Xabbu, daruj sobie wycieczki osobiste wobec kogoś, kogo nie znasz. Nie warto sądzić powierzchownie np. po kolorze skóry

Wyjaśnię Ci tylko, że nie śmieję się ze źródeł, a z efektu, owszem, debilnego zachowania bohatera (ów) artykułu. Nie dokonuję też przy analizie jego źródeł takiego uproszczenia, jakie można spotkać w Twoim poście - "Białystok wychował". Sądzę, że miasto w roli wychowawcy to kiepsko obsadzona rola

I na tym zakończę wieczorną rozrywkę "postową".