No i tak Szefowa zwana też "
Straszy nad armatą" ;p - cukinię oczywiście rozgotowałem. Jak do tego dorzuciłem szpinaku, ehhh... szkoda gadać. Słyszałem że kolorem i konsystencją odpowiadało to piance do uszczelnień płyt styropianowych. Z tym że jako facet (czyli idę po najmniejszej linii oporu) i rodowity Polak (Co ja tego nie zrobię??), pomyslałem i zrobiłem tak:
Początek idzie jak z płatka, dochodzę do cukinii i bah. Zamiast tego - gotowe qwarzywa na patelnię (świeże z worka

). Później szpinak i bah - świeży z puszeczki + serek feta krojony w kostkę. I gotowe. A i u swojej Pani pozytywny wpis w różowy kajet uzyskałem za wyobraźnię. Generalnie jedzonko OK. A teraz Ty bierz cos do pisania i notuj: pierś kuraka - smażysz ją i przyprawiasz wg gustu. Dorzucasz krojony por - dusisz z kurakiem. Otwierasz (znowu ta latwizna) puszkę owoców (od wyboru do koloru, przetestowałem - brzoskwinie, gruszki, ananasy, rodzynki, jabłka - możesz też zrobić z tego mix) wlewasz owoce z odrobiną syropu, dodajesz zielony groszek/kukurydza com sobie lubisz. W to wszystko wrzucasz pół kostki (3trójkąty) serka topionego - ja dorzucam o smaku salami. Trzymasz to na patelni aż Ci się serek ładnie rozpuści, dodajesz przyprawy (słodka papryka, i chili). W innym rondelku przygotowujesz ryż na sypko - ja dodaję w czasie gotowania ryżu curry (ładny kolorek, no i lubię tą przyprawę). Na sam koniec łączysz te 2 rondelki

. Ja preferuję ciapę czyli ryż dorzucam do kuraka i wszystko mieszam przez ok 1-2minutki (aż ryż przejdzie tez tym sosem i aromatem owoców), można też ładnie podać na talerzach - ryż na osobnej gromadce + sosik i mięsko z owocami obok. Jak tam lubisz. Potrawka godna polecenia. Robi się super szybko (do 30 min od otworzenia lodówki) a i w smaku INTERESUJĄCA.