Nie tylko włosi i fancuzi do nas zawitają, hiszpanie również. Rozmawiałam niedawno z jednym, który kupił konto po stronie orderu i już jest u nas. Pytał jakie są najlepsze gildie i czy tutaj coś sie dzieje. Po chwili rozmowy rozjechał nas pociąg ekspresowy relacji " Artisan --> Defensive " i gość nie miał więcej pytań.

Tak własnie kończy się chęć pogaduszek w centrum Praag.

Ja juz wczesniej wiedziałam że coś z nim nie tak, bo załapał sie na jakies mikroduele w bocznej uliczce i nie wiedział co tym IBekiem tam zdziałac. Kojarzyłam Sinlesa jako rozgarnietego gracza i juz zaczełam sie zastanawiać czy coś mu nie zaszkodziło. Dopiero kiedy odezwał sie świadomy tego że gra bez sensu, okazało sie że do tej pory grał....zealotem
Czekamy na dalsze posiłki na tym poziomie

mai>>zamiast robic zapiski wole powalczyć a w przerwach poczytac Twoje
Natomiast nasi kombatanci wojenni, tak licznie zebrani w tym wątku juz ci nie darują jak nie zalinkujesz gdzie ten blog

Coś muszą czytać pomiędzy kolejną porcją ziółek a dawką leków

W grze ich nie uświadczysz

Wczoraj miałam fajną zabawę biegając z party skowytowym. Przeganialismy sobie ekspresik destrowy z jednego konca Praag na drugi. W czasach, kiedy order okopał sie nie wiadomo gdzie i taka rozrywka dobra.