Pages: 1 2 [3]
  Print  
Autor Topic: w MMORPG opartego na jakim swiecie chciałbys zagrać?  (Read 15559 times)
Karolus
Palladyn i Burglar
Radny
Bohater
****
Offline Offline

Wiadomości: 875



« Reply #30 on: July 04, 2008, 06:47:48 PM »

Ja bym zagrał Harkonennami  ::)
Vallathorn
Wojownik Twierdzy
Weteran
*
Offline Offline

Wiadomości: 195



« Reply #31 on: July 05, 2008, 01:12:34 AM »

MMORPG oparty o tworczosc H.P. Lovecrafta.

Podobno Funcom ma jakies plany odnosnie gry w tym stylu.

http://www.gamespot.com/pc/rpg/thesecretworld/news.html?sid=6170597&cpage=3

http://www.darkdemonscrygaia.com/index.php
Radiel
Gość
« Reply #32 on: July 16, 2008, 04:47:12 PM »

Swiat "Diuny", "Mad maxa" - rzeczywiscie dobre pomysly

Ja dodalbym swiat "Obcego" (Alien) - na przyklad sytuacja kiedy znalezlibysmy sie jako rozbitkowie na ojczystej planecie "obcych" z obca fauna i flora. W ramach pvp - obcy tez oczywiscie byliby rasa grywalna.

A moze po prostu najzwyklejszy swiat historycznej sredniowiecznej Europy?
Po co wymyslac dziwne stwory i swiaty skoro historia dostarcza tyle pieknych historii do rozegrania.
Czyste pvp. Rozne nacje i frakcje (Krzyzowcy, Arabowie, Wikingowie)krolowie, ksiazeta,biskupi, zakonnicy, rycerstwo, zdobywanie grodow, zamkow, twierdz, budowa tychze zamkow z craftingiem obejmujacych uprawe roli, kowalstwo, ziololecznictwo, wyprawy lupiezcze, sprzet oblezniczy, inkwizycja, zarazy, i tego typu klimacik.
W historii bylo przeciez wszystko na czym opieraja sie obecne MMORPG - np klasy: prosze!: lucznicy, mysliwi (hunterzy), rycerze, najemnicy, giermkowie, rzezimieszkowie, wloczedzy, lekarze (healerzy) , kaplani (jeszcze jaka roznorodnosc - przeciez tyle religii!), wiedzmy (mag)  (wiedzma wbrew obecnemu rozumienia slowa  to stara samotna kobieta mieszkajac a poza obrebem miast i wsi przewaznie "z lasu" posiadajaca duza wiedze z roznych dziedzin: rzucania urokow oraz ich odczyniania (buffy  :o) , wrozenia a przedewszystkim ziololecznictwa stad wiedzma - od slowa "wiedziec")

Nie chcielibyscie "nakopac" na przyklad jeszcze raz Krzyzakom?

Jak sie dobrze przyjrzec to naprawde nie wiem po co sie Ci tworcy gier MMORPG sie wysilaja skoro wystarczy wziasc ksiazke historyczna i na tej bazie mozna latwo stworzyc ciekawy klimat gry bez wydumanych stworow i bezsensownego czesto nazewnictwa. A sa przeciez jeszcze ciekawe opcje: swiat starozytny rejonu morza srodziemnego, swiat chociazby mitow greckich, swiat Aztekow, Majow, Inkow. A co z feudalna Japonia? Samurajowie i te klimaty?

Swoja droga czemu nikt nie wpadl na pomysl by nie tworzyc nowych postaci "z nikad "a zeby postacie sie rodzily - tzn jako rycerz spotykam jakas wojowniczke - "za warkocz - w krzaczory" i rodzi sie dziecko ktore jest wolnym slotem dla osoby ktora wchodzi do gry i zaklada nowa postac. Drzewo genealogiczne sie samo buduje! Rodza sie dynastie i rodziny. Konkretne rodziny graczy od razu sie silniej integruja! (pojawiaja sie np mozliwosci posiadania wspolnej siedziby, mozliwosci spadkowe kiedy inny gracz odchodzi niespodziewanie z gry - mozna objac wladze nad posiadlosciami tatusia i polozyc lape na jego stosami talarow itp itd)

Moze producenci gier to dzieci pop kultury i nie czytaja po prostu ksiazek historycznych a moze to zwiazane jest z problemami "poprawnosci politycznej" poniewaz  musialy by pasc nazwy realnie istniejacych panstw i religii.

