Twierdza - Gildia Multi MMO

Dzial Ogolny => Offtopic => Wątek zaczęty przez: Xabbu w Czerwiec 13, 2008, 02:28:03 PM

Tytuł: ..::Nasze najlepsze przepisy::..
Wiadomość wysłana przez: Xabbu w Czerwiec 13, 2008, 02:28:03 PM
Czolem Brygada.

Zona dzisiaj w pracy i moja kolej wykręcić jakiś obiad.  W pracy przezywam horror po wczorajszym meczu i tak grzebie w "webie" :D za receptami fajnych potraw.  Dzisiaj chyba zaskoczę trochę ukochana i zrobię coś takiego.

Taco Pan Pizza.

Składniki:

50 g drożdży
3 dl cieplej wody
9 dl maki pszennej
2 łyżki stołowe oliwy z oliwek bądź oleju roślinnego
1 łyżka deserowa soli (taka co herbatę słodzimy)

Wyplenienie pizzy:

300 g mielonego mięsa (polecam mielone szynkowe mięso, jest smaczniejsze moim zdaniem.
1 paczka taco przyprawy do mięsa mielonego.
Przecier pomidorowy (bądź sos pomidorowy mix do pizzy)
Sos taco medium. (dokładnie nie wiem ile jeszcze, będzie edit kiedy skończę)
Jedna mała żółta cebulka.
Zielone chili
Ser (najlepiej o wyraźnym smaku)
Śmietana gęsta, nie słodzona.


Przyrządzanie:

Rozpuść drożdże w cieplej wodzie (około 37 stopni) Dodaj resztę składników do ciasta. Wymieszaj i wyrób z tego ciasto. Zostaw by wyrosło przez około 30 min pod ścierką.

Usmaż mięso razem z przyprawa taco i odstaw by wystygło.

Wymieszaj śmietanę z wyciśniętymi zielonymi chilli i odstaw do lodówki, by schłodniało.

Rozwałkuj ciasto, do dowolnej formy, na około 1 cm grubości. Odstaw by znowu wyrosło około 30 min.

Włącz piekarnik na około 225 stopni C.

Rozsmaruj przecier pomidorowy na ciasto, po czym dodaj usmażone mięso mielone, trochę chili i drobno skrojona cebulkę. Porządnie skąpać to w taco sosie (jak kto lubi).  Nakryj te bombowa mieszankę starkowanym serem i wjazd do piekarnika na sam spod.  Temperatura 220 stopni i pieczemy około 15 min, aż ser sie zarumieni.

Podawać z sosem który chłodzi sie w lodowce.

To na razie tylko teoria. Zdjęcia i ocena tego epickiego dania zostanie podana wieczorkiem, kiedy odsapnę po obfitym posiłku. 

Zapraszam do kolejnej forumowej zabawy.  Postójcie swoje ulubione przepisy.

Pozdrawiam Song.

P.s.  SMACZNEGO!

Edit:  Wyszło wyśmienicie. Jeszcze dzisiaj miałem ostatni kawałek na luncz, w pracy. Zdjęcia wkleję już w domu.  Polecam. Ostre, smaczne i chce sie więcej ;)
Tytuł: Re: ..::Nasze najlepsze przepisy::..
Wiadomość wysłana przez: ithildan w Czerwiec 16, 2008, 12:13:54 PM
Może być mniamniuśne :)

U mnie to ja przeważnie gotuje, żona smakuje hehe

Ja polecam Kurczaka po królewsku

Pierś z kurczaka umyć i pokroić w małe kawałki, najlepiej prostokąciki długości małego palca (tego u ręki  :D), następnie obtoczyć w przyprawach lub jak kto woli w marynacie do kuraka (musi leżeć dłużej).

