Pages: [1] 2
  Print  
Autor Topic: Co my tu robimy ? – rozważania na temat MMO  (Read 10932 times)
Zamir
Wojownik Twierdzy
Super Bohater
*
Offline Offline

Wiadomości: 1104


Zamir MATURA 1965 - Punkt G - fakt czy mit?


« on: August 29, 2008, 01:07:02 PM »

Skoro uczciwie możemy nabijać posty to…  ;)

Siedzę w pracy, mam chwilkę czasu i tak sobie myślę  :-X … Pewnie to cisza przed burzą i zaraz znowu zacznie się ciężka codzienna harówa ale póki co mogę się ponudzić. Jeżeli macie to samo to zapraszam Was do dyskusji.

Zastanawiam się dlaczego gramy w mmo. Trzeba za nie płacić nie tylko przy zakupie ale także za codzienne granie. Zżerają mnóstwo czasu, mają najwięcej błędów i niedociągnięć ze wszystkich innych znanych nam gier na PC. Dlaczego więc w nie gramy?

Przeprowadźmy mały wywiad środowiskowy. Oczekuję poważnych odpowiedzi. Stwierdzenia w stylu: bo nie mam nic innego do roboty, albo czuję się samotny i nie mam z kim pogadać więc gram czy jestem frajerem nikt mnie nie lubi więc wyżywam się na słabszych w grze - mnie nie zadowalają. Zapraszam do pokoju zwierzeń.
Xabbu
cigrela sabmel
Forum Addict
*
Offline Offline

Wiadomości: 2235



« Reply #1 on: August 29, 2008, 01:17:51 PM »

O Kurde franek fajny temat.

 Gram w mmo, bo fascynuje mnie explorowanie ludzkich wyobraźni.  Kazda gra, mimo tego ze ma zblizone do innych systemy, jest jednak inna, i inna grupa ludzi, przelewa swoje wyobrażenia, marzenia i fantazje na ekran naszych monitorów.

Gram w mmo, bo dają mi uczucie przynależenia i tworzenia wraz z innymi graczami czegoś nowego, czego jeszcze nie było. Socjalny aspekt takich gier jest, tym czymś co w nie wciąga, bądź odrzuca najbardziej.

 Budowanie swoich fantazji, bycia kimś innym w innym świecie jest również czymś co mi w mmo podoba sie najbardziej.  To doskonała ucieczka w świat marzeń od szarej rzeczywistości i codzienności... To nowy sposób na rozrywkę z wirtualnymi bądź co bądź kolegami i koleżankami.

 MMo for Life I saY. :o
AreQ
Weteran
**
Offline Offline

Wiadomości: 170



« Reply #2 on: August 29, 2008, 04:19:17 PM »

Ciekawość, nowi ludzi i granie z tymi ludźmi, nie tylko walka jak np. w FTS'ach ale współpraca z nimi. Udoskonalanie siebie, przynajmniej wirtualnie (jest to łatwiejsze nie żeli w realu) oraz mounty, czyli moje ulubione w każdej grze ;)
Karolus
Palladyn i Burglar
Radny
Bohater
****
Offline Offline

Wiadomości: 875



« Reply #3 on: August 29, 2008, 05:17:13 PM »

to temat tak poważny, że nawet poważny film o tym zrobili, polecam:

http://www.secondskinfilm.com/
Piotr Witak
vita sine libertate nihil est
Wojownik Twierdzy
Weteran
*
Offline Offline

Wiadomości: 193


jutro to dziś, tyle że jutro...


« Reply #4 on: August 29, 2008, 08:47:57 PM »

na dłuższą metę to po prostu ucieczka od normalnego życia w nibylandię...
na dawnym forum zadawałem to pytanie - trochę od innej strony - co można robić pomiędzy 17.00 a 3.00 zamiast robić 666 raz uldaman...
jakie rozrywki (które nas rozwijają) zajmowały nas ongiś???
Karolus
Palladyn i Burglar
Radny
Bohater
****
Offline Offline

Wiadomości: 875



« Reply #5 on: August 29, 2008, 10:26:32 PM »

ja na przykład uprawiałem seks w ciemni  :D i w martwej naturze na Krakowskim Przedmieściu 5
AreQ
Weteran
**
Offline Offline

Wiadomości: 170



« Reply #6 on: August 29, 2008, 11:01:09 PM »

Kiedyś się trzeba tam przejść :PP  ;D
Huriel
GM Iron Lady ;-)
Administrator
Forum Addict
*
Offline Offline

Wiadomości: 10658


KoHaniutka


« Reply #7 on: August 29, 2008, 11:13:33 PM »

w sensie na Krakowskie nr 5 czy do tego tam Undulumundum?
Piotr Witak
vita sine libertate nihil est
Wojownik Twierdzy
Weteran
*
Offline Offline

Wiadomości: 193


jutro to dziś, tyle że jutro...


