Z WoDu to ja bym wolał Maga

Albo Changelinga

Inna sprawa że jakby się nad tym ktoś poważnie zastanawiał to świat musiałby mieć wszystko i "ssaki" (wraz z klanami, frakcjami sabatu, antitribu, inconu, odłamem egzekutorów...), i wilczki (wszystkie rasy, patronaty, szczepy, krewniaków, upadłych, siły Pentexu, świat księżycowy, Żmija, no i jeszcze szakalołaki bo są ważne jako chodzi o storyline...) i Magów (wszystkie Tradycje, Technokracje i każdą z ich frakcji, potrzebna by była Umbra, Maja, duchy paradoksu i ich dziedziny, wojne wstąpienia). Do tego całoś musiałaby być osadzona w "naszym świecie" pełnym zwykłych szarych ludzi i ich problemów. Nie wiem jak miałaby wyglądać fabuła i questy w takim świecie? Twórcy musieliby się mocno napocić aby oddać niesmaowitość gry w dobrze prowadzonego Woda. Problem tego że nie było by żadnego balansu między "klasami" bo w pierwowzorze też go brak bo nie był potrzebny. No i "jeszcze" odtwarzanie ról, odgrywanie postaci, konflikty natury i postawy, problemy z utrzymaniem cnót i człowieczeństwa, próby avatara... Wybaczcie mi ale na chwilę obecną wyszła by raczej dena i płytka kicha gdzie garou biegali by z clavami po miescie, a magowie pakowali by tylko w Siłę aby móc fajerbolować :| Niemniej sam marzę o WoD online i wierze że za kilkanaście lat to może się stać możliwe

(o ile jeszcze wtedy ktoś będzie o tym oprócz nas, stetryczałych dziadków i babć...)