|
elrama
|
 |
« on: January 14, 2010, 01:07:28 PM » |
|
Witam. Jako urodzony pasibrzuch uwielbiam jeść. Tak czekając sobie na start serwera dumam sobie co bym dzisiejszym wieczorkiem zjadł. I tu mam problem, brakuje mi ostatni inwencji. Zjadłbym coś ale sam nie wiem co. Poratujcie biednego pasibrzucha. Podajcie jakieś fajne przepisy na szybkie danie. Ostatnio chodzi mi po głowie karkówka z grilla na trzaskającym mrozie podlana grzanym winem. Ale wszystkie sugestie przyjmę z wdzięcznością i pokorą.  Edit: tytuł
|
|
|
|
Komciu
|
 |
« Reply #1 on: January 14, 2010, 01:23:50 PM » |
|
Proponuję karkówkę z grilla podlaną grzanym winem. W sam raz na trzaskający mróz:)
|
|
|
|
Huriel
|
 |
« Reply #2 on: January 14, 2010, 01:45:34 PM » |
|
A może kurak ze szpinakiem, cukinia i skwarkami z boczucia na makaroniku? Lekkie, a smaczne, a zdrowe i ze szpinakiem:)
Albo nalesniki ze szpinakiem i sosikiem czosnkowym.
Albo jeszcze sołsoś zapiekany w sosiku szpinaczkowym z pieczonymi ziemniorkami.
Albo swinka w pysznej, chrupiącej skórce, która uzyskasz przez nacieranie koniaczkiem i miodkiem:) Z jabluszkami po bokach (nie wiem, czy w mieście seksu i kobiet, czyli Elblągu dostepne są wyroby Wieczorka, ale u niego takie 6kg świniaczki gotowe do pieczenia są do kupienia i są przepyszne:))
|
|
|
|
Khelegros
|
 |
« Reply #3 on: January 14, 2010, 01:48:06 PM » |
|
http://kreatywnybazar.pl/2009/10/07/bon-apetito-wyprobuj-nowa-aplikacje-adobe-air/Download po prawej stronie - Bank Smakow, bon apetito. Takie cos, co pozwala nam na podanie jakie mamy produkty aktualnie na stanie i generuje liste przepisow. Lista zaczyna sie od dan, ktore wymagaja najmniej dodatkowych produktow, a konczac na takich do ktorych nalezy dokupic pokazna ilosc. Baza przepisow aktualizuje sie na biezaco.
|
|
|
|
elrama
|
 |
« Reply #4 on: January 14, 2010, 02:12:23 PM » |
|
Szefowa ... hmmm ... "A może kurak ze szpinakiem, cukinia i skwarkami z boczucia na makaroniku? Lekkie, a smaczne, a zdrowe i ze szpinakiem:)" A ten kurak to jak? Cycek z niego, czy całe bydle? Szpinak to gdzie że tak się grzecznie zapytam?? Mów mi, mów mi. No a te: "Albo swinka w pysznej, chrupiącej skórce, która uzyskasz przez nacieranie koniaczkiem i miodkiem:) Z jabluszkami po bokach (nie wiem, czy w mieście seksu i kobiet, czyli Elblągu dostepne są wyroby Wieczorka, ale u niego takie 6kg świniaczki gotowe do pieczenia są do kupienia i są przepyszne:))". I tu muszę Tobie pogrozić!! U Nas nie ma takiej świniny  . A brzmi ...no brzmi... no ładnie brzmi, ale jak smakuję?! Szef obciąży mnie za zniszczone biurko. Kapiąca ślinka wypaliła dziurę w blacie.  Jak będziecie robili zjazd w Wa-wie już wiem co zażyczę sobie na mała przegryzkę - 6kg świniorka  Ps. z tym szpinakiem to lipa jakaś, Panience przy wynikach badań przecinki się omsknęły ot i wyszło że pyszota i zdrowe. Popeye to krętacz!!
