Twierdza - Gildia Multi MMO

Na Horyzoncie Twierdzy => Zamknięte oddziały Twierdzy => Inne gry MMO => Aion Baza => Wątek zaczęty przez: Shinoda w Lipiec 16, 2009, 09:00:00 AM

Tytuł: Dywagacje - mmo a grind
Wiadomość wysłana przez: Shinoda w Lipiec 16, 2009, 09:00:00 AM
nie ma to jak World of Warcraft na 80 lvl, po prostu radość z gry ZERO GRINDU :)
Tytuł: Dywagacje - mmo a grind
Wiadomość wysłana przez: Fland w Lipiec 16, 2009, 10:22:19 AM
Jak bede mial 80-ty to cos powiem na ten temat. Zreszta co wiesz Shinoda na temat grindu w wowie ? Kiedy grales ostatnio ? Przed TBC, po TBC? Jesli mowisz o farmie instancji to sie zgodze, jednak wole farmic instancje niz farmic moby by awansowac wyzej.


A na temat contentu pogadamy jak wyjdzie aion i dotrwacie do max lvlu :)
Tytuł: Dywagacje - mmo a grind
Wiadomość wysłana przez: Yano w Lipiec 16, 2009, 10:31:20 AM
Cytat: Fland w Lipiec 16, 2009, 10:22:19 AM
Jak bede mial 80-ty to cos powiem na ten temat. Zreszta co wiesz Shinoda na temat grindu w wowie ? Kiedy grales ostatnio ? Przed TBC, po TBC? Jesli mowisz o farmie instancji to sie zgodze, jednak wole farmic instancje niz farmic moby by awansowac wyzej.


A na temat contentu pogadamy jak wyjdzie aion i dotrwacie do max lvlu :)

Taa, miec do wyboru na 80-tce kilka instancji raidowych, z 10 normalnych + heroick mode, areny, pvp na wintergrasp, bg, itp a klepac zyrafy na lace celem level up to zasadnicza roznica ;D
Tytuł: Dywagacje - mmo a grind
Wiadomość wysłana przez: Szwaqier w Lipiec 16, 2009, 10:46:34 AM
chlopaki polecam FE naprawde klucze do bety nadal rozdaja, nie wiem co sie zmieni w Aionie do premiery w EU ale ja jednak tego grindu strasznie sie boje, pozatym co do grindu na max lev a grindu w trakcie - hmm jednak wole grind na max lev zeby ulepszyc postac(czyt. farma instacji rajdowych, zbieranie surowcow na crafty) niz meczyc levelowanie postaci w trakcie gry
Tytuł: Dywagacje - mmo a grind
Wiadomość wysłana przez: Fland w Lipiec 16, 2009, 10:56:26 AM
O tym wlasnie mowie, nie wiem o jakim grindzie mowi Shinoda, ale ja wole zdecydowanie ten drugi kiedy robisz tylko instancje, i w wowie moge je robic 20 razy i jest fun jesli sie gra za znajomymi, bez nerwow itp rzeczy. Grind przy levelovaniu postaci juz mi sie az tak bardzo nie podoba.
Tytuł: Dywagacje - mmo a grind
Wiadomość wysłana przez: Shinoda w Lipiec 16, 2009, 11:54:40 AM
Cytat: Fland w Lipiec 16, 2009, 10:22:19 AM
Jak bede mial 80-ty to cos powiem na ten temat. Zreszta co wiesz Shinoda na temat grindu w wowie ? Kiedy grales ostatnio ? Przed TBC, po TBC? Jesli mowisz o farmie instancji to sie zgodze, jednak wole farmic instancje niz farmic moby by awansowac wyzej.


A na temat contentu pogadamy jak wyjdzie aion i dotrwacie do max lvlu :)

tak dla twojej wiadomości to zabiłem Yogg-Sarona w niecałe 2 miesiące po wyjściu Ulduaru.. i wiesz co jest najlepsze że dzięki achievement's moge to udowodnić: http://eu.wowarmory.com/character-sheet.xml?r=Nordrassil&n=Shihouin wierz albo nie WoW to raj dla farmerow, gold sellerow etc. etc. tylko jak ktoś ma klapki na oczach to wszystko inne prócz gry w którą gra jest dla niego BLE...........

