Pages: [1]
  Print  
Autor Topic: Recenzja AoC (PoM lvl 47)  (Read 4822 times)
Xabbu
cigrela sabmel
Forum Addict
*
Offline Offline

Wiadomości: 2235



« on: June 16, 2008, 10:41:32 AM »

Recenzja z perspektywy 30 dni w grze.

 Juz niebawem minie miesiąc od kad zaczolem przygodę z AoC.  Czas już chyba pozbierać do kupy wszystkie plusy i minusy nowego dziecka Funcom.

Age Of Conan. 

 Gra zaczyna sie na wyspie Tortage, gdzie jesteśmy zmuszeni do wylewelowania do poziomu 19-20 i ukończeniu seri zadań zwanych jako ”destiny quests” Polegają one na tym, ze opowiadają nam nasza historie i pozwalają bliżej poznać siebie, jako postać i lore jakie jest z nami związane.  Poznajemy tez przy okazji, lore AoC, i dostajemy sygnał ze to jeszcze nie koniec tego epizodu.  Wszystkie questy w Tortage są udźwiękowione, a znaczy to po prostu tyle ze Npc z którymi wchodzimy w interakcje mówią głosem audio a nie tylko text.

Questy w AoC różnią sie troszkę od innych gier mmo. Nie dostajemy typowego listu z opisem zadania i lista rzeczy do zrobienia by go zaliczyć. Zadanie to po prostu dialogi z Npc, który tłumaczy nam w czym rzecz, a my odpowiadamy za pomocą rożnych odpowiedzi. W ten sposób, o wiele bardziej integrujemy sie z questem, bo zdania i dialogi są stosunkowo krótkie i w fajny sposób opowiadają nam o co chodzi i dlaczego.

 Wszystkie zadania zaznaczane są na mapach, coś w rodzaju ala ”quest helper” z wowa. Ułatwia to zadania na pewno bardzo, ale same wykonanie ich nie zawsze musi być łatwe. Moby w tej grze mimo tego ze jeszcze w wielu miescach nie do końca dopracowane, są inteligentne, by skutecznie sprać nam tyłek. Ludzkie postacie mobów, potrafią zwołać kolegów, I okrążyć nasza postać tak by utrudnić nam manewrowanie bardzo skutecznie. 

 Jednak jeszcze w wielu miejscach n p, nazwy mobów dają wiele do życzenia.  Dość odczuwalne staje sie to dopiero na około lvl 40.  Spotykamy mini bos moby, nazwane skrótami myślowymi takimi jak np. “dusk wolf alpha” co oznacza ze ten mob jest silniejszy I jest czymś w rodzaju mini bosa.

W kilku zdaniach.  Robiąc questy, da sie odczuć ze gramy w grę, w wielu miejscach nie dokończoną.  Drobne bugi, problemy, niedociągnięcia sprawiają ze niektóre z nich są nie do skończenia.  Nie jest ich wiele, ale kilka jest na pewno.  Gracze maja tez problem z rożnymi etapami “destiny quest”. Dość znany problem, to fakt ze ten quest z levelu 30 może po prostu zniknąć z naszego quest logu.

Walka i te sprawy.

 Od razu na początku powiem, ze z pvp doświadczenia nie mam jeszcze wcale. A Pve?

Gram klasa Pom (Priest of Mitra). To wg, manualu gry I opisów ze strony AoC, primary healing class.  Ale leczenie w AoC, rożni sie bardzo od np Wowa. Tutaj healer to nie ten kto stoi z tył I pilnuje pasków życia, kolegów z grupy/raidu, a aktywny dpeser z kilkoma czarami bufujacymi grupę i rzucającymi hoty. Hoty te są na tyle efektywne ze mimo walki z trudnymi mobami/bosami utrzymują graczy przy życiu.  Pom ma tez jeden czar na tak zwane “o Shit!!” momenty.  Zalecza on dość pokaźna ilość życia i czasem pozwala uratować sytuacje. Jednak uczucie ze nie jest sie do końca czystym healerem jest dokuczliwe.  Pewnie to stare przyzwyczajenia z innych gier.  Zobaczymy jak sprawy będą sie miały na raidach i instancach na wyższych levelach.

