Pages: 1 [2] 3
  Print  
Autor Topic: Książki i nie tylko ;)  (Read 9947 times)
Xabbu
cigrela sabmel
Forum Addict
*
Offline Offline

Wiadomości: 2235



« Reply #15 on: November 24, 2011, 08:47:49 AM »

No cóż. Na wyraźnym wygodnym samsungu bardzo fajnie się czyta i przewija strony, ale żeby od razu twierdzić ze pokolenie czytające e booki, nie sięga dalej niż bateria pada czy innego readera? Zwykle książki przy świecach się czyta i wtedy jest najbardziej oryginalnie? Ze skrajności w skrajność.. nah  ::)
 
  Czytanie same w sobie już jest łączące dla obu grup fanów. Czy to papierowych, czy tych w formie cyfrowej. A tendencje są takie, ze wiele osób zwyczajnie "kolekcjonuje" książki.  Kupi, przeczyta i na półkę wstawi. A od wielkiego święta kurz zetrze i oko okładką pocieszy...

 Moim zdaniem od kad rynek padow, readerow, smart phonow i innych tym podobnych urządzeń poszedł do przodu, ludzie ogólnie zaczęli czytać więcej książek. Mam również szczera nadzieje ze biblioteki również w końcu wskoczą na ten wózek i dopasują swoja domenę do tego, w jakim kierunku postęp idzie.
Maet
Wojownik Twierdzy
Super Bohater
*
Offline Offline

Wiadomości: 1629



« Reply #16 on: November 24, 2011, 08:48:32 AM »

Spróbuj e-bookiem rozpalić w piecu ;)
emssik
Wojownik Twierdzy
Mędrzec
*
Offline Offline

Wiadomości: 474


« Reply #17 on: November 24, 2011, 10:20:42 AM »

No cóż. Na wyraźnym wygodnym samsungu bardzo fajnie się czyta i przewija strony, ale żeby od razu twierdzić ze pokolenie czytające e booki, nie sięga dalej niż bateria pada czy innego readera? Zwykle książki przy świecach się czyta i wtedy jest najbardziej oryginalnie? Ze skrajności w skrajność.. nah  ::)

To jest to co mnie najbardziej irytuje... W życiu nie powiedziałem złego słowa, z powodu tego, że ktoś czyta klasycznie wydane książki, bo czytanie to super sprawa. Natomiast bardzo często słyszę zarzuty z drugiej strony że ebooki to zło, że czytać można tylko papierowe książki. Ogarnijcie się troszkę, najważniejsze, że ktoś czyta.


  Czytanie same w sobie już jest łączące dla obu grup fanów. Czy to papierowych, czy tych w formie cyfrowej. A tendencje są takie, ze wiele osób zwyczajnie "kolekcjonuje" książki.  Kupi, przeczyta i na półkę wstawi. A od wielkiego święta kóz zetrze i oko okładką pocieszy...

Fajnie, jak jeszcze przeczyta chociaż raz...

Moim zdaniem od kad rynek padow, readerow, smart phonow i innych tym podobnych urządzeń poszedł do przodu, ludzie ogólnie zaczęli czytać więcej książek. Mam również szczera nadzieje ze biblioteki również w końcu wskoczą na ten wózek i dopasują swoja domenę do tego, w jakim kierunku postęp idzie.

Tutaj, niewielka rola bibliotek w tym procesie. Nie mają kompletnie nic do powiedzenia, ze względu na: prawa autorskie oraz brak (w porównaniu do ilości wersji papierowych wydań) polskojęzycznych pozycji w formacie elektronicznym.