Teraz następuje wykonanie tzw. klaru. Ciasta naleśnikopodobnego tyle, że słonego. Ja to zawsze robię na oko ale zasada jest taka by ciasto miało konsystencję gęstej śmietany. Podstawa to oczywiście jaja, mąka i mleko, ale to co później dodamy to zależy od naszej finezji (jak robiłem na słodko dawałem opakowanie wiórków kokosowych i wystarczył jeden naleśnik na cały obiad :P). Do Naleśników po królewsku ja do ciasta dodaję trochę kukurydzy i przypraw, pieprzu, soli i trochę curry.

Jak ciasto gotowe to bierzemy mięsko w widelec lub łapkę i maczamy w "klarze" po czym najważniejsze wrzucamy na głęboki tłuszcz (ja to robię w woku) jak zrumienią się na złoto to sygnał, że królewski kurak jest gotowy.

Podawać z ziemniakami wszystkimi oprócz puree, ja podaje z frytkami.

Dodatek warzywny: proponuje sałatkę z sałaty lodowej, pomidorów, rzodkiewki, szczypiorku, sosu tysiąca wysp, i odrobiny majonezu.

I to wszystko oczywiście nie zapominajmy o dekoracji, kobiety to uwielbiają, ekhm... znaczy się moja żona to uwielbia ;)
Tytuł: Re: ..::Nasze najlepsze przepisy::..
Wiadomość wysłana przez: Yllien w Czerwiec 16, 2008, 12:57:34 PM
To i ja dorzucę coś od siebie, dla tych którzy ze słodyczy to tylko śledzie lubią ;)

Śledź w sosie koperkowym:

Składniki:
- płaty śledziowe - matias
- cebula biała
- świeży, posiekany koperek (dużo!)
- śmietana (12% lub 18%) - dla dbających o kalorie można zastąpić kefirem
- majonez
- pieprz
- sok z cytryny lub ocet

Wykonanie:
Płaty śledzia moczymy (długość moczenia zależy od "zasolenia" i preferencji - jedni lubią bardziej inni mniej słone ;), ja moczę zwykle około 2 godzin), następnie kroimy na kawałki.
Cebulę kroimy na plastry. W dowolnym naczyniu układamy warstwowo: kawałki śledzia (skropione sokiem z cytryny lub octem), warstwa cebuli. Naczynie przykrywamy i wstawiamy do lodówki na co najmniej kilka godzin. Najlepiej jest to zrobić wieczorem tak aby śledzik się ładnie "przegryzł" przez noc.

Po zakończeniu "przegryzania" - cebulę wywalamy; śledzia zaś znów układamy warstwowo w naczyniu - każdą warstwę zalewając obficie poniżej opisanym sosem.

Sosik:
Mieszamy ze sobą śmietanę z majonezem w proporcjach: 3 objętości smietany na 1 objętość majonezu. Dodajemy drobno posiekany koperek (nie bójcie się go dać naprawde dużo - sos winien mieć lekko zielonkawy kolor) - dokładnie mieszamy. Dodajemy pieprzu do smaku. NIE SOLIMY!

Zalane sosem śledzie odstawiamy znów do lodówki na kilka godzin a potem pozostaje już tylko zmrozić wódeczkę i zapewnić rybce to co lubi najbardziej  ;)


W temacie śledzia dam jeszcze jeden, troszkę bardziej hardkorowy przepis ale zapewniam, że rezultat jest WYŚMIENITY!

Śledź z chilli i oregano:

Składniki:
- płaty śledziowe (takie jak w poprzednim przepisie
- cebula
- 2 niewielkie ząbki czosnku
- smietana 12% lub 18%
- majonez

Przygotowanie:

Wstępna obróbka śledzia jest identyczna jak w poprzednim przepisie. Różnica tkwi w sosiku i sposobie ułożenia potrawy. Do dzieła zatem:
Majonez i śmietanę mieszamy w takich samych proporcjach jak w przypadku sledzia w koperku. Dodajemy przepuszczone przez praskę ząbki czosnku i całość dokładnie mieszamy.
Kawałki śledzia układamy w płaskim naczyniu. Najlepiej jeśli będzie to jedna warstwa - maksymalnie dwie. Tak ułożonego śledzia zalewamy sosem. I teraz punkt kulminacyjny: na wierzchu posypujemy dość obficie sproszkowaną ostrą papryką (chilli) oraz sproszkowanym oregano. Odstawiamy do lodówki na 2-3 godziny. Potem już tylko wiadomo: zmrożona wódeczka... ;)
Oprócz bardzo ciekawego smaku - tak podane śledzie bardzo estetycznie wyglądają.