Pom jest również dobrym dps, i ma kilka czarów dających obszarowe obrażenia.  Pozwala to efektywnie radzić sobie z kilkoma mobami na raz, i daje wiele satysfakcji w graniu ta klasa. Przy odpowiednim ustawieniu „feats“ można bić sie niemal non stop. Grindowanie Pomem to super zabawa, ale nie do końca bezpieczna i łatwa.  Balansowanie miedzy, przeżyciem kolejnej grupy, a pulnieciem następnej jest fajne i ciekawe. Trzeba sie trochę nauczyć I na testować, zanim wpadniemy na odpowiedni tor. Pom bije sie raczej tylko czarami. Ma jeden rodzaj “fatality” który unosi moba w slupie światła by po chwili cisnąć jego ciałem w tył. Daje to buffa na 5 sec, który, jeśli dobrze pamiętam, podnosi nasz spell dps o 20%. Malo efektywnie to wygląda i na dłuższą metę sie nudzi…

 Zycie I punkty many wracają szybko.  Mamy tez umiejętność “rest” która regeneruje w przyspieszonym tępię.  Jakos nigdy nie miałem problemów z regeneracja many.  W grze występuje tez wiele różnego rodzaju napojów, bufujacych nasze postacie.  Buffy zwiększają ilość życia, szybkość regeneracji życia, many I staminy.  Stamina jest czym w rodzaju siły, wytrzymałości. Ilość staminy decyduje np, o tym jak długo możemy biec sprintem. Całkowite wypróżnienie ze staminy daje postacią debufa I lepiej o tym pamiętać wpadając z rozpędu w grupkę rozwścieczonych mobów.

Świat i instancowanie.

 Świat Aoc jest wielki I bardzo ładnie ubrany. To prawda ze wszystkie lokacje są pozamykane w rożnego rodzaju instancach.  Mamy te publiczne, gdzie każdy może sie spodkac.  Mamy tez te prywatne które tworzą sie tylko dla grupy bądź jednego gracza. Sa rowiez i raidowe, ale tych nie zna z nas chyba jeszcze nikt. Miasta I osady są naprawdę piękne. Pierwsze wielkie miasto do jakiego nasza postać trafia po Tortage to Old Tanaria.  Wielkie portowe miasto podzielone na dwie sekcje.  Port i dzielnica portowo handlowa oraz dzielnica arystokratyczna, gdzie jest zamek a w nim sam Król Conan. Widoki zapierają dech w piersiach…
 Lokacje na terenach otwartych tez są bardzo ładne, wielkie i dają uczucie wielkich przestrzeni. Wejść można niemal wszędzie, pod warunkiem ze naturalne przeszkody nie stoją nam na drodze. Klimat rożnych krain w Aoc, jest po prostu niesamowity.  To nie fantasy world, a adaptacja świata z ksiazek Howarda o Conanie.  Da sie odczuć, ze czas sie cofnął i biegamy po świecie brutalnym, zimnym, a równocześnie przepełnionym historia, tajemnica i magia. Klimat to bardzo twardy plus dla tej gry.

  Gra przepełniona jest brutalnością, sexem.  Wszędzie w miastach pełno dziewek, męskich i żeńskich. Ulice np ”Noble district” pełne są nadgniłych ciał, cierpienia, kurewstwa i innych tym podobnych rzeczy. Questy wprowadzają nas w świat taki, jakim opisywał go autor Conana. Widoki walk, czy poszatkowanych ciał, są czasem naprawdę odrażające,  Krew leje sie strumieniami. Rozwiązujemy brutalne morderstwa, kupujemy dziewki, jedzenie i picie dla wyposzczonych wojów w odległych krainach.  Jeden z questow dal mi opcje, by dać d. pijakowi w jednej z osad. W innym miejscu, można starać sie o miłość dziewki… Wiele tego, nie mniej oddaje to klimat bardzo fajnie, i wciąga w grę. Ograniczenie wiekowe tej gry jest jak najbardziej zrozumiale i moim zdaniem są kolejnym plusem tej gry.


