Aktualności:

Witamy w nowej odsłonie forum!

Menu główne

Ettenmoors- raid Twierdzy

Zaczęty przez Nosfer, Styczeń 28, 2009, 08:42:23 AM

Poprzedni wątek - Następny wątek

Etheldar

Fin, podaj nick  :P muszę wiedzieć na kim skupiać swoje strzały.
Reaction is a weakness the strong cannot afford.

Veldir

Z naszą ekipą chętnie tam zawędruję :)

Huriel

Cytat: Finroth w Maj 21, 2009, 06:34:15 PM
Buu, znów mnie minęło... Kiedy następny wypad? Khrakzal aż się pali do walki  ;)

Etheldar czytaj uważnie:)
"The trouble with having an open mind, of course, is that people will insist on coming along and trying to put things in it."
Terry Pratchett

Etheldar

Damn, ślepy już jestem  :D bądź co bądź koledzy z Enklavy również wpadną po tej, lub po 2giej stronie ;p
Reaction is a weakness the strong cannot afford.

Huriel

dziękuje wszystkim za fajowy wieczór, za ten deszcz renown'u, który padał, za fajne flanki, ataki, wycofki - jednym słowem za świetna zabawę - dwie godzinki mineły jak z bicza trzasł.
A Finroth mam nadzieję nie zniechęciłeś się do gry od tego nader częstego padania? :)
Miraviel, Ty grasz na wargu? Bo któryś green/blue dot namiętnie próbował mnie podszczypywać, ale mu nie wychodziło :)
"The trouble with having an open mind, of course, is that people will insist on coming along and trying to put things in it."
Terry Pratchett

Quintu

Wydaje mi się, że Finroth sobie na Etten spokojnie da radę - na razie ma dopiero status trackera i zieloną obwódkę. Padał więc często robiąc za pierwszy cel większości freepów; Kochaniutki też nie wystrzegł się błędu dzięki któremu Tytus otworzył rywalizację ;) Potem oberwałem jeszcze od jakiegoś rune-keepera (chyba nie z Twierdzy bo nie kojarzę nicka - podobał mi się za to styl - gość przebiegł dosłownie po mnie i nawet się nie zatrzymał) Zabawa była przednia. Co do flankowania - było faktycznie ale albo za mało albo nie widziałem wszystkich ;) I na koniec jedna prośba - bardzo was proszę o nie-jumpowanie pokonanych przeciwników; Jest to na Etten objaw lekceważenia pokonanego przeciwnika i generalnie trzeba z tym walczyć; ja w każdym razie tego nie robię i nie uważam, że na to zasłużyłem...


pozdrawiam 
lotro:
Quinthurin - 24 lvl dwarf champion ; Faflun - Stalker R6
WoT:
quintu - E-50 M  tier X  ; IS-7 tier X

Etheldar

Dzięki wszystkim również za udany wypad, najbardziej zaskoczyła mnie sytuacja, kiedy udało nam się wybronić w ec przed całym rajdem creepów. Byłem na 99% pewny że zjadą całe ec w mgnieniu oka, jednak dzięki naszej niezłomności daliśmy radę, a chwilę później uderzyliśmy z flanki od strony mostu, gdy głwny rajd natarł od przodu. Po czym wszystkie creepy albo gryzły ziemię, albo uciekły za most  ;D.
Jednak myślę, że brakuje nam szybkości podejmowania decyzji, gdybyśmy szybko wbiegli na górę TR za kimś, ztagowali tyranta, sądzę że przy naszym dpsie, zjechalibyśmy go łatwiutko  ;) a tak kombinowaliśmy co zrobić, gdy w tym czasie creepy "mapnęli" się w okolice tr i odepchnęli nas z tr albo wgnietli  :P. Mimo to zgranie mieliśmy całkiem niezłe, choć odrobina częstszych ćwiczeń nie zaszkodzi  :).
Reaction is a weakness the strong cannot afford.

Veldir

Owszem, decyzje powinny być szybkie i jeden dowodzący. Na treningi w naszym gronie zawsze jestem chętny. Podobała mi się wczorajsza zabawa :)

Quintu, napisz proszę o co chodzi z tym "nie-jumpowaniem", bom ja człekoelf nieobeznany w obyczajach pvp. (nie skakanie po zwłokach???)

Huriel

Quintu, nikogo skaczacego nie widzialam - chyba, ze ktos to zrobil gdzies na uboczu. zreszta nawet gdyby komus przyszlo do glowy cos takiego, to nawet nie mialby chwili, by to zrobic, tak szybko sie przemieszczalismy.