Życzę smacznego :)
Tytuł: Re: ..::Nasze najlepsze przepisy::..
Wiadomość wysłana przez: Twardowski (Meribas) w Czerwiec 16, 2008, 03:37:38 PM
To będzie chyba najsmaczniejszy wątek na forum ;D

Prosty sos śmietanowo-serowy

Składniki:
- makaron - właściwie dowolny choć najlepiej sprawdzają się wstążki i świderki (nie polecam do tego przepisu makronów smakowych np. szpinakowych czy paprykowych)
- 2 buteleczki ramy do gotowania albo około 300 ml śmietany 18% (uwaga dla miłośników chudego jedzonka, z 12% to jeszcze wyjdzie, ale na jogurtach już nie, nawet grecki daje kwaśny posmak)
- około 300g sera z niebieską pleśnią, np. polski lazur, ale czasami warto pomyszkować w delikatesach bo można za mniejsze pieniądze dostać dużo smaczniejsze sery nie polskiej produkcji
- około 150g parmezanu (nie musi to być od razu oryginalny włoski z pieczęcią, wystarczy dowolny twardy ser długo dojrzewający o pikantnym smaku)
- trochę kaparków w zalewie (mogą być z soli bo warunkiem że dobrze namoczymy)
- sól, świeżo zmielony pieprz, oliwa z oliwek, ząbek czosnku, papryczka chili (takie pepperoncino z młynkiem)

Przygotowanie:
- Do rondelka, wlewamy łyżkę oliwy, kiedy się zagrzeje wrzucamy zgnieciony ząbek czosnku i delikatnie podsmażamy aż poczujemy znany zapach w powietrzu.
- Teraz wlewamy śmietankę i czekamy aż będzie gorąca (wrząca śmietana nie jest nam potrzebna) kiedy to wrzucamy rozdrobnione sery.
- Często mieszając czekamy aż sery się rozpuszczą, następnie dorzucamy kaparki i dosmaczamy solą i pieprzem. Próbujemy i wedle własnych preferencji dorzucamy trochę zmielonego chili.
- Podajemy z makaronem ugotowanym, a jakże, al dente. Makaron z sosem ozdabiamy np. listkami bazyli albo mięty. Konkretnego wina nie polecam bo się na tym za dobrze nie znam, a moje gusta są przeważnie "odrażające" dla innych ;)   
- Całość gotowania raczej nie przekracza 10-15 minut, można przechowywać w lodówce, po podgrzaniu równie smaczne.

Smacznego
Tytuł: Re: ..::Nasze najlepsze przepisy::..
Wiadomość wysłana przez: Galder w Czerwiec 17, 2008, 10:43:31 PM
To może coś ode mnie, a zwę to bombą kaloryczną, czasami  mam wrażenie, że to "żarcie" czasem ożywa. Tylko dla odważnych i nie bojących się dużych kalorii.

Wszystko mieszamy w standardowym kubku (200 - 250 ml), wlewając/wsypując do środka wg poniższego spisu:
- 2/3 małej śmietanki szefa kuchni 18%, tej gęstej
- 6 łyżeczek kakao (może być gorzkie)
- 6 łyżeczek cukru pudru
- 3-4 orzechy włoskie (najlepiej w drobnych kawałkach)
- 1-2 orzechy laskowe (najlepiej w drobnych kawałkach)
- pół garści rodzynek (dobrze wysuszonych)
- 4-5 łyżeczek musli/otrębów

Wszystko to zamieszać pożądnie, uważając aby nie wylazło z kubka i nie rzuciło się na nikogo, po czym zalać 10 ml mleka, znowu zmieszać i odwagi w konsumpcji.