 Podróżowanie po świecie daje wiele do życzenia. Przenosimy sie miedzy lokacjami za pomocą rozmowy z npc, który teleportuje w miejsce gdzie chcemy jechać. Nie daje to uczucia, ze nasza postać na prawdę podróżuję, a jest po prostu przerzucana. Moze taki urok tej gry, ale przynajmniej mapa świata i wędrujące po niej strzałki dały by lepsze warzenie, podczas ładowania lokacji. Podobno już nad tym pracują.  Nie mniej cały świat pozamykany jest w bankach i tak już zostanie.

 A same lokacje?  Sa wielkie, wieeelkie i jeszcze raz wieeeelkie. To duży plus tej gry, Nie mal każda lokacja jest tak zbudowana ze przejście jej z jednego końca na drugi jest trudne, często niemożliwe, z powodu levelu i trudności przebicia sie miedzy mobami. Respawn jest dość szybki, i jeśli zdarzy nam sie zginać, nie ma co liczyć ze dobiegniemy do miejsca zgonu przez pojawieniem sie mobów ponownie. W wielu miejscach mamy możliwość skrócenia sobie drogi, ale nie zawsze oznacza to skrót w czasie podróży.  Moby patrolują okolice, kręcą sie w te i  z powrotem, a kiedy nas zobaczą i usłyszą, trzeba wiać, walczyć bądź ginąc z honorem. To nie tak jak w wow, ze możemy wcisnąć autorun, biedz przez cala mapkę krainy by  dotrzeć do miejsca robienia questu i przeżyć. Tu trzeba sie aktywnie przedzierać, kabinowac i mieć sie cały czas na baczności.

 Kiedy nasz level jest wyższy o okolo 8-10 leveli od danej lokacji, moby staja sie szare.  W takim wypadku można sobie spokojnie chodzić miedzy nimi bez ryzyka sciagniecia uwagi na siebie.  Jednak jeśli np, rozwalimy coś co można zniszczyć w okolicy „szarych“ mobow, te rzuca sie na nas.

 Ostatnie zmiany w paczu sprawiły tez, ze moby elitarne są trudne do zabicia, nawet jeśli są szare dla nas. Walki z takimi mobami w grupach, dają uczucie trudności i sprawiają ze gra sie ciekawiej.  Farmowanie elitarnych mobów jest trudne, nawet jeśli nasz level jest wyższy i są one dla nas szare.  Jak dla mnie to plus tej gry.

Farmowanie instancow solo, na wyższych levelach stało sie przez to niemal nie opłacalne i nie możliwe.  Jednak za dużo jeszcze nie wiem na ten temat.

Mialem jak na razie tylko jedna okazje przejścia przez instanc grupowy. Sanctum of the burning soul.  I zrobił na mnie dobre warzenie. Jest ładny, ciekawy  i może trochę za krotki, ale zapowiada sie naprawdę ciekawie…


Nie da sie również ominąć problemu z bagami. Tak są większe do kupienia, ale kosztują sporo i brak opisów ile jakie dają. Moby dropia duże ilości itemow i zapchanie worka trwa kilka chwil. Worek/plecak, jest podzielony na rożne działy, tak wiec mamy osobne miejsce na itemy do craftu, itemy do questow i itemy które można sprzedać, bądź używać.