Etheldar - owszem, szybsze decyzje, pod jednym warunkiem - sluchamy sie jednej osoby i nie lecimy na pałe, bo "mam pajaka/pajaka/warga/reavera, dawac, dawac", tym samym rozbiegamy sie, kazdy sobie, a jak pol teamu w jednym miejscu (wejscie do TR), a drugie pol gdzies w drodze pomiedzy TR, tylami TR i leżem Goldiego, to naprawdę czasami ręce opadają:)
"The trouble with having an open mind, of course, is that people will insist on coming along and trying to put things in it."
Terry Pratchett

Quintu

Na temat jumpowania pokonanych przeciwników - odsyłam do postu na stronie Avatarusa, gdzie chyba wyjaśniono wszystko --->

http://lotronline.pl/forum/index.php?topic=551.0


pozdrawiam
lotro:
Quinthurin - 24 lvl dwarf champion ; Faflun - Stalker R6
WoT:
quintu - E-50 M  tier X  ; IS-7 tier X

Finroth

Zabawa była przednia, nie tylko nie zniechęciłem się, lecz wziąłem sobie za cel by awansować Khrakzala co by tak szybko nie padał  :D

Miraviel niestety nie grała ;) (spała sobie smacznie w pokoju obok)
Dziękuję za świetny wypad, czas wbić troche infamy przed kolejnym raidem  ;)
ten, który spędza czas samotnie przemierzając Śródziemie w celu znalezienia ciekawych miejsc, i by pomóc potrzebującym
[a tak poza tym to się opierdziela i zdobywa kolejne poziomy w tempie iście żółwim]
Finroth - MNS 60 | Duvainiel - HNT 40 | Shirral - BUR 21 | Stillwing - CHA 14

Quintu

Cytat: Etheldar w Czerwiec 03, 2009, 09:28:25 AM
a chwilę później uderzyliśmy z flanki od strony mostu, gdy głwny rajd natarł od przodu. Po czym wszystkie creepy albo gryzły ziemię, albo uciekły za most  ;D

hehe - niektóre uciekły pod most jak to zrobiliśmy wspólnie z Finrothem; Nie wiem czy Etheldar zwróciłeś uwagę, że grupa Zółwia i Czarnego przyszła jeszcze na nas od strony TR; Zrobiliście nam niezły kociołek :) Pryskam w stronę TR a tu z daleka widzę grupę i to bynajmniej nie creepową; Na plecach zimny powiew heartseekera Sude, z przodu Czarnulka z Żólwiem którzy mnie uwielbiają... ;) No to odbiłem w lewo i ze skarpy w rzekę i pod most; Chwilę potem dołączył Finroth i nie wiedzieć czemu npc psiak; Ubiliśmy psiaka i jeszcze starczyło tylko czasu na mapowanie się (z tym, że Finroth nie widział mojego okrzyku bo nie tą zakładkę miał odświetloną :D w efekcie zaraz zaroiło się wokół niego od żądnych creepowej krwi Twierdzowiczów)

pozdrawiam i chcę jeszcze :)
lotro:
Quinthurin - 24 lvl dwarf champion ; Faflun - Stalker R6
WoT:
quintu - E-50 M  tier X  ; IS-7 tier X

Huriel

moze dzisiaj jakieś hop-siup? gdzieś w okolicach 21-21.30?
"The trouble with having an open mind, of course, is that people will insist on coming along and trying to put things in it."
Terry Pratchett

Veldir

A nie mieliśmy powędrować gdzieś ze "stryjkiem"? ;) Będę wieczorem, więc po żółwiu (jeśli ekhm wypali hehe) piszę się na wszystko w dobrym towarzystwie :)

hellsing

#89
Było miło. Następnym razem poinformujcie wcześniej o wypadzie, spróbuje zebrać więcej ludzi na lepszą stronę(z przypadku było12osób[spora część z Twierdzy] w najlepszym momencie i tak nie źle) i może się uda zorganizować lepiej:D . Jeden minus tego, że dużo się działo wpadliśmy na was tylko 2 razy...

V.

PS. Mała rada dla minstrelki(chyba tylko jedna była) waszych. Zakładajcie graceful demeanour nie będzie tyle padów zaraz po rezach.

PS2. Zolw wam nie wybaczy morderstwa na moście przy OC, kiedy to opisywał skill pająka z r9 a wy go podstępnie zabiliście...

PS3. Tu miały być moje kb na Nepherze i Huriel, i kb Nephera na vincim...
troll...