Witam
Może czas zrobić porządki na Etten?? Kiedy by Wam pasowało aby większą grupą - najlepiej ok 20 osób wybrać się na zdobywanie zamków?
Kto chętny?
Soxan, jest odpowiedni dział do tego:)
http://twierdza.org.pl/index.php?board=69.0
tutaj proszę nie bałaganić:)
Chętnie dołączę.
Z przyjemnością zleje paru brzydali:D
Pewno, ze chetny jesli termin bedzie jakis konkretny ;]. Zawsze to przyjemnie mieczem pomachac po creepach ;].
hmmm a moze ja creepem ;) ....
z chęcią rozniosę z wami etten ;p
Cytat: Nepher w Styczeń 28, 2009, 05:53:49 PM
hmmm a moze ja creepem ;) ....
ja tez, ja też!!!
Myślę że konkretnego dnia nie ma co ustawiać na razie.
Proponuje luźne wypady full fellow lub raid w przerwach kiedy nie ma juz co robic w Morii:)
Twierdza na etten? ;D dla mnie bomba ;D postaram sie przygotowac wam cos ciekawego pod warunkiem ze wpadnie wasza szefowa ;) dajcie cynk jak cos
pozdro :)
Thor, poczytajże wyżej z uwagą, bardzo Cię proszę :)
A skad wiesz . moze ThorGormurem szykuje niespodzianke ;P
Kto się pisze pod koniec tego tygodnia na wspólną wycieczkę po etten? ;)
pvp w lotro wcale nie umarło jak można było sądzić
Mimo że dziś byliśmy w niewielkiej grupie bardzo dobrze się bawiłem, pomyśleć tylko co by z tymi biednymi creepami sie działo jakby musieli sprostać całemu kwiatu naszej twierdzy ;D zapraszam wszystkich chętnych, dzień i pora jeszcze do ustalenia :)
patrz, cholera, jak zwykle dobra zabawa mnie omija :( ale przynajmniej dzisiaj rank wbiłam:)
eten mozna by odwiedzic w piatek po łoczerze ?
Hehe czemu nie :D moje trofea z dzisiaj:
Your mighty blow topples Sairos.
Your mighty blow topples Betrezen.
Huriel musialas mocno klnac na swoich chlopcow bo grali przyzwoicie i strzegli cie jak oka w glowie, prawdziwi rycerze bronili honoru damy;) (myslelismy tylko o Tobie z Zolwiem ^^)
Asmo miales dobre wyczucie kiedy twoja ekipa umierala masowo w TR postanowiles uciekac myslac ze creepy Cie zostawia majac latwy lup , fakt dobrze myslales jednak nie wszyscy chca infamy mialem mase radochy doganiajac Cie i zabijacac Cie ze spuszczonymi spodniami ;)
Wybraliscie dobry cel wiekszosc creepow bronila TA i kiedy prosilismy by wiecej osob przyszlo do tr bo sytuacja byla napieta jak baranie jaja:P dostalismy odpowiec "TA najwazniejsze " cale szczescie ze i was i 2 raid w ta udalo nam sie pokonac w tym samym czasie ,niestety pozniej polaczyliscie sily a to juz bylo za duzo na tr ...
Wiesz Thor, nie ja prowadzilam, a Twardy - i robil to swietnie. Poszlismy do Etten bic creepy,a nie zdobywac keepy, bo o to przeca chodzi:) Ja padlam tylko dwa razy - Tobie sie padlo duzo razy wiecej, prawda?:-D i to nie Ty ani Zolw dostaliscie killing blow :)
Anyway - dzieki chlopaki, wypad jak najbardziej udany!
Z tymi padami to bym nie przesadzal Huriel ja nie naliczylem ich wielu :)a kazdy z was ktory wystawil nos poza tar byl karcony szybko i namietnie:) pamietaj ze mam wiecej wielbicieli niz tylko twierdze ;)
Ciezko mi uwierzyc ze poszliscie bic tylko creepy ??? bo po co klepaliscie tyranta na ktorym zreszta sie wywrociliscie ^^ healerzy za blisko stali tyranta latwy lup nie dosc ze maja ekipe leczyc to jeszcze dostaja po 1-2k AoE...
Bylem przekonany ze Ty prowadzilas ale teraz juz rozumiem dlaczego padliscie w gate TA choc wejsc jest 3 a Twardy chcial przykozaczyc i poszedl jako pierwszy na reza 2 metry za olejem^^ a pozniej zalatwil wszystkich jak to czesto bywa nie trzymajac peta na pasywnym ^^
Tym razem nie bylo jak dostac KB na Tobie bo kazdy creep wali w 57 lvl i zanim moglem Cie ugrysc w tylek bylas juz martwa^^a nas inni twierdzowicze zbytnio nie interesowali tylko TY aha jakos nie pamietam by ktos ze starych Twierdzowiczow zaliczyl KB na mnie:)
Mimo ze ani zolw ani ja nie zdobylismy kb na Tobie podobalo nam sie bardzo wpadajcie czesciej w takim skladzie ;) i podleweluj troszke lma :P
mi sie nigdzie nie spieszy, Thor, leveluje sobie pomalutku cieszac sie questami, widoczkami i muzyczka. A minstrelka na 60 sie na pvp nie wybieram - na war speechu latac to bylaby czysta bezczelnosc :) zwlaszcza, ze heale sa potrzebne.
Twardy albo Etheldar zaliczyli na Tobie kilka kb :) wiesz, zawsze to przyjemniej zabijac znajomych lub znanych (Ichor, Zolw, Groza, Vicey, Bogoris, wszyscy gryzli glebe, oj gryzli:) ), niz anonimowe creepy na ranku 1:)
Ja tam nie jestem star hugger, ilosc gwiazdek mnie zni ziebi, ani grzeje, a padanie jest czescia funu - zwlaszcza, gdy ta druga strona pada:)
Oj KoHaniutka moja Twardy czasem ma kb na mnie ale nie wczoraj ^^ pamietam ze jakis Gerth cos tam mial 2 kb na mnie i jakis hunter chyba pozniej i to wsio co moglem wam wczoraj zaoferowac ^^ ale nie ma co sie licytowac mozliwosc klepniecia Cie w tyleczek zaslepila mnie i zolwia poprostu tesknilismy :P ale ok next time wezmemy w obroty ktoregos z twoich rycerzy ^^
Tylko dajcie cynk zmontuje raid w tribe mozemy ustalic nawet jakies szczegoly i bedziemy mogli sie pobawic czy to kameralnie czy z innymi :) bo szczerze takich akcji jak wczoraj to ja juz duzo przezylem^^ gracie lepiej jestescie bardziej zdyscyplinowani, widac ze to juz nie to same pospolite ruszenie co kiedys ,potrafie patrzec obiektywnie ale to ciagle jeszcze nie to... ^^ POCWICZMY wspolnie :P
wszystko da sie zrobic - tylko u nas najlepiej takie spontaniczne wypady wychodza, jak wczoraj - chetnych na poczatku byly trzy osoby, a zrobil sie z tego 18 osobowy rajd:)
co Wy na to żeby powiedzmy w weekend zorganizować Twierdza Etten Party? ;)
tylko nie w sobote, bo na koncert idę:)
Może piatkowo, po Watcherze?
Piątek pasuje. :D
Pisze sie ;].
Ja też będę. Powiem chłopakom, żeby was creepy dobrze i serdecznie przywitały. W końcu to party ma być nie?? :D
Fajna zabawa się zapowiada. Przybędę także ale tradycyjnie będę po drugiej stronie barykady :D
pozdrawiam
ps. Wczorajsza zabawa mimo, że chyba tylko jeden fellowship z Twierdzy był, też była bardzo fajna :)
No zle nie bylo, ale troszke nas brakowalo aby jakies kreatywne akcje porobic ;]. Trzeba zebrac z dwa teamy i sie troche porozbijamy ;].