|
|
|
|
Galder
|
 |
« Reply #5 on: January 14, 2010, 04:22:54 PM » |
|
Szpinak to kit to zapychania szczelin w statkach  jest obrzydliwy i jakoś zawsze jego smród doprowadza mnie do wymiotów. Tak poza szpinakowo, no cóz, nie pojem sobie, bo... jestem na diecie  żona zarządziła.
|
|
|
|
Mithrod
|
 |
« Reply #6 on: January 14, 2010, 05:59:24 PM » |
|
Biala kielbasa marynowana, a potem zapiekana w piwie.
|
|
|
|
Huriel
|
 |
« Reply #7 on: January 14, 2010, 07:20:53 PM » |
|
Elramku, ano tak: bierzesz pierś jędrną, a dużą z kuraka, obmywasz we wodzie, co by pozbyć się zarazków wszelakich, kroisz w kosteczkę, paseczki czy insze kawałeczki. Szpinakowe liście (z mrożonego nawet w połowie nie jest tak smacznie) zalewasz gorącą wodą, ciut podgotowujesz, zeby odrobinkę zmiękły, delikatnie solisz.
Cukinię kroisz w talarki lub w pólksięzyce - jak wolisz.
Kuraka przyprawiasz (może wczesniej się pomarynować w przyprawkach albo przyprawiać na patelence), rzucasz na patelnię, gdzie masz oliwę z odrobiną wody i podduszasz, aż będzie taki, jak lubisz. Gdzieś w 3/4 kuraka - dorzucasz 2-3 łyżeczki przepysznego zielonego pesto i cukinię, zeby miała czas zmięknąć. Na końcu wrzucasz szpinak, pieprzysz i mieszasz, mieszasz, mieszasz, aż się wymiesza:)
Robisz w garnuszku lub na patelni skwareczki z boczusia.
Gotujesz makaron (najlepiej świderki lub penne, chociaz i ze spagetti jest ok).
Makaron dorzucasz do kuraka z zieleniną, mieszasz, posypujesz skwareczkami i smacznego.
Czyli potrzeba: szpinakowe liście 500g kurak część piersiowa 300g 1 duża cukinia (kurczy się w trakcie gotowania) pieprz, sól zielone pesto makaron boczek na skwarki min. 250g, bo dodaje fajnej słonej nutki.
|
|
|
|
Nepher
|
 |
« Reply #8 on: January 16, 2010, 03:42:37 PM » |
|
Polece pod pomysl Mithroda .. Cos takiego jak czeskie utopence Marynowane serdelki/parowki w occie, cebuli, papryce, czosnku ... i paroma tam przyprawami .. no ale do szybkich to nie nalezy, bo lezec musza od 3 dni do 2ch tyg  ..
|
|
|
|
Quintu
|
 |
« Reply #9 on: January 16, 2010, 10:36:35 PM » |
|
hehe - a ja proponuje wysłać powyższe przepisy do ludków z Turbine - może jakie recki stworzą czy coś...  pozdrawiam
|
|
|
|
elrama
|
 |
« Reply #10 on: January 19, 2010, 10:45:09 AM » |
|
I tak: Dziękuję wszystkim za udział w konkursie - „Jedzonko na zimową nudę”. Nagrody za zajęcie 1 miejsca przyznane zostały: a)Komciu – za „włoskie podejście do zagadnienia” - Włoch wstając rano, czyni ruch krzyża. Rozbijając to na sekwencję, wygląda to następująco: 1- dotyka czoła; 2 – dotyka brzucha – 3 i 4 dotyka ramiom. Znaczy to tyle co – Włoch zastanawia się jak jak ruszając głową napełnić brzuch nie ruszając rękoma.  b)Mithrod i Nepher – przepis sprawdzony … zajefajny … miam miam.  c)Khele – od razu widać – INFORMATYK ...  