|
yacah
|
 |
« Reply #15 on: December 14, 2009, 10:26:28 AM » |
|
tia , zawsze bedzie dyskusja na poziomie "wyzszosc swiat bozego narodzenia ... " , bo kazdy za co innego ma sztuke .. dla mnie na przyklad Matejko czy Wyspiański to najlepsi artysci , a Picasso juz nie - nie rozumiem go po prostu , a trojkaty i inne ksztalty geometryczne w miejscu oczu itp to nie dla mnie ... pomimo tego nie bede nigdy podwazal wartosci artystycznej tworcow , bo : a) nie mam do tego odpowiedniej wiedzy (technicznej i z dziedziny historii sztuki) b) kazdy ma prawo do wlasnych upodoban c) to , ze nie rozumiem czegos lub uwazam za "nie-sztuke" nie znaczy , ze sztuka nie jest . moze to po prostu moja ignorancja przeszkadza mi dostrzec cos wiecej d) sam nie tworze , choc bardzo bym chcial latwo wylac dziecko z kapiela , wiec nie oceniajmy zbyt szybko rodzacych sie artystow (?!)* *dla Galdera
|
|
|
|
Galder
|
 |
« Reply #16 on: December 14, 2009, 11:42:25 AM » |
|
Oceniajmy, oceniajmy, to właśnie nasze oceny powodują rozwój artystów lub ewentualnych artystów. Nie można być artystą bez odbiorcy. Można tworzyć tylko dla siebie i nikomu nie pokazywać swych tworów, jednakże nie jest sie wtedy artystą, bo to określenie społeczne. Właśnie społeczeństwo poprzez swe reakcje tworzy artystów.
|
|
|
|
Kodda
|
 |
« Reply #17 on: December 14, 2009, 12:15:46 PM » |
|
Wreszcie jakaś porządna dyskusja o sztuce
no to może i ja się włączę... bo to też moja branża - widziałem już wcześniej ten filmik w internecie, tylko samo powstawanie obrazu i oczywiście szacunek dla dobrego rzemiosła - teraz zobaczyłem ten szerszy "konkursowy" kontekst i wydaje mi się, że gdy w grę wchodziły większe pieniądze to zaangażowało się w to więcej ludzi zapewne - przepis na takie wydarzenie typu " jako oni tańczą, śpiewają czy malują jest dość prosty... przypomnę: " bierzemy miłą panienkę... pa akademii lub lepiej bez, ale z kilkuletnim doświadczeniem wyrobnika w studium animacji, komponujemy jakiś "wyciskający łzy scenariusz " ze znanymi z masowego filmu analogiami, tak samo z muzyką + zespół dobrych fachmanów od aranżacji, wizażu... itp, nawet można psychologa + parę miesięcy solidnego treningu i sukces gotowy" - zresztą Karolus... co ja ci będę opowiadał, znasz to zapewne z codziennej obserwacji " w robocie"
|
|
|
|
Kadorin
|
 |
« Reply #18 on: December 14, 2009, 05:21:04 PM » |
|
tia , zawsze bedzie dyskusja na poziomie "wyzszosc swiat bozego narodzenia ... " , bo kazdy za co innego ma sztuke .. dla mnie na przyklad Matejko czy Wyspiański to najlepsi artysci , a Picasso juz nie - nie rozumiem go po prostu , a trojkaty i inne ksztalty geometryczne w miejscu oczu itp to nie dla mnie ...
To fakt. Większość osób woli podziwiać piękne pejzaże, portrety, malarstwo pokazujące chociażby elementy życia codziennego czy sceny batalistyczne niż patrzeć na kwadraty, kółka, zagmatwane sceny nie mające żadnej interpretacji surrealistyczne wypociny malarza. Sztuka ma sprawiać głównie przyjemność w oglądaniu obrazów czy słuchaniu muzyki. Czasami jest zupełnie odwrotnie. Koncerty muzyki zamiast relaksować powodują straszny dyskomfort, a pobyt w muzeum nudzi po krótkim czasie niż wzbudzać zainteresowanie. Będąc w Museum of Modern Art w NY miewałem chwilę zwątpienia czy 'krzesło', które widzę na wystawie na pewno jest 'krzesłem'.  Po może dwu godzinnym pobycie w owym muzeum wyszedłem taki rozkojarzony i zmęczony, że po powrocie nie wiedziałem co z sobą zrobić. - byłem tak zniesmaczony, że powiedziałem sobie - nigdy więcej  A na koniec taka anegdota. Stoją dwie kobieciny przy obrazie przedstawiającym zielony kwadrat. Po czym jedna mówi do drugiej: - Patrz jaka alegoria apokalipsy!