Itemizacja

Itemizacja daje jeszcze dużo do życzenia.  Wszystkie itemy typu zbroja, bron, maja ten sam kolor textu w nazwie. Tak wiec jeśli ktoś coś w np czacie linkuje, nie sposób powiedzieć, jakiego rodzaju jakości ten item jest, tylko po nazwie. Trzeba na niego kliknąć by zobaczyć jego opis.  Dość dużo rzeczy jest nie dopracowanych w tej kwestii. Duzo itemow niebieskich w obiegu z fajnymi statami, ale czuje sie, ze więcej miłości FC włożył w itemy dla klas meele. Albo miałem strasznego niefarta jak na razie...

   Itemizacjia nie jest kompletna. Gildie które powoli zaczynają raidowac, zgłaszają problem z lootem raidowym.  W wielu miejscach, albo jest zbugowany i nie dropi, albo nie ma go wcale... Historia lubi sie powtarzać i w Aoc nie jest inaczej. Tak jak w większości gier mmo,  itemizacjia jest słaba  w tej chwili.

   Itemy z questow często są, fajne i pozwalają dać na tyle boost, naszym postacią, ze wymienianie ich staje sie rzadsze. Większość graczy, jak to bywa pod czas levelowania, wyglądają jak „klauny“ Itemy czasem nie pasują, wcinają sie w grafikę postaci, a czasem wystają pod różnymi dziwnymi katami.

Itemy, z tego co zdążyłem zrozumieć, są albo takie które możemy mieć tylko ta osoba co podniesie item, a i takie które można oddać/sprzedać.  I tu duża różnica. Item który możemy sprzedać czy oddać, może zostać ponownie użyty przez kolejna postać. Nie ma czegoś takiego co robi ze kiedy założymy item, ten staje sie do nas przywiązany.  Plus czy minus? Ciężko sie zdecydować. Na pewno oszczędzi to wiele płaczu o itemy w tej grze. Przynajmniej te nie raidowe.

Gold, Gold i ekonomia.

Największa nominalna wartość w grze jest jeden „zloty“ ;D Dzieli sie na 100 srebrników. Jeden srebrny to 100 miedziaków, a jeden miedziak to 100 cynnikow. Cyna jest najmniejszym nominałem w grze.  Zeby mieć skale porównawczą, posłużę sie problemem mounta.  Teoretycznie konia można używać już na lvl 40.  Całkowity koszt wyuczenia sie jazdy, kupna konia wynosi coś około 3 g.  W tej chwili mam level 47 a w kasie lekko ponad 1 g :/ Nigdy nic nie sprzedawałem na ah, ani nie koncentrowałem sie na zbieraniu golda.  Jednym słowem z kasa na początku jest bardzo ciężko.
 
Jednak.  W grze jest npc który zajmuje sie sprzedawaniem golda.  Ceny ma dość ciekawe.  Za 1k golda możemy kupić 900g ;)  Farmerzy gracze, tez już sie pojawili. Jak na razie bez większego spamu, ale są.  Jakie maja ceny, nie wiem, bo ignoruje to całkowicie i na razie tylko jeden whisper dotarł do mnie.  FunCom sprawia warzenie, ze chce aktywnie walczyć z tym zjawiskiem i cieszy mnie to bardzo.


Gra od strony technicznej i wydajności.

 Gra jest jeszcze w powijakach, mocno w wielu miejscach nie dopracowana. Motor Aoc daje wiele do życzenia. Graficznie gra wygląda przepięknie, ale można sie doszukać niedopracowań i spraw wymagających doszlifowania.  Mimo bardzo mocnych maszyn, jakimi dysponują niektórzy gracze, grafika i płynność sie tnie, wiesza, zacina wariuje. Wiele o tym można poczytać na technicznym forum gry.  Karty ATI z najnowszej seri, chodzą bardzo kiepsko w tej grze, ale problem ten dotyka tez flagowych kart Nvidia. Mimo sygnałów z wszystkich stron, ze to wina silnika gry, Fc nadal nie przyznaje sie do problemu i prawdopodobnie po cichu pracuje nad optymizacja gry. Miejmy nadzieje ze uda im sie poprawić kiepskie kodowanie na czas, by gra nie stacila graczy.  Jednak, nie zrozumcie tego co napisałem zle. Nie jest tak ze każdy ma problemy. Ja ich na przykład nie miałem niemal wcale i gra mi sie płynnie i bardzo fajnie.

