Pages: 1 ... 6 7 [8] 9 10 ... 12
  Print  
Autor Topic: ACTA i SOPA - co o tym sądzicie?  (Read 53178 times)
Huzar
Weteran
**
Offline Offline

Wiadomości: 181



« Reply #105 on: January 25, 2012, 01:01:31 PM »

Nie chodzi o temat, a o sposób dyskusji. Ale widzę że kolega nie zrozumiał.

Tak czy siak mamy zielone światło od guild mastera - teraz możecie ewentualnie protestować pod Wiejską.

I jeszcze raz podkreślam - nie chodzi o moje czy kogoś widzimisię, a o kwestie nie robienia z czata gildiowego śmietniska dla niepotrzebnych rozmów, wulgaryzmów, osobistych wycieczek itp.
To gra gdzie większość z nas przychodzi żeby odsapnąć i pomachać mieczem świetlnym.
Krzykaczy najbardziej widać, ale uwierz mi że dużo więcej jest tych, którzy są niezadowoleni z tego co czasami się na czacie dzieje.

Z mojej strony koniec offtopu.

Chyba chcesz ocenzurować chat, bo nie czaje tego ograniczania wolności słowa... Chat właśnie do tego służy, by sobie pogadać o wszystkim... nie tylko, ze ten mob robi to a ten tamto...
Ktoś chyba przeczy ideom strony konfliktu po której gra ;p haha
Huriel
GM Iron Lady ;-)
Administrator
Forum Addict
*
Offline Offline

Wiadomości: 10658


KoHaniutka


« Reply #106 on: January 25, 2012, 01:15:51 PM »

Inkwi, zdaje mi się, że do dyskusji o czymś zupełnie innym podpinasz jakieś wewnętrzne problemy (?) ze SWeterka. Wydaje mi się, że o kulture na guild chacie - czyli np brak wyzwisk i wulgaryzmów - obowiązek dbania maja nie tylko sami gildiowicze, ale i oficerowie (np.: przywoływanie do porzadku tych, którzy nader często się zapominają, wyzywają, obrażają innych itp).
Kwestie kultury słowa na swetrowym chacie gildiowym powinniscie chyba rozwiazać w swoim oddziale, a nie podpinać to pod dyskusję o dokumentach i porozummieniach międzynarodowych, gdzie ani wulgaryzmów, ani obrażania się nie było - tylko przerzucanie się argumentami, ironią i ogólnymi przemyśleniami na temat - tak, jak np wyglada to na kinchacie w Lotro, gdy dyskusja poplynie w dziwnych kierunkach (ale od polityki czy religii stronimy) :)
Czego i na innych czatach gildiowych serdecznie życzę :)
Khelegros
Radny
Forum Addict
****
Offline Offline

Wiadomości: 2765



« Reply #107 on: January 25, 2012, 01:37:41 PM »

W ramach sprostowania zapostuję. Z góry sory za offtop i mam nadzieję, że powstrzyma to już dyskusję na temat cenzury chatowej w tym temacie bo nie o to tu chodzi i nie jest to miejsce na dyskusję o tym. Część mojej wypowiedzi z innego miejsca:
Zgadzam się ogólnie z umiejętnym hamowaniem rozmów na tematy mocno kontrowersyjne, a generalnie nie dające się rozwiązać ani nie wnoszące specjalnie za wiele w życie gildii. Chodzi tu głównie o tematykę polityczną i religijną, gdzie ludzie potrafią bardzo szybko przejść do przerzucania się błotem i ciężko zwaśnione strony pogodzić.

Nie chcemy do grona tych tematów dodawać nie wiadomo ile nowych pozycji i szerzyć cenzurę bo nie jest to absolutnie naszym zamysłem. Tematy natomiast okołoreligijne i polityczne mają to do siebie, że ludzie mają na starcie ugruntowane bardzo mocno swoje przekonania i dyskusja zazwyczaj nie polega na racjonalnej wymianie argumentów, a przepychaniu na siłę swoich jedynych słusznych. Przykład to chociażby odwieczne kłótnie zwolenników PO i PiSu. Generalna większość ludzi poza tym ma serdecznie dość już tego na co dzień i nie ma ochoty tego jeszcze oglądać na gildyjnym chacie. Często też sprowadza się to do dyskusji między dwoma osobami więc można to przenieść na pm bądź też jakiś party chat i nie zmuszać do oglądania tego parudziesięciu osób.
I na koniec żeby była jasność, nie mam zamiaru i chęci ucinania każdej jednej rozmowy na te tematy, ale w momencie gdy zaczną zbiegać w kierunku przepychanki to będziemy starali się po prostu dyskusję wyhamować. Tak jak Huri napisała w między czasie starajmy się stronić od tematów politycznych na gchacie.

