Cześć!
1. Avv, Minstrel, obecnie 13lvl
2. 26 lat
3. Ładnych kilka lat Lineage 2, LOTRO od około dwóch na Brandywine (Hunter, RK). W L2 przechodziłem przez większość możliwych szczebli w klanowej drabince, od rekruta po v-ce lidera kilkudziesięcioosobowego klanu, ale od zakończenia mojej kariery w tej grze interesuje mnie już tylko casualowa gra z ludźmi nastawionymi podobnie, bez stresu, toksycznej atmosfery i wyścigu szczurów.
Do przesiadki na LOTRO skłoniła mnie Viferia, która ww. kryzys przechodziła chyba trochę wcześniej

4. Na imię dano mi Kamil, z niewiadomych powodów nie podeszło mi to jako imię dla postaci w grze, więc kazałam się nazywać Avallac. Na Snowbourn ktoś jednak wpadł na taki sam pomysł przede mną, stąd też jako kompromis widzicie nick pod którym się zarejestrowałem, żeby przynajmniej skrócona wersja pozostała ta sama

.
Ciężko mi powiedzieć jak dużo czasu będę spędzał w grze, jak pewnie każdy z Was mam masę innych zajęć ale kilka godzin w tygodniu powinno stanowić minimum. Zawsze lubiłem grać na różne sposoby, tutaj pomyślałem że spróbuję się z minim, ale jako że doświadczenie w tej materii żadne, podejrzewam że pierwsze insty mogą być krwawe
W kinie chcę grać dla przyjemności, nie z przymusu, i staram się grać tak, żeby tej przyjemności nie zabierać innym. Wiem, że zdarza mi się czasem na TS z przyzwyczajenia (niestety..) rzucić mięsem, ale po zwróceniu uwagi natychmiast grzecznieję

W wolnym czasie lubię czytać, nie tylko fantastykę, kocham blues rocka i bluesa, sporo gram na gitarze, ale od czasu gdy nasz perkusista pojechał zderzać hadrony w CERNie to już tylko w zaciszu domowym
5. Na Snowbourn nie; na Brandywine 2 lata z przerwami w jednym kinie razem z Viferią, Mandeville, Bzzykiem, Miroonem, Sukie.
6. Kodeks oraz regulamin przeczytałem, zrozumiałem i akceptuję.
7. Premium, ale nie wykluczam możliwości ponownego zakupu VIP.