« Reply #8 on: August 29, 2008, 11:22:30 PM »

ja na przykład uprawiałem seks w ciemni  :D i w martwej naturze na Krakowskim Przedmieściu 5
brzmi jak męcząca praca, ja wole określenie "kochałem się" - tak czy siak nie przejmuj się - z obserwacji wiem ze okres 40-50 mija szybko i fascynacja kobietami i "fjutkowaniem" wraca, przestajesz sie kłaśc do grobu i zycie znowu nabiera sensu...
Galder
Wojownik Twierdzy
Bohater
*
Offline Offline

Wiadomości: 769



« Reply #9 on: August 31, 2008, 11:18:58 AM »

Akurat piszę, w sumie juz napisałem pracę dyplomową na podobny temat, wpływ mmorpów na kulturę i prawdę mówiąc, skala tego zjawiska jest niesamowicie ogromna i dotyka każdego aspektu życia.
Xabbu
cigrela sabmel
Forum Addict
*
Offline Offline

Wiadomości: 2235



« Reply #10 on: August 31, 2008, 01:30:37 PM »

Akurat piszę, w sumie juz napisałem pracę dyplomową na podobny temat, wpływ mmorpów na kulturę i prawdę mówiąc, skala tego zjawiska jest niesamowicie ogromna i dotyka każdego aspektu życia.

Bedzie mozna przeczytac, jak juz wszystko zaliczysz?
Piotr Witak
vita sine libertate nihil est
Wojownik Twierdzy
Weteran
*
Offline Offline

Wiadomości: 193


jutro to dziś, tyle że jutro...


« Reply #11 on: August 31, 2008, 02:17:02 PM »

skala tego zjawiska jest niesamowicie ogromna i dotyka każdego aspektu życia.

Trochę śmierdzi mi to egzaltacją a'la TVN24 - ja wolę suche liczby...
Ilu ludzi używa komputera, ilu internetu, ilu gra w gry a ilu w gry sieciowe...
Uważam że to ciekawe zjawisko ale na raczej nieco mniejszą skalę...

ale fragment który zacytowałem spodobał mi się  - pasuje niemal do wszystkiego.

Zaobserwowano liście spadające z drzew.skala tego zjawiska jest niesamowicie ogromna i dotyka każdego aspektu życia.

Wielu chłopców nosi członka w nogawce,skala tego zjawiska jest niesamowicie ogromna i dotyka każdego aspektu życia.

Kobiety ogladają seriale, skala tego zjawiska jest niesamowicie ogromna i dotyka każdego aspektu życia.

Telewizja kłamie,skala tego zjawiska jest niesamowicie ogromna i dotyka każdego aspektu życia.

Dziennikarze to kretyni, skala tego zjawiska jest niesamowicie ogromna i dotyka każdego aspektu życia.

Needa
Gość
« Reply #12 on: August 31, 2008, 04:03:02 PM »

gram, ponieważ zawsze lubiłem gry komputerowe...jeszcze za czasów ZXspektrum, Atari 800xl i C64...
mmo maja tę przewagę, że gra się z ludźmi
Galder
Wojownik Twierdzy
Bohater
*
Offline Offline

Wiadomości: 769



« Reply #13 on: August 31, 2008, 11:13:10 PM »

Akurat piszę, w sumie juz napisałem pracę dyplomową na podobny temat, wpływ mmorpów na kulturę i prawdę mówiąc, skala tego zjawiska jest niesamowicie ogromna i dotyka każdego aspektu życia.

Bedzie mozna przeczytac, jak juz wszystko zaliczysz?

Jak mi nie odrzucą, to owszem :D Niestety jest ryzyko odrzucenia, bo na ten sam temat ma byc w październiku zlot międzynarodowy i wielka konferencja naukowa.
Zamir
Wojownik Twierdzy
Super Bohater
*
Offline Offline

Wiadomości: 1104


Zamir MATURA 1965 - Punkt G - fakt czy mit?


« Reply #14 on: September 01, 2008, 03:14:46 PM »

Hehe. Odpowiedzi różne ale i tak wszystko skończyło się na seksie  ;).

Ja gram bo jestem nałogowcem gier. Zaczynałem od strategicznych planszówek (pamięta ktoś bitwę na Polach Pelenoru czy Gwiezdnego Kupca ) Później były RPGi – papierowe. Warhammer, Zew Cthulhu, Pendragon, Wampir, Dzikie Pola dłuuugo by wymieniać – i gry na PC (Baldurs Gate, Diablo, Morrowind, Gothic, żeby wymienić tylko niektóre). A teraz gram w MMO. I myślę, że tak już zostanie… Mimo swoich wad są to najlepsze gry z jakimi się zetknąłem. Gra się z ludźmi (to główna ich zaleta) i bez przerwy się rozwijają. Zawsze możesz znaleźć w nich coś dla siebie. I jest ich coraz więcej.

I wcale nie uważam, że:
„na dłuższą metę to po prostu ucieczka od normalnego życia w nibylandię...”

Jaką alternatywę mam na spędzenie czasu wieczorem? Na codzienne imprezy jestem za stary. Telewizji nie oglądam. Filmy, które mnie interesują pojawiają się mniej więcej 5-6 razy w roku. Książki no cóż bardzo szybko czytam. Zresztą czytanie psuje wzrok  ;). Sex, to jest wyjście ale kto da radę kochać się, uprawiać miłość  :-[ codziennie przez całe wieczory (nie pytam nastolatków). I co zostaje? MMO. Zabawa z ludźmi w zaciszu domowego ogniska. Miłe bezstresowe spędzanie czasu.
Pages: [1] 2
  Print