|
Fenrond
|
 |
« on: May 10, 2011, 11:23:42 PM » |
|
Zgodnie z przypuszczeniami, moje LOTRO najwyraźniej postanowiło sobie zrobić przerwę. Od crasha na BG ani razu nie udało mi się zalogować. Co ciekawe, zaistniały błąd nie ma wyraźnych syndromów. Z początku myślałem, że może to być wina komputera, który niesamowicie mi zaczął w pewnym momencie zamulać. Niestety, po autopsji wyniknął jeden wyraźny wniosek: ani to wina mojego komputera, ani łącza; jedynie samego LOTRO clienta. Komputer działa bez zarzutów aż do momentu próby włączenia gry: od sekund kliknięcia na skrót następuje slow motion i komputer myśli tak bardzo i tak długo, że nawet zegar systemowy odświeża się średnio co 4-5 minut. 'Morderczy' pościg z czasem zaczyna się od launchera, jeszcze przed ekranem log-in'owym, kiedy to następne procesy typu 'constructiong authentication service' itd trwają po parę-paręnaście minut każdy. Niestety całkowite nic-nie-robienie udziela się na cały system i nie jestem w stanie zrobić niczego; zanim procesor usłyszy komendę i ją wykona, można dwa razy przeżyć setkę. Pomaga na to jedynie ponowne uruchomienie systemu... Naturalnie tylko do chwili następnej próby walki z LOTRO.
Czy ktoś ma/miał kiedykolwiek podobną sytuację lub wie cokolwiek na ten temat? Przeszukiwałem fora i o takim problemie nikt nic nie pisał. Byłbym wdzięczny za wszelką pomoc zważając, że jutro kontynuacja BG, a ściągając całego clienta na nowo, na pewno bym nie zdążył. Wątpię zresztą, czy zdążyłbym z tym do mojego Abrahama. Z góry dziękuję.
|
|
|
|
|
|
Maet
|
 |
« Reply #2 on: May 11, 2011, 09:42:17 AM » |
|
Jeśli nie zrobili nowego defragmentatora, odradzam. Od czasu f2p stary defragment powoduje nieodwracalne uszkodzenie niektórych plików.
|
|
|
|
Siegnar
|
 |
« Reply #3 on: May 11, 2011, 08:37:40 PM » |
|
Skopiuj katalog z lotro od Gutryta:P
|
|
|
|
Fenrond
|
 |
« Reply #4 on: May 12, 2011, 02:39:50 PM » |
|
Sprawa trochę beznadziejna. Odłączam komputer i zawożę go do serwisu. Oni pewnie wiedzą, co z nim zrobić.  Edit: nie dałem wcześniej znać o nowościach - jak gangrena, przeniosło się to na cały komputer i nawet bez bodźca zewnętrznego sprawa wygląda jak wygląda... Stąd nie widzę innego wyjścia niż oddanie pod dobrą opiekę na kurację. Teraz to bym chciał, żeby największym poświęceniem było ściągnięcie clienta na nowo.
|
|
|
|
Huriel
|
 |
« Reply #5 on: May 12, 2011, 03:10:16 PM » |
|
Oj, bidulku... To życzę "szybkiego powrotu do zdrowia" ;-)
|
|
|
|
Zandu
|
 |
« Reply #6 on: May 12, 2011, 03:38:12 PM » |
|
Stawiam na uszkodzenie dysku, który akurat padł pod którymś plikiem z gry. Wsluchaj sie jak on działa podczas uruchamiania gry. Nie powinieneś słyszeć zadnych rytmicznych stuków, które są czesto objawami wielokrotnych prób czytania uszkodzonych danych.
|
|
|
|
Fenrond
|
 |
« Reply #7 on: May 13, 2011, 05:22:10 PM » |
|
Komputer już wrócił, a jako wyjaśnienie powiedziano mi: "antywirus się coś potknął i spowodował takie skutki... Całkiem popularny błąd, szeroko znany". łuhu.
|
|
|
|
Huriel
|
 |
« Reply #8 on: May 13, 2011, 07:31:46 PM » |
|
Trzeba bylo zrobić:  i powiedzieć : oł rili?
|
|
|
|
Bardwan
|
 |
« Reply #9 on: May 22, 2011, 02:14:58 AM » |
|
Komputer już wrócił, a jako wyjaśnienie powiedziano mi: "antywirus się coś potknął i spowodował takie skutki... Całkiem popularny błąd, szeroko znany".
łuhu. 
Jak widze serwisy komputerowe w całej Polsce mają tendencje do gadania tych samych bzdetów. Pocieszające.
|
|
|
|
Fenrond
|
 |
« Reply #10 on: May 22, 2011, 10:01:37 AM » |
|
Jestem laikiem pod tym względem; a wychodząc z tego założenia to nawet gdyby mi za każdym razem tłumaczyli, co dokładnie się stało, to i tak bym nie zrozumiał.  Co się dla mnie liczy - maszyna znów działa, a oni wiedzą jak sobie z nią radzić: to ich praca.
|
|
|
|