Ech.. Kobiety (z małymi wyjątkami szanowne Twierdzowiczki) nie zdają sobie sprawy ze złożoności i odpowiedzialności (nie wspominając o stresie) jakie niesie za sobą to nasze "klikanie". Mój ból jest tym większy, że nie znajduję żdnego zrozumienia. ba, wszelkie tłumaczenia i naukowe teorie na ten temat kwitowane są słowami: "Idź pozmywaj". Ileż to razy człowiek musiał ścierpieć okrutne słowa: "Wyłącz to światło!" (rajdy trwają do późna w nocy), "Ciszej!!!" (gdy człowiek w stresie zapomina się i nieco unosi głos mówiąc do mikrofonu), "Nie wal tak w klawiature", "Co ty robisz?? Przestań ryczeć i nie wyrywaj włosów..." (to po ostatnim rollu - ja 96, Sai 98 ) itp. itd... I niech ktoś mi teraz powie, że gramy dla relaksu...