Był jeden fellow. No i venta nie było. Więc było takie bujanie się.
ok zatem piątek wieczór :)
Vent byl, ale ciebie na nim nie bylo Eorciu ;].
Cytat: Khelegros w Kwiecień 02, 2009, 01:50:11 PM
Vent byl, ale ciebie na nim nie bylo Eorciu ;].
lol, o kurna to czemuś cie mi nie powiedzieli o tym ;D
Lol ja przynajmniej bylem przekonany, ze wiesz ze stoi, ale z jakis waznych powodow, czy nastroju nie masz ochoty / nie mozesz wejsc na venta ;].
Po tym co zobaczyłem wczoraj, wątpię żebym szybko pojawił się na etten... zero freepów praktycznie, z kolei z drugiej strony ponad dwukrotna przewaga creepów, nas znerfili, z kolei creepy podbuffowali, było nas za mało, żeby cokolwiek przejąć, nawet dostać się do ec było głupstwem, bo przecież vicey z gromadką by nas zaraz rozjechał..zostało nam siedzenie w gv i ping-pong, na którym my traciliśmy więcej niż oni, nie było pomysłu gdzie można się ruszyć, co zrobić, totalnie nic, tylko patrzeć jak umieraliśmy :P. Powiem jeszcze tyle, że balans przed b7 owszem był i mimo "przegięcia" hunterów, łatwo padali gdy dochodziło do zwarcia, ludzie chodzili na etten i jakiś opór creepom stawialiśmy ( może za kilka tyg to się zmieni kiedy ludzie pozłażą z tych drzew :P) :), teraz z kolei BA rządzą na etten i kilka dotów zasadzonych na freepa sprawia, że po kilku sekundach taki biedak pada. Jakieś sugestie? :D
W końcu nadszedł czas, by freepy przestały grać solo!
Niech minstrele zaczną leczyć, niech kapitanowie buffują i niech RAT wróci do łask na Ettens.
Jeżeli Turbine nie zniesie limitu zdobywanego renown w fellow/raidach to większość ludzi nadal będzie biegać solo bez ładu i składu.
Ja nie zamierzam szybko zawitać na Etten, z takim balansem to szkoda nerwów.
A ja mam odmienne zdanie - wczoraj nasza 12 siala niezle spustoszenie wśród creepów- wpadło mi ponad 450 renowna, więc chyba tak źle nie było? Eorciu tez prawie wbil rank.
Było cieżko, a mimo to świetnie sie bawiłam - teraz przynajmniej team-work będzie wazny - czyli w sumie to, co powinno byc podstawa na etten.
Owszem, wroci czas rajdow (nareszcie!), a ja wolę ping ponga dwóch rajdow, niż "każdy sobie rzepkę skrobie".
No i star huggerzy albo zaczna grac, albo opuszcza ranki freepów:)
Anyway - dziękuję serdecznie za świetną zabawę:)
Cytat: Sude w Kwiecień 04, 2009, 10:44:59 AM
Jeżeli Turbine nie zniesie limitu zdobywanego renown w fellow/raidach to większość ludzi nadal będzie biegać solo bez ładu i składu.
A nie jest tak, że tylko w rajdach ilość renown jest bardziej dzielona na każdego?
Założeniem tego "feature" było rozłożenie walk na kilka frontów, gdzie biją się kilkuosobowe grupy, zamiast kampienia TA w 24 osoby.
Z Patch Notes:
CytatRenown/Infamy rewards have been modestly decreased for raid contributions and increased for group contributions.
Pozwólcie że dodam coś od siebie jako grający wczoraj po drugiej stronie barykady; Szczerze mówić spodziewałem się tego co wczoraj miało miejsce. To była pierwsza duża bitwa po wprowadzeniu b7 i freepy pojęcia nie miały co może je spotkać; Creepy dostały wszystkie kopa i to naprawdę porządnego; Szczęście mieliście że Vice nie wpadł na pomysł by zrobić rajd BA w ramach tego co wczoraj było bo nie przeżyłby nikt z obranych na cel; Grający stale na etten doskonale wiedzieli czego się spodziewać po wejściu b7. Byliśmy ciekawi waszej - freepów reakcji; Skończył się czas biegania w małych grupkach po prostu; Do tej pory w 1v1 większość creepów nie mogła walczyć; Od 2 dni trochę się to zmieniło; Czas też zweryfikować taktykę walki przez poszczególne klasy - teraz już nie wystarczy klikanie tych samych skilli, które do tej pory siały spustoszenie wśród creepów - trzeba więcej pogłówkować; Teraz na Etten nastanie czas rajdów i dużych bitew; Zgodzę się z Murkarem i Huriel w 100% - czas zacząć grać rajdami i porządnie je zacząć zgrywać. Do tej pory nie musieliście się jako freepy specjalnie w tej materii wysilać - taktykę zastępowała brutalna siła zupełnie nieporównywalna do siły creepów; Nas zmusiło to już dawno do skonsolidowania wysiłków i grania w grupach; Stąd nasze wczorajsze składne manewry (przynajmniej ja takie zauważyłem); Dodam na koniec, że już widać, że freepy otrząsnęły się po demonstracji siły (:D) - wczoraj pod koniec mojej gry zauważyłem bardzo fajne ataki z flanek i zajście nas od plecków; Naprawdę zabawa była przednia; Na przyszłość wróży to więcej epickich bitew na etten a walka z żywym przeciwnikiem jest nieporównywalnie wiekszym wyzwaniem niż 10 instancji z Watcherem
pozdrawiam
Bedac po 2 stronach konfliktu jednej nocy i majac juz stycznosc z takimi sytuacjami(wejscie nowego booka) powiem wam ze to nic nowego jedyny problem to liczby freepy ciagle maja lepsze skile i bpe(block , parry ,evade) i wiecej morale jak i power wyjatek to WL, jak rownierz CC po stronie freepow jest masakryczny przy praktycznie zerowym teraz w booku 7 u creepow (nie mozemy sciagac anty stuna rootem )
Z pewnoscia book 7 to koniec farmerow hunterow ktorzy z latwoscia mogli zabijac w 1 albo 2 strzalach(twierdzac przy tym ze to jest pvp lol) i nie musieli miec grupy bo po co? Majac dps niezly cc po co grupa po co healer jestem the besciak gram sam a to ze ta gra polega na grze w grupie to pestka prawda?:P dlatego freepy tak placza przyzwyczajeni do latwej farmy...
Mimo wszystko wiekszosc farmerow zastapia inni zdegustowani latwoscia pvp przy starcie mori po stronie freepow i etten bedzie tentnic zyciem jak zawsze, zmienia sie tylko ekipa co booka w zaleznosci od poziomu balansu jesli mozemy o tym mowic...
Leczyliscie mnie wtedy bardzo ladnie ale gdyby mialo mnie utrzymac 2 wL bez babla ,w odwrotnej sytuacji bym lezal za kazdym razem
Wiem ze wielu z was mialo satysfakcje przed moria walczac w duzych raidach Eoreh czasem dowodzil i musial sie niezle bawic dajac zabawe rownierz drugiej stronie a przypomne wtedy ze wiekszosc farmerow plakala tak samo mocno jak teraz... nie pozostaje nic innego jak zaczac zwracac uwage na to czy ministrel leczy czy bawi sie w dps i bedzie git:)
Creepy musialy sie zorganizowac by przetrwac teraz czas na gre w grupie po stronie freepow w innym wypadku czeka freepy pve :D pozdro i dzieki za gre byla bardzo przyjemna i owocna :)
Madrze napisane :).Tylko bez intrerpunkcji sie cholernie ciezko czyta :(
sry w pracy jestem mase ludzi nie ma jak popracowac na tekstem.
