Twierdza - Gildia Multi MMO

Lord of The Rings Online (Snowbourn/LAURELIN) => LOTRO baza => Pomoc, pytania => Wątek zaczęty przez: Kasthor w Styczeń 08, 2009, 11:12:06 AM

Tytuł: Taktyka na małżonkę...
Wiadomość wysłana przez: Kasthor w Styczeń 08, 2009, 11:12:06 AM
Moja też uwielbia wprost mówić "spójrz proszę na to" albo "porozmawiaj teraz ze mną" akurat wtedy gdy paski morale ludzi z mojego fellow zaczynają lecieć na łeb, na szyję jak słupki w termometrach za oknem...

Ale i tak jest najwspanialsza na Świecie :)
Tytuł: Taktyka na małżonkę...
Wiadomość wysłana przez: Xabbu w Styczeń 08, 2009, 11:18:32 AM
Widze ze wszyscy żonaci maja ten sam problem. ;D Nie odbiegam zbytnio od wyżej wymienionych problemów. A ile razy opieprz sie zbiera, ze sie nie słucha, ze sie nie rozmawia a nie daj bóg zapomnieć powiedzieć dobranoc  :o

Czasem chciało by sie mieć kieszonkowego destro który rzuca "silence" i "disable" na żonkę od czasu do czasu  :P
Tytuł: Taktyka na małżonkę...
Wiadomość wysłana przez: Zamir w Styczeń 08, 2009, 12:19:23 PM
Plus coś na wymazanie pamięci krótkotrwałej  ;) bo w inszym przypadku po wyjściu ze stuna nastąpi kumulacja wyżej wymienionych składników (a tego nikt z nas by nie chciał) ;D
Tytuł: Taktyka na małżonkę...
Wiadomość wysłana przez: Krassnahll w Styczeń 08, 2009, 12:23:59 PM
Skąd ja to znam...

"Czy ty mnie w ogóle słuchasz??!!! oO"
Tytuł: Taktyka na małżonkę...
Wiadomość wysłana przez: Yassith w Styczeń 08, 2009, 03:03:39 PM
Ja sie dre przez mikrofon to przychodzi z mina zabojcy i mi drzwi zamyka do pokoju :)

Potem juz tylko luzik :D
Tytuł: Taktyka na małżonkę...
Wiadomość wysłana przez: Kasthor w Styczeń 08, 2009, 03:11:52 PM
Cytat: Yassith w Styczeń 08, 2009, 03:03:39 PM
Ja sie dre przez mikrofon to przychodzi z mina zabojcy i mi drzwi zamyka do pokoju :)

Moja Ukochana to najpierw woli zapytać "mówiłeś coś do mnie ?" :)

Albo "czy mógłbyś na mnie chociaż na chwilę spojrzeć jak do mnie mówisz?" gdy właśnie przed chwilą poszedł nadprogramowy pull i wipe wisi w powietrzu ;)

PS. Ale się offtop zrobił... na dodatkowy temat nam się zaraz tych postów zbierze...
Tytuł: Taktyka na małżonkę...
Wiadomość wysłana przez: Murkar w Styczeń 08, 2009, 03:16:41 PM
Moja kochana cierpi na kompleks ingorowania. Nie potrafi się oduczyć najpierw zając mojej uwagi, a potem się produkować. Zazwyczaj jest więc tak, że ona mówi, mówi, mówi i akurat jak kończy to padną przeciwnicy i mając chwilę oddechu z rozbrajającym uśmiechem mówię: "możesz powtórzyć kochanie?" :D.

P.S. Dobry temat to jest:P
Tytuł: Taktyka na małżonkę...
Wiadomość wysłana przez: Xabbu w Styczeń 08, 2009, 03:30:40 PM
Dam wam dobrego sprawdzonego tipsa.

Kiedy macie niesamowita ochotę pograć, coś sprawdzić w grze, bądź po prostu posiedzieć w ciemności w ciszy i spokoju przez waszym ukochanym piecem (PC).

Juz od progu, po przyjściu z pracy, przy obiedzie i zaraz po, szeptajcie cieple słówka i mówcie jaka to ochotę macie na swoja małżonkę. I tak do znudzenia....

Jesli ukochana ma ból głowy, bądź po prostu nie ma ochoty na figle, jest zmęczona, zakończy wasze zaloty w sypialni słowami:

- Daj mi spokój, idz już sobie lepiej pograć w te TWOJA gierkę i daj mi sie wyspać ;D
Tytuł: Taktyka na małżonkę...
Wiadomość wysłana przez: Zamir w Styczeń 08, 2009, 03:56:42 PM
Ryzykowna zagrywka szczególnie wtedy gdy jesteś umówiony na np. Rifta  ;) A nuż będzie miała ochotę ::) Strach się bać. Zawieść kolegów/koleżanki? Ustąpić i iść na całość? I tak źle i tak niedobrze  ;D
Poza tym co zrobisz gdy zamiast "Daj mi spokój, idź już sobie lepiej pograć w te TWOJA gierkę i daj mi sie wyspać" usłyszysz "Nie masz roboty? To zrób kanapki na jutro. Pozmywaj itd." ?

