A tu znalazłem taką prawdę o pożyciu z ładniejszą płcią. Prawda głoszona przez wyżej wspomnianą płeć.

"stara handlowa prawda głosi, że każdą sprawę najlepiej jest oprzeć o bufet
Haneczkę ktoś musiał poinstruować, że z takim zestawem akcesoriów, to marnuje się ona w sektorze budżetowym. I że powinna spróbować swoich sił w sprzedaży bezpośredniej. Tak czy inaczej, porzuciła ona posadę w naszej firmie i rozpoczęła karierę w salonie oferującym nowobogackie wyposażenie wnętrz, a konkretniej ultranowoczesne kuchnie oraz łazienki.
I chyba się w tej nowej rzeczywistości ekonomicznej odnalazła, bo wczoraj, podczas małego babskiego wieczoru w zaprzyjaźnionej restauracji zasłyszałam jej rozmowę z Jadwinią. Całego haneczkowego expose nie przytoczę ze względów technicznych, gdyż trochę się mimowolnie zbombardowałam, co z kolei wpłynęło na lekki cud niepamięci. Ale jeden fragment wrył mi się szczególnie, a szło to mniej więcej tak:
- Jak się ma dobre cycki, to MOŻNA zaśpiewać tyle, ile facet MA. A jak się ma cycki słabe, to TRZEBA zaśpiewać tyle, ile facet DA.
Kuźwa, ja jednak jestem z innej planety."
Ciężko jest być facetem ...