 Odczucie, ze gramy w produkt który nie jest jeszcze skończony jest wszechobecne. Nie da sie tego ukryć. W tej chwili, FC lata grę 2x w tygodniu. Czasem zdarza sie tak, ze coś co działa, po paczu przestaje działać.  To pojedyncze przepadki i jest ich nie wiele, ale suma sumarum, to gra od strony technicznej i zawartości, daje wiele do życzenia.

 Im wyżej w levelach tym mniej questow, które pozwalają nam iść wyżej, Podobno problem ten staje sie bardzo dokuczliwy po levelu 50, ale Fc już pracują nad tym by wypełnić luki. Jednak grindowanie jest stosunkowo proste i daje sporo relaxu, jak już sie wejdzie w trans. I to nie to co grind w takich farmerskich grach jak L2.  Koledzy z gildi, opowiadali jak grind wyglądał w tej grze. Wygrindowac lvl miedzy 40 a 50 trwa okolo1 h do 1.5 h na level. I wliczyłem już kilka wycieczek na cmentarz… Leveluje sie stosunkowo szybko moim zdaniem.

Nie mam jeszcze pojęcia na temat craftingu I zbieractwa. Wiem ze jest wiele problemów I bugów z tymi sprawami związanych I wolałem skoncentrować sie na levelowaniu, questowaniu I poznawaniu świata…

Czy gra jest warta kupna? Tak, moim zdaniem tak. Jednak jeśli nie ma sie ochoty na walkę z niedopracowaniami jakie targają AoC to lepiej poczekać z miesiąc, lub dwa. Jednak gra ma w sobie coś takiego, co sprawia ze chce sie iść dalej i grac. Jest ciekawie i fajnie.. Na mnie Aoc wywarł więcej pozytywnych wrażeń, niz negatywnych. Do tego, bardzo budujące jest to ze FC tak aktywnie pracuje nad rozbudowaniem tej gry, i mimo tego ze jak na razie często problemów jest więcej niż by sie chciało oglądać, gra sie fajnie i przyjemnie. Klimat przykuwa, grafika powala…Moim zdaniem AoC to gra która potencjalnie ma bardzo duże szanse na rynku mmo, a jak to sie rozwinie, zależy tylko od Fc i agresywności z jaka będą pracowali nad poprawieniem niedociągnięć i dodawaniu nowych lokacji, zadań, itemow i tak dalej…

47 leveli wystukałem na:

E6550 2.33Ghz.
2 Gb 800 mhz ram.
Nv 8800 g80 GTS 320mb
Win Xp sp3

Ustawienia w grze na High I AA włączone na 4x
Sredni fps 30-40 outdoors
20-30 w dużych miastach
40 -120 w instancach.

Pozdrawiam

 Songflower.

Szwaqier
Mędrzec
**
Offline Offline

Wiadomości: 527


Egatrot You are pure evil, and hate personified.


« Reply #1 on: June 16, 2008, 11:51:04 AM »

Recenzja super ale tak w ramach
upierdliwosci :)

 - a propo “dusk wolf alpha" - nie jest to skrót myślowy

W stadach zwierzat pare dominujaca nad stadem oznacza sie mianem pary alfa(samiec i samica alfa) (z ang. alpha) - tak wiec nazwanie moba “dusk wolf alpha" jest w pelni uzasadnione nazewnictwem naukowym - chodzi tu o to ze osobnik ten jest osobnikiem najsilniejszym, najbardzie przebieglym itp. ze stada i dlatego jest mini bossem :)


ale recenzja super np nie wiedzialem ze jest npc zajmujacy sie sprzedawaniem golda
Yllien
Jeździec
**
Offline Offline