Załóżmy nowy wątek. Taktyka na małżonkę czyli jak grać nie drażniąc białogłowy  ;D

Tytuł: Taktyka na małżonkę...
Wiadomość wysłana przez: Xabbu w Styczeń 08, 2009, 04:04:27 PM
Poprośmy Axa by nam ten topic wyłuskał. 

Nie no, to taka spontaniczna taktyka na "wariata". Jak sie w grze umawiam to trza od razu w domu deklaracje zrobić.

Zmywaniem, robieniem kolacji i tak sie zajmuje ja, wiec nie straszne mi te debuffy ;)

Tytuł: Taktyka na małżonkę...
Wiadomość wysłana przez: Khelegros w Styczeń 08, 2009, 04:06:56 PM
Jak rifty bywaly to trza bylo odpowiednio wczesniej poinformowac i z 10 razy spytac czy, cos jeszcze pomoc w mieszkaniu i po tym spokojnie siasc do grania ;].
Tytuł: Re: Taktyka na małżonkę...
Wiadomość wysłana przez: Kasthor w Styczeń 08, 2009, 04:15:12 PM
Cytat: Khelegros w Styczeń 08, 2009, 04:06:56 PM
Jak rifty bywaly to trza bylo odpowiednio wczesniej poinformowac i z 10 razy spytac czy, cos jeszcze pomoc w mieszkaniu i po tym spokojnie siasc do grania ;].

A i tak nie można być do końca pewnym, że coś "nagle" nie wyskoczy ;) Ale ja też robię podobnie, bo to chyba jedyny fair sposób na to by mieć spokój w trakcie rajdu/instancji.

Sposób Xabbu raczej w przypadku mojej Najdroższej nie da zakładanego efektu.. co najwyżej wręcz odwrotny ;)
Tytuł: Re: Taktyka na małżonkę...
Wiadomość wysłana przez: Khelegros w Styczeń 08, 2009, 04:18:19 PM
No wiadomo, ze zawsze moze cos wyskoczyc, ale wtedy czlowiek ma juz jakis wachlarz argumentow, ze cos zrobil ;].
Sposob Songa w moim przypadku by sie nie sprawdzil, bo to dzien jak co dzien i juz przyzwyczajona jest do mojego natrectwa ;D.
Tytuł: Re: Taktyka na małżonkę...
Wiadomość wysłana przez: Xabbu w Styczeń 08, 2009, 05:13:39 PM
Cytat: Kasthor w Styczeń 08, 2009, 04:15:12 PM
Cytat: Khelegros w Styczeń 08, 2009, 04:06:56 PM
Jak rifty bywaly to trza bylo odpowiednio wczesniej poinformowac i z 10 razy spytac czy, cos jeszcze pomoc w mieszkaniu i po tym spokojnie siasc do grania ;].

A i tak nie można być do końca pewnym, że coś "nagle" nie wyskoczy ;) Ale ja też robię podobnie, bo to chyba jedyny fair sposób na to by mieć spokój w trakcie rajdu/instancji.

Sposób Xabbu raczej w przypadku mojej Najdroższej nie da zakładanego efektu.. co najwyżej wręcz odwrotny ;)

Maly staż jeszcze?  ::)

Ahaha. Ale sie topic zrobil. Dzieki Axe ;)

Tytuł: Re: Taktyka na małżonkę...
Wiadomość wysłana przez: Huriel w Styczeń 08, 2009, 06:10:55 PM
heh, to raczej przykre, że żonka woli świety spokoj niz seks z mężem, nawet jesli staz małżeński jest długi :)

U mnie całe szczęście mąż tez gra, a na instancje/rajdy ustawiamy sie w tym samym czasie, zeby nie bylo problemów. A poza tym układ jest prosty i jasny - jak drugie mówi "pozajmuj sie mną", to nie ma bata, trzeba iść:) w końcu gra to tylko gra, a z mąż jest na całe życie:)
Tytuł: Re: Taktyka na małżonkę...
Wiadomość wysłana przez: Xabbu w Styczeń 08, 2009, 06:53:18 PM
Cytat: Huriel w Styczeń 08, 2009, 06:10:55 PM
A poza tym układ jest prosty i jasny - jak drugie mówi "pozajmuj sie mną", to nie ma bata, trzeba iść:) w końcu gra to tylko gra, a z mąż jest na całe życie:)

To tez jest przykre, bo raczej lepiej kiedy oboje maja na to ochote  :P A nie ze jedno tylko marudzi...

Dzieci się ma własne moja droga. Mezow i zon można mieć kilka ;)
Tytuł: Re: Taktyka na małżonkę...
Wiadomość wysłana przez: Huriel w Styczeń 08, 2009, 07:36:21 PM
"Pozajmuj sie mna" nie musi oznaczać seksu i nie musi oznaczać marudzenia :)
A jak się jest z odpowiednia osobą, to na całe życie :) Rękawiczki sie zmienia, buty, poglądy, a nie ukochanego partnera.