Tak, to mieści się w jednym kubku :D

Smacznego
Tytuł: Re: ..::Nasze najlepsze przepisy::..
Wiadomość wysłana przez: Xabbu w Czerwiec 18, 2008, 08:43:06 AM
Super przepisy ;) Wszystkim testującym życzymy smacznego.

W Szwecji w piątek jest święto. Ludzie pija musujące wino i jedzą truskawki. Do tego jeszcze śledzik i snapsy z wódeczki. Zakupie co trzeba i śledziki zrobię wg przepisu wyżej.
Tytuł: Re: ..::Nasze najlepsze przepisy::..
Wiadomość wysłana przez: Karolus w Czerwiec 18, 2008, 11:43:44 AM
Mój przepis jest taki:

Grzanki z móżdżkami cielęcymi.

1. Zamawiamy taksówkę
2. Udajemy się na ulicę Francuską w Warszawie (Saska Kępa)
3. Wchodzimy do "Domu Polskiego"
4. Zamawiamy w/w móżdżki oraz czerwone wino i oczekujemy ok 12 min.
5. Konsumujemy

:) :) :)
Tytuł: Re: ..::Nasze najlepsze przepisy::..
Wiadomość wysłana przez: Kasthor w Czerwiec 18, 2008, 12:14:49 PM
Cytat: Karolus w Czerwiec 18, 2008, 11:43:44 AM
Mój przepis jest taki:

Grzanki z móżdżkami cielęcymi.

1. Zamawiamy taksówkę
2. Udajemy się na ulicę Francuską w Warszawie (Saska Kępa)
3. Wchodzimy do "Domu Polskiego"
4. Zamawiamy w/w móżdżki oraz czerwone wino i oczekujemy ok 12 min.
5. Konsumujemy

:) :) :)
To też moja ulubiona Polska restauracja w Warszawie ;D. Potem dodaj jeszcze koniecznie deser... Jak się ma siłę to mają wyśmienite torty :)

A z ww. przepisów chyba wypróbuję ten na sos śmietanowo-serowy, bo bardzo lubię makaron... ;D
Tytuł: Re: ..::Nasze najlepsze przepisy::..
Wiadomość wysłana przez: Xabbu w Czerwiec 18, 2008, 12:39:35 PM
Cytat: Karolus w Czerwiec 18, 2008, 11:43:44 AM
Mój przepis jest taki:

Grzanki z móżdżkami cielęcymi.

1. Zamawiamy taksówkę
2. Udajemy się na ulicę Francuską w Warszawie (Saska Kępa)
3. Wchodzimy do "Domu Polskiego"
4. Zamawiamy w/w móżdżki oraz czerwone wino i oczekujemy ok 12 min.
5. Konsumujemy

:) :) :)

Spalony Spalony, nie liczy sie. Przepisy maja być takie ze każdy może je zrobić, a nie wszystkich stać na taksówkę do stolicy :)
Tytuł: Re: ..::Nasze najlepsze przepisy::..
Wiadomość wysłana przez: Kodda w Czerwiec 25, 2008, 02:15:45 AM
Cytat: !Xabbu (Song) w Czerwiec 18, 2008, 12:39:35 PM


Spalony Spalony, nie liczy sie. Przepisy maja być takie ze każdy może je zrobić, a nie wszystkich stać na taksówkę do stolicy :)
[/quote]


kiedyś się mówiło podczas zabawy - "potłuczone gary "

a tych co stać na taksówkę do "Domu Polskiego " czekają jeszcze dodatkowe questy .. w postaci rachunków
a na koniec szatniarz.. bierze 20 zl  i mówi "dziękuję panu"



Tytuł: Re: ..::Nasze najlepsze przepisy::..
Wiadomość wysłana przez: ithildan w Czerwiec 25, 2008, 01:47:56 PM
Cytat: Galder (Ethelgalwyn) w Czerwiec 17, 2008, 10:43:31 PM
To może coś ode mnie, a zwę to bombą kaloryczną, czasami  mam wrażenie, że to "żarcie" czasem ożywa. Tylko dla odważnych i nie bojących się dużych kalorii.