Moja wypowiedź rzecz jasna tyczy się gry. Dyskusję na forum uważam za rozwojową i dającą jako taki pogląd z jednej i drugiej strony medalu. Posty poza tym zazwyczaj są nieco bardziej przemyślane niż pojedyncze wstawki na chatach, a jak nie chce się ich czytać to również łatwiej ominąć poszczególne tematy.
Jakby ktoś miał jeszcze jakieś wątpliwości czy uwagi zapraszam na pw forumowe albo pm w grze. Sory jeszcze raz za offtop, ale czułem, że małe sprostowanie się należy.
Utumo
Lotro Officer
Super Bohater
*
Offline Offline

Wiadomości: 1320



« Reply #108 on: January 25, 2012, 01:47:28 PM »

████████ wszytko ███████████, ██████ ██ będzie ███████. ████████ ██████ ███ dobrze █████ █████. Rząd ██████ █████████, ███████ ███ wie ███ █████. ████████ ████ lepiej ███████

 ;D ;D

Przy całej sprawie chciałbym także abyśmy zastanowili się nad samym faktem ochrony dóbr intelektualnych i czemu w przypadku muzyki,filmów są one tak szczególnie chronione.Podstawową przyczyną jest ogrom tej branży i potężne pieniądze z nią związane.Nie przypominam sobie aby było podnoszone kiedykolwiek larum z powodu publicznego odczytywania książek-może powinniśmy zrobić akcję np.na Rynku w Krakowie i publicznie czytać Sapkowskiego lub Tolkiena i sprawdzić czy ktoś zgłosi się po tantiemy lub odszkodowanie.Ja jako twórca,który raz sprzedał już swój produkt, byłbym zadowolony,że trafiam do tak dużej liczby osób ze swoim przesłaniem,myślą,osobowością.Dlatego tak zaimpownowała mi wypowiedź młodej piosenkarki,która była wcześniej zamieszczona.

Twórczość artystyczna zawsze ma w sobie pierwiastek komercyjny,artysta,twórca oprócz przekazu ma też oczywiste prawo do zarabiania na życie swoim dziełem.Ale czy jeśli jestem np.stolarzem i uznam się za artystę w tej dziedzinie,sprzedam swoje wspaniałe krzesło,które nabywca po 5 latach postanowi odsprzedać to czy powinien odpalić mi tantiemy?Przeciez tak się nie dzieje.Tak samo z obrazami-czy jeśli kupię obraz inwestycyjnie,nawet żyjącego malarza to czy odsprzedając go po dwóch latach,albo wystawiając publicznie w galerii muszę mu jeszcze coś odpalać,albo przynosić jakiś procent w zębach do ZAIKSU?No nie.

Więc dlaczego te dwie branże są aż tak uprzywilejowane?Czym innym jest podpisanie się swoim nazwiskiem pod czyimś dziełem,czym innym inspirowanie się,a czym innym dzielenie muzyką czy filmem,które się już raz zakupiło.Muzycy wiedząc,że są słabi,że szybko się "wypalają", muszą ganiać każdego kto choć przypadkiem usłyszy pół tonu ich "twórczości".Wyciągać każdy grosik od Pani,która słucha radyjka sprzątając w szalecie miejskim,bo to już przcież publicznie.Jakby byli dobrzy w tym co robią nie musieliby tak postępować.Może pojawić się argument,że dzieła artystyczne tworzy się długo.Bywa,że i długo i krótko.Również wiele innych rzeczy wymaga czasu a kasuje się za nie jednen raz.Żadna inna branża nie ma zabezpieczenia wielokrotnego zysku na tym samym produkcie.

Przyjęło się,że twórczość artystyczna jest z namaszczenia bogów, z inspiracji, z głębszej potrzeby ducha i natchnienia.Takie przepisy miały na celu  zabezpieczyć artystów w chwilach kiedy muza odpłynęła oraz podkreślić ich szczególną rolę w społeczeństwie.Powstaje jednak współcześnie pytanie czy zależy jeszcze artystom chociaż trochę na przekazie i czym artyzm i twórczość sensu stricto jest?Wydaje mi się,że obecnie jest to sprawa drugorzędna,a podstawą jest komercha i chęć zarobku.Muzy poszły spać.