Zresztą, zacytuje tu mojego kumpla: jak kobieta w nocy nie jęczy, to w dzień warczy :)
Tytuł: Re: Taktyka na małżonkę...
Wiadomość wysłana przez: Xabbu w Styczeń 08, 2009, 09:58:23 PM
Cytat: Huriel w Styczeń 08, 2009, 07:36:21 PM
[..].. jak kobieta w nocy nie jęczy, to w dzień warczy :)

Ah, ale ze mnie gapa w takim razie  :o ;D
Tytuł: Re: Taktyka na małżonkę...
Wiadomość wysłana przez: Murkar w Styczeń 08, 2009, 10:04:44 PM
Agree with Huriel.
Dzieci z gniazda wylatują, a mąż/żona jest na całe życie... przed dziećmi, w czasie dzieci i po dzieciach, więc należy o niego/nią dbać... bardzo:).

Tytuł: Re: Taktyka na małżonkę...
Wiadomość wysłana przez: Kasthor w Styczeń 09, 2009, 09:19:11 AM
Cytat: Huriel w Styczeń 08, 2009, 07:36:21 PM
jak kobieta w nocy nie jęczy, to w dzień warczy :)

Dobre. Chyba sobie to gdzieś powieszę nad monitorem. 8)

Jak się zastanowić to też może być dobra "taktyka na małżonkę" :)
Tytuł: Re: Taktyka na małżonkę...
Wiadomość wysłana przez: Zamir w Styczeń 09, 2009, 09:26:25 AM
Cytat: Huriel w Styczeń 08, 2009, 07:36:21 PM
"Pozajmuj sie mna" nie musi oznaczać seksu i nie musi oznaczać marudzenia :)
A jak się jest z odpowiednia osobą, to na całe życie :) Rękawiczki sie zmienia, buty, poglądy, a nie ukochanego partnera.

Zresztą, zacytuje tu mojego kumpla: jak kobieta w nocy nie jęczy, to w dzień warczy :)

Moja małżonka jęczy jak tylko włącze komputer....  ;)

""Pozajmuj sie mna" nie musi oznaczać seksu i nie musi oznaczać marudzenia"  a co????
Tytuł: Re: Taktyka na małżonkę...
Wiadomość wysłana przez: Xabbu w Styczeń 09, 2009, 09:35:33 AM
Nie wydaje wam sie ze Huriel po prostu bojkotuje debate na temat najlepszego sposobu na "małżonkę"?  z myślą ze jej mąż ja przeczyta? Po prostu podsuwa nam tutaj "tipsy" które tak czy inaczej zadowolą właśnie małżonkę a nie męża... :D Jesteś Huriel "małżonką" a nie mężem (no chyba ze u was jest odwrotnie hihi) i to właśnie na takie sposobu szukamy :D

Musimy uważać, bo nam tu świnie podłoża ;) i wyjdzie na to ze nam sie będzie wydawać ze w końcu coś wymyslelismy, a nasze ukochane będą szczęśliwe ze znowu wydaje nam sie ze to my decydujemy..

Ostrożnie panowie, ostrożnie ;)

Zacytuje naszego kolegę z warka. Który bardzo chciał wstać wcześniej i powalczyc z nami w keepach. Rzucał sie w łóżku i nie mógł już spać, kiedy jego ukochana powiedziała mniej więcej:

- Idz już grac, ty p..bie jeden :D
Tytuł: Re: Taktyka na małżonkę...
Wiadomość wysłana przez: Yassith w Styczeń 09, 2009, 09:43:34 AM
Cytat: Zamir w Styczeń 08, 2009, 03:56:42 PM
Ryzykowna zagrywka szczególnie wtedy gdy jesteś umówiony na np. Rifta  ;) A nuż będzie miała ochotę ::) Strach się bać.

Jaka tam ryzykowna - te 5 minut to gildia poczeka :D

Metoda 2

Nie przerywajac gry posadzic zone na kolanach (oczywiscie zdejmujac spodnie ), odchylic glowe na bok (zeby monitor bylo widac) i zrobic jakiegos mega pulla to beda i emocje i podskakiwanie :D

Cytat: Murkar w Styczeń 08, 2009, 10:04:44 PM
Agree with Huriel.
Dzieci z gniazda wylatują, a mąż/żona jest na całe życie...

O ja pierd... jakie cale zycie

spojrz na to http://pl.youtube.com/watch?v=bK-U1TzcmpQ&feature=channel_page (http://pl.youtube.com/watch?v=bK-U1TzcmpQ&feature=channel_page)

chlopie wiem, ze droga do zbawienia poprzez cierpienie ale bez przesady :D
Tytuł: Re: Taktyka na małżonkę...
Wiadomość wysłana przez: Huriel w Styczeń 09, 2009, 12:24:02 PM
Cytat: Xabbu w Styczeń 09, 2009, 09:35:33 AM
Nie wydaje wam sie ze Huriel po prostu bojkotuje debate na temat najlepszego sposobu na "małżonkę"?  z myślą ze jej mąż ja przeczyta? Po prostu podsuwa nam tutaj "tipsy" które tak czy inaczej zadowolą właśnie małżonkę a nie męża... :D Jesteś Huriel "małżonką" a nie mężem (no chyba ze u was jest odwrotnie hihi) i to właśnie na takie sposobu szukamy :D

