Ave Twierdza!
Zalogowałem, zagrałem, pokochałem

. PvP rządzi. Nie chcę wszczynać dyskusji na temat wyższości PvP nad PvE powiem tylko tak: jak ktoś nie próbował niech spróbuje. Początek jest taki sam, dopiero w momencie wejścia do instancji pojawia się różnica. Pierwsze wrażenie to szok

. Przykład: Trafiłem na kretyna, sadystę i nikczemnika - Koteenok ranger na lvl 18, który uparł się, żeby polować na biednego i bezbronnego 6 levelowego guardiana. Oczywiście byłem bez szans… Dwie strzały i nagrobek… zginąłem 12 razy zanim dowiedziałem się o czymś takim jak dystrykty, he, he. Byłem jednak twardy i grałem dalej. W końcu chciałem zobaczyć z czym się je to całe PvP. Do 15 lvl zginąłem jeszcze 10 razy (zabijając przy tym jakieś 5 razy - wynik 17:5). Podobnych sytuacji i kretynów jest wiele. Dokopiesz czterem mobkom i zostajesz z 1/3 HP chwila radości i nagle strzała\nóż\miecz w plecy. I kaplica. Zaczynasz jeszcze raz. Jest też jest i druga strona medalu – ile razy w Lotro ktoś podpie… wam ore gdy walczyliście z mobkami, ile razy ukatrupił mobka na którego czekaliście 10min? Było to wkurzające i nic z tym nie można było zrobić. W PvP sami wymierzacie sprawiedliwość, no chyba, że koleś jest na wyższym lvl –nic nie jest doskonałe - Zemsta najlepiej smakuje na zimno, więc zanotujcie sobie kolesia i na 80lvl wymierzycie sprawiedliwość.

Tacy kretyni jak Koteenok i jemu podobni (bez honoru i czci) znęcający się nad bezbronnymi duszyczkami podnoszą poziom adrenaliny lepiej niż mecz w wykonaniu naszej reprezentacji. Potrafią zniechęcić sporą liczbę graczy (patrz gankowanie itp.). Początki są trudne. Takie jest życie silniejszy wygrywa. Przy dużej różnicy poziomów jedyny sposób na przeżycie to brać nogi za pas. Tak jest mniej więcej do lvl 15. Później jest lepiej - tzn wy lejecie inni spieprz... Po 20lvl praktycznie nie ginie się wcale.
Dzięki możliwości walki z innymi gra nabiera nowego wymiaru. Uwagę trzeba mieć napiętą do granic możliwości, broń w ręku a nogi w gotowości. To już nie jest już spacerek z PvE - każdy koleś którego spotkacie może wsadzić wam kosę w plecy. Oczywiście i w PvP zdarzają się dobre duszyczki chętne do pomocy (Tak na boku to dobrym rozwiązaniem byłoby wprowadzenie cech Honoru i Sumienia, które odpowiednio wkomponowane w mechanikę ograniczały poczynania gracza. - zabijasz rannych albo dużo słabszych tracisz honor i sumienie pomagasz zyskujesz – ale pomarzyć dobra rzecz). Wszystko zależy od przyjętego stylu gry. Można wyżywać się na słabszych, można toczyć honorowe pojedynki, można nieść pomoc słabszym graczom. Osobiście tylko dwa razy zaatakowałem innego gracza. Pierwszy raz gdy wysoko levelowy barbarzyńca zaatakował nisko levelowego BS’a wymierzyłem sprawiedliwość (była później z tego świetna zabawa bo barbarzyńca mścił się tak ze trzy razy – ale z guardianem nie miał szans, przynajmniej na lvl 19 wynik 3:0 dla mnie), drugą walkę o jednego questowego mobka stoczyłem z ToS’em i przegrałem (byłem na 19lvl a on 20 lvl - dwie błyskawice i było po mnie). Reszta walk to inicjatywa innych.
Reasumując: warto grać na serwerach PvP. Dużo większe wyzwanie. Dużo większa zabawa. Jedyna wada jaką dostrzegam (poza brakiem wyważenia klas – ale nad tym już pracują i za jakieś 6 miesięcy będzie lepiej) to brak profitów z walk między graczami. Jest jedynie statystyka i nic więcej - nie dostajesz doświadczenia, nie można ograbić innych z ekwipunku i złota. To trochę mało. Ale i tak jest warto.
Twierdza powinna zaistnieć na serwerach PvP. Można spokojnie pogodzić PvP z PvE. Takie jest moje zdanie. Dołączcie do mnie.
Isatis guardian level 22 (serwer Furry)
P.S. Na Ymirze mam maina i alta. Będę nimi grał i to nawet dość często.