Na pewno już gdzieś o hitah na peceta pisaliśmy już.
Ale klasyka zaczyna się od wolfenstein, potem doom i doom II

po drodze heretic.. eh świetna gra

potem przyszedł hexen.
Po drodze było masę rożnych ala doom klonów, i Id software podało nam quake. Hehe 10 klatek na sekundę na 486 dx2 miałem, ale twardo grałem

Rok 96 i premiera Voodoo 3dfx chipa. wooha, to były emocje. Kto nie był na prezentacji w jakimś sklepie, nie wie jakie OOOooo i Oooaaaa publika wypuszczała co chwile

No i od tego momentu już poleciało. Dzisiaj mamy gpu potrafiące liczyć i renderować grafikę tak bardzo podobna do filmów robionych w 3dmax, ze już mało co kogo zaskakuje..
Z ulubionych przygodowek na Pc, a może tez amige, to Hand of Fate, Costam of Tentacle, Beneath the steel sky. Z rts to oczywiście nieśmiertelna seria warcraft, red alert i wszelakie klony. Syndicate...
Gdzieś pomiędzy premiera Everquest, Anarchy Online, Uo Online, Eve i wszelakie inne próby odkrycia nowej gałęzi rozrywki komputerowej.
I największe wydarzenie w dotychczasowej historii gier mmo,
World Of Warcraft
A za nim? Kolejne dania, płytkie w smaku, niedogotowane mięso i odgrzewane w mikro naleśniki. Cieple, smaczne, ale ciągnie się jak guma i po dwóch, trzech kęsach, znika smak i znika chęć na więcej.
A Tolkien w grobie się przewraca....