Technologicznie jest to już do zrobienia. Niestety wymaga znienawidzonego przez wszystkich DRM'a, ponieważ to na razie jedyna technologia, która umożliwia stworzenie czasowego dostępu do danej pozycji (po jej ściągnięciu na prywatne urządzenie). Pomijam czasowy dostęp do zasobów w sieci, co jest proste do zrobienia, ale niestety tracimy na komforcie - nie ściągniemy zasobu na nasz prywatny czytnik.
Bondur
Wojownik Twierdzy
Forum Addict
*
Offline Offline

Wiadomości: 2732



« Reply #18 on: November 24, 2011, 10:54:15 AM »


Smuci mnie, że tak wielu zapomina o co w tym chodzi... Książka to treść, nie opakowanie.

A ja powiem, że i jedno i drugie. Tak jak Talcik lubię czuć papier pod palcami, zapach starej książki, lekko pożółkłe strony, czy wreszcie wspomnienia związane z podarciami, plamą od jedzenia (to mój zły nawyk hehe) itd.

Nie ma szans, żeby Władca Pierścieni z czytnika dostarczył mi więcej doznań niż z papierowa cegiełka, która ma ponad 50 lat :)

Czytnik ma wg mnie sens do książek pożeranych hurtowo wg zasady przeczytać, zapomnieć, następna. Każda z książek jaką posiadam była czytana więcej niż raz. Niektóre kilkadziesiąt razy :)

PS.

kóz zetrze

a co kozy robią na półkach?

Xabbu
cigrela sabmel
Forum Addict
*
Offline Offline

Wiadomości: 2235



« Reply #19 on: November 24, 2011, 11:13:09 AM »

Kazdy się natyka na takie książki które po przeczytaniu wydaja się nie warte uwagi.  Tego jest coraz więcej,  a o dobra pozycje coraz trudniej. Za dużo do przewertowanie, zweryfikowania, a do tego jeszcze gusta recenzentów są rożne, wiec ciężko wybrać coś co zaspokoi czytelnika.

 Jednak staram się nie kupować/ściągać książek które są z tego właśnie typu "przeczytać i zapomnieć"  Po co sobie wyobraźnie zaśmiecać i czas na taka lekturę tracić?

 Nie mowie ze sam książek ciekawych nie zbieram.  Ale jednak raz przeczytana, nie szybko znowu ciągnie.  Mam na przykład "The Otherland" Tada Williamsa w pierwszym wydaniu i nawet z jego autografem.  Jednak to moja perełka, i raz z trudem przeczytana, jeszcze nie była wtórnie otwierana... Za to w formie e-booka, jeszcze tylko szwedzkiego przekładu nie czytałem..

Huriel
GM Iron Lady ;-)
Administrator
Forum Addict
*****
Offline Offline

Wiadomości: 10658


KoHaniutka


« Reply #20 on: November 24, 2011, 02:19:21 PM »

Ja mam kilkaset książek w domu na półkach, sporo w kartonach, wszystkie czytane - wiele wielokrotnie, bo ja akurat lubię mieć blisko ksiązki, po które sięgne więcej, niż raz. A inne - te "jednorazowego uzytku" czy "pociągowe" - pożyczam - albo od znajomych, albo z biblioteki (dla mnie - zwłaszcza jak są duże i dobrze zaopatrzone, to jest coś, co jak czarna dziura potrafi wciagnąć na długi czas).

Ebooków próbowalam - niestety takie czytanie powoduje, że szybko, a nawet bardzo szybko zaczynaja mnie bolec oczy, a co za tym idzie - i głowa. Gra nie warta świeczki tym samym.

Poza tym na i przy ebooku się nie zdrzemniecie ;-)

A i przypomnę super cytat:



I jak tu w takim przypadku robic dobre wrażenie? "Chodź, pokażę Ci zawartość mojego e-book'a?"
Mi by rece opadły ze śmiechu :)
Khelegros
Radny
Forum Addict
****
Offline Offline

Wiadomości: 2765



« Reply #21 on: November 24, 2011, 02:55:28 PM »

