Rozwinę mój wcześniejszy post, okrojony ze względu na brak czasu. Nie wchodziłem w wasze linki, ponieważ osobiście nie chce mi się robić prawa jazdy, a filmów z takich akcji widziałem już sporo i mi wystarczy, dlatego przepraszam, jeśli już to było. Podobne, tylko chodzi o alkohol.
http://demotywatory.pl/41435/AlkoholDodam jeszcze, że mam 19 lat(a tak jak tutaj piszę, uważam od kiedy pamiętam, nic się nie zminiło pod wpływem otoczenia, głównie gimnazjum i podstawówka, bo w liceum było łatwiej już przefiltrować towarzystwo) i nie spotykam się z ludźmi o poglądach jak Badalaman, więc może i w przypadku, gdyby tak zachowywali się moi znajomi, to bym uważał inaczej, ale z tego powodu z takimi ludźmi po prostu się nie znajomię... Podsumuję to co myślę tak, że po studiach wyprowadzę się z Polski(więc jeśli ktoś rozumie, o co mi chodzi, może pominąć dalszą część^^). W innych krajach też nie jest idealnie, ale nie raz słyszałem, że sama kultura jazdy, nie kwestie prawne, kultura, są na zachodzie wyższe niż u nas. A Yano to potwierdza, z tego co rozumiem. Chciałbym, żeby kary za niektóre rzeczy były na prawdę wyższe, moje marzenie to(i tutaj nie żartuję w ogóle, jeśli chodzi o ten temat to mam gdzieś, jaki ktoś jest na trzeźwo, czy jest chory psychicznie, cokolwiek, ludzie nie są równi i nigdy nie będą, życie).
-Jazda pod wpływem czegokolwiek(jak ktoś zasnął za kierownicą to też, niech zostanie w domu, niech nie imprezuje, jeśli po prostu nie wyrabia, to źle wybrał pracę), dożywotni zakaz kontroli pojazdów.
-Spowodowanie wypadku(czyli z winy kierowcy, nie ze względu na fakt, że nagle rozpętała się straszna burza, grad, a przed samochodem akurat była wielka dziura w drodze, zdarza się i łatwo to raczej określić), dożywotnie więzienie, konkwistata mienia, żeby sam się w tym więzieniu utrzymywał, nie państwo.
-Policja powinna sprawdzać wyrywkowo, nawet jadących poprawnie, just in case.
-Fotoradary powinny być nieoznaczone, nie wiem co za kretyn postanowił ustawiać tablice z napisem "Uwaga fotoradar"--.--'.
Gdyby coś takiego było, to 1. Ludzie by zaczęli jeździć ostrożnie, 2. Ci którzy by nie zaczęli, szybko przestali by jeździć w ogóle. Niestety, żyjemy w państwie(i świecie, mimo wszystko, ale w Polsce to chyba jest kwestia honoru czy coś, widać to po tym, że strasznie dużo ludzi nie rozumie słowa "nie" przy odmowie wypicia z nimi piwa, głupi jacyś są czy co?) alkoholików i antywykształciuchów, zdecydowanie za duża część Polski to hmm... proletariat, ludzie po podstawówkach i zawodówkach stanowią nienajmniejszy odsetek populacji(sprawdzałem dawno, ale raczej dużo się tutaj przez rok-dwa nie zmieniło, nie dyskryminuję wszystkich z takim wykształceniem, pamiętam po prostu osoby z podstawówki i gimnazjum, większość poszła do zawodówek, więc oceniam szkoły zawodowe na tej tylko podstwie)... A wyprowadzić się chce, ponieważ nie wyobrażam sobie, żeby moją dziewczynę miało coś spotkać dlatego tylko, że Baladanam(imię zmyślone na potrzeby przykładu;]) źle ocenił swój stan i postanowił pojeździć po alkoholu, a w Polsce statystycznie o to łatwiej...
Ech, takie tematy to jedyna dziedzina, która wzbudza moje większe emocje, ponieważ nigdzie bym nie zmienił aż tyle, co w prawie i w mentalności ludzi, a to jest kwintesencja tego. Dlatego trochę posiedziałem nad tym postem, żeby najbardziej subiektywne opinie i określenia, bądź co bądź trochę agresywne, wycenzurować/usunąć/podmienić na inne słowo. I tutaj muszę powiedzieć Mayvielowi, że ma moje pełne poparcie, takich ludzi właśnie w Polsce brakuje:) Nie mam prawie nic przeciwko używkom samym w sobie, w domu itd., mam za to absolutnie wszystko przeciwko ludziom, którzy potem wychodzą na świat pokazać jacy to są fajni(lekka ironia). Dobrze sobie pogdybać... Dobranoc państwu.
PS/OffTopic. Przypominam o Blood Bowlu, ponieważ nie chcę w temacie mu poświęconym robić posta pod postem, kiedy startujemy?^^ Dobranoc państwu.