Dobrze gadasz :D
Jednym słowem trzeba wziąć Twierdze za d.. i notorycznie molestować creepów PEŁNYM 24 (albo i więcej) osobowym rajdem.
Powołajmy do życia dzień Etten. Przymusowo raz w tygodniu trzeba udać się do creepów i pokazać im, że Twierdza potęga jest i basta ;D Kto nie pójdzie spada na sam koniec rajdowej listy, traci status membera itd. ;D
Forma do uzgodnienia. Można taki dzień traktować to jako trening albo jakąś formę eventu gildiowego.
Uwielbiam te kompromisowe rozwiazania Zamira ;D.
Uwazam podobnie jak Czarna Mamba. Wczoraj bylem w rajdzie i nie bylo najgorzej, chociaz czesc ludzi zapomniala jakie ma funkcje pelnic. Mimo teoretycznego nerfu, co niektorych i mniejszej liczby freepow, udalo nam sie kilka razy przejechac po wiekszej liczbie creepow, chociaz generalnie bylismy farmieni ;]. Widac jednak, ze sie da tylko trzeba znowu zaczac wspolpracowac i robic swoje.
Zamirku - to bardzo cenna inicjatywa :D :D :D Regularnie co tydzień? Jak dla mnie super! Czekam na was ze swoimi płonącymi strzałami :D
pozdrawiam
No masz, dyplomacja to moja mocna strona ;)
Mam nadzieję spotkać Kochaniutkiego i wypłazować mu zadek mieczem... Proste to nie będzie bo jak ostatnio nas zobaczyłeś wiałeś tak szybko, że nawet wargi biegnące przy Tobie dostawały zadyszki :P
toć można się zbierać - przy najnowszych zmianach aż chce się chodzić na Etten (gdyby jeszcze więcej czasu na gre było...)
Mi ostatni wypad do Etten dał więcej frajdy, niż wiele poprzednich, gdy creepy padały jak muchy. Teraz trzeba będzie się trochę pomęczyć, zwłaszcza ze strzelakami (ale i na nich są sposoby) :-D
Zamir, zawsze można zrobić np wtorki dniami Etten (bo czwartki/piątki rajdy, sobota dzień na imprezy, niedziela na odpoczynek :-D )
Albo organizować sponsorowane przez ZURT spontaniczne wypady często i gęsto
Cytat: Zamir (Valramir) w Kwiecień 06, 2009, 02:26:26 PM
Mam nadzieję spotkać Kochaniutkiego i wypłazować mu zadek mieczem... Proste to nie będzie bo jak ostatnio nas zobaczyłeś wiałeś tak szybko, że nawet wargi biegnące przy Tobie dostawały zadyszki :P
No popatrz go :D
Po pierwsze - nikt i nic nie jest w stanie wyprzedzić Kochaniutkiego gdy wieje :D, nawet strzały wystrzelone z tych patyków, które wy championi nazywacie szumnie łukami :D
Po drugie - poświęciłem dolną część swojego wspaniałego refleksyjnego łuku, z którym równać się mogą jedynie nieliczne łuki waszych hunterów - i kolejnymi karbami zaznaczam tam odniesione zwycięstwa. Górną część pozostawiłem wolną od karbów - tam będę zaznaczał zwycięstwa odniesione nad Imć Zamirem :D Ostatnio dziwnym trafem zawsze mnie ktoś wyprzedził ale i tak obiegłem cię przy TA kilka razy nie mogąc wyjść z podziwu jak skuteczne są płazy tasaków naszych reaverów :D
pozdrawiam
Cytat: Huriel w Kwiecień 06, 2009, 02:34:24 PM
toć można się zbierać - przy najnowszych zmianach aż chce się chodzić na Etten (gdyby jeszcze więcej czasu na gre było...)
Chce się chodzić ... ale w pełnym i sensownym składzie. Inaczej - przynajmniej dla mnie - nie ma sensu.
Czy mam pozwolenie i poparcie przy tworzeniu dnia Etten. ;) Nagrody (poza frajdą i rankiem) z Etten mizerne są :( Znajdzie się więc odpowiednia liczba chętnych? Żeby się przekonać trzeba spróbować. Tylko co może zmotywować ludziska do prania rzyci creepom? Macie jakieś propozycje? Czekam na odzew i kombinuje co jak i gdzie :D
Cytat: Quintu w Kwiecień 06, 2009, 02:45:50 PM
No popatrz go :D
Po pierwsze - nikt i nic nie jest w stanie wyprzedzić Kochaniutkiego gdy wieje :D, nawet strzały wystrzelone z tych patyków, które wy championi nazywacie szumnie łukami :D
Po drugie - poświęciłem dolną część swojego wspaniałego refleksyjnego łuku, z którym równać się mogą jedynie nieliczne łuki waszych hunterów - i kolejnymi karbami zaznaczam tam odniesione zwycięstwa. Górną część pozostawiłem wolną od karbów - tam będę zaznaczał zwycięstwa odniesione nad Imć Zamirem :D Ostatnio dziwnym trafem zawsze mnie ktoś wyprzedził ale i tak obiegłem cię przy TA kilka razy nie mogąc wyjść z podziwu jak skuteczne są płazy tasaków naszych reaverów :D
pozdrawiam
Ba, bo my chempioni przedkładamy porządne żelazo nad te wasze patyczki. Stawić czoło wrogowi twarzą w twarz oto wyzwanie. Bohaterstwo wielkie. A Ty mospanie kryjesz rzyć po krzaczorach i chyłkiem zadki swojemi igiełkami kłujesz. Wstydź się! Wstydź! :D
A co do padania ostatnimi czasy to zaiście zdarzało sie mi ostatnio pod PRZEWAŻAJĄCYMI siłami ulec (deczko ;) ). Bohatersko stawałem na rany swe nie zważając, przed motłochem pokrak nawet na stopę nie ustępując. Na Twoim łęczysku miejsca by brakło na karby, o moich zwycięstwach świadczące. Ot co!
hehe - każda profesja wymaga innych środków; Ty champion więc z żelazem w reku latasz. My BA działamy subtelniej - u nas pośpiech i wbieganie w zwarcie jest bardzo niewskazane a wręcz grozi wieloma nieprzyjemnymi obrażeniami ze strony takich szaleńców jak nafevourowani championi. Nabuzuje się taki przed walką i myśli, że jest Bogiem. Wtedy jednak najczęściej zdarzają im się pady co i u ciebie Mości Zamirze zauważyłem :D Odwracając nieco sprawę - weź teraz po b7 namów jakiegoś huntera żeby do zwarcia z dobrym reaverem stanął :D Też byś tego nie zrobił ale mnie namawiasz myśląc, że szaleńcem jestem jakowymś. Tak więc do zobaczenia na Etten - będziemy liczyć karby, bo niechybnie wcześniej czy później spotkać nam się przyjdzie. :D :D :D
pozdrawiam
Od czasu booka 7 nie miałem okazji zbyt często widywać freepów organizujących się w większe grupki czy w rajdy, aż do wczoraj. Wczorajszym popołudniem freepy wzięły się za siebie :) i zorganizowały full rajd co jest naprawdę rzadkością. Renown i Infame padały jak szalone po obu stronach, mimo że walki toczyły się od mostu do ec i nie były zbyt wymagające ale liczba creepów i freepów w jednym miejscu była szokująco duża (w pewnym momencie serwer był przeciążony ;D). Od momentu, gdy zobaczyłem jak rajd BA rozstrzeliwuje CE przy GV pomyślałem sobie: przechodzą z jednej skrajności w drugą ... freepy długo nie pojawią się na etten a gra zmieni się w pve do czasu wyjścia poprawek. Jednak myliłem się, wystarczy trochę chęci a wszystko można zrobić. Minęły czasy solowania, teraz żeby przetrwać trzeba łączyć się w grupy, czy w rajdy, sami niczego nie zdziałamy. Tak jak już ktoś napisał RAT wróci do łask a ludzie nauczą się grać pvp swoimi klasami koordynując działania z innymi. To już nie bezmyślne pew-pew-pew od mostu do mostu tylko prawdziwe wyzwania i zmiany czekają etten. Gdyby jeszcze ciut znerfili niektóre creepy BA(...doty), czy WL'a (8700 morale? jak taki czołg powstrzymać ?) etten byłoby zbalansowane całkowicie.