Widocznie Huri nie czytałaś na odpowiednim nośniku. Przykładowo czytając Ebooka na Kindle Amazona (http://pl.wikipedia.org/wiki/Amazon_Kindle) nie ma efektu bolących oczu. To już jest trochę inna technologia i w tym przypadku argument bólu / zmęczenia oczu odpada. Nie żebym był jakimś miłośnikiem Ebooków, ale warto mieć to na uwadze w trakcie takiej dyskusji.
Dla mnie osobiście obie formy mają wiele plusów i wybór jednej z nich byłby raczej podyktowany warunkami czy też otoczeniem, w którym miałbym czytać.
Taltilar(Fuarn)
Lotro Officer
Super Bohater
*
Offline Offline

Wiadomości: 1347


I burn for thee at heart


« Reply #22 on: November 24, 2011, 03:19:16 PM »

Tak jak mówicie, to wszystko kwestia upodobania ;) Czy czytamy papierowe , czy też ebooki, ważne że czytamy książki i jesteśmy ich miłośnikami.
Do dzisiaj nie mogę zapomnieć chwili ,gdy stwierdziłem iż wole kupić sobie książkę zamiast wydawać kasę na (z mojego punktu widzenia) bezsensowną studniówkę. Oczywiście spotkało się to z wyśmianiem przez resztę klasy, no ale cóż... ::)

PS. Bondziu jedzenie nie jest takie złe, ja na niektórych stronach książek mam ślady krwi po mierzeniu cukru :P
emssik
Wojownik Twierdzy
Mędrzec
*
Offline Offline

Wiadomości: 474


« Reply #23 on: November 24, 2011, 03:42:04 PM »

Ebooków próbowalam - niestety takie czytanie powoduje, że szybko, a nawet bardzo szybko zaczynaja mnie bolec oczy, a co za tym idzie - i głowa. Gra nie warta świeczki tym samym.

Czyli jesteś idealnym przykładem osoby, o której pisałem, nie masz pojęcia o tym jak działa i wygląda e-papier :)

Poza tym na i przy ebooku się nie zdrzemniecie ;-)

Bo?

I jak tu w takim przypadku robic dobre wrażenie? "Chodź, pokażę Ci zawartość mojego e-book'a?"
Mi by rece opadły ze śmiechu :)

Zawsze wdawało mi się, że liczy się zawartość, a nie opakowanie... Czyli co, ktoś, kto czyta tylko ebooki i nie posiada "fizycznie" żadnych książek, albo osoba, której po prostu nie stać na kupowanie książek, ale ma na ich punkcie bzika i całymi dniami przesiaduje w bibliotece, to są przepraszam, kto, gorsi ludzie? Bo nie maja książek na półkach?
Xabbu
cigrela sabmel
Forum Addict
*
Offline Offline

Wiadomości: 2235



« Reply #24 on: November 24, 2011, 03:46:17 PM »

Nie Emssik, źle zinterpretowałeś przedmówczynię... Chodzi pewnie o to ze jak nie masz książek na polkach to nie masz co liczyć na bzykanko i tyle :) a im więcej ich masz tym większe szanse na igraszki...

 Ja tam zawsze kilka w domu na wszelki przypadek jednak zostawię...
Huriel
GM Iron Lady ;-)
Administrator
Forum Addict
*****
Offline Offline

Wiadomości: 10658


KoHaniutka


« Reply #25 on: November 24, 2011, 03:46:43 PM »

Zawsze wdawało mi się, że liczy się zawartość, a nie opakowanie... Czyli co, ktoś, kto czyta tylko ebooki i nie posiada "fizycznie" żadnych książek, albo osoba, której po prostu nie stać na kupowanie książek, ale ma na ich punkcie bzika i całymi dniami przesiaduje w bibliotece, to są przepraszam, kto, gorsi ludzie? Bo nie maja książek na półkach?

Ironio, tak rzadkoś rozumiana...

Nie wiem, czy sens jest rozmawiać, jak ktos się zacietrzewia tylko dlatego, że komuś innemu pasuje coś innego - kopanie się z koniem nigdy na zdrowie nie wychodzi.

