dzieki Iago i Klink ! przynajmniej Oficer i Podoficer(?!) we mnie wierza

co do zartow i nie-do-konca-zartow to moje prywatne zapatrywania na gre nie przeslonia mi obrazu Gildii - zostaje status quo z konca rzadow Kerrotha . to , ze uwielbiam premady jest jasne , ale nie znaczy to , ze bedzie zarzadzenie odnosnie do robienia premadow samemu (tak jak to , ze Kerroth lubil np LV , nie znaczylo ,ze wszyscy maja do LV chodzic

) ....
a tak poza tym to wiekszosc opinii/obaw bylaby rozwiana , gdyby w/w logneli sie do gry i zobaczyli jak jest

FYI - dzieki sojuszowi bylem juz na LV , odbylo sie kilka mniej lub bardziej zorganizowanych wypadow RVR , ze o instancjach nie wspomne ...
wiec bite me