te Twoje pseudo-kozackie teksty tylko pokazuja, że szukasz byle okazji, zeby sie przyczepic do moich wypowiedzi :)

podałam świetną taktykę na niegrającą małzonkę (jeczenie/warczenie), odnosząca sie nie tylko do zdobycia czasu na grę, ale i generalnie na pozycie sielankowe, gdzie zona szczęsliwa, radośnie skacze wokół męża - a i mąż ma z tego jęczenia nocnego przyjemność:) nawet jeśli ma to być 5 minut, jak u co po niektorych :)
Tytuł: Re: Taktyka na małżonkę...
Wiadomość wysłana przez: Xabbu w Styczeń 09, 2009, 12:38:04 PM
Moim zdaniem nie Huriel.  Moim zdaniem Twoje odpowiedzi, pokazują ze Tobie brak poczucia humoru.. ..

Tak wiec życzę, więcej uśmiechu na twarzy ;D
Tytuł: Re: Taktyka na małżonkę...
Wiadomość wysłana przez: Zamir w Styczeń 09, 2009, 01:32:58 PM
Z jęczeniem nocnym bym jednak uważał. Powód jest prosty: Trwa to, hymm... 5min (nie będę zmieniał roboczo godzin, żeby nie wprowadzać zamętu i offtopu  ;D ) ale gra wstępna i marudzenie po i przed (znaczy rozmowy o życiu) duuużo dłużej. A niestety nie da się tego pominąć (dla zdrowego pożycia małżeńskiego i szczęśliwego grania  ;)). Zastanówcie się więc dobrze zanim przystąpicie do gier erotycznych bo możecie nie mieć czasu na gierki mmo  ;)

Tytuł: Re: Taktyka na małżonkę...
Wiadomość wysłana przez: Yassith w Styczeń 09, 2009, 02:58:33 PM
Odpowiem z przyjemnoscia a posluze sie przykladem naukowym :D

Pani z pary A do pani z pary B:



- Jestem wkur...: na moja propozycje pójścia do restauracji on powiedział, ze jesteśmy ze sobą dostatecznie długo abyśmy poszli do niego. Tam musiałam cos przyrządzić do kolacji, potem zaciągnął mnie do lóżka, zero gry wstępnej, w niecałe dwie minuty skończył, odwrócił sie i zasnął!!!



Pani z pary B do pani z pary A:



U mnie zaś wszystko pięknie! Zabrał mnie do eleganckiej restauracji, opłacił pyszna kolacje z fantastycznym winem, odbyliśmy romantyczny spacer

do niego, tam przy świetle świecy prawie godzinę mnie rozpalał wstępnie, a potem była prawie godzina wspaniałego seksu! I po tym wszystkim jeszcze

godzinkę milo żeśmy gawędzili, Az usnęłam pierwsza!



Pan z pary A do pana z pary B:



- Było cudownie! Poszła ze mną, ugotowała kolacje, żeśmy sie pokochali, dzisiaj jestem szczęśliwy i wyspany!



Pan z pary B do pana z pary A:



- Jestem skończony! Jak głupek zgodziłem sie aby wybrała knajpę, to zaprowadziła mnie do jakiejś restauracji na starówce, z jakimś francuskim

winem. Jak zobaczyłem rachunek, to omal nie zemdlałem, musiałem tam zostawić cala forsę i nie stać mnie było na taryfę! Czynsz i liczniki mam

nieopłacone, wiec musiałem zapalić świece! Po tych nerwach godzinę mi nie chciał k... wstać, a potem przez godzinę nie mogłem skończyć! No i nie mogłem w końcu zasnąć, gadałem z ta wariatka o głupotach różnych az mi zachrapała...

Z pozdrowieniami :)
Tytuł: Re: Taktyka na małżonkę...
Wiadomość wysłana przez: Khelegros w Styczeń 09, 2009, 03:35:09 PM
Mocne mocne ;]
Tytuł: Re: Taktyka na małżonkę...
Wiadomość wysłana przez: Huriel w Styczeń 09, 2009, 03:55:39 PM
stare, stare:) ale stare, ale jare:)
Tytuł: Re: Taktyka na małżonkę...
Wiadomość wysłana przez: Yassith w Styczeń 12, 2009, 09:47:09 AM
A bo Ty Kohaniutka to tylko dowcipy w necie czytasz - dla mnie nowe :)
Tytuł: Re: Taktyka na małżonkę...
Wiadomość wysłana przez: Huriel w Styczeń 12, 2009, 10:10:04 AM
na mailu, Yassiu, na mailu, nie w necie, nie mam czasu sama wyszukiwac, same do mnie splywają :)
Tytuł: Re: Taktyka na małżonkę...
Wiadomość wysłana przez: Kasthor w Styczeń 12, 2009, 10:28:20 AM
Tyci offtopic? Chyba że to kolejny sposób: odwracanie uwagi małżonki szybką zmianą tematu? :P
Tytuł: Re: Taktyka na małżonkę...
Wiadomość wysłana przez: Huriel w Styczeń 12, 2009, 10:36:16 AM
bo widzisz synus, wszystko trzeba od razu przecwiczyc, zeby pozniej nie pasc w wirze walki:)
Tytuł: Re: Taktyka na małżonkę...
Wiadomość wysłana przez: Quintu w Styczeń 17, 2009, 08:01:38 PM
Nie wiedziałem właściwie gdzie to wrzucić ale częściowo wpasowuje się w ten temat wiec chyba tu będzie temu czemuś najlepiej....

