1.
a)
Geralthalion - Elf, Lore-master 65lvl (BG ready)
Geraltuil - Elf, Rune-keeper 65lvl (BG ready)
Geralter - Człowiek, bard 65lvl (BG ready)
b)
Geralthalion narodził się w Śródziemiu 23 stycznia 2008 roku (Niemniej jednak Elfy upierają się, że była to druga era). Tegoż to dnia po raz pierwszy pojawił się w elfickim mieście Celondim, które momentalnie wywarło na nim ogromne wrażenie... wiedział, że długo tu zagości. Pierwsze swoje lata młodzieńcze spędził na rozmowach z doświadczonymi tego świata oraz na naukach w tamtejszej bibliotece. Wszyscy byli zdumieni jego zapałem oraz charyzmą. Szybko i z łatwością pojął sztukę porozumiewania się z naturą (ludzie zwykli to nazywać magią) a jego zapałowi nie było widać końca. Pewnego dnia przybył goniec informujący tamtejsze Elfy, że Śródziemiu zagraża armia Saurona. Geralthalion bez chwili wahania wyruszył w drogę nie żegnając się z nikim... nikt wtedy nie wyobrażał sobie, że to on będzie tym, który zabije Thoroga oraz Balroga, a krasnoludy w podzięce jego czynów w Dan Narbugud będą mu chylać czoła...
Wczesna historia Geraltuil’a nie jest znana. Zaczęto o nim mówić po rozpoczęciu ekspedycji w Morii przez krasnoludy. Chodziły wtedy plotki, że nieznajomy elf, wraz z grupą dzielnych bohaterów, pozbył się potwora w The Water-works, przez krasnoludy zwanego Watcher’em. Plotka ta szybko trafiła do dowódców ekspedycji, i w taki to sposób Geraltuil został odwiedzony przez Geralthalion’a. Wielkie ich było zdziwienie gdy stanęli naprzeciw siebie i oczom im ukazało się lustrzane odbicie własnej osoby… byli braćmi. Po tym zdarzeniu obydwaj zniknęli z Morii na dość długi czas. Mówi się, że razem wyruszyli do miejsc, w których się wychowali, aby dowiedzieć się, czemu zostali rozdzieleni i czemu ich istnienie było utrzymywane w tajemnicy. Niemniej jednak nikomu nie zdradzili, czy odkryli tajemnicę swojego pochodzenia. Pośród Elfów przez pewien czas krążyła plotka, że zostali oni rozdzieleni przez Starszyznę, gdyż wyczuwali oni w nich ogromną moc i potencjał, który nie mógł być, według nich, skumulowany w jednym miejscu. Geralthalion oraz Geraltuil powrócili razem do Morii gdy tylko zaczęły rozchodzić się wieści o nowym zagrożeniu w Dar Narbugud. Sama ich obecność zmotywowała wielu bohaterów, którzy zaczęli się do nich przyłączać. Nie minęło wiele czasu jak grupa śmiałków pod dowództwem Braci wypędziła zło z podziemi Morii, jeszcze raz pozostawiając ją bezpieczną krasnoludom. Następnie razem wyruszyli na wezwanie pobratymców do Mirkwood…
Geralter urodził się w trzeciej erze w Bree, a dokładniej na farmie nad jeziorem Nen Harn. Zawsze fascynowały go opowieści o bohaterach i ich przygodach opowiadane przez jego ojca. Dzieciństwo mijało mu spokojnie na pomaganiu w gospodarstwie, a w wolnych chwilach na graniu na wszelakich instrumentach. Niestety jego dzieciństwo skończyło się z dniem, w którym do jego domu wtargnęli rabusie, którzy nie oszczędzili nikogo z jego rodziny. Jemu jedynemu udało się uciec, po czym przysiągł sobie zemstę na tych, którzy byli winni zbrodni na jego rodzinie. Nie mając już do czego wracać udał się do miasta Bree, w którym zaciągnął się do straży miejskiej, w której służył przez następnych kilka lat. Czas wykorzystał na szkoleniu w walce oraz na dalszym rozwijaniu swojej pasji, jaką była muzyka. Sam nawet zaczął opowiadać historie innym, ciekawym przygód ludziom. Większość z nich była przez niego wymyślona, ale również opowiadał te, usłyszane u innych ludzi. Opowieści o pokonaniu Balroga oraz o wskrzeszonym smoku w Misty Mountains. W jego asortymencie opowieści nie brakowało tych o dwóch braciach, którzy budzili postrach we wszystkich wrogach wolnych ludzi Śródziemia. Pewnego dnia do miasta przybyły Elfy z prośbą do ludzi, aby Ci pomogli im z nadciągającą plagą Saurona w Mirkwood. Geralter nawet nie zastanawiał się nad podjęciem decyzji, odruchowo zgłosił się na ochotnika, a kilka dni później wyruszył w drogę. Więcej go w Bree nie widziano…
Z czasem do Bree zaczęły docierać pieśni o heroicznych osiągnięciach Elfickich braci, którzy wedle pieśni pokonali samego Nazgula w Mirkwood, tym samym przywracając tę krainę do życia. W Bree pieśni te są śpiewane przez wielu bardów, większość z nich mówi, że zostały napisane przez Geralter’a, który miał towarzyszyć Braciom w ich osiągnięciach, niemniej jednak nikt nigdy nie potwierdził tych pogłosek…
2. 18 lat, 6 miesięcy, 16dni, 18 godzin.
3. Prawie 3 lata w LotRO, poza LotRO troche czasu spędzonego w WoW'ie i AoC'u.
4. Mam na imię Sebastian. Mieszkam jak i uczę się w Warszawie, po czym planuję obrać kierunek medyczny w UK albo w Warszawie. LotRO wybrałem z powodu dla wielu znanego, gdyż fascynuje mnie twórczość Tolkiena i świat przez niego wykreowany, a LotRO daje mi możliwość eksplorowania tegoż miejsca. Lubię książki, a jeszcze bardziej czytanie ich bez tłumaczeń, co daje dużo większą frajdę. Poza tym lubię pojeździć na rowerku albo postrzelać się ze znajomymi na paintball'u. Nie lubię ogólnie pojętej nudy oraz poniedziałków. Ostatnimi czasy jestem dość zajęty, dlatego też gram znacznie mniej, niż kiedyś zwykłem grać. Chcę dołączyć do Twierdzy, gdyż szukam spokojnego kinship’u, w którym nie ma parcia na raidowanie. A i ukryć nie mogę, że za paroma osobami zdążyłem się stęsknić

.
5. Poprzednie kinship’y: Twierdza, Mordors Most Wanted, Element Zero.
6. Czytałem już wielokrotnie; akceptuję.
7. Konto Lifetime.