A oto grind w WoW'ie
- farmienie matsow na raidy/instancje
- farmienie matsow na itemy craftowalne
- farmienie instancji na okrągło to samo
- raidowanie i farmienie itemów, które chcesz mieć. A jak nie itemów to emblemów za które możesz kupic itemy (i jeżeli raidujesz dla fanu to oszukujesz sam siebie)
- farmienie arena pts. (kiedyś honoru)

i żeby być obiektywnym zgadzam się z Szwagrem Aion jest gra nastawiana na grind w końcu to rozbudowany L2
Tytuł: Dywagacje - mmo a grind
Wiadomość wysłana przez: Xabbu w Lipiec 16, 2009, 12:48:42 PM
Fajnie jak by Germion mógł wyjąc posty od postu Szwaqra i zrobić z tego osobny topic ;) Co by nas o trollowanie nie posadzili...

MMo gry to zawsze będą gry polegające na farmie. Ale farma nie musi oznaczać czegoś złego.

Jeśli ktoś chodzi na raidy nawet co wieczór i sprawia mu to frajdę, to niech chodzi.

Mmo to nie gry single play, gdzie dochodzimy do ostatniego zadania, zagadki czy innego eventu, a potem już jest the end.  W mmo zawsze będzie się grało po to by w jakiś sposób rozwijać swoja postać, bo na tym wlanie te gry polegają.

Jedni dla funu, drudzy dla chwały i honoru i sławy w wirtualnych światach a jeszcze inni dla pieniędzy ;)
Tytuł: Dywagacje - mmo a grind
Wiadomość wysłana przez: Shinoda w Lipiec 16, 2009, 12:50:43 PM
Cytat: Xabbu w Lipiec 16, 2009, 12:48:42 PM
Fajnie jak by Germion mógł wyjąc posty od postu Szwaqra i zrobić z tego osobny topic ;) Co by nas o trollowanie nie posadzili...

MMo gry to zawsze będą gry polegające na farmie. Ale farma nie musi oznaczać czegoś złego.

Jeśli ktoś chodzi na raidy nawet co wieczór i sprawia mu to frajdę, to niech chodzi.

Mmo to nie gry single play, gdzie dochodzimy do ostatniego zadania, zagadki czy innego eventu, a potem już jest the end.  W mmo zawsze będzie się grało po to by w jakiś sposób rozwijać swoja postać, bo na tym wlanie te gry polegają.

Jedni dla funu, drudzy dla chwały i honoru i sławy w wirtualnych światach a jeszcze inni dla pieniędzy ;)

LOL urosłeś w moich oczach :P świetny post i się zgadzam w 100% z tym co napisałeś >.<
Tytuł: Re: Dywagacje - mmo a grind
Wiadomość wysłana przez: Betrezen w Lipiec 16, 2009, 01:53:13 PM
Cytat: Szwaqier w Lipiec 16, 2009, 10:46:34 AM
chlopaki polecam FE naprawde klucze do bety nadal rozdaja, nie wiem co sie zmieni w Aionie do premiery w EU ale ja jednak tego grindu strasznie sie boje, pozatym co do grindu na max lev a grindu w trakcie - hmm jednak wole grind na max lev zeby ulepszyc postac(czyt. farma instacji rajdowych, zbieranie surowcow na crafty) niz meczyc levelowanie postaci w trakcie gry