Wszystko mieszamy w standardowym kubku (200 - 250 ml), wlewając/wsypując do środka wg poniższego spisu:
- 2/3 małej śmietanki szefa kuchni 18%, tej gęstej
- 6 łyżeczek kakao (może być gorzkie)
- 6 łyżeczek cukru pudru
- 3-4 orzechy włoskie (najlepiej w drobnych kawałkach)
- 1-2 orzechy laskowe (najlepiej w drobnych kawałkach)
- pół garści rodzynek (dobrze wysuszonych)
- 4-5 łyżeczek musli/otrębów

Wszystko to zamieszać pożądnie, uważając aby nie wylazło z kubka i nie rzuciło się na nikogo, po czym zalać 10 ml mleka, znowu zmieszać i odwagi w konsumpcji.

Tak, to mieści się w jednym kubku :D

Smacznego

Hehe ja kiedyś eksperymentowałem z kakao (ale takim czekoladowym dla dzieci firmy nie zdradzę, powiem tylko, że na N)

Szklanka i mleko z kakao pół na pół nawet z przewagą na kakao 75% i 25% mleka i wychodzi z tego po prostu płynna czekolada (oczywiście to widzi oko, a znawca wie, że to po prostu zabarwiona na brązowo sacharoza potocznie zwana cukrem :P) Do takich powiększaczy dup, albo jak ja to nazywam dupo dopalaczami mam największą słabość. Btw moja żoneczka piecze pyszne ciasta, sie zapytam o przepis i sie umieści, a co niech i wam conieco urośnie  ;D
Tytuł: Re: ..::Nasze najlepsze przepisy::..
Wiadomość wysłana przez: Yllien w Lipiec 15, 2008, 12:53:22 PM
Jako, że w weekend zapowiada mi się mała wódeczka, a do wódeczki najlepszy jest świeży tatarek... ;)

Wariacji w temacie tatara lub befsztyku tatarskiego jest mnóstwo (ortodoksi dopuszczają jedynie tatar z mięsa końskiego) - ja podzielę się swoim, sprawdzonym (wielokrotnie) przepisem na to wspaniałe, acz dziś jakby niedoceniane danie.

Składniki (na 5-6 osób):
1. Zmielone, surowe mięso wołowe "na tatar"(ważne: MUSI być świeże!) - ok. 1kg
2. Surowe żółtka (3-4)
3. Ogórek kiszony (3 średniej wielkości wystarczą)
4. Cebula biała (3-4 średnie)
5. Olej roślinny
6. Sól
7. Pieprz
8. Przyprawa do zup "Maggi"
9. Łyżeczka ostrej musztardy

Przygotowanie:

BHP:

Sporo osób boi się tatara ze względu na ryzyko zakażenia pałeczkami salmonelli. Według mnie, przy zachowaniu minimum zdrowego rozsądku i przestrzegania prostych zasad, ryzyko to jest pomijalne.
Problemem są w zasadzie jedynie surowe jajka (w mięsie bakteria ta występuje niezmiernie rzadko), a ściślej rzecz biorąc - ich skorupka.

Jak się zabezpieczyć?:
- jajka wkładamy do naczynia i zalewamy na kilka-kilkanaście sekund wrzątkiem
- po każdym kontakcie ze skorupką jajka myjemy dokładnie ręce
Przyznacie, że nie jest to jakiś wielki problem, a skuteczny na pewno - jestem żywym na to dowodem :)

Teraz do dzieła!

Mięso mielimy w maszynce. (prościej w sumie poprosić o zmielenie w sklepie, jednak w tym przypadku NIE KUPUJCIE MIĘSA WCZEŚNIEJ ZMIELONEGO - nigdy nie wiadomo czy nie został pomielony przysłowiowy "pies razem z budą" ;)
Ważne, aby mięso było "czyste" - bez żył, ściegien, przerostów itp.