ŚRÓDZIEMIE W REALU


Wczoraj jadąc tramwajem z imprezki rozmyślałem co nieco nad tym podłym światem i nad tym jak wiele z Naszej Gry ma odzwierciedlenie w realu. Gobliny... Mnóstwo goblinów widziałem. Mali, wychudzeni, zabiedzeni, często pod wpływem alkoholu. Powszechnie występujący pod sklepami w okolicach śmietników i w ciemnych klatkach domów. Plemię typowo koczowniczo-zbierackie...
W miejscach gdzie światła było więcej migały mi od czasu do czasu sylwetki orków - poubierani w jakieś dziwaczne fatałaszki - sportowe buty, luźne spodnie - wszystko było by na miejscu gdy by nie to, że mróz aż trzaskał. Dziwne mają obyczaje... Orki są wiele bardziej inteligentne od goblinów - potrafią się utrzymywać z ich pracy i wykorzystywać ich w każdej nadarzającej się ku temu sytuacji. Powszechni bywalcy dyskotek.
Dyskoteki... tak - kolejne miejsce gdzie można spotkać dziwne stwory - oto przy wejściach stały trolle. Wielkie, łyse, o tępych spojrzeniach i wielkiej ilości DPSu w łapach. Jadąc rozmyślałem, gdzie w tym dziwnym Śródziemiu realu miejsce na bohaterskich herosów, którzy zrobiliby porządek albo przynajmniej zapanowali nad tą goblińsko-orkowo-trollową czernią. Szukałem ich ale pewnie byli ale w stealthu jak ja. Pewnie są jak supermeni - założą swe uniformy kiedy przyjdzie prawdziwe niebezpieczeństwo. Poszukiwałem też kobiet pokroju Złotej Jagody czy Galadriel. I kiedy już wydawało mi się, że takową dostrzegłem - nagle przyłączała się do niej grupka orków  - wtedy jej obraz bladł i powoli zmieniała się w zwykłego pospolitego pół-orka. Pół-orki... Dużo ich teraz. Najwięcej. To ci niezdecydowani co z sobą zrobić. Czy wejść na drogę herosów czy może przystąpić do frakcji goblińsko-orkowo-trollowej. Moje myśli mknęły w różnych kierunkach a szybkości nadawał im spożyty na imprezie alkohol.
Dojechałem w okolice domu i szybkim krokiem ruszyłem w jego kierunku. Dom - ostoja herosa. Miejsce jego najcenniejszych relikwi. Portal do innego świata. Realne miejsce walki dobra ze złem... Już jestem. Wchodzę... W pokoju usypiająco miga telewizor a w nim Elita Orkowa w garniturach kłoci się kto ma lecieć samolotem a kto nie...
Nagle dostaje okropnego dreda i odbijający się od ścian pokoju głos mówi - "Co tak późno? Dzieci musiałam sama uśpić. Chyba mnie już nie kochasz. Zobaczysz - jutro pogadamy. Czytałam to forum o tej twojej - pożal się Boże - głupiej grze. Taktyki na małżonkę?? Ja ci dam czytać te teksty. Napewno mnie nie kochasz skoro czytasz takie bzdury! A mamusia mnie ostrzegała!... (cholera - zapomniałem, że są na świecie Balrogowie jeszcze) A co ty tak śmierdzisz?? Znowu to piwsko z kolegami chlałeś! A dotknij się do komputera, do tej głupiej gry to popamiętasz! Będę cię obserwować!" Kiedy podniosłem głowę Arch-Nemesis znikał właśnie w sypialni a moje herosowstwo zniknęło wraz ze szlabanem na kompa - rzeczy niespodziewanej i nieprzyjemnej. Jestem bezradny... Mimo to będę walczył chociaż wiem, to walka trudna i możliwe, że beznadziejna...

