ryzykuje, tym bardziej ze "smerfy" lubią siedzieć w cywilnych autach niedaleko za i patrzeć komu by portfel na dietę wysłać.

 Kto kto ma prawko na okres próbny, ryzykuje dodatkowo przymusowym powtórzeniem egzaminu.
Luna
Wojownik Twierdzy
Mędrzec
*
Offline Offline

Wiadomości: 440



« Reply #41 on: July 27, 2009, 12:28:12 PM »

heh
nie ma co dyskutować, jak ktoś nie widział mięsa na betonie to nie zrozumie

najgorsze co w życiu widziałem to lekarza pijanego wiozącego żonę w ciązy ,  wracajacych z wesela swoją Toyotą Awensis
wymusił i czołowo roztrzaskał opla corsę , którym wracałą inna rodzina z wesela, kierowca corsy był trzeżwy, niestety zginął .......... i żona zginęła, i babcia i dziadek, i został mały gimnazjalista bez rodziny z roztrzskaną głową, bo jakiś debil czuje się świetnie za kółkiem bez względu na stan trzeźwości.
specjalnie pisze takim językiem, bo inaczej się nie da, jak zobaczysz na własne oczy krew mózg kości wystające z kadłuba w stalowej konserwie zrozumiesz szybko o co w tym chodzi,
zaczniesz myśleć za innych a każdego pijanego zgłosisz na policję

piłeś nie jedziesz, brałeś to samo i nie ma znaczenia co !
dla mnie przepisy powinny być zaostrzone do tego stopnie , iz powodując wypadek po pijaku / na haju powinno sie odpowiadać jak za napad z użyciem broni.
w zależnosci od skutków wypadku do dożywocia włącznie.
Samochód to nie zabawka i kuniec kropka. Może brzmi to zbyt średniowiecznie ale nie da się inaczej.

pozostaje temat kierowców którzy nigdy kierowcami nie powinni byli zostać,
kierowców których jeździć uczył Steve Wonder..............
niestety nie każdy nadaje się na kierowcę, proponuję przejść profesjonalny kurs na zawodowego kierowcę w jednej ze szkół samochodowych lub też zdać egzaminy z percpecji , przewidywania i psychologii przy tych szkołach/centrach kształcenia lub też skończyć szkołe bezpiecznej jazdy ..............porównacie po tym jak mało wiedzieliście wcześniej

Luna co się dowiedział jak nie wiele wiedział
Badalaman
Wojownik Twierdzy
Weteran
*
Offline Offline

Wiadomości: 247


« Reply #42 on: July 27, 2009, 12:45:07 PM »

Mam wrazenie ze czesc piszacych chcialaby panstwa policyjnego gdzie za kazdym krzakiem czaja sie psy i tylko patrza az obywatel zrobi cos niepoprawnego by go dopasc.
A za zlamanie przepisow drogowych to najlepiej od razu dozywocie w kamieniolomach albo kare smierci wprowadzic ;)

Albo to jacys wojujacy piesi, uwazajacy ze kierowcy powinni jezdzic 40-50 na godzine i zatrzymywac sie zapobiegawczo widzac pieszego idacego chodnikiem, a noz zechce przejsc przez jezdnie?

Z moim swiatopogladem jak i jego realizacja w zyciu zaczynam sie czuc jak wrog publiczny pomalu :P
A bylem przekonay ze juz troche wyroslem i jestem dosc umiarkowanym typem obywatela.
Choc moze faktycznie to zalezy od pkt odniesienia i na tle znajomych jestem tym umiarkowanym a na tle ogolu tym zlym :P
Xabbu
cigrela sabmel
Forum Addict
*
Offline Offline

Wiadomości: 2235



« Reply #43 on: July 27, 2009, 01:05:39 PM »

Brawo Luna :) Normalnie batonika bym Ci chętnie postawił ;)

 Wszedzie uczą rożnie i myśleć i jeździć. Ale takie kursy i szkoły to na pewno świetna sprawa.   U nas na śliskim uczą jeździć i krótkiego kursu o używkach za kółkiem uczą.  Ale taka szkole bezpiecznej jazdy to chętnie bym zaliczył.

Ja bym chciał państw na świecie gdzie nie dochodzi do wypadków drogowych z udziałem debili kierowców. Bo wypadki zdarzać się będą zawsze i wszędzie.
Badalaman
Wojownik Twierdzy
Weteran
*
Offline Offline

Wiadomości: 247


« Reply #44 on: July 27, 2009, 01:35:44 PM »

Dobra az sie zainteresowalem na powaznie tematem.
Dane z raportu policyjnego za 2008 rok(o wypadkach z nietrzezwymi od str 61):
" W 2008 roku nietrzeźwi uczestnicy ruchu spowodowali 4 979 wypadków, (10,1% ogółu), w których zginęły 603 osoby (11,1%), a rannych zostało 6 319 osób (10,2%).

Wychodzi ze 1/10 wypadkow byla spowodowanach przez nietrzezwych, pozostale 90% przez calkiem trzezwych uczestnikow ruchu drogowego (i kierowcy i piesi).
I proporcjonalnie bylo ofiar smiertelnych. Czyli w wypadkach powodowanych przez nietrzezwych szanse na smierc sa takie same jak w tych spowodowanych przez trzezwych.
Do tego 90% wypadkow i zgonow spowodowali trzezwi uczestnicy ruchu drogowego - dranie! ;).

Dalej i dokladniej: " W grupie nietrzeźwych kierujàcych największe zagrożenie bezpieczeństwa stanowili kierujący samochodami osobowymi, którzy spowodowali 2 785 wypadków.
To daje 5,6% wypadkow spowodowanych przez nietrzezwych kierowcow samochodow osobowych no i 6,5% zabitych w tychze wypadkach.

94% wypadkow i 93% zgonow spowodowali trzezwi!

A jesli dobrze kojarze artykul o podobnej tematyce to w okolo 1/3 wypadkow uczestnicza auta sluzbowe. Zapewne z winy ich kierowcow jest czesc tych wypadkow, niech bedzie tylko 20%.
To i tak 4 razy wiecej wypadkow niz spowodowanych przez pijanych kierowcow aut osobowych!

Czyli cala kampania to marnowanie srodkow.
Powinna byc skierowana do kierowcow aut sluzbowych, coby nie prowadzili tylko np jezdzili PKP i PKS ;)
Pages: 1 2 [3] 4 5 6
  Print