Zmielone mięso wykładamy do dużego naczynia (najlepiej garnka), wbijamy tam również żółtka kurzęce, sypiemy sól (ostrożnie), pieprz (obficie), Maggi (nie za dużo), łyżeczkę ostrej musztardy oraz olej roślinny (3-4 łyżki stołowe na początek).
Myjemy ręce, zakasujemy rękawy i zabieramy się za wyrabianie masy mięsnej. Niektórzy uważają że wystarczy to wszystko wymieszać łyżką - zaufajcie mi: nie wystarczy! Aby składniki się dobrze połączyły trzeba naprawdę dość długo naszego tatara "miętosić".
Generalnie dążymy do tego aby masa była "gładka" i nie kleiła się mocno do rąk. Osiągamy to przez stopniowe dodawanie oleju roślinnego. W trakcie wyrabiania trzeba co jakiś czas skosztować (jak nikt nas nie obserwuje wystarczy oblizać palec ;) i w razie potrzeby dodać soli, pieprzu lub Maggi. Tatar ma mieć smak "wyrazisty" a nie mdły!
Kiedy masa ma już pożądaną formę dzieło jest skończone :)

Podanie:

Tatara wykładamy na głęboki półmisek, nadajemy mu kształt owalny, wyrównujemy łyżką powierzchnię, aby ładnie nam się prezentował (można pogładzić go łyżką maczaną w oleju - uzyskamy wtedy idealnie gładką powierzchnię).
Brzeg naczynia wysypujemy "wianuszkiem" posiekanej drobno cebulki (jeden wianuszek) i równie drobno posiekanego ogórka kiszonego (drugi wianuszek).
Tatar świetnie smakuje z białym pieczywem (świeżym i chrupiącym).

I to w zasadzie wszystko - można stawiać na stół i wyciągać dobrze zmrożoną wódeczkę ;)

Jeszcze jedna uwaga: tatar jest potrawą "krótkoterminową" - zjada się go w dniu przygotowania! No, najpóźniej na śniadanie następnego dnia (jeśli robiony był późnym popołudniem dzień wcześniej), ale uprzedzam - to już nie jest to.

Jeśli zostanie go Wam więcej na drugi dzień, a boicie się otruć psa/kota/rybki (joke) to śmiało możecie uformować z niego zraziki i usmażyć - nic się nie zmarnuje a i obiad macie prawie gotowy ;)

Pozostaje mi życzyć smacznego :)

Pozdrawiam,
Tytuł: Re: ..::Nasze najlepsze przepisy::..
Wiadomość wysłana przez: Huriel w Czerwiec 12, 2010, 04:02:16 PM
Odgrzebię z czeluści forum ten temat, bo własnie wyszło mi zajebiste guacamole, a fajitas już się robią :)

Guacamole po mojemu:

- 2 dojrzałe avocado (dojrzale = miekkie, tak, że po przepolownieniu skórkę mozna bez problemu doslownie "zdjąć". Dla niewiedzących - avocado najlatwiej obrobic poprzez przecięcie go na pół i skręcenie obu połówek w dwie różne strony)
- dwa ząbki czosnku
- siekany pomidor (w sensie zwykły posiekać drobniutko) albo siekane pomidory z oliwą i czosnkiem Podravki - rewelacyjne także jako podkład pod sos boloński.
- sól, pieprz, trochę chillli
- dwie łyzki oliwy z oliwek
- można też dodać pokrojoną papryczkę jalapenos lub chilli, jak ktoś lubi hard core
- ewentualnie jak wyjdzie straszliwie gębowypalający - gęsta śmietana.

Wykonanie:
Czosnek rozgnieść, dodać do avocado, wrzucic posiekanego pomidora, doprawic, dodac oliwę i zmiksować. Spróbować, czy dobre. Jesli za słabe/ostre - doprawić lub dodać śmietany.

Odstawic do lodowki na godzinkę, żeby spokojnie doszedł. Gotowy do podania - rewelacja jako dip do nachos albo do fajitas, o których będzie niżej :)