pozdrawiam

ps. Panowie - czegoś takiego jak taktyka na małżonkę nie ma... :D :D :D
Tytuł: Re: Taktyka na małżonkę...
Wiadomość wysłana przez: Veldir w Styczeń 17, 2009, 11:36:32 PM
Kapitalny tekst Quintu! Gratuluję zdolności :)
Tytuł: Re: Taktyka na małżonkę...
Wiadomość wysłana przez: Karolus w Styczeń 19, 2009, 10:18:09 AM
Jest taktyka.
Zostać gejem i wziąć sobie za partnera gracza komputerowego  ;D ;D ;D
Tytuł: Re: Taktyka na małżonkę...
Wiadomość wysłana przez: Kasthor w Styczeń 19, 2009, 10:19:40 AM
This option is out of the question! :P
Tytuł: Re: Taktyka na małżonkę...
Wiadomość wysłana przez: Huriel w Styczeń 19, 2009, 10:36:46 AM
Cytat: Karolus w Styczeń 19, 2009, 10:18:09 AM
Jest taktyka.
Zostać gejem i wziąć sobie za partnera gracza komputerowego  ;D ;D ;D

to już chyba ostateczna ostatecznosc i tylko dla zdesperowanych desperatow zywiących sie pleonazmami :)
Tytuł: Re: Taktyka na małżonkę...
Wiadomość wysłana przez: Saimir w Styczeń 19, 2009, 05:11:22 PM
Najlepszym sposobem jest zaszczepienie pierwiastka MMORPG w kobiecie i grac wspólnie :]
Osobiście praktykowane, więc z czystym sumieniem -> polecam  8)

Gorzej jak się dzieci pojawią... odczekam kilka lat i zrobię to samo  ;D
Tytuł: Re: Taktyka na małżonkę...
Wiadomość wysłana przez: Khelegros w Styczeń 19, 2009, 05:23:44 PM
Cwaniaczek sie znalazl ;) ;].
Tytuł: Re: Taktyka na małżonkę...
Wiadomość wysłana przez: Geralt the Dauntless w Styczeń 20, 2009, 01:26:36 PM
Quintu, rozbroil mnie ten Twój tekst  :D Świetnie napisane!
Tytuł: Re: Taktyka na małżonkę...
Wiadomość wysłana przez: Xabbu w Styczeń 20, 2009, 01:32:36 PM
Jaka taktyka najlepsza by nie była. NIE łamać się panowie.  Mi zona ostatnio powiedziała, ze INTELIGENTNA zona sama odchodzi po 10 latach  ::) :o

Ale co miała na myśli? Trzeba jeszcze 2 latka poczekać by odkryć co cholera miała na myśli :)
Tytuł: Re: Taktyka na małżonkę...
Wiadomość wysłana przez: Quintu w Styczeń 20, 2009, 02:03:07 PM
ooo - jestem z moim Arch- Nemesis 10,5 roczku; Patrząc na to co Xabbu napisał - może to zdecydowanie źle wróżyć... ;)


pozdrawiam
Tytuł: Re: Taktyka na małżonkę...
Wiadomość wysłana przez: Xabbu w Styczeń 20, 2009, 02:10:52 PM
Cytat: Quintu w Styczeń 20, 2009, 02:03:07 PM
ooo - jestem z moim Arch- Nemesis 10,5 roczku; Patrząc na to co Xabbu napisał - może to zdecydowanie źle wróżyć... ;)


pozdrawiam

::) :o  Eh te nasze kobietki. ;) Zycia nie starczy by je zrozumieć ;) 

pozdrawiam.
Tytuł: Re: Taktyka na małżonkę...
Wiadomość wysłana przez: Khelegros w Styczeń 20, 2009, 02:37:41 PM
Ta z kobietami ciezko zyc, a bez nich jeszcze gorzej ;].
Tytuł: Re: Taktyka na małżonkę...
Wiadomość wysłana przez: Yassith w Styczeń 20, 2009, 08:40:20 PM
No pewnie,z e nie ma taktyki na zone :)

starczy miec jaja ale coz zrobic jak sie nie ma :)
Tytuł: Re: Taktyka na małżonkę...
Wiadomość wysłana przez: Huriel w Styczeń 20, 2009, 09:57:44 PM
ooo zaczely sie "zlote" mysli:) trzeba za olówek chwytac i zapisywac:)
Tytuł: Re: Taktyka na małżonkę...
Wiadomość wysłana przez: Quintu w Styczeń 21, 2009, 07:35:51 AM
Cytat: Yassith w Styczeń 20, 2009, 08:40:20 PM
No pewnie,z e nie ma taktyki na zone :)

starczy miec jaja ale coz zrobic jak sie nie ma :)

Słusznie prawisz Mości Yassith... A gdzie Twoja Żonka trzyma Twoje?? :D :D :D

pozdrawiam
Tytuł: Re: Taktyka na małżonkę...
Wiadomość wysłana przez: Kasthor w Styczeń 21, 2009, 11:04:23 AM
Cytat: Huriel w Styczeń 20, 2009, 09:57:44 PM
ooo zaczely sie "zlote" mysli:) trzeba za olówek chwytac i zapisywac:)


Ee tam ołówek. Dłutem w marmurze kuć, żeby kolejnym pokoleniom też służyły :)
Tytuł: Re: Taktyka na małżonkę...
Wiadomość wysłana przez: Huriel w Styczeń 21, 2009, 11:42:35 AM
tylko wiesz, papier wszystko ścierpi... ech, jak kobieta:)
Tytuł: Re: Taktyka na małżonkę...
Wiadomość wysłana przez: Kasthor w Styczeń 21, 2009, 01:50:44 PM
Cytat: Huriel w Styczeń 21, 2009, 11:42:35 AM
tylko wiesz, papier wszystko ścierpi... ech, jak kobieta:)

