Nakręcona troche ostatnimi wydarzeniami, zostawie tu kilka słów moich przemyśleń na temat dueli w Warze.
Zasadniczo gra nie jest nastawiona na walki 1v1, preferowana jest walka w grupie, dobra organizacja i charyzmatyczne przywództwo.
Nie jest tez żadną tajemnicą że istnieje grupa warowego "podziemia"

która regularnie spotyka sie na duelowych eventach.
Po ostatnich wydarzeniach których byłam świadkiem w Praag zaczełam zastanawiać się, czy słusznym jest aby taka forma walki była formalnie zabroniona.
Dla mnie duele to taki etap szkolenia swojej postaci. Testuję tam wszystkie zmiany buildu, taktyk i ustawień skilli pod różne klasy przeciwników.
Z perspektywy czasu zaobsewowałam ciekawą rzecz. Zdobyte tam doswiadczenie doskonale przekłada sie na zachowania na rvr.
To juz nie jest teoretyzowanie jakie skille ma przeciwnik i ile spamuje klawiszy ale konkretne zachowanie typu "akcja - reakcja". Oczywistym jest, że jak wjedzie całe stado to tylko pozostaje przeżegnać sie przed smiercią. Ale kiedy po drugiej stronie jest porównywalna ilościowo grupa, wówczas jest doskonała okazja aby wykorzystać wiedzę zdobytą podczas duelowych walk.
Zazwyczaj kiedy biega sie w grupie pada suche hasło " zabić sorcke, zealota etc.." . Cały problem polega na tym, jak zrobic to szybko i umiejętnie. I własnie o tą umiejetność mi chodzi w całym tym wywodzie. Wielokrotnie widziałam jak postać która ma natychmiast zginąć , żyje sobie w najlepsze i z uśmiechem na ustach patrzy na bezradność przeciwnika. Napastnicy są związani walką która nic nie wnosi a przeciwnik w tym czasie wycina sobie resztę grupy.
Ostanio byłam świadkiem zaskakującego wydarzenia.
Otwarta strefa, duele rzecz jasna na własną odpowiedzialność i z zagrożeniem że jakaś gankujaca grupa wjedzie w plecy. Dueluję sie z jednym z top chosenów, zdjełam mu połowe życia kiedy do walki wkroczyła grupa orderu, zapewne z dobrą intencją aby mi pomóc. W takich sytuacjach niepisaną zasadą jest, że duelujący wycofuje sie z walki i nie bierze udziału w dobijaniu. Stoję zatem i obserwuję co sie dzieje.
Ze zdumieniem patrzyłam jak kolejno ich zjeżdża. Absolutnie nie potrafili znależć na niego sposobu, nie wiedzieli jak go ugryźć. Walczyli tak jakby wjechali zergiem..czyli wszystkim czym sie da i bez odrobiny zastanowienia. Chosen wrócił do mnie z resztką życia ale zadowolony z rezutatu

Po tym wszystkim taka refleksja mnie naszła, że w tej grze duele powinny mieć rację bytu chociazby po to, aby każdy chętny mógł ćwiczyć swój skill.
Teoretyczna wiedza na temat tego czym dysponuje przeciwnik, nie wystarcza do tego aby robić to skutecznie. Wystarczy bowiem neistandardowe zachowanie i juz podstawy tej wiedzy na nic sie zdają.
Moim zdaniem zdecydowanie podniosłaby się też jakość walk. Chętnych do ćwiczeń zapewne byłoby sporo, bo teraz gra nie daje żadnej szansy na podnoszenie umiejętności walki.
Dla mnie zerg to formuła w stylu " zadeptać-->zlootować --> zapomnieć ".
Nic nie wnosi, niczego nie uczy, satysfakcja żadna. No i nie sposób krzyknąć : "stop!, poczekajcie moment tylko zmienie taktyki i wyprobuję inne rozwiazanie ". Gdzie w takim razie jest miejsce na ćwiczenia?..oficjalnie nie ma, nieoficjalnie są