Wiadomości: 76



« Reply #2 on: June 16, 2008, 12:06:36 PM »

Song, możesz coś bliżej powiedzieć o tym NPC od golda? Gdzie go można znaleźć przede wszystkim :)
Xabbu
cigrela sabmel
Forum Addict
*
Offline Offline

Wiadomości: 2235



« Reply #3 on: June 16, 2008, 12:14:53 PM »

W "Noble District" jest npc który daje nam questa. Mowi on ze ktoś tam kupił od niego zloto, i trzeba je dostarczyć.  To jest po prostu taki maly prztyczek w stronę gold farmerów.  Tak naprawdę nie można od niego kupić złota, no i ceny są dość ciekawe? 1000 zl cena za 900 zl? hehe.  Nie będę więcej opowiadał, sami zobaczycie. Bardzo fajny quest.

 Nie wiedziałem ze tak jest Szwagier. Spotkałem sie jednak z kilkoma zwierzęcymi minibosami z innymi nazwami, dlatego odebrałem to jako skrót myślowy Fc z przemyśleniem, ze moby te dostana inna nazwę.
Szwaqier
Mędrzec
**
Offline Offline

Wiadomości: 527


Egatrot You are pure evil, and hate personified.


« Reply #4 on: June 16, 2008, 12:47:06 PM »

bylem w noble district i nie przyuwazylem zadnego goscia z takim questem :)
Nuzgul
Przybysz
*
Offline Offline

Wiadomości: 35


« Reply #5 on: June 16, 2008, 06:49:11 PM »

Dobrze napisana recenzja, widac ze przemyslales co chcesz przekazac a nie bylo to na zasadzie: " nuda pierdykne sobie jakis tekst"


Zdravim
Nuz
Huriel
GM Iron Lady ;-)
Administrator
Forum Addict
*
Offline Offline

Wiadomości: 10658


KoHaniutka


« Reply #6 on: June 17, 2008, 10:06:14 AM »

eh, Song, z ta recenzja trzeba bylo poczekac przynajmniej jeszcze do 60-70 levelu, a na pewno wydzwiek bylby zupelnie inny:)

Czyta sie jednak bardzo przyjemnie:)
Xabbu
cigrela sabmel
Forum Addict
*
Offline Offline

Wiadomości: 2235



« Reply #7 on: June 17, 2008, 10:15:29 AM »

Myślę ze nie Huriel. Następna cześć będzie o tym jak wygląda życie na High end.  Te pierwsze niemal 50 leveli doskonale mówi o tym w jakim stanie jest AoC w tej chwili. Jest fajnie, ciekawie, ale nie bez kolców.  Czas pokarze co będzie dalej. Levelowanie do 80 tki jest bardzo dobrym sposobem na spędzenie trochę czasu w grze, ale prawdziwe jej oblicze pokaże sie dopiero na 80. Bo właśnie tam ludzie będą sie decydować czy jest co robić i czy jest to ciekawe i wciągające, czy nie. 

 Sukces większości mmo nie polega tylko na tym ze "po drodze jest ciekawie" a na tym ze właśnie na emeryturce jest co robić. Bez tego, będziemy mieli kolejne Lotro. Bez urazy.

Ciesze ze sie podoba ;)
Turhunt
Gość
« Reply #8 on: June 19, 2008, 03:14:32 PM »

Jestem pod wrażeniem. Poważnie! Nie pracujesz czasem po godzinach dla
jakiegoś serwisu o grach :P Bo jeżeli nie to powinieneś to rozważyć.
Dodatkowa kasa i może jakieś gry/bety za free. GJ
Nuzgul
Przybysz
*
Offline Offline

Wiadomości: 35


« Reply #9 on: June 26, 2008, 07:11:13 PM »

aha przeczytalem sobie jeszcze raz bo ladnie napisane i musze sie nie zgodzic z jednym z stwierdzen...

SWIAT NIE JEST DUZY  ( niestety)


Pages: [1]
  Print