Teraz Tobie się na złote myśli zebrało? ::)

To wygląda na to, że tylko ja pozostaję jeszcze z dłutem w ręku ratując wasze wiekopomne dzieła przed zapomnieniem. Od dziś mówcie mi Homer ;)
Tytuł: Re: Taktyka na małżonkę...
Wiadomość wysłana przez: Axe w Styczeń 21, 2009, 02:37:18 PM
Tylko z tym dłutem w ręku uważaj na jaja :)
Tytuł: Re: Taktyka na małżonkę...
Wiadomość wysłana przez: Veldir w Styczeń 21, 2009, 02:48:31 PM
Je może mieć już ukochana gdzieś zbunkrowane, więc niech lepiej uważa na oczy nasz Homer ;)
Tytuł: Re: Taktyka na małżonkę...
Wiadomość wysłana przez: Huriel w Styczeń 21, 2009, 03:00:14 PM
Cytat: Kasthor w Styczeń 21, 2009, 01:50:44 PM
To wygląda na to, że tylko ja pozostaję jeszcze z dłutem w ręku ratując wasze wiekopomne dzieła przed zapomnieniem. Od dziś mówcie mi Homer ;)

Simpson chyba:)
Tytuł: Re: Taktyka na małżonkę...
Wiadomość wysłana przez: Kasthor w Styczeń 21, 2009, 04:41:28 PM
Nie no.. jak prawdziwy minstrel. Napiszę epopeję, będę pąmiętany do końca świata, wyrośnie mi broda (co u hobbita samo w sobie byłoby nie lada ewenementem) i umrę staro... interesująca perspektywa 8)

A ponieważ widzę, że wiekopomnymi sentencjami sypiecie jak chłop... nawozem na polu, więc wygląda na to że zajęcia mi nie zabraknie ;D

PS. Chyba pomału można się zastanowić nad powrotem do tematu albo przeniesieniem go do działu Offtopic.. albo Minstrel  ;D
Tytuł: Re: Taktyka na małżonkę...
Wiadomość wysłana przez: Nelieth w Luty 27, 2009, 11:31:50 PM
Zdradzić wam taktykę na małżonkę?????????

Namówcie swoje żony do gry:D
A wtedy powstanie topic : "Jak się wykłócić z żoną o dostęp do kompa?!" :D:D:D:D

hehehehe...

A tak na serio, to jest naprawdę świetne rozwiązanie:) Mój mąż tak zrobił zanim się ze mną ożenił i teraz ma spokuj ;p Właśnie przypadła jego kolej na grę, więc ja mogę się poprodukować tutaj ;p

Tytuł: Re: Taktyka na małżonkę...
Wiadomość wysłana przez: Huriel w Luty 28, 2009, 12:14:11 AM
Cytat: Nelieth w Luty 27, 2009, 11:31:50 PM
Zdradzić wam taktykę na małżonkę?????????

Namówcie swoje żony do gry:D
A wtedy powstanie topic : "Jak się wykłócić z żoną o dostęp do kompa?!" :D:D:D:D

hehehehe...


albo kupić jej drugiego - wtedy kazde ma swoje i można grac razem:)
Tytuł: Re: Taktyka na małżonkę...
Wiadomość wysłana przez: Mullaron w Lipiec 23, 2009, 12:59:48 PM
Ja swojej przyszłej zonie założyłem najpierw konto w lineage 2 grała ze mną kolo pól roku, później wow-a ale tam było tylko kolo 2 miesięcy, ciekawe co teraz powie na Lotra dzisiaj wraca z wakacji wiec wcisnę jej temat, a ze jest fanka, Tolkiena wiec możne się uda :) i przybędzie nowy członek guildy :)
Tytuł: Re: Taktyka na małżonkę...
Wiadomość wysłana przez: Mercuros w Lipiec 23, 2009, 01:39:05 PM
Hmmm, wiecej kobiecej reki w gildi ;d Bedzie komu sprzatac, gotowac itd ;>
Co poniektorzy z was moga juz nawet dzieci zaczac wkrecac w lotro ;p taka familijna gierka
Tytuł: Re: Taktyka na małżonkę...
Wiadomość wysłana przez: smoc w Lipiec 23, 2009, 01:45:57 PM
Polecam Plants vs Zombies ;)
Tytuł: Re: Taktyka na małżonkę...
Wiadomość wysłana przez: Senethiel w Październik 05, 2009, 12:50:03 PM
My kłócimy się tylko o jedno: kto dziś gra na laptopie, a kto na dużym ekranie  ;)
Tytuł: Re: Taktyka na małżonkę...
Wiadomość wysłana przez: Bursztynka w Kwiecień 15, 2010, 01:11:42 PM
 :o właśnie znalazłam ten topik!!!! :o
:o nosz czuje się zrobiona na szaro wg taktyki gildiowej!! :o