Huriel
GM Iron Lady ;-)
Administrator
Forum Addict
*
Offline Offline

Wiadomości: 10658


KoHaniutka


« Reply #109 on: January 25, 2012, 02:18:13 PM »

Mądrze prawisz, drogi Utumo.
W świetle Twojej wypowiedzi mozna rozpocząc dyskusję, nad tym, co teraz jest określane mianem "sztuki" i kogo na dobrą sprawę określa się mianem "artystów". W dzisiejszych czasach namalnowanie fioletowego kwadracika na zielonym tle albo machnięcie czarnej kreski przez białą kartę, pocięcie się żyletkami na wernisażu rzeźb fallusów ("zwykłego" szaraczka za coś takiego wsadziliby w kaftanik z zapięciem z tyłu, ale że to "ahrytysthka", to powiedzą, że super "performance"), muzyka, w której głos jest tak przerbiony elektronicznie, żeby nie było słychać, że panna/chłopczyk nie ma za grosz głosu, ale ładnie wygląda, albo ktoś, kto nadmierną stylizacją, fajerwerkami odciąga uwagę od miałkiego głosiku i tego, że nie trafia w dzwięki...
Kwestia taka, że w dzisiejszych czasach mamy tylu "tFurców", z ich jakże marnymi wy(po)tworami, że po prostu ręce opadają. I najgorsze, że kazdy z nich liczy na ogromna kasę, jaką zbije na frajerach, którzy dadzą się nabrac na "uduchowienie/natchnienie/misję/walkę z dyskryminacją piegowatych mniejszości wśród zielonowłosych czterorękich".
Ja nie mam zamiaru wspierać wszechobecnego chlamu - dlatego, jesli kupuję płyty, to tylko tych świetnych atystów, o których wiem, że mnie zaczarują i bez fajerwerków, że na żywo śpiewają tak wspaniale, że ciary przechodzą, że nie potrzebuja piórek w d.pie, żeby sprzedac płytę.
A dodajmy, że jeszcze kiedyś, gdy na świecie grały takie giganty (Hendrix, Floydzi, Zeppellini, Wishbone Ash, Miles Davies, Dio itp, itd), wtedy klasę wykonawcy rozpoznawało się po ilości fanów na koncercie - i z tego były głównie zyski.
I ja tez twierdzę, że jak ktoś jest naprawdę dobry, to fani pojadą nawet kilka tysięcy kmów, zeby przezyc dwie godziny wspaniałej muzyki (wiem, warto i przezycia niezapomniane:)

Ale na ten temat ciagle obniżanych standardów i macdonaldyzacji "kultury" można godzinami:)
A tak ACTA pieknie chroni cały ten rozbuchany sztucznie biznes dołaczony do muzyki/filmu.
Pamiętajmy też, że Los Angeles i Hollywood tez się zrodziło z piractwa:)
Khelegros
Radny
Forum Addict
****
Offline Offline

Wiadomości: 2765



« Reply #110 on: January 25, 2012, 02:42:25 PM »

Aleś rzeźbił tego posta Utumo ;D.

Hm nie śledziłem tematu bardzo intensywnie od początku i nie jestem pewien czy gdzieś się to przewijało (na pierwszy rzut oka jednak nie było) i czy do końca ma to w tym temacie znaczenia jakie wydaje mi się, że ma ;]. No to namotałem na początek.

Do rzeczy, w myśl dzisiejszego prawa pracy, określaniu jej charakteru i odprowadzania podatków definicja twórców się troszeczkę powiększyła o czym wielu ludzi nie wie. W wielu firmach ludzie pracujący np. na stanowisku programistów są definiowani jako twórcy ponieważ kod, który klepią ma znamiona utworu (tutaj programistycznego) i tak je też można ostatecznie kategoryzować. Ciągnie to ze sobą pewne zmiany w funkcjonowaniu firm, charakterze zatrudnienia, kontrolach US, itd. ale część firm się na to decyduje i koniec końców programista staje się twórcą. Tyczy się to też innych branż bo pojęcie utworu trochę nam się rozszerzyło.
Z tego co wiem to prawa autorskie działają tutaj podobnie jak w przypadku "bardziej artystycznych" gałęzi. Według mnie jednak czerpanie inspiracji z części czyjegoś kodu jest trochę innym przypadkiem niż inspiracja czyimś obrazem przykładowo ;]. Może powinno nastąpić w pierwszym kroku nieco poukładanie systemu określania i kategoryzowania twórców bądź też zupełna rezygnacja bądź też jeszcze co innego.
Krassnahll
WoW GM
Wojownik Twierdzy
Mędrzec
*
Offline Offline

Wiadomości: 420


« Reply #111 on: January 25, 2012, 02:47:10 PM »

To ja jeszcze coś od siebie dorzucę. Na szczęście jeszcze można... więc wklejam.
Dla przypomnienia...
Komu ma służyć ta cała acta srakta?