No WL ma sporo morale, ale to dlatego, że jest healerem. Do tego ma jeszcze najwięcej armoura. Na freepy mozna go przeliczyć na kapitana-minstrela.
A co do wypadów n Etten to chętnie :D
Cytat: Geralt the Dauntless w Kwiecień 07, 2009, 06:10:47 AM
No WL ma sporo morale, ale to dlatego, że jest healerem.
Co ma piernik do wiatraka, że tak to ujmę...
Jaki związek ma ilość morale z osobą healera? Dużo życia pozwala więcej leczyć?
Może jest jakaś analogia z klasami PvE?
WL ma dużo życia, bo jest tankiem! Poza tym ma więcej życia niż inne klasy ze względu na traity zwiększające morale, w przeciwieństwie do klas dpsujących, które zmniejszają sobie morale na rzecz skuteczności w walce.
Defiler leczy lepiej niż WL.
Main healem na Ettens jest WL tylko dlatego, że ma swoje Aury i Field Promotion, a przy tym leczy dość efektywnie. Bez "bubble" WL służyłby chyba tylko do rezowania.
Co Wy na to żeby zaszaleć Twierdzowo na etten w piątek bądź weekend wieczór? ;]
Bardzo chetnie, ale wolalbym piatek kolo 21
ja w ten weekend odpadam, w przyszły pewnie tez - ale w tygodniu chetnie sie przejdę.
Wczoraj moje bystre oczęta (mogę tak napisać bo u okulisty byłem ostatnio i mam certyfikat w postaci zaświadczenia) wypatrzyły bardzo interesującą grupę spod znaku Twierdzy; Wśród nich prym wodzili Khelegros (zawsze z przodu), Sude (zawsze obok Khelegrosa), Huriel (zawsze z tyłu - jak na wodza przystało ;) ) a pośrodku Val i Madronir, którzy rozpaczliwie próbowali w ubitą ziemię przed TA wbić kapitańskie bannery. Więcej członków rajdu nie widziałem nad czym ubolewam straszliwie (mam nadzieje, że się ujawnią). No i pragnę wyrazić smutek, że nie poczekaliście do końca (walki trwały jeszcze około 30-40 min a pod koniec TA padło)
Podsumowując - była super zabawa bo przecież o to w tym wszystkim chodzi; Do zobaczenia znowu :)
pozdrawiam
nie stałam z tyłu, a zawsze w środku, bo razem z Ulo i Khele byłam raid asistem:)
Khele prowadził cały team (było nas raptem 10 osób w najlepszym momencie)
A że mieliśmy tylko jedną dzielną Idi do healowania, to i healem się zajmowałam na tyle, na ile skille pozwalały.
Za to Ty, jak tylko nas zobaczyłeś (sama wypatrzyłam) i znalazłeś na naszym racie, to uciekłeś w sina dal, chowając się za pleckami kolegów brzydali:)
Więcej odwagi Quintu, zwłaszcza, że było Was duuużo więcej, poza tym Ty masz zasięg 40m, a większość z nas o wiele mniejszy - bardziej do przodu prosimy nastepnym razem:)
A i Czarnulenka, Czarnullka też zaliczyły glebunię pare razy:)
Podsumowując - serdecznie dziękuję wczorajszej ekipie - Khelegrosowi, Idirien, Madronirowi, Ciries, Sude, Ulrondirowi, Zamirowi, Balvorowi, Torowen, Veldirowi i chyba Lukaszowi, bo krótko z nami biegał:) Bawiłam się świetnie i mam nadzieję, że pozostali również :)
Byliśmy, byliśmy i biliśmy :D Szło nam wyjątkowo sprawnie mimo przytłaczającej przewagi brzydali. Val zdobył swój pierwszy rank :d (zaczynałem od zera - więc naprawdę było nieźle)
Z przyjemnością to powtórzę. Trzeba tylko zmobilizować Twierdze. Powinniśmy robić takie wypady przynajmniej raz w tygodniu - dla treningu, zabawy i przyjemności lania creepów...
Ech, szkoda że mnie tam nie było, nad czym ubolewam ale cóż net mi padł i nie chciał wstać przez cały dzień :(( i jeszcze raz przepraszam wszystkich za moją nieobecność na mackowatym.
Poprosze o usprawiedliwienie od providera. :)
Hehe Huri - z Heart Seekerem na sobie wyjątkowo ciężko się walczy; No ale masz rację - następnym razem będę nieco bliżej podchodził - większa szansa, że cię przyuważę w środku grupy i ustrzelę; Z tym moim zasięgiem 40 m generalnie macie rację ale na 6 ranku dostałem 2 skille buffujące - jeden osłabia mi range attack ale zmniejsza szanse celu na parry i evade o 15% i drugi który dodaje mi bodajże 15% do siły ataku ale zmniejsza zasięg o 10 m - często tymi skillami operuje podmieniając je więc nie wiem jak w danym momencie sytuacja wyglądała ;)
Na zakończenie dodam jeszcze, że warg Czarnuleczka, który wczoraj też uczestniczył w walkach to nie jest postać Thorga (on ma warga co się zwie Czarnula); pytałem się tej osoby co gra Czarnuleczką - odpowiedziała mi że w każdej grze wybiera taki nick a Thorga nie zna wcale.
pozdrawiam
Huriel tak tylko sprostuje stalem obok Ciebie na hunterze :D wiec to raczej niemozliwe by w tr freep freepa zabil:P a ta Czarnuleczka to warg vinci ma tez BA Churielke dostal bana po tym jak zostal zraportowany za chec sprzedania swego konta za posrednictwem OOC ;) widocznie zrobil triala i polubil nas mocno zreszta on lubi takie zabawy pamietacie Tfierdze? :D moje alty to
Czarnulka r8 weaver
Czarnula r7 warg
Zdzichu r5 reaver
Panantoni r5 warleader
Varth r3 BA
Thorgormur tank lvl 60 r4
Czarnullka hunter lvl 60 r6
Czerwony rune keeper lvl 30
Gdyby kiedys ktos mnie pomylil z chorym na glowe vincim bedzie mogl sprawdzic ;)
a to zwracam honor Thor :) nie zauważyłam Twojej hunterki w wirze walki :) w końcu nie chodzę tam na spotkania towarzyskie, a po krew "pokraków" - a tej wczoraj lało się sporo :)
Taaa, w kwestii Churielki - zawsze podejrzewałam, że Vinci potajemnie mnie wielbi :) Widać i Ciebie tez, skoro składa nam taki tribute, że swoje postacie nazywa "prawie" naszymi imionami. Ale jak wiadomo - prawie robi wielką różnicę:)
Cytat: Quintu w Maj 20, 2009, 10:51:20 AM
pytałem się tej osoby co gra Czarnuleczką - odpowiedziała mi że w każdej grze wybiera taki nick a Thorga nie zna wcale.
cały ON - jak zwykle łże jak pies (napisałbym - jak warg ale nie chcę porządnych wargów obrazić ;) )
Ta, też ostatnio zauważyłem jak czarnulleczka lubi Twierdzowiczów, szczególnie gdy są martwi to za każdym razem corpsjumpuje i błaznuje w podobny sposób, na szczęście zaliczyłem pare kb na nim i Churielce i zamierzam robić to dalej więc niech nie cieszy się za prędko bo sezon polowań został otwarty :)
uuuuuu........ wypad Twierdzy do Etten, a ja w takim momencie na delegacji :(.