:'( najpierw mi opowiadał przez miesiąc o Lotro, :'(
:'( potem doradził jaką postać wybrać, :'(
:'( złożył sobie drugiego lepszego kompa :'(

:D i ma:  :D
8) -miłą atmosferę podczas grania 8)
:) -zajęcia dostosowane do instancji-np. "na parapecie stawiam słoik do otworzenia po Igashu" :)
:P -mandarynki koło kompa podczas raidów :P

idę szukać topika: taktyka na męża  ::)
Tytuł: Re: Taktyka na małżonkę...
Wiadomość wysłana przez: Orjanna w Kwiecień 16, 2010, 09:44:55 PM
Przeglądając dziś wątki nie przeczytane od ostatniej wizyty, też trafiłam na ten temat :) U mnie wyglądało bardzo podobnie jak u Ciebie Bursztynko, tylko zaczęło się od WOW-a.
Kompa już swojego miałam, a na urodziny dostałam pakiecik startowy, pomoc w doborze postaci, oczywiście healerka, bo w gildii brakowało leczących  ;D i się wciągnęłam....   No i zrozumiałam w końcu o czym ciągle paplają emssik i nokturn (jego brat) :) Potem przyszła kolej na Lotro i tak już zostało :)
Tytuł: Re: Taktyka na małżonkę...
Wiadomość wysłana przez: Maet w Kwiecień 17, 2010, 09:27:35 AM
A wspomnieć, że się max level zrobiło wcześniej od drogiego małżonka nie łaska? :D
Tytuł: Re: Taktyka na małżonkę...
Wiadomość wysłana przez: Orjanna w Kwiecień 17, 2010, 02:08:21 PM
No fakt, coś w tym jest :) Zawsze to on był "większy " i chronił moje plecka :) Jednak ostatnio woli strzelanie do jakiś potworów z broni palnej :) Teraz to by się przydała taktyka na męża jak zmusić do powrotu :D
Tytuł: Re: Taktyka na małżonkę...
Wiadomość wysłana przez: emssik w Kwiecień 21, 2010, 03:12:44 PM
Taa, strzela do potworków. Szczególnie realistyczna jest grafika w Delphi, a po włączeniu  DirectX 10, IntelliJ IDEA też wygląda rewelacyjnie ;)
Tytuł: Re: Taktyka na małżonkę...
Wiadomość wysłana przez: Galder w Kwiecień 21, 2010, 05:09:17 PM
U mnie małżonka została wessana przez Diablo + Hellfire, potem Diablo 2 i Heroes of Might & Magic. Potem zjawił się WoW, City of Heroes, LotRo i D&D online (do dziś). Było w międzyczasie wiele różnych eksperymentów, kłotni i wspólnych szaleństw po wirtualnym świecie. Teraz czekamy kiedy syn będzie się nadawał do gry jako trzeci do drużyny, ale chyba ze 2-3 lata jeszcze trzeba będzie poczekać. Pewnie będzie grał dpsem, bo żona wieczny tank, ja nie mogę wyzwolić się jakoś od leczenia, ehh :)
Tytuł: Re: Taktyka na małżonkę...
Wiadomość wysłana przez: Eor (Czarny) w Październik 28, 2010, 04:18:41 PM
Bardzo, zajebiście fajny wątek .... przebrnąłem przez wszystkie posty ... opowiadanko - miodzio :)
Ja na razie oswoiłem swoją małżonkę z kompem na tyle, że jak do niego podchodzi to się nie psuje ... od razu ;D
Tytuł: Re: Taktyka na małżonkę...
Wiadomość wysłana przez: Edhenor w Październik 28, 2010, 04:24:04 PM
CytatJa na razie oswoiłem swoją małżonkę z kompem na tyle, że jak do niego podchodzi to się nie psuje ... od razu ;D
Małżonka czy komp?
Tytuł: Re: Taktyka na małżonkę...
Wiadomość wysłana przez: Eor (Czarny) w Październik 28, 2010, 04:44:33 PM
CytatJa na razie oswoiłem swoją małżonkę z kompem na tyle, że jak do niego podchodzi to się nie psuje ... od razu ;D

CytatMałżonka czy komp?

Hehe ...  jak na razie moja małżonka chodzi a komp się psuje ;D
Tytuł: Re: Taktyka na małżonkę...
Wiadomość wysłana przez: Harpion w Październik 28, 2010, 08:56:24 PM
ja żony jeszcze nie mam, ale póki co bezskutecznie próbuje przeszkolić dziewczyne do tego że czasem człowiek musi sobie zagrać ;) Faktem jest, o czym na pierwszych stronach Huri wspominała, że grunt to zdrowe proporcje :)
Tytuł: Re: Taktyka na małżonkę...
Wiadomość wysłana przez: Marvoz (Haldoyan) w Październik 29, 2010, 10:07:18 AM
A moje dziewczę niespodziewanie upodobało sobie Runes of Magic. Pocina w swoje pierwsze MMO z zacięciem - jak się okazało casuale niezłego skilla w łapie mają jeśli chodzi o leczenie :)
No i wreszcie rozumie określenie "poczekaj chwilę bo teraz nie mogę" ;)