Utumo
Lotro Officer
Super Bohater
*
Offline Offline

Wiadomości: 1320



« Reply #112 on: January 25, 2012, 02:55:23 PM »

Aleś rzeźbił tego posta Utumo ;D.

Jako rzeźbiarz w materii postów forumowych domagam się 10gr tantiem od każdej litery cytatu z mojej twórczości  ;D ;D

Ja nie godzę się na rozszerzanie katalogu osób objętych prawem autorskim.Czy architekt projektujący budynek lub most,prawnik  przygotowujący mowę sądową,chirurg,który musi dokonać skomplikowanego zabiegu czy wspomniany przeze mnie stolarz, nie muszą wykazać się pomysłowością,twórczością i tą pomysłowością się dzielić ze światem?Wykonują swoją robotę,dostają zapłatę za DZIEŁO,ZLECENIE(umowy cywilnoprawne) lub pensję i koniec pieśni.A tutaj pojawia się sytuacja mająca znamiona egoizmu-ja stworzyłem i nie oddam mojego dzieła do końca,niech kupują,słuchają, oglądają,ale niech już zawsze mi za to płacą.To tak jakby architekt chciał za każde spojrzenie na jego budynek jakiejś zapłaty.Nikt nie odbierze twórcy prawa do podpisanania się pod dziełem,ale ciągłe czerpanie z tego samego korzyści to chciwość.A skoro artyści dali się zwieść producentom i korporacjom to już tylko ich wina i mogą mieć do siebie pretensje,że ktoś inny na nich zarabia.Obecnie dotrzeć do ogrmonej rzeszy ludzi można na wiele sposobów.Dlatego między innymi problemem jest youtube, który jako darmowy pośrednik twórca-odbiorca pomija korporacje,a przywraca obiektywną ocenę społeczeństwa z pominięciem kruczków marketingowych.

Jeśli zostało stworzone dobre dzieło następne sprzeda się tylko lepiej,takie są prawa rynku,nie wspierajmy chłamu płacąc bez końca partaczom!Koniec społeczeństwa świętych krów!

P.S.
Już na marginesie,ale nieco w temacie.Ludzkość ma niezdrową manierę wytwarzania coraz to nowych elit.Rewolucja francuska,która zapoczątkowała proces równania trwa chyba nadal.Przywileje,hierarchie prowadzą do dominacji,przewagi jednych grup ludzi nad innymi.Od tego już niedaleka droga do bardzo niebezpiecznych zachowań jak pogarda,stygmatyzacja,wyłączanie czy nawet eliminacja.Jako ludzie powinniśmy powstrzymywac swoje zapędy do domagania się szczególnego traktowania ponad traktowaniem innych.Jest to jednak bardzo kuszące, szczególnie gdy ktoś ma silną pozycję zawodowo-materialną lub pewne koneksje społeczne.Elita i szlachectwo jest tylko w naszym stosunku do innych.
Camil (Gwyndeith)
Wojownik Twierdzy
Bohater
*
Offline Offline

Wiadomości: 693


Casual


WWW
« Reply #113 on: January 25, 2012, 04:24:52 PM »

Ja tylko wtrącę, bo Huri mocno jedzie po artystach, że ACTA nie artystów jest wymysłem i nie oni na niej zyskują tylko Producenci, Dystrybutorzy, Kioskarze, masa pośredników itd. itp. Artysta zarabia na tym wszystkim najmniej, a i często jeśli jest natchniony to na dodarciu do odbiorców bardziej mu zależy (nie wszyscy grają Disko Polo).
Krassnahll
WoW GM
Wojownik Twierdzy
Mędrzec
*
Offline Offline

Wiadomości: 420


« Reply #114 on: January 25, 2012, 04:39:42 PM »

