Moze juz nie pierwsze shoty ale wrzuce cos nowego
Moja wyprawa na destiny questa na 60 lev - i triumfalny powrot na pogaduche z Krolem, a na koniec to jak zabilem Conana i zajolem jego miejsce na tronie


pierwsze podejscie do bossa - niestety za pozno zauwazylem ze jak wyskakuja addy to boss staje sie niesmiertelny i trzeba addy najpierw ubic


Drugie podejscie....

I sukces


Powrot w chwale


Chwila konsternacji na wejsciu do Tarantii

Podziwiamy widok doków...

Czizas ale on(Conan) wysoko mieszka - chyba chlopak ma jakies kompleksy

No i znow na drodze chwaly

Ja i moj ziomek Conan

A tu ja po objeciu wladzy nad calym królestwem - Conan mnie zdraznil i musialem chlopaka ubic

Generalnie JPG jest strasznie stratny i niektore sa kiepskiej jakosci