Buu, znów mnie minęło... Kiedy następny wypad? Khrakzal aż się pali do walki ;)
Witam, może byśmy się umówili w tym tygodniu (jutro np - wtorek) na zabijanie creepów w ilościach masowych?
Wchodze w to:D
Będę czekał na was pod TA ;)
jasne zawsze ;) damy creepom popalić
no to wstępnie przygotujcie się na dzisiaj:)
Ja już jestem gotów... Świeże mięsko na Etten - mniam! :D :D :D
pozdrawiam
Fin, podaj nick :P muszę wiedzieć na kim skupiać swoje strzały.
Z naszą ekipą chętnie tam zawędruję :)
Cytat: Finroth w Maj 21, 2009, 06:34:15 PM
Buu, znów mnie minęło... Kiedy następny wypad? Khrakzal aż się pali do walki ;)
Etheldar czytaj uważnie:)
Damn, ślepy już jestem :D bądź co bądź koledzy z Enklavy również wpadną po tej, lub po 2giej stronie ;p
dziękuje wszystkim za fajowy wieczór, za ten deszcz renown'u, który padał, za fajne flanki, ataki, wycofki - jednym słowem za świetna zabawę - dwie godzinki mineły jak z bicza trzasł.
A Finroth mam nadzieję nie zniechęciłeś się do gry od tego nader częstego padania? :)
Miraviel, Ty grasz na wargu? Bo któryś green/blue dot namiętnie próbował mnie podszczypywać, ale mu nie wychodziło :)
Wydaje mi się, że Finroth sobie na Etten spokojnie da radę - na razie ma dopiero status trackera i zieloną obwódkę. Padał więc często robiąc za pierwszy cel większości freepów; Kochaniutki też nie wystrzegł się błędu dzięki któremu Tytus otworzył rywalizację ;) Potem oberwałem jeszcze od jakiegoś rune-keepera (chyba nie z Twierdzy bo nie kojarzę nicka - podobał mi się za to styl - gość przebiegł dosłownie po mnie i nawet się nie zatrzymał) Zabawa była przednia. Co do flankowania - było faktycznie ale albo za mało albo nie widziałem wszystkich ;) I na koniec jedna prośba - bardzo was proszę o nie-jumpowanie pokonanych przeciwników; Jest to na Etten objaw lekceważenia pokonanego przeciwnika i generalnie trzeba z tym walczyć; ja w każdym razie tego nie robię i nie uważam, że na to zasłużyłem...
pozdrawiam
Dzięki wszystkim również za udany wypad, najbardziej zaskoczyła mnie sytuacja, kiedy udało nam się wybronić w ec przed całym rajdem creepów. Byłem na 99% pewny że zjadą całe ec w mgnieniu oka, jednak dzięki naszej niezłomności daliśmy radę, a chwilę później uderzyliśmy z flanki od strony mostu, gdy głwny rajd natarł od przodu. Po czym wszystkie creepy albo gryzły ziemię, albo uciekły za most ;D.
Jednak myślę, że brakuje nam szybkości podejmowania decyzji, gdybyśmy szybko wbiegli na górę TR za kimś, ztagowali tyranta, sądzę że przy naszym dpsie, zjechalibyśmy go łatwiutko ;) a tak kombinowaliśmy co zrobić, gdy w tym czasie creepy "mapnęli" się w okolice tr i odepchnęli nas z tr albo wgnietli :P. Mimo to zgranie mieliśmy całkiem niezłe, choć odrobina częstszych ćwiczeń nie zaszkodzi :).
Owszem, decyzje powinny być szybkie i jeden dowodzący. Na treningi w naszym gronie zawsze jestem chętny. Podobała mi się wczorajsza zabawa :)
Quintu, napisz proszę o co chodzi z tym "nie-jumpowaniem", bom ja człekoelf nieobeznany w obyczajach pvp. (nie skakanie po zwłokach???)
Quintu, nikogo skaczacego nie widzialam - chyba, ze ktos to zrobil gdzies na uboczu. zreszta nawet gdyby komus przyszlo do glowy cos takiego, to nawet nie mialby chwili, by to zrobic, tak szybko sie przemieszczalismy.
Etheldar - owszem, szybsze decyzje, pod jednym warunkiem - sluchamy sie jednej osoby i nie lecimy na pałe, bo "mam pajaka/pajaka/warga/reavera, dawac, dawac", tym samym rozbiegamy sie, kazdy sobie, a jak pol teamu w jednym miejscu (wejscie do TR), a drugie pol gdzies w drodze pomiedzy TR, tylami TR i leżem Goldiego, to naprawdę czasami ręce opadają:)
Na temat jumpowania pokonanych przeciwników - odsyłam do postu na stronie Avatarusa, gdzie chyba wyjaśniono wszystko --->
http://lotronline.pl/forum/index.php?topic=551.0
pozdrawiam
Zabawa była przednia, nie tylko nie zniechęciłem się, lecz wziąłem sobie za cel by awansować Khrakzala co by tak szybko nie padał :D
Miraviel niestety nie grała ;) (spała sobie smacznie w pokoju obok)
Dziękuję za świetny wypad, czas wbić troche infamy przed kolejnym raidem ;)
Cytat: Etheldar w Czerwiec 03, 2009, 09:28:25 AM
a chwilę później uderzyliśmy z flanki od strony mostu, gdy głwny rajd natarł od przodu. Po czym wszystkie creepy albo gryzły ziemię, albo uciekły za most ;D
hehe - niektóre uciekły pod most jak to zrobiliśmy wspólnie z Finrothem; Nie wiem czy Etheldar zwróciłeś uwagę, że grupa Zółwia i Czarnego przyszła jeszcze na nas od strony TR; Zrobiliście nam niezły kociołek :) Pryskam w stronę TR a tu z daleka widzę grupę i to bynajmniej nie creepową; Na plecach zimny powiew heartseekera Sude, z przodu Czarnulka z Żólwiem którzy mnie uwielbiają... ;) No to odbiłem w lewo i ze skarpy w rzekę i pod most; Chwilę potem dołączył Finroth i nie wiedzieć czemu npc psiak; Ubiliśmy psiaka i jeszcze starczyło tylko czasu na mapowanie się (z tym, że Finroth nie widział mojego okrzyku bo nie tą zakładkę miał odświetloną :D w efekcie zaraz zaroiło się wokół niego od żądnych creepowej krwi Twierdzowiczów)
pozdrawiam i chcę jeszcze :)
moze dzisiaj jakieś hop-siup? gdzieś w okolicach 21-21.30?