PS: spróbuj podlozyc e-booka pod głowę np w pociagu, to zrozumiesz :)
Maet
Wojownik Twierdzy
Super Bohater
*
Offline Offline

Wiadomości: 1629



« Reply #26 on: November 24, 2011, 03:55:11 PM »

Przypomina mi to dowcip o dyskusji na temat wyższości telewizora nad gazetą. Puenta to "spróbuj telewizorem zabić muchę na ścianie" ;).
emssik
Wojownik Twierdzy
Mędrzec
*
Offline Offline

Wiadomości: 474


« Reply #27 on: November 24, 2011, 04:12:50 PM »

Przypomina mi to dowcip o dyskusji na temat wyższości telewizora nad gazetą. Puenta to "spróbuj telewizorem zabić muchę na ścianie" ;).

Oczywiście dyskusje prowadziły osoby, które słuchały wyłącznie radia.
Torph
Wojownik Twierdzy
Mędrzec
*
Offline Offline

Wiadomości: 424


« Reply #28 on: November 24, 2011, 09:01:43 PM »

To się rozmowa rozwinęła..nie pozostaje mi nic innego, jak tylko dodać coś od siebie. Częściowo zgodzę się zarówno z Xabbu, jak i z emssik'iem (i być może z innymi, już tyle tych wątków, że się pogubiłem) - nowe "formy" książek są oczywiście wygodne, bez dwóch zdań. I to, że wymyślają sposoby, aby nasze oczy przy czytaniu e-book'ów się nie męczyły, to bardzo dobrze! Zważywszy na fakt, że nowe pokolenia - i nie tylko, jak się okazuje - będą coraz częściej po nie sięgać. Z czasem wszędzie wejdzie elektronika. Tego nie da się już chyba uniknąć.
Ale..wypowiadając swoje zdanie, muszę to powiedzieć: NIESTETY! Mimo swojego "stosunkowo" młodego wieku, mentalnie chyba jestem jeszcze w czasach, kiedy faktycznie książki można było czytać tylko przy świecach. Nic już na to nie poradzę. Każdy ma inne podejście, do wszystkiego. "Quot capita, tot sententiae". I bardzo dobrze, przynajmniej nie możemy narzekać na nudę ;] I doskonale wiem o tym, że nigdy nikt mnie nie przekona do e-book'ów. Książka to książka. Jej zapach, materiał, dusza.. I podobnie jak Taltilar również mam ten nawyk zaznaczania w nich fragmentów, robienie notatek itp.
A jeśli chodzi o biblioteki to z kolei uwielbiam do nich zaglądać i wypożyczać książki. Być może i dlatego, że jeszcze studiuję, i na książki mnie po prostu nie stać. Mimo to, nawet jak będę już miał możliwość gromadzenia ich w swojej "bibliotece", to nie przestanę do nich (bibliotek) chodzić. Przyciągają mnie i tyle. Chociaż też powoli wkrada się do nich "elektronika". Ale na szczęście są jeszcze i takie, gdzie czuć "epokę", gdzie wchodząc, już na progu czujesz ten stary papier. Podejrzewam, że prędzej czy później i to się, niestety, zmieni, ale na to wpływu już nie mamy.
W tym roku przenieśli nas do nowego budynku Collegium Humanisticum. I uwierzcie..nie było jeszcze zajęć, gdzie coś nie przestało nagle działać, albo w ogóle się nie włączyło.. I taki e-book nagle może przestać działać..a książka?

Dlatego również podpisuję się pod słowami Bondura: "Nic nie przebije prawdziwych książek."
Bondur
Wojownik Twierdzy
Forum Addict
*
Offline Offline

Wiadomości: 2732



« Reply #29 on: November 24, 2011, 09:22:09 PM »

W tym roku przenieśli nas do nowego budynku Collegium Humanisticum

Kto by pomyślał - kolega studiuje w Toruniu :P




Pages: 1 [2] 3
  Print