Klucze moze i rozdaja, ale mi jakos dac nie chca :P

Co do Aiona to z tego co widze nie bedzie sie roznil od WoWa. Tez bedzie grind na najwyzszych lewelach, wiec nie wiem o co ten caly spor. Do tej pory gra mi sie podobala bo nie musialem grindowac zebyw bic lvl, robilem to wylaczeni przez questy. A ze kilka questow zmusza mnie do zabicia kilku mobow.. w jakiej grze nie ma takich zadan? Grunt zeby calokszalt gry sie podobal graczom.
Tytuł: Re: Dywagacje - mmo a grind
Wiadomość wysłana przez: Prezes w Lipiec 16, 2009, 02:06:00 PM
Podobno w wersji eu w odróżnieniu od chińskiej ma być około 20% więcej questów.Gdzieś tak pisało,ile w tym prawdy nie wiem.Zresztą dobry grind nie jest zły ;D.Ja lubię wszystko rajdy,farmienie,tylko  PVP jakby mniej.Ale ja trochę dziwny jestem to nie dziwota  :D   
Tytuł: Re: Dywagacje - mmo a grind
Wiadomość wysłana przez: Yano w Lipiec 16, 2009, 02:20:12 PM
Cytat: Shinoda w Lipiec 16, 2009, 11:54:40 AM
Cytat: Fland w Lipiec 16, 2009, 10:22:19 AM
Jak bede mial 80-ty to cos powiem na ten temat. Zreszta co wiesz Shinoda na temat grindu w wowie ? Kiedy grales ostatnio ? Przed TBC, po TBC? Jesli mowisz o farmie instancji to sie zgodze, jednak wole farmic instancje niz farmic moby by awansowac wyzej.


A na temat contentu pogadamy jak wyjdzie aion i dotrwacie do max lvlu :)

tak dla twojej wiadomości to zabiłem Yogg-Sarona w niecałe 2 miesiące po wyjściu Ulduaru.. i wiesz co jest najlepsze że dzięki achievement's moge to udowodnić: http://eu.wowarmory.com/character-sheet.xml?r=Nordrassil&n=Shihouin wierz albo nie WoW to raj dla farmerow, gold sellerow etc. etc. tylko jak ktoś ma klapki na oczach to wszystko inne prócz gry w którą gra jest dla niego BLE...........

A oto grind w WoW'ie
- farmienie matsow na raidy/instancje
- farmienie matsow na itemy craftowalne
- farmienie instancji na okrągło to samo
- raidowanie i farmienie itemów, które chcesz mieć. A jak nie itemów to emblemów za które możesz kupic itemy (i jeżeli raidujesz dla fanu to oszukujesz sam siebie)
- farmienie arena pts. (kiedyś honoru)

i żeby być obiektywnym zgadzam się z Szwagrem Aion jest gra nastawiana na grind w końcu to rozbudowany L2