A nie mieliśmy powędrować gdzieś ze "stryjkiem"? ;) Będę wieczorem, więc po żółwiu (jeśli ekhm wypali hehe) piszę się na wszystko w dobrym towarzystwie :)
Było miło. Następnym razem poinformujcie wcześniej o wypadzie, spróbuje zebrać więcej ludzi na lepszą stronę(z przypadku było12osób[spora część z Twierdzy] w najlepszym momencie i tak nie źle) i może się uda zorganizować lepiej:D . Jeden minus tego, że dużo się działo wpadliśmy na was tylko 2 razy...
V.
PS. Mała rada dla minstrelki(chyba tylko jedna była) waszych. Zakładajcie graceful demeanour nie będzie tyle padów zaraz po rezach.
PS2. Zolw wam nie wybaczy morderstwa na moście przy OC, kiedy to opisywał skill pająka z r9 a wy go podstępnie zabiliście...
PS3. Tu miały być moje kb na Nepherze i Huriel, i kb Nephera na vincim...
Vadosi, zawsze jest wcześniej info, tylko czasami zbieramy się mocno spontanicznie.
Idi ma wytraitowane graceful demeanour.
Tak mi się wczoraj wydawało, że jestem az nadto popularna, nawet jakieś green doty miały mnie na RAT'cie.
Co nie zmienia faktu, że Was tylu, a nas tylko 7 w porywach do 8 osób, a i tak namieszaliśmy nieźle. Wczoraj trochę nam brakło melee dps (żadnego burga czy champa), a szkoda, bo by było jeszcze ciekawiej :)
@ps3: a były? Bo ja miałam kilka padów, ale jeden był od jakiegoś dj'a (warg, drugi raz udało mu się mnie dopaść), jeden chyba od muzzarda i reszta od misadventure (np npci)
Kto to jest tepypies? Owsianka to chyba Arkness, Badziew też mógłby się przedstawić - tak ładnie płakałam nad jego ciałem (Huriel moruns the fate of Badziew) :)
Wczoraj niestety freepy pokazywały, że każdy sobie rzepkę skrobie. I że mimo wszystko bardzo dużo mamy star huggerów po naszej stronie :)
Tepypies to oczywiście warg Vadosiego :) Muszę przyznać, że bardzo podobało mi się że po stronie creepów ramię przy ramieniu grała Enklava, Twierdza i wszyscy Polacy którzy chcieli do rajdu przystąpić; Było nas kilkunastu - oczywiście brakuje nam zgrania ale parę takich rajdów i po stronie creepów wyrośnie nowa siła...
pozdrawiam
Aww... wczoraj byłem chyba 1-szym celem tego całego warg packa , co się nie ruszę to 10 wargów do mnie uczepionych jakbym dawał mleko :P Mimo to parę kb udało mi się zdobyć na Scoantelu, Vadosim, Badziewiu (kimkolwiek jest ;p), Owsiance i chyba Tushonkę też ustrzeliłem (ale mogę się mylić lagowało jak cholera ;>). Żałuję, że moje strzały nie powędrowały ku Kochaniutkiemu, ale za to Vinci leżał i kwiczał ;D. Oby więcej takich wypadów, może następnym razem podrankuję nieco warga, żeby popodgryzać trochę Huriel ;)
Tushonka to creep Nephera, a ten z nami biegał:)
Badziew to taki Enklavowy KBninja(po obu stronach)... Nasz raid był nastawiony na Was, więc nie dziwota, że na targecie każdego byliście, green doty chyba tylko 2 były(Quintu popraw mnie): Owsianka i Badziew i dojść szybko się z bluedotowały... Wgle największy zawód był gdy zalogował się Quintu i mówi, że z waszego wypadu raczej nici. A potem biegamy koło TA i radosny głos Zolwia Huriel na targecie:D:D
hehe Zolw też skubany mnie dopadł, gdy wipe w TA był realny, próbowałem wymknąć się wam od zachodniej strony... gdyby nie spowolnienia, woundy i poisony, może by mi się udało a tak, wylądowałem w pod schodami na gzymsie, gdzie res był niemożliwy ;D
Samemu to nudno chodzić po etten... Nikt do raidu nie rekrutuje - większość soluje lub biega w 2-3 osobowych fellowshipach. Co powiecie na poniedziałek wieczór i mały raidzik? :)
(jeśli nie raid to chociaż na grupę ludzi, która ma chęć dokopać creepom w fellowship).
Cytat: Miraviel w Sierpień 02, 2009, 01:01:12 AM
Samemu to nudno chodzić po etten... Nikt do raidu nie rekrutuje - większość soluje lub biega w 2-3 osobowych fellowshipach. Co powiecie na poniedziałek wieczór i mały raidzik? :)
(jeśli nie raid to chociaż na grupę ludzi, która ma chęć dokopać creepom w fellowship).
Ostatnio probowalem zrobic starcia na Etten twierdza freeps - twierdza creeps i powiem Ci tyle, że ze strony freepow zapisala sie jedna osoba. No, ale moze Ci sie uda ale i tak latwiej by bylo zebrac od nas creepy niz freepy :D
Miraviel... uwierz mi... 2-3 osobowe fellow ma wyjątkowo krótki żywot na etten w obecnych czasach :)
Wystarczy poczekać trochę i ludzie szybko idą po rozum do głowy, szczególnie jak 2, 3-krotna próba osiągnięcia EC kończy się fiaskiem ;)
Geralt... wczoraj biegaliśmy pełnym warg fellow :) A ludzie wracają z urlopów i może być już tylko lepiej.
Ale na etten generalnie wieje nudą straszną, freepów jak na lekarstwo. A jak już się pojawi jakaś grupka to szybko jest masakrowana przez spragnione fresh meat creepy :) Może jak poprawią żółwia to się coś zmieni :/
D.
ehh no tak nudno jest na etten bo...mie nie ma XD, ale nie bojcie sie wroce juz niedlugo i rozkrecimy cos :P
hehe - wracaj i jeszcze kolegów przyprowadź :D :D :D Co do Dark Stronghold - wczoraj nas 6 szt biegało a to nie jest maksimum możliwości tribe jeżeli chodzi o wargi; Jeżeli nasz Szanowny Freep Stalker's Enemy (tak o sobie pisze przechera jeden) zaloguje się na swojego psiaka i z urlopu wróci Narrgash a Funkilling i Tomekyc wykażą większą aktywność - zrobi się z nas już całkiem fajny chociaż nie za duży warg-pack.
pozdrawiam i zapraszamy do gry po tej podobno złej stronie konfliktu :)
Oj oj Kochaniutki ;) następnym razem rozglądanie sie na boki nie zaszkodziłoby :P. Jednak dobre miałem przeczucie żeby poprowadzić nas w kierunku OC... nawet nie wiesz jak KoHaniutka krzyczała z radości ;D
Dzięki wszystkim za udany wypad, może następnym razem zamiast spontanu zorganizujemy nieco poważniejszą wyprawę :P
Hehe - no miałeś szczęście a ja się na boczki faktycznie nie rozglądałem; Jako małe wytłumaczenie mogę podać że zaledwie chwilę wcześniej zalogowałem się na BA - tak więc jedną z przyczyn padu był tradycyjny lag który towarzyszy pierwszemu spotkaniu z freepami; Zezłościłem się też tym, że nie podleczył mnie WL r7, który stał w OC i przyglądał się całemu zajściu; No ale nic - było minęło; Rywalizację będziemy kontynuować :)
pozdrawiam
Witajcie :)
Wczorajszy wypad mimo wszechogarniającego nas chaosu bardzo mi się podobał. Chciałem w imieniu stałych bywalców tribe podziękować wszystkim za wspólną zabawę. Liczę też na to że ci niezdecydowani przełamią się i zdecydują kontynuować swoją przygodę na Etten. My - którzy stale gramy na Etten - uzmysłowiliśmy sobie wczoraj jak trudno jest zapanować nad całym rajdem w tym nad kilkunastoma wargami :)
Liczę jednak, że będziemy częściej spotykać się w tak licznej grupie.