d)Huriel – GM Iron Lady ;-) - Starsza nad armatą – Super bohater – no, nie powiem Pani, zaintrygowałaś mnie, w czwartek odbędzie się uroczyste odpalenie potrawki z kuraka i zielonego kitu. Mam nadzieję że ładnie wejdzie to "cuś" (opis wrażeń i sensacji – mam nadzieję że nie żołądkowych, w piątek).  Galder – nie daj się, walcz chłopie. Powiedz swojej Pani że diety nie są dla facetów. Zamiast tego: polecam: machanie mieczem lub toporem bojowym (ewentualnie może być siekiera u zaprzyjaźnionego leśnika. Oczywiście po skończonym siekaniu należy ręcznie drwa zebrać, a następnie zanieść i ułożyć w miejscu oddalonym o 2 sapnięcia miechem kowalskim (nogi tez trzeba ćwiczyć). Ewentualnie dla leniwych polecam prozaiczny przyrząd jakim jest łopata (dodaj do tego działkę do skopania, u babci, cioci, atrakcyjnej sąsiadki etc.). Przypisy sprawdzone: po ich zastosowaniu mieszczę się w spodnie, które miałem w czasie 1 komunii. Wcześniej żeby założyć pasek do spodni, musiałem używać bumerang (chodzi o obwód w pasie).  Ps. 1 Huriel czemu „Starsza nad armatą”? Ps. 2 Mam nadzieję że „wyszczekana elrama” nikogo nie uraziła. Ps. 3 Mam nadzieję że konkurs był miłą odmianą od mordów, grabieży i gwałtów w Śródziemiu. Miłego dnia
|
|
|
|
Galder
|
 |
« Reply #11 on: January 19, 2010, 11:30:28 AM » |
|
Dzięki elrama za miłe słowa, ale uwaga... ja w rzeczywistości macham i mieczem i toporem bojowym oraz wieloma innymi narzędziami wbijania swych przekonań innym  Zima ciut nie sprzyja, walce, ale dieta na szczęście działa, cóż, trzeba się poświecić czasem dla ukochanej żonki :p
|
|
|
|
elrama
|
 |
« Reply #12 on: January 19, 2010, 12:08:44 PM » |
|
Nie, no szczęście naszych Wybranek Serca - Naszym najwyższym dobrem  (swoją drogą przekłada się to na wymierne korzyści: możliwość wyskoczenia na bro w męskim gronie, dostępny komputer prze 2 godziny dziennie nie zaś co 2 dni, brak kar na lodówkę i co najbardziej sobie cenię - nie trzeba co 3 godzinny odpowiadać na pytanie "Misiu , a Ty mnie jeszcze kochasz .."  . Co do zabawek siekąco-rąbiacych, rozumiem że na tej małej fotce to Ty wracający właśnie z zabawy pod Grunwaldem (fota zrobiona przez zaprzyjaźnionego brata zakonnego w 1410)?
|
|
|
|
Huriel
|
 |
« Reply #13 on: January 19, 2010, 02:47:47 PM » |
|
A bo sie kiedyś zastanawialiśmy, jak pozmieniać rangi za posty na forum na jakieś ciekawsze i gdzieś mi wpadły w łapki nazwy stanowisk w WP i tam był starszy nad armatą i bardzo mi się spodobało:)
|
|
|
|
Galder
|
 |
« Reply #14 on: January 19, 2010, 09:25:24 PM » |
|
Co do zabawek siekąco-rąbiacych, rozumiem że na tej małej fotce to Ty wracający właśnie z zabawy pod Grunwaldem (fota zrobiona przez zaprzyjaźnionego brata zakonnego w 1410)? Tak, to ja, ale akurat jak przyuczałem konia do jeźdźca w kolczudze, dopiero po tym kroku jazda w blachach. W skrócie, oj tyłek mnie bolał, bo koń tchórz był totalny. A fotkę zrobiła małżonka, która także jak ja bawi się zarówno bronią jak i mmorpem
|
|
|
|