Nie wiem Shinoda, czy za ten Ulduar to mamy Ci bic brawo czy jak ;D Tak jak inni napisali, kazde MMO oferuje grind, pytanie brzmi, jakiej jakosci jest zawartosc tego MMO. Moze byc MMO z grindem rozbudowanym, ze znajdziesz 1000 roznych sposobow na grind, a moze byc MMO marne, ze dostaniesz high endowa instancjue sztuk raz, i wszyscy tam beda chodzic, bo leci z niej 1 item, ktory docelowo wszyscy nosza. Lub tak jak napisalem wczesniej, trzeba ubic 1000000 goryli, bo exp tylko tak sie dostanie/z goryli leci recepta/buty/gacie obojetne, i nie ma innej mozliwosci, zeby to dostac.
Chyba Fland bardziej mowil o jakosci niz o samym grindzie.
I czemu wciaz wszyscy mowia, trzeba chodzic, trzeba farmic, trzeba i trzeba. Grasz jak chcesz, chyba ze ktos ma cisnienie, i musi miec wszystko za tydzien. Jakos Twierdza w Lotro potrafi grac dla funu, i nikt tam nie pisze, ze trzeba ;D Mnie krew zalewa, jak ktos pisze o Wow, i ciagle mi mowi, ze musze chodzic na raidy, bo trzeba :D Kazdy gra jak lubi, jedno jest pewne. To jak w zyciu, chcesz miec wszystko naj, to cale zycie jestes nieszczesliwy, bo ktos ma cos lepszego. Ja mam gleboko fiolety, predzej czy pozniej wypadna.
Niemniej jak mialbym bic lewel za pomoca szlachtowania mobow na jednej polanie, szlag by mnie trafil ;D
Tytuł: Re: Dywagacje - mmo a grind
Wiadomość wysłana przez: Shinoda w Lipiec 16, 2009, 02:35:43 PM
co do killa yogg-sarona nie nie musicie bić mi  brava nie jestem z tego zadowolony, ponieważ właśnie po tym incydencie przestałem grać w WoWa. Co do zabijania mobow aby levelować... w każdej mmo zabijasz mooby by levelować raz dostaniesz questa żeby zabić 10 a raz 100... raz dostaniesz super epicki quest aby odzyskać "orb of power" niestety nie masz tyle szczęścia w zabijaniu i orb wypada po zabiciu 100 mooba... teraz pytanie nie lepiej było napisać w quest logu zabij 100 takich a dostaniesz orb? Wszędzie jest grind czy tego chcemy czy nie, a nasi daleko wschodni przyjaciele nawet zarabiają na tym >.<
Tytuł: Re: Dywagacje - mmo a grind
Wiadomość wysłana przez: Fland w Lipiec 16, 2009, 02:36:13 PM
Betrezen tutaj nie ma zadnego sporu.
WoW - leveling polega na robieniu glownie questow, instancji, jesli mozna nazwac wielokrotne chodzenie w to samo miejsce grindem, ok ale to grind akceptowalny dla mnie

Lineage 2 - levelowanie polega na grindzie, malo questow, glownie bicie mobow - przeze mnie nie tolerowany

Aion - zdaniem Szwagra za duzo grindu - gra nie dla mnie , zreszta sam wyglad odstrasza , granica mangowosci dla mnie bylo w GW - ktore do dzisiaj zostaje wzorcem jesli chodzi mmo, mimo ze GW "pelnym" mmo nie bylo.

EOT
Tytuł: Re: Dywagacje - mmo a grind
Wiadomość wysłana przez: Yano w Lipiec 16, 2009, 02:45:54 PM
Ogolnie, co by to nie bylo za MMO, trzeba go dawkowac. Zauwazcie, ze ci, ktorzy po wyjsciu dodatku np do Wowa, w 3 dni wbili max level, i chodzili dziennie na 7 heroickow, juz nie graja. Z kazda jedna gra jest podobnie, jak sie rzucisz jak opetany na nowy kontent, czy nowe MMO, po 2 miesiacach napiszesz, znudzilo mi sie.
Popatrzmy na takiego wlasnie Wowa, 12 letnie dzieciaki, z szokiem na twarzy, majac 58 level juz by lazily na Ulduar, bo im zylka peka ;D A za 2 miesiace ich nie ma, sciagaja kolejne bety nowych MMO, siedzac po 14 h/dobe robia max level, pisza ze nuda, i zmiana.
Niestety, ludzie to taki dziwny gatunek, jeden wypije piwo, i to mu wystarczy, inny, jakby mial za co, chlal by po 20 piw dziennie, jak juz szalec, to na maksa ;D
A juz najbardziej lubie hasla  w stylu- gralem w Wowa 3 lata, ale ta gra jest be, grind, nuda, to samo itp. To cos tam chlopie robil 3 lata? Przymus?
Tytuł: Re: Dywagacje - mmo a grind
Wiadomość wysłana przez: Shinoda w Lipiec 16, 2009, 03:16:32 PM
Cytat: Yano w Lipiec 16, 2009, 02:45:54 PM
A juz najbardziej lubie hasla  w stylu- gralem w Wowa 3 lata, ale ta gra jest be, grind, nuda, to samo itp. To cos tam chlopie robil 3 lata? Przymus?