pozdrawiam
ps. Twardy i proszę więcej nie bić Franciszka! Żeby nam to było ostatni raz! :D :D :D
ps.2 Czy ktoś zrobił może screeny z wypadu? Jeżeli tak - wrzucajcie je do tematu ze screenami z Etten. Ja w ferworze walki zrobiłem tylko screen z leżącym (klęczącym?) Halodrytem ;)
Wszystko pieknie łądnie ale czemu to musiało być w czwartek ? dziś się godzinę do pracy spóźniłem :P Chaos faktycznie to był spory i przyznaję że wcale nie pomagałem w opanowaniu go :P Ale co tam jestesmy sauronyci to musimy miec chaos bez niego bym się czuł jak jakiś pokojowy piesek a nie warg :)
Fajnie było po raz pierwszy zobaczyć jak to jest po tej "dobrej inaczej " stronie ;) z taką ekipą ...
Chaos to jest nieodłączne uczucie w takiej grupie na wojnie , ale te chowanie się za drzewkami i kamyczkami to tego nie znałem hihi :D Super sprawa , pewnie jak będzie coś organizowane wspólnie to się skuszę ponownie aczkolwiek pewnie można wpaść ot tak skoro się już jest w tribie ;) .
Tylko żona mi bokiem popatrzała i mówi " jak można grać pająkiem takim straszydłem " ;) A Szeloba taka milutka hihi
Pozdrawiam i dziękuję za pomoc :) ( ale polecam się na przyszłość ;) )
Mnie sie udalo tylko zlapac kilka wargow :)
(http://img181.imageshack.us/img181/4367/screenshot00148.th.jpg) (http://img181.imageshack.us/i/screenshot00148.jpg/)
Fajnie było... Ech, gdyby jeszcze tak zorganizować równie liczny rajd freepów... Bycie złym jakoś mi nie pasuje ;)
Mnie niestety odrzucily te krzyki na vencie, przez ktore nie dalo sie przebic slowem :( ... ale przyznam, pomimo, zabawa przednia ...
no jak bić innych graczy i nie krzyczeć ? Wydaje mi się że to było oczywiste jak się skończy taka wyprawa, wg mnie i tak spokój był. Większość ludzików i tak siedziała i tylko słuchała, ja się raczej spodziewałem pełnej kakofonii przy 30+ osobach a tutaj w większości rozpoznawałem nawet kto mówił, oprócz warga który co chwile chciał żeby do niego iśc bo tam freepy. No ni huhu nie wiedziałem kto to :P Wogóle pełen chaos jesli chodzi o samą walkę, to podbieganie do kogoś żeby go uderzyć... porażka. Czasami stałem zdezorientowany i się rozglądałem kogo wogóle bić, niby RAT był ale kij wi gdzie jest ten koleś co go leją, BA to luzaki se stoją i strzelają a ja tym podgryzaczem to musiałem wejść na kogoś żeby móc pacnąć. Jedyne co wypaśne to sneak poprostu cud miód i orzeszki w tym temacie, nie dość że fajnie wygląda jak się biegnie skradając to jeszcze sporo szybciej niż burgiem.
co do kakofonii .. jak 3ci raz zostalem zagluszony chcac cos powiedziec , to dalem sobie spokoj ... a jezeli chodzi o znalezienie celu RATa , jest na to prosty myk ;) .. wylacz imiona graczy "N" a ta ktora zostanie z imieniem to Twoj cel ;)
hehe - Niobar - dlatego była mowa żeby trzymać się "czachy" Myrka ew. mnie i Borubasha czy Bloodtaila; I dlatego też ciężko innym klasom grać z wargami bez zgrania; początkowo wyglądało to faktycznie słabo ale już po godzinie biegania większość złapała na czym polega gra jego klasą. RAT był ustawiony na mnie Myrka i Boru a my trzymaliśmy się razem ;) Nie od razu Kraków zbudowano - po prostu aby grać wargiem trzeba się trochę ograć z tą klasą a przede wszystkim osadzić wszystkie passive skille (z więc dobić do co najmniej 3 ranku); Sami widzieliście że błędna decyzja pieska odnośnie ataku na freepa kosztowała go zazwyczaj życie... Ale parę takich wypadów i będzie znacznie lepiej - uwierzcie mi.
Piskiem gra się specyficznie - jako, że się skrada można wleźć nim w sam środek rajdu freepów. Pytanie co dalej?? Tu jest sedno problemu - odpowiedni dobór celu i szybki odwrót po jego ubiciu, przegrupowanie i podejście ponowne; dalej - odpowiedni dobór skilli którymi zaczynasz bić - przykładowo - jak widzisz że ktoś zestunnował cel - nie używasz już tego samego skilla tylko dobierasz inny (np. silence) i słuchasz venta czy ktoś nie mówi że otwiera conjusa; jak nie - ty otwierasz :); Ech co ja będę się rozpisywał - kwestia pogrania :)
pozdrawiam
Nepherku nie wiem jak Ty to robisz, mnie nikt nie był w stanie zagłuszyć :P Co do RAT-a to obadam sprawę, czasem coprawda kwestia była taka że koleś był poprostu gdzie indziej niż ja ale ogólnie to jakby był jedynym nickiem widocznym to faktycznie ciut łatwiej.
Quintu ja to akurat często za czachą biegałem, ale to głównie dlatego że ją lubie nie dlatego że wiedziałem że trzeba za nią biegać :P Generalnie to ja po 3h dalej nic nie wiem co do warga oprócz tego że jak leciałem do przodu jak głupi to rzadziej padalem niż jak później się czaić zacząłęm :P
Coz Niobar , nastepnym razem sie nie dam .. po prostu bede wrzeszczec ;P
Cytat: Niobar w Wrzesień 04, 2009, 12:33:21 PM
Generalnie to ja po 3h dalej nic nie wiem co do warga oprócz tego że jak leciałem do przodu jak głupi to rzadziej padalem niż jak później się czaić zacząłęm :P
ot właśnie - to jedna z prawidłowości; zacząłeś czaić i zacząłeś ryzykować co przełożyło się na wzmożone pady :) Nie ma co się martwić - każdy z nas ma kilkadziesiąt jak nie więcej padów; To jest wpisane w klasę Stalker :)
pozdrawiam
alez ja się padami nie przejmuję, jedynie w ten sposób że musiałem dobiegać do was i mniej mogłem farmic infamy :P Pozatym to raczej mało poważnie podchodze do pvp nigdy do mnie nie przemawiało, ale może teraz trochę posiedzę bo coś zużyłem destiny pointy wszystkie bo się napaliłem na wydawanie jak szczerbaty na suchary jak już zacząłem to skończyć nie mogłem :P No nic pewnie będe biegał i robił te durne questy żeby to odzyskać :)
Całkiem ciekawa odskocznia od codziennych zajęć na swojej głównej postaci, niestety wszystko wydaję się bardzo ubogie, moja postać miała 2 skille na krzyż, praktycznie zero dpsu, a i heal bardzo słaby ( nie wiem jakim cudem zaliczyłem 3 killing blows ;D). Następnym razem jeśli wybralibyśmy się do Etten to byłoby fajnie zrobić raid na frepach, odbić twierdze i zdobyć bonus do xp dla naszych altów 8)
Quintu, wrzuć tutaj screena ze mną, chce go sobie ustawić na tapetę :)
Cytat: Gybryn w Wrzesień 04, 2009, 01:09:00 PM
Całkiem ciekawa odskocznia od codziennych zajęć na swojej głównej postaci, niestety wszystko wydaję się bardzo ubogie, moja postać miała 2 skille na krzyż, praktycznie zero dpsu, a i heal bardzo słaby ( nie wiem jakim cudem zaliczyłem 3 killing blows ;D).