@ Utumo

no to teraz kolega pojechał po bandzie.... będzie dym na 4 fajery ;)
Huriel
GM Iron Lady ;-)
Administrator
Forum Addict
*
Offline Offline

Wiadomości: 10658


KoHaniutka


« Reply #115 on: January 25, 2012, 05:37:18 PM »

Ja tylko wtrącę, bo Huri mocno jedzie po artystach, że ACTA nie artystów jest wymysłem i nie oni na niej zyskują tylko Producenci, Dystrybutorzy, Kioskarze, masa pośredników itd. itp. Artysta zarabia na tym wszystkim najmniej, a i często jeśli jest natchniony to na dodarciu do odbiorców bardziej mu zależy (nie wszyscy grają Disko Polo).

Camil,
własnie to napisalam - ze ACTa wpiera biznes, który rozrósł się wokół branzy muzycznej i filmowej, a nie samych artystów. Wyzej wklejona Joss Stone miała ogromne problemy z EMI (jej wytwórnią) ze właśnie tą wypowiedź, że piractwo jest świetne, bowiem pomija biznes, a wspiera samą muzykę. "I don't mind that it is shared, as long as it is heard".
Nie jadę po artystach, ktorzy na to miano zasługują, tylko po pseudo-artystach, którzy g.wno robią, ale dorabiaja do tego jakąś "ideologię" (feminizm, walka z patriarchatem, kosciołem, dyskryminacją piegowatych/warkoczyków/ufoludków, ochrona środowiska - cokolwiek, byle było "nośne" w danym momencie) i przez to sa promowani, a reprezentują sobą 0 (słownie zero). Takich niestety w dzisiejszych czasach jest zatrzęsienie - teraz wystarczy, że jakas cizia w przykrótkiej spódniczce pokaze cycki w jakimś programie telewizyjnym, śpiewając przy tym "mam niezłe balony" i juz jest nowa "ikoną", "gwiazdą", "wielka artystką", "świezym powiewe", "prekursorka nowych trendów", "rewolucjonistka" itp, itd. Jeszcze pół biedy, jesli cycki fajne, gorzej, jesli nawet tego brak...
Kwestia po prostu coraz nizszych standardów i tego, że ludzie nie mają nic przeciwko ich obnizaniu, wręcz tego oczekują.

Zaś prawdziwi twórcy nie potrzebują piórek w uszach, żeby chciano ich sluchac/ogladac/kupować - tym się bronią i tym z radością za ich produkty jestem gotowa zapłacić/placę nawet duże pieniadze. Podejrzewam, że nie tylko ja:)
Krassnahll
WoW GM
Wojownik Twierdzy
Mędrzec
*
Offline Offline

Wiadomości: 420


« Reply #116 on: January 25, 2012, 05:45:19 PM »

Racja Huri, patrz na takie ACDC, Aerosmith, Metallica, Queen, itd itp. Jak na nich patrzę to jakoś nie mogę się powstrzymać ze stwierdzeniem, że oni "piratów" mają głęboko w dupie...
Nepher
Lotro Officer
Forum Addict
*
Offline Offline

Wiadomości: 3050


Co komu do tego, skoro i tak mniejsza o to?


« Reply #117 on: January 25, 2012, 06:00:42 PM »

Racja Huri, patrz na takie ACDC, Aerosmith, Metallica, Queen, itd itp. Jak na nich patrzę to jakoś nie mogę się powstrzymać ze stwierdzeniem, że oni "piratów" mają głęboko w dupie...


Oj ... ktos juz zapomnial o Napsterze :)
Krassnahll
WoW GM
Wojownik Twierdzy
Mędrzec
*
Offline Offline

Wiadomości: 420


« Reply #118 on: January 25, 2012, 06:18:41 PM »

Racja Huri, patrz na takie ACDC, Aerosmith, Metallica, Queen, itd itp. Jak na nich patrzę to jakoś nie mogę się powstrzymać ze stwierdzeniem, że oni "piratów" mają głęboko w dupie...


Oj ... ktos juz zapomnial o Napsterze :)

no dobra, z metallica przesadziłem, ale raczej chlopaki od tego zajścia nie zbiednieli...
Woltalin
Lotro Officer
Mędrzec
*
Offline Offline

Wiadomości: 454



« Reply #119 on: January 26, 2012, 07:04:47 AM »

Stało się! ACTA podpisane!
Pages: 1 ... 6 7 [8] 9 10 ... 12
  Print