|
|
|
|
yacah
|
 |
« Reply #19 on: December 14, 2009, 05:33:14 PM » |
|
chwila - czyli , ze ludzie tworza artystow? a wczesniej co robili - mazali pedzlami po sztaludze tak sobie?  .. dobre !! co do dzisiejszych czasow , gdzie w tworzenie dziela jest zaangazowane wiele osob - a jak bylo do tej pory? juz w czasach antycznych byli mecensasowie sztuki , ktorym glownym zajeciem bylo wspieranie poczatkujacych , badz juz uznanych artystow wszelkiej masci ... zreszta dziela tez by nie powstaly bez : modeli , pomocnikow (czesto majacych duzy wplyw na koncowy efekt) , czeladnikow , sponsorow itp ... kaplica sykstynksa na ten przyklad nigdy by nie powstala , bo nie sadze , zeby artysta mial za nia wlasne pieniadze wylozyc ... zreszta wtedy to byl sposob ZARABIANIA pieniedzy (czesciowo na materialy , wiekszosc na hulanki i zabawy) .... wiec nie demonizujmy naszych czasow , zreszta temat nie jest "czy artysta jest artysta , kiedy wszystko robi od poczatku do konca sam" , tylko czy akurat ta osoba ma talent czy nie ... moja konkluzja - nawet najlepsi uczeszczali do szkol , by dopracowywac swoje umiejetnosci , samoukow i geniuszy mamy kilku , dobrych rzemieslnikow wiele wiecej , a "wyksztalconych" artystow najwiecej ... i chyba o to moze byc tylko spor - do ktorej grupy dana osobe zaliczyc ...
|
|
|
|
Huriel
|
 |
« Reply #20 on: December 14, 2009, 08:16:44 PM » |
|
Cóż, taka anegdotka z czasów młodości.
Kiedyś, dawno temu, jeszcze za czasów liceum jedna z moich najlepszych koleżanek zaczęła chodzić do kółka teatralnego stworzonego przy największym teatrze w mieście, gdzie oczywiście poznala "fascynujacych" ludzi. Były to przede wszystkim dziewczęta w wieku 16-20lat, większość bez chłopaka i bez perspektyw na niego:) Ale do rzeczy. Lubiły chodzić w długich rekawiczkach, powłóczystych szatach i adresować do siebie kartki pocztowe np "Zosia Kowalska - Zapasiewicz" czy "Kasia Nowak - Linda". Nigdy nie zapomnę dwóch akcji, których byłam świadkiem.
1. Przychodzimy z kumpela do knajpy dla aktorów, w której te dziewuszki uwielbialy przebywać. Gdzieś w gadce pada pytanie o to kim jestesmy (bo oczywiście zawsze rozmawiały tylko o natchnionych sprawach). Zgodnym chórem odpowiedziały, że są "artystkami". Z przekory zapytałam, dlaczego, na co uzyskałam odpowiedź "no np palimy fajki przez fifkę...."
2. Środek lata, 35st w cieniu, wszyscy porozbierani, spoceni, szukajacy ochlody. Po drodze nad jezioro musialysmy przyjść pod teatr, by od jednej z koleżanek odebrać książke czy płytę. Przyjeżdzamy, a tam na ławce, w pełnym słoncu siedzi jakies czarne monstrum, okutane w grube ciuchy od stóp do głowy, w czarnym kapeluszu, w szaliku, z podkrążonymi oczami, w koronkowych rękawiczkach i wspomnianej fifce w papierosem w ręku. Na pytanie, co się dzieje, co się stało, przez łzy pada odpowiedź: ach, tak źle się czuję, bo dzisiaj jest 59 rocznica śmierci i jestem tak przybita, że musiałam od mamy tabletki uspakajające wziąć.
W dzisiejszych czasach niestety co druga osoba mieni się "artystą", mimo, że nim nie jest. Nawet porno gwiazdki i popowe różowe i czarne lateksowe cizie mienia się artystkami, bądź sa nimi (o zgrozo!)nazywane, więc nie da się ukryć, że określenie to zdecydowanie się zdewalouwało, a coraz częściej nabiera pejoratywnego wydźwięku.
|
|
|
|
Badalaman
|
 |
« Reply #21 on: December 15, 2009, 07:47:44 AM » |
|
Filmik ciekawy, samo show dobrze dopracowane. Pytanie tylko ile w tym "talentu" a ile dlugich treningow i rezyseri calego show przez osoby trzecie. Choc tak czy inaczej efekt mily dla oka. Co do samej sztuki to jest to bardzo szerokie pojecie. Na dobra sprawe mozna pod to podciagnac wszystko od przedstawien teatralnych po obrzucenie sciany gownem, zaleznie kto klasyfikuje dana czynnosc. Stad dyskusje o sztuce sa rownie sensowne jak te o polityce  Ciekawszy bylby temat z prezentacja takich roznych form sztuki, cos jak smieszne filmiki  Jesli ktos oczywiscie ma jakies ciekawe linki.
|
|
|
|