Nie mniej chcialbym wsiasc na konika w zbroi o zwyklej nazwie "zbroja plytowa kuta u kowala z Gniezna" a nie jakies wielosylabowej i skomplikowanej nic nie znaczacej nazwie (swoja droga czy wy nazywacie po imieniu swoje ubrania? - bron to jakos rozumiem:  "Excalibur" np. ale nie kojarze zeby zbroje mialy nazwy wlasne a co dopiero poszczegolne jej elementy! - od jutra mowie do mojej lewej skarpetki po imieniu... ;D) pojechac przez lasy, rzeki grody o swojskich nazwach znanych z historii i wraz z mala armia za ktora ciagna grupy najemnikow, kowali ,  tabory wozow,  markietanki  ;D, przybledy,  sfory bezpanskich psow oraz nieodlacznym smrod nieumytego zwyczajowo rycerstwa (tak to zapewne wygladalo  bez hollywoodzkiej koloryzacji) i ruszyc podbijac znane z kart historii wrogie terytoria...
Gburka
Przybysz
*
Offline Offline

Wiadomości: 13



« Reply #33 on: July 16, 2008, 07:06:15 PM »

Glowna odbiorca mmorpgow sa amerykanie i azjaci, a dla nich sredniowieczna europa to jak kraina Oz lub inny fairyland. Dzisiaj gry sieciowe to produkt, ktory musi sie sprzedac jak najwiekszej liczbie osob i musi utrzymac konkretny playerbase zeby w ogole oplacalo sie go tworzyc
Zielarz
Wojownik Twierdzy
Weteran
*
Offline Offline

Wiadomości: 188



« Reply #34 on: July 23, 2008, 01:22:48 PM »

Fallout 1 i 2.  Ten klimat, te itemy i ten świat.

Dokładnie Song trafiłeś w 10 ! Fallout... Jeżeli powstanie kiedyś mmorpg w świecie Fallouta to proszę żeby ktoś życzliwy z gildii mnie co jakiś czas odwiedził i przyniósł ze sobą coś do jedzenia i picia... bo chyba bym się uzależnił od takiej gry.
Xabbu
cigrela sabmel
Forum Addict
*
Offline Offline

Wiadomości: 2235



« Reply #35 on: July 23, 2008, 01:26:20 PM »

Fallout 1 i 2.  Ten klimat, te itemy i ten świat.

Dokładnie Song trafiłeś w 10 ! Fallout... Jeżeli powstanie kiedyś mmorpg w świecie Fallouta to proszę żeby ktoś życzliwy z gildii mnie co jakiś czas odwiedził i przyniósł ze sobą coś do jedzenia i picia lub jedzenia... bo chyba bym się uzależnił od takiej gry.

Bardzo mi przykro, ale ja niestety pomodz ci nie bede mogl. Bo sam bede siedzial z czerwonymi uszami i slinotokiem.  Spytaj moze Phara pomoze ;)

 Zone wysle na zakupy na alaske, co by za szybko nie mogla wrocic ;)  ah marzenia....
Zielarz
Wojownik Twierdzy
Weteran
*
Offline Offline

Wiadomości: 188



« Reply #36 on: July 23, 2008, 01:37:55 PM »


Żeby mnie odciągnąć od kompa będą potrzebne przynajmniej 2 konie pociągowe ;)
Phara
Gość
« Reply #37 on: July 23, 2008, 01:47:51 PM »

Żeby mnie odciągnąć od kompa będą potrzebne przynajmniej 2 konie pociągowe ;)


Akurat...  ;)
Pages: 1 2 [3]
  Print