No mieli 2 pełne raidy a my niecaly jeden w tym kupe randomów I z tego co widzialem byl jakis dziwny bug z brama poniewaz mogli ja otwierac :/
Z tą bramą to mogła być moja sprawka. Biegłem za Nergalem i dwoma innymi walczącymi po naszej stronie. Niestety chłopaki przebiegli, a mi brama zamknęła się przed nosem, więc ją otworzyłem. Nie widziałem, że cała chmara wroga jest już prawie pod bramą i że chłopaki zdążyli tak szybko deadnąć. Wiem, zachowałem się jak noobak. Fakt, że pewnie i zamknięta brama wiele by nie pomogła, bo z pierwszą poradzili sobie bardzo szybko. Tak czy siak, przepraszam, uczę się na błędach. Następnym razem najpierw wejdę na wieżyczkę i upewnię się, że wróg nie stoi już przed samą bramą. Zdecydowanie przyda mi się więcej doświadczenia w takich oblężeniach, by więcej nie popełniać takich błędów jak dzisiaj. Odebrałem lekcje... i przepraszam.