Od pewnego czasu pojawia się u mnie pewien problem. Mianowicie logowanie wydłużyło się z 5 minut do 8 i cyklicznie po naładowaniu paska zamiast wejść do gry pojawia się black screen z napisem "Connection Lost bla bla". Macie może jakiś pomysł jak to ogarnąć?
U mnie ten problem pojawił sie od około poniedziałku. Przy pierwszym logowaniu na Viferię zawsze mnie wywala (jedyne co udało mi się to loguje sie najpierw np na creepa, albo na jakis low lvl i potem na vif juz jest ok.) Ale za to zamiast jednego dziennie disconecta dostaje w gratisie 4-6 kolejnych.
Ja na Engrilu też tak czasem mam. Akurat u mnie po udejcie zauważyłem, że problem się mocno zmniejszył :)
Rozwiązaniem było jak u Vifki. Najpierw logowanie low levelem dla przetarcia szlaku, a potem wykoksanym mainem :)
Hm, to może reinstal Lotro albo defragmentacja dysku?
Można wykupić dedykowane łącze do bostońskiej serwerowni :)
Podobny problem występował powszechnie po wejściu bodajże RoR. Tylko wtedy wiązało się to z problemami jednego providerów a pomagało czyszczenie pamięci dns. Teraz zanim bym reinstalował, to zerknąłbym jak to sieciowo wygląda.
Problem ten mam w sumie do dawna...
Na postaciach "przepakowanych" tzn tam gdzie mam wszystkie deedy np porobione, często za pierwszym razem nie uda i się zalogować, trzeba zalogować się na jakiś low lev, w tym celu zrobiłem sobie wrd na 5 lev na którego loguje się w 10sek, log out i szybki log in na champa w 3min. Jeśli chce od razu na champa to mam przerwe na kawę, ciasto a i żonę szybko bzykne, a na koniec raz na 2 logowanie wejde do gry, co drugi raz mam connection lost.
Problem jest chyba w zbyt dużej ilości danych jakie muszą być sciągnięte/wgrane/wczytane przy logowaniu, dodać do tego jakieś słabsze łącze, lub oglądanie YT lub innego Tuba ;) w czasie logowania i connection lost murowany.
Podziękował. Zrobię w takim razie low lvl postać. Jednak zmiana neta z 50mb na 8mb służy lotro gorzej niż myślałem :/ A tego Tuba przy lotro to średnio oglądać bo ciężko się gra jedną ręką ;)
EDYTA: Jednak okazało się, że lekarstwem na wszystko był zakup dysku SSD. Teraz wsio śmiga jak burza i czas ładowania skrócił się do kilkunastu sekund.