Niestety od ledwo stworzonych postaci nie możesz oczekiwać całego multum skilli i treitów ;] Nad tym trzeba "troszkę" popracować.
Natomiast jeśli chodzi o problem z szukaniem celu jaki jest na RAT, sprawa jest prosta - wystarczy włączyć jedną opcje, dzięki której ukaże nam się "strzałka" pokazująca miejsce gdzie znajduje się cel.
c
Cieszę się że chociaż po cześci mogliśmy pokazać jak wygląda życie po "ciemnej stronie mocy" ;]
Wspaniale się wczoraj bawiłem, atmosfera na vencie była świetna. Dawno się tak nie uśmiałem, a pewne miejsce w Etten od wczoraj zawsze będzie się mi kojarzyło z Kupą Franciszka. ;D
ps. i wybacz Franciszku za te kilka "przypadkowych" strzał, które poleciały w twoim kierunku i "niechcący" przyczyniły się do Twojej nagłej i przedwczesnej śmierci. ;)
Leelou masz na Masterczulki kb :P
grats ...
;D
Było fajnie, śmiesznie i panował ... totalny bajzel :D ale i tak mi się podobało no i oczywiście byliśmy połową wszystkich creepów na etten... to o czymś świadczy ::)
Szkoda tylko że 75% to greendotki... *buuu*
duża część tych greendotków już posmakowala krwi i miejmy nadzieje, ze po wbiciu ranku pierwszego (paru osobom sie udalo) zlapia bakcylka:)
Bawilam sie miodowo, a Twardy szpiegus niedobry cwaniakował i dziwnym trafem zawsze jego grupa freepow byla tam, gdzie nasza ekipa:) Taki zbieg okolicznosci, no!
Dzięki wszystkim za swietna zabawe w krzykach, chaosie i kupie Franciszka, co spokoju nie mogl i ciszy zaznac:)
może w tym tygodniu na freepach tym razem? ::)
Jestem kurde ZA. ;D
na freepach to mnie nie bawi... RK jest smętny idziesz i zabijasz, nawet mnie się udaje, bezsensu. Wargiem przynajmniej się nabiegać musze najpierw za celem później z cmentarza :P
Niobar... zrób sobie klasę melee i porajduj trochę fajna zabawa, gwarantuje ;D
Creep żeby cokolwiek się ulepszyć musi walczyć z graczami i wygrywać. Dodatkowo całyczas, nawet jak się robi DP, jest w stanie zagrożenia i istnieje szansa że ktoś Cię nagle pacnie. Przez co zrobienie czegokolwiek na creepie to jednak wyzwanie jest i trzeba kombinować. Podcza gdy freepy się mogą pakować na pve, po czym przychodzi taki koks i zabija. Skutkiem czego dla mnie freepy na Etten nigdy nie będą utożsamiane z fajną zabawą.
Niobar dobrze mówi - gra freepem nie niesie takiego ryzyka... Wracając do rajdu Twierdzy na Etten - zapraszamy... mniam :D :D :D
pozdrawiam
Głodny byłem i śpieszyłem się do sklepu więc nie napisałem wszystkiego bo mi się zapomniało :P
Melee pvp w Lotro to kpina jest, przynajmniej 1v1 bieganie wkoło siebie żeby przeciwnikowi przypadkiem cios nie wszedł to chyba najdurniejsze co w życiu w jakimkolwiek mmo widziałem. Żeby postać sama nie była w stanie się obrócić i walnąć mumina którego ma akurat na celowniku ? Ehhh... szkoda gadać
Cytat: Quintu w Wrzesień 10, 2009, 08:52:28 AM
Niobar dobrze mówi - gra freepem nie niesie takiego ryzyka... Wracając do rajdu Twierdzy na Etten - zapraszamy... mniam :D :D :D
pozdrawiam
No tutaj nie zgodzę się z twierdzeniem że gra freepem nie jest ryzykowna =| nie każdy freep jest "koksem", nie każdy potrafi szybko reagować na nagłą zmianę sytuacji. PvP w lotro nie jest otwarte, więc creepy muszą pakować na etten (bo nie mają innego wyjścia), a freepy na pve żeby później mieć szanse na pvp, taka kolej rzeczy. Co do interruptowania.. nie wiem jak reszta ale ja grając hunterem nawet nie wyobrażam sobie takich nudnych walk jak stanie i naparzanie się jak roboty :D, na pvp oprócz sprzętem trzeba się wykazać i zręcznością.. jakby klasy range nie były nagminnie "interruptowane" przez klasy melee walki byłyby nudne i mało efektywne... (z własnego doświadczenia.. gdyby nie interrupy kills/deaths miałbym minimum 30.5 powiedzmy xD)
Także interrupty to szansa na ominięcie krytów za kilka kół co się często zdarza i zmiany biegu wielu walk :P
Ja nie lubię gier zręcznościowych jakbym chciał pvp ze zręcznością to w CS bym grał naprzykład :P Możanby to np rozwiązać skillami i anty skillami jak ktoś coś uzyje to możesz zareagować szybko i mu to skasować Uzależnić to jeszcze od rank i całkowicie oddzielić postać pvp od pve przez np przełączanie się w tryb pvp gdzie miałbyś zupełnie inny zestaw skilli. Wtedy owszem sprzęt z pve miałby nadal znaczenie ale już jakiś powód do wbijania ranka na freepie by było oraz minimalnie chociaż zmniejszenie różnicy między rank 3 creepem a byle jakim freepem. Czy inny jakiś sytem który by zmienił sposób walki melee. Generalnie nie podoba mi się system w którym bieganie w kółko jest wyznacznikiem "skillu" gracza.
Zresztą nie wiem może w każdej grze tak wygląda pvp, ale to tylko powoduje że mi się w pvp bawić nie chce. Mogę conajwyżej pogankować sobie wargiem.
dzisiaj moznaby cos?....
a dziś nie mieliśmy pomagać ludkom w zdobyciu radiancowych cząstków eq ?
no to po zdobywaniu:) na 5minutek, na jednego killing blowa albo kilkaset renowna/infamki :) tak pozno, pozno, przed polnocką albo ciut wczesniej?
no to idelanie jak już spać pójdę :P
moze bysmy wyskoczyli wieksza grupa na Etten po stronie freepow jakos w najblizszym tygodniu??:P
o dobry pomysł :)
może byśmy wyskoczyli większą grupą po stronie creepów podczas gdy większa grupa freepów z Twierdzy będzie na Etten?? :D
o chętnie :)
Nie zgadzam się - za dużo myślenia po nocach - elka iść czy elrama ;D
a ja bym chetnie poszedl i zobaczyl jak to jest po wysluchaniu rad doswiadczonych kolegow i kolezanek, bo wczesniejsze proby konczyly sie szybkimi zgonami, pozdrawiam creepowy noob :)
Mhhm MIĘSKO :)
Moge wesprzec jedną lub druga stronę - aczkolwiek u mnie z czasem to ostatnio krucho
nom nom NOM! papu!
Chodźcie, chodźcie na tej brzydszej stronie, może podrankuje jakimś cudem moje zabawki :)