Pages: [1]
  Print  
Autor Topic: Casual czy hardcore?  (Read 2588 times)
Eldricht.
Weteran
**
Offline Offline

Wiadomości: 190



« on: December 17, 2011, 01:08:27 PM »

Na jednym z for poświęcony warhammerowi online znalazłem wątek rekrutacyjny gildii, która przenosi się do swtor.
Zastanowiło mnie określenie:
"Jesteśmy gildią hardcore gramy około 20-22+ godzin tygodniowo."

I teraz moje pytanie kiedy Waszym zdaniem kończy się casual a kiedy zaczyna się hardcore?
Huriel
GM Iron Lady ;-)
Administrator
Forum Addict
*
Offline Offline

Wiadomości: 10658


KoHaniutka


« Reply #1 on: December 17, 2011, 01:27:33 PM »

Wydaje mi się, że nie czas spędzony w grze się liczy, a to, jak go pozytkujesz. Jesli grasz 15 godzin tygodniowo, ale caly ten czas spędzasz tylko i wyłacznie a rajdach, to bym to określiła hardcorem. A możesz sobie siedzieć i po 4-5 godzin dziennie w grze, ale bawiąc się w kraft, AH, robiac questy, albo po prostu siedząc i gadając z innymi graczami - to nazwałabym to casualem.
Utumo
Lotro Officer
Super Bohater
*
Offline Offline

Wiadomości: 1320



« Reply #2 on: December 17, 2011, 02:41:36 PM »

Dokładnie jak mówi Huri.Zależy czy czas spędzony w grze to czysta technika,klepanie skilli,taktyk i strategii czy bardziej "socjalizowanie się".
Bondur
Wojownik Twierdzy
Forum Addict
*
Offline Offline

Wiadomości: 2732



« Reply #3 on: December 17, 2011, 04:19:45 PM »

Mimo wszystko czas spędzony też ma znaczenie. Czy to rajd czy klepanie na AH, czy jak mówi Utumo 'socjalizowanie się' to dalej jest czas spędzony online a nie IRL. Różni się intensywnością i pomysłem na jego spożytkowanie. Dla kogoś zabawą jest rajdowanie, bycie debeściakiem a dla drugiej osoby na samą myśl o takim graniu pojawiają się wymioty :) I odwrotnie - dla kogoś sens ma tylko rajdowanie a AH to nuda i męczący hardcore :)

Nie da się ustalić limitu godzinnego powyżej którego zaczyna się HC. W odległych czasach studenckich, kiedy uroki internetu poznawało się na zielonkawo świecących terminalach tekstowych (kto pamięta słynny szept - 'jak się z tego wychodzi' po odpaleniu vi?), nie było kafejek a  piszczące modemy w domach były równie powszechne jak uczciwi politycy, spędzenie 5h dziennie na mudowaniu to był niezauważalny epizod nie godny nawet wzmianki. Harcore zaczynał się gdzieś tak po drugiej dobie grania :) Dziś 5h dziennie to totalny hardcore bo tyle mniej więcej 'wolnego' czasu mam dziennie :)

Moim zdanie HC zaczyna się w momencie kiedy gra jest ponad realnym światem. Kiedy pod ustalone terminy rajdów, wypadów, wspólnych zabaw ingame ustawiamy nasze plany życiowe - 'oh, nie możemy dziś iść do kina bo mamy spotkanie z Sarumanem' itp :), kiedy więcej mamy do powiedzenia na temat gry w jaką gramy niż na inny temat, kiedy cierpi nasze zdrowie, nasze relacje z bliskimi - to jest hardcore :) No i oczywiście kiedy zabawa traci swój urok a zaczyna być męczącą robotą :)

Pages: [1]
  Print