Ja jestem wierny do końca i jak wyjdzie nowy dodatek z Icerown to będę trzymał piwo w jednej ręce a w drugiej karte kredytową aby reaktywować konto :P Jeżeli grałeś w wowa Yano od pre-tbc to musisz przyznać że raidowanie było wyzwaniem kiedyś (nawet początki TBC były wyzwaniem, później same nerfy) a zabicia bossa było nagrodą samą w sobie, spójrz teraz nie zabijesz jakiegoś bossa to jedyne co słyszysz to: " a tamta guildia już go zabiła 3 tygodnie temu"

P.S zgadzam się Yano z tym dawkowaniem, za szybko wyczyściłem Ulduar, a może fakt że dołączyłem do guildi hard-core spowodowało że przestałem grać..
Tytuł: Re: Dywagacje - mmo a grind
Wiadomość wysłana przez: Yano w Lipiec 16, 2009, 03:30:07 PM
Zgadzam sie w pelni, teraz jest za latwo. W podstawce zrobienie czegokolwiek to bylo zasadnicze wyzwanie. A teraz faktycznie Blizz poszedl w enjoy gry, co nie kazdemu tak naprawde pasuje

Apropo Fland mowi, ze Tibie znerfili, i teraz ciezko mu rajdowac, bo nie czuje wyzwania ;D ;D Ale mi sie oberwie zaraz :o
Tytuł: Re: Dywagacje - mmo a grind
Wiadomość wysłana przez: Xabbu w Lipiec 16, 2009, 03:38:25 PM
Wlasnie tutaj Shinoda poruszyłeś sprawę ciekawa. 

Malo ludzi rozumie jak wyglądał vanila wow i jakim wyzwaniem raidowanie wtedy było ;)  A nostalgia pozostaje.  Blizz spieprzył grę dodatkami, a powinni tak jak ludzie chcieli, zostawić kilka realmow tylko do 60 levelu i koniec ;)

Klimat wowa z przed dodatków jest po prostu wyśmienity. Jak dobra książka, świetny film.
Tytuł: Re: Dywagacje - mmo a grind
Wiadomość wysłana przez: Marakai w Lipiec 16, 2009, 07:12:03 PM
pozdrawiam wszystkich z ery kiedy jedną z niewielu instancji w wowie był Molten Core :)


Bosz, cieszyliśmy sie jak dzieci jak wychodził Zul'Gurub albo BlackwingLair
:), nie mowiąc już o AhnQiraji.

Wtedy to były wyzwania, anie tak jak Shinoda pisze, content wyczyszczony w nowym dodatku w 2 miechy, miałem to samo, słabizna z wowa jest teraz dla 10latków, płakali że trudna gra i wypłakali, uprościli grę tak że to już nie wyzwanie
Tytuł: Re: Dywagacje - mmo a grind
Wiadomość wysłana przez: Archoon w Lipiec 16, 2009, 07:52:16 PM
Gdzieś czytałem, że po premierze AION, tylko nie wiem czy w Chinach czy Korei, jakiś koleś wbił level capa chyba po 7 czy 10 dniach. AION to nie Lineage 2.

A tak swoją drogą to uważam, że:

Lineage 2 - mimo iż farma (masa grindu, mało questów), to grałem w to 2,5 roku. Fakt, teraz już bym w to nie zagrał (mam mniej czasu), ale byłem w takim klanie, że nawet bicie mobów wspólnie z klanem, bardzo często poprzeplatane farmowaniem Raid Bossów, a od czasu do czasu jakieś mass pvp (siege) też może być przyjemne. Były tygodnie, że przez kilka dni po 5 godzin codziennie siedzieliśmy w jednej sali w katakumbach i bilismy te same mobki. Na pierwszy rzut oka monotonne. Ale wszyscy byli na Team Speak i to co tam się działo było ważniejsze. Wtedy myśmy raczej sobie spędzili 5h na pogaduszkach na TS, a niejako przy okazji mieli odpalonego Lineage 2. I wtedy farma nie była taka monotonna, bo to były najradośniejsze momenty grania (dzięki zgranemu klanowi na Team Speaku). Wszystko zależy od podejścia.

WoW'a nie grałem to się nie wypowiem.

Warhammer Online - tu w przeciwieństwie do L2 nie ma farmy. Od pierwszego lvl jest miodne PvP (w L2 dopiero od ok 72 lvl). Jest masa questów. Gra jest nastawiona na casual playing - mam godzinkę, loguję się, od razu jestem w centrum wydarzeń robiąc dwa scenaria, idę spać.

Szczerze powiedziawszy to i Lineage 2 i WAR to wspaniałe gry. Jakże różne. Jednak w L2 bez dobrego klanu i wspaniałych ludzi nie da się grać, po prostu monotonia farmy zabija. Jednak właśnie mechanika L2 niejako "zmusza" graczy do zawierania trwałych znajomości z ludźmi z którymi gramy setki godzin (farmimy). Mimo iż w WAR grałem 4 m-ce, to relacje jakie wiążą mnie z ludźmi (pomimo Venta) są znikome.

I to jest różnica pomiędzy MMORPG w wydaniu azjatyckim i zachodnim.
Azjatycke "wykradają" część naszego real-life i przenoszą je do gry, gdzie to przede wszystkim sami gracze stanowią o tym czy się gra spodoba czy nie (znajomości, przyjaźnie). Po prostu w Lineage 2 najfajniejsi byli ludzie z którymi grałem i to dla nich grałem w L2.
Zachodnie MMORPG natomiast są nastawione na to, że to sam produkt elektroniczny ma oferować graczowi to co najważniejsze, a nie bazują tak na związaniu gracza z innymi graczami. Tu natomiast (WAR) najfajniejsze było to co oferowała sama gra (multum questów, PvP, RvR, scenaria, PQ...).


A AION mimo iż azjatycki, to jednak bardziej przypomina gry zachodnie (dużo mniej grindu jak na azjatyckie standardy, multum questów, kupe rozwiązań z WOW/WAR), a jedynie oprawa graficzna pozostała typowo azjatycka. Co tym bardziej mnie cieszy, bo wolę skośnookie postacie niż mroczne klimaty AOC, DFO czy WAR.
Tytuł: Re: Dywagacje - mmo a grind
Wiadomość wysłana przez: Germion w Lipiec 18, 2009, 08:54:53 PM
miło sie wreszcie wieczorkiem dorwać na chwilę do naszego forum i odkryć ten świetny topic. Opinie każdego z nas pokazują magię mmo : dla każdego coś sie znajdzie,  i mimo,że często mamy odmieNne zdanie, łączy nas fantastyczny "nałóg", Dzieki któremu znajdujemy świetnych przyjaciół, a czasem godnych adwersarzy.

Ps.:psze na iphonie więc nie edytuje :)
Tytuł: Re: Dywagacje - mmo a grind
Wiadomość wysłana przez: Yano w Lipiec 19, 2009, 01:47:17 AM
Germion, Ty na urlopie pij zimne piwko, i ogladaj seniority czy nie wiem, gdzie jestes ;D Ogolnie milego wywczasu zycze, moj od 15 sierpnia :)
Odnosnie MMO, gralem w kilka, najdluzej Wow, Lotro, Eve, w takiej kolejnosci. Odnosnie Wowa, powiem tak, jako ze godzina jest pozna. Wow to swietna, absolutnie miodna gra, jednakze musi byc spelnionych kilka warunkow. Po kolei:
1. Tylko fajna gildia, a po to, zeby unikac wariatow, ADHD dzieciarow, i ludzi, ktorzy uwierzyli, ze ich realne zycie plynie wlasnie w Wow
2. Zdrowy rozsadek, bo gra jest miodna do bolu, jak czlowiek zechce osiagnac wszystko, co mozliwe, albo zwariuje, albo zostanie nolifem na amen
3. Swiat jest olbrzymi, a zestaw rzeczy do zrobienia przeraza, jesli chcemy zrobic wszystko, co Blizz nam proponuje, to mozna sobie nie poradzic z cisnieniem, czyli patrz punkt 2
4. Mozna mowic, co sie chce odnosnie Wowa, ze grafika juz nie ta, itp itd, ale trzeba przyznac jedno. Grupa ludzi z Blizza odwala kawal dobrej roboty, swiat zyje, sa eventy, non stop wchodza patche dodajace nowe instancje, itemy, skille itp. Co najwazniejsze, Blizz reaguje na potrzeby klientow, i to sie sprawdza calkiem dobrze.
Reasumujac, jesli nie potrafisz sobie odmowic paru rzeczy, lub masz cisnienia, zeby byc number 1, nie graj w Wowa. Jesli stapasz twardo po ziemii, smialo zacznij. Z kazdym zrobionym levelem, poczujesz moc swojego chara, ogrom swiata Cie zaskoczy, i stwierdzisz, ze wzorem starej szkoly grafika to nie wszystko. Chyba nikt nie zaneguje, ze jesli gra ma 11 milionow userow po ponad 4 latach od premiery, to chyba nie przypadek.
A grind jest w kazdym MMO, jak go nie ma, ludzie mowia, ze nuda. Pytanie tylko brzmi, na ile te grind devsi urozmaicili, a wydaje mi sie, ze w Wow jest to wywazone. Chcesz, bawisz sie w instancje, albo w PVP, mozesz zajmowac sie craftem, lub zwyczajnie zwiedzac swiat. Jest jedna pewnosc, levelowanie to tylko dodatek, cala miodnosc zaczyna sie na 80 levelu.
Z drugiej strony, jesli juz place za MMO, czegos oczekuje. Nie mam zamiaru placic za puste obietnice, lub swiat, ktory umiera. Jak powiedzial kiedys Spart, granie na pustych serwerach odbiera nieco przyjemnosc.
Pozdrowionka

P.S. Jeszcze odnoszac sie do tego, co napisal Marakai. Bylo, minelo. W podstawce Wow mial z 5 milionow kont, jak widac, mimo, ze wielu narzeka, ze za latwo jest itp, ruch Blizza w rozwoj gry byl odpowiedni, skoro teraz liczba kont sie niemal potroila. Widocznie jedynie czesc userow gra po 18godzin na dobe, i oni byli mniejszym odsetkiem, wiec Blizz rozwija gre pod innych. Czysta ekonomia, ocena sytuacji, dobry marketing. Kazdy moze sobie do tego rozwinac ideologie. Ale slabe gry umieraja, a ta jak widac trzyma sie niezle. Najlepsze w tej historiii jest to, ze juz tyle gier mialo zmiazdzyc Wowa, zmiesc z powierzchni ziemii, i coz. Teraz graja w nie tylko zapalency. Moje ukochane powiedzenie- gra ma potencjal- czytaj- wyszla kicha, ale moze kilka patchy ja podniesie  ;D
Ostatnio moj znajomy powiedzial, uwazasz ze jest za latwo, wylacz wszystkie addony, i idz na Nax, chyba cos w tym jest ;)
Tytuł: Re: Dywagacje - mmo a grind
Wiadomość wysłana przez: Marakai w Lipiec 19, 2009, 08:49:28 AM
Ostatnio dzięki władzom chińskim wow stracił na świecie połowę abonentów.
Niedługo (jeśli nie już) to samo będzie w Australii.
Tak więc wow ma teraz nie 11.5mln tylko 6.5mln

Niezłe posunięcie lobbystów Aiona :P

Tytuł: Re: Dywagacje - mmo a grind
Wiadomość wysłana przez: Golden w Lipiec 19, 2009, 10:37:56 AM
Odnosnie tego co pisaliście kilka postów wyżej o cisnieniu na bycie number 1.
Ja gram tylko w lotro bo czas jaki jestem w stanie wygospodarować na grę starcza jedynie na zabawe w jednym świecie. Kiedyś spróbowałem wow'a, L2 ale jakoś to były bardzo krótkie epizody. Ludzi na ciśnieniu aby mieć od razu najlepszy secik itp jest pełno i nie są to tylko szalone nastolatki z masą wolnego czasu, są to również ludzie dojrzali mający rodziny (nie wiadomo jak jeszcze długo) bo w świecie gry siedzą do 15h na dobę, ale to ich sprawa. Ja podchodzę do tego w sposób podobny do większości z Nas. Gram kiedy mam ochote, no to ładnie brzmi choć ochotę na gre mam praktycznie cały czas :P Ale jednak praca, kobitka to są priorytety i trzeba na nie też trochę czasu wygospodarować :) Po sporej przerwie w grze postanowiłem wrócić do magicznego Śródziemia, choć nie planowałem powrotu, a czynnikim który pchnął mnie do zakupu Morii było ponowne odwiedzenie tego forum. W Twierdzy jestem od premiery lotro i poznałem tu tak wielu wspaniałych ludzi że chęć ponownego spotkania i gawędzenia w grze czy na vencie zachceciła mnie do powrotu. Zalogowałem się, do dyspozycji miałem cały świat Morii, nowe superowe sety, wyższy poziom craftu itd i pewnie że odrazu chciałbym to wszytko mieć, ale z drugiej strony po co mam się z tym tak spieszyć ?!?!
Lepiej powoli pić piwo i się nim delektować, niż pić duszkiem i się zachłysnąć :)

Nie neguje grindu bo jak ktoś chce zdobyć wszystko od razu to jego sprawa, jak mu czas i zdrowie pozwolą, to życzę powodzenia, a ja w swoim żółwim tempie też to zdobędę może na przyszłą wiosnę, ale w końcu będę to miał i tak samo będzie mnie to cieszyło :)
Nie będę ukrywał że też zdażyło mi się kilka razy być jedno czy dwu dniowym "nolife'em" :) Ale to raczej sporadyczne przypadki były :)
Ale wiele zarwanych nocy wspominam naprawdę bardzo miło, a Ty Yano coś może o tym powiesz, bo zazwyczaj towarzyszyłeś mi w nocnych eskapadach :)

Warto tylko pamiętać że to gra jest dla Nas, a nie my dla gry :)

I jak na razie ani Aion ani nic co ma się okazać mega hitem mmo, nie zachęci mnie, bo w lotro mam jeszcze grania na baardzo długo :)
Tytuł: Re: Dywagacje - mmo a grind
Wiadomość wysłana przez: Yano w Lipiec 19, 2009, 10:55:06 PM
Taa, po prostu w Twierdzy w Lotro trzeba przyznac gra byla dodatkiem do ventrillo, i ludzie bardzo socjalnie nastawieni. Milo sie gawedzilo, grindujac czy robiac questy. NIestety, w grze jak w zyciu, czasem trafiasz na super ludzi, ktorzy potrafia dac cos od siebie, a czasem gra zacmi mozgownice, i nie jestes czlowiekiem z imienia, ale chodzacym pixelem, z bonus heal x, i itemami na sobie.
Dlatego zawsze powtarzam, jedynie gildia, zero randomow, i czlowiek sie loguje z przyjemnoscia.Gra w jaka sie gra nie ma znaczenia, jesli ludzie sa wporzadku Oczywiscie dobra gildia, a nie taka, ze robisz tell w grze, i dostajesz invita, bo idzie sie na ilosc. Potem zamiast relaksu, jest nerwowka.
Wracajac do grindu, wlasnie social gildia sie sprawdza idealnie w grindzie- siedzisz na ventrillo, gaworzysz o przyjemnych sprawach, zartujesz, i jest super. A nie, wchodzisz na ventrillo, i masz grupe oszolomow, ktorzy mowia tylko o grze, tylko o itemach, a juz nie daj Boze, jak wyrolowales cos lepszego, czego oni jeszcze nie maja.
Zreszta w kazdej sa tacy, wystarczy podac prosty przyklad- Vinci, jak sie czyta co gosc pisze, to czlowiek nie wie, czy to sie dzieje naprawde, czy